• Coś więcej... HydePark
  • Czy pocałunek to zdrada?

    Tematy odbiegające od tematyki forum lub nie pasujące o żadnego innego działu na forum.

    Twoje zdanie na ten temat.

    Tak
    3
    60%
    Nie
    2
    40%
    Nie wiem
    0
    Brak głosów
     
    Liczba głosów : 5

    Czy pocałunek to zdrada?

    Postprzez Smoog » N, 11 października 2009, 23:31

    Chciałbym poznać wasze opnie. I nie chodzi tu o buziaka w policzek. Liczę na sensowne i uzasadnione odpowiedzi.
    Smoog
    Weteran PoMęsku

    Avatar użytkownika
    Administrator
     
    Posty: 2281
    Dołączył(a): Pt, 8 stycznia 2010, 19:38
    Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
    Status związku: zajęty
    Punkty reputacji: 409

    Reklama

    Reklama na forum

    Postprzez Lady » N, 11 października 2009, 23:44

    Hmmm.... osobiście mam trochę dziwnie podejście do związków (czasami zastanawiam się jak mój były facet wytrzymał ze mną tyle czasu :lol: ). Wszystko zależy od dziewczyny i od jej podejścia niektóre panny są zazdrosne nawet o to, że chłopak spojrzał na inną. Ja osobiście pewnie bym się zdrowo wkurzyła na faceta pewnie bym mu nie wybaczyła, no chyba, że przyszedłby skruszony i sam powiedział co zaszło wtedy miałby szanse na wybaczenie.



    Pytanie czy traktować to jako zdradę jest dość skomplikowane, ale ja byłabym zdolna do wybaczenia(ale nie do zapomnienia o tym :twisted: ) i w pewnym sensie była by to pewnego rodzaju zdradza i utrata jakiejś części mojego zaufania, bo w końcu podstawą związku jest zaufanie. Na pewno uważniej przyglądałabym się jego przyszłym relacjom z innymi dziewczynami.
    Lady
    Rzadko na forum

    Avatar użytkownika
    User
     
    Posty: 10
    Dołączył(a): Pt, 8 stycznia 2010, 19:38
    Punkty reputacji: 0

    Postprzez Smoog » N, 11 października 2009, 23:48

    Moim zdaniem pocałunek to już zdrada. Podobnie jak u Ciebie myślę że wybaczyłbym to dziewczynie, ale napewno bym nie zaponiał. Ni rozumiem też jak któryś z partnerów jest zazdrosny o każne spojrzenie na inną osobę, uśmiech, przyjaźń. W związku powinno być zaufanie, jeśli go nie ma to po co się wiązać?
    Smoog
    Weteran PoMęsku

    Avatar użytkownika
    Administrator
     
    Posty: 2281
    Dołączył(a): Pt, 8 stycznia 2010, 19:38
    Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
    Status związku: zajęty
    Punkty reputacji: 409

    Postprzez Lady » N, 11 października 2009, 23:58

    Ogólnie czasem się sama zastanawiam jak można być aż tak zazdrosnym, ale podam Ci przykład wczoraj siedząc w męskim gronie kumpel opowiadał o swoim dopiero co rozpoczętym związku. Związał się z jakąś dziewczyną (nie są nawet miesiąc razem) dziewczyna po pierwszej wizycie u niego w domu pokasowała mu z kompa wszystkie zdjęcia z innymi dziewczynami powygrywała masę swoich zdjęć i wstawiła na NK, a gdy on powiedział jej, że jedzie w sobotę do pracy do dyskoteki powiedziała, że jak jej nie weźmie ze sobą to ona sobie coś zrobi i cała wczorajszą imprezę laska chodziła z nim krok w krok a jak przeszedł do mnie pogadać to myślałam, że mnie dziewczyna wzrokiem zabije :lol: , więc to dopiero jest patologiczny związek gdzie ewidentnie widać brak zaufania :lol:
    Lady
    Rzadko na forum

    Avatar użytkownika
    User
     
    Posty: 10
    Dołączył(a): Pt, 8 stycznia 2010, 19:38
    Punkty reputacji: 0

    Postprzez Smoog » Pn, 12 października 2009, 00:01

    zgadzam się z tym całowicie Obrazek
    Smoog
    Weteran PoMęsku

    Avatar użytkownika
    Administrator
     
    Posty: 2281
    Dołączył(a): Pt, 8 stycznia 2010, 19:38
    Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
    Status związku: zajęty
    Punkty reputacji: 409

    Postprzez lukaszlukasz » Pn, 12 października 2009, 00:42

    Dla mnie pocałunek to już zdrada, w usta ponieważ to już nie to grzecznościowe i przyjęte w u nas w kulturze pocałunek w policzek. Każdy facet wybaczający takie coś swojej dziewczynie i na odwrót to lipa dla mnie są zasady w związku ze (przytulanie całowanie, czulenie i inne namacalne czułości) są tylko moje i doroty, ponieważ po to jest miłość aby być we dwoje a nie tu tam i ówdzie. W związku powinny być zasady (zdrowe) i reguły np ide na piwo z kumplami mowie gdzie i kiedy wrócę, na imprezy całonocne proste ze nie idę sam dlaczego ponieważ zabawa całonocna bez ukochanej osoby równoznaczna jest z tym ze lepiej bawię sie bez niej np. A piwo moje z kumplami czy doroty babsie wieczór w barze (pubie) to co innego niż cało nocna impreza niech ktoś napisze ze jest inaczej.
    lukaszlukasz
    Czasami na forum

    Avatar użytkownika
    User
     
    Posty: 54
    Dołączył(a): Pt, 8 stycznia 2010, 19:38
    Punkty reputacji: 0

    Postprzez Lady » Pn, 12 października 2009, 12:09

    Łukasz hmm... ja mam chyba zdecydowanie inne podejście do związków niż każdy normalny człowiek. Nienawidzę czułości, nawet będąc z A. od razu mu powiedziałam, że nie lubię chodzić na imprezy i jeżeli lubi to niech na nie nadal chodzi, sama go nawet zachęcałam do chodzenia na imprezy, bo nie chciałam by zmieniał swoje dotychczasowe upodobania tylko ze względu na to, że był ze mną. Fakt, że cały nasz związek był wyjątkowo dziwny, ale wspominam go mile (no dobra może nie cały, ale jakąś jego część tak wspominam). Hmm... niektórzy jak kogoś poznają i są razem to zapraszają go do domu przedstawiają rodzicom, znajomym i wprowadzają go w te grono, a ja hmm... powiedziałam mojej mamie, że jestem z nim poznała go, ale nie miała zbyt często okazji by bliżej go poznać ( w sumie to wcale nie miała okazji), nie chciałam go zbytnio wprowadzać do mojego życia, bo (cóż ujawnia się teraz prawdziwa pesymistka ze mnie) chciałam mieć coś odrębnego coś tylko mojego a do tego nie chciałam sytuacji by on poznał bliżej moich znajomych, bo nie chciałam by była później taka sytuacja, że on zaprzyjaźnił się z nimi a w momencie rozstania kontakty te byłyby utrudnione i niezręczne, bo w momencie rozstania miałam moich znajomych tylko dla siebie i mogłam się im wypłakać i opowiedzieć wszystko co mnie bolało bez obawy, że oni mu powiedzą coś, ale, że będą czuli się niezręcznie wysłuchując moich żalów i jego.
    Lady
    Rzadko na forum

    Avatar użytkownika
    User
     
    Posty: 10
    Dołączył(a): Pt, 8 stycznia 2010, 19:38
    Punkty reputacji: 0

    Postprzez Smoog » Pn, 12 października 2009, 19:20

    </span><table width="90%" cellspacing="1" cellpadding="3" border="0" align="center"><tr> <td><span class="genmed"><b>Lady napisał:</b></span></td> </tr> <tr> <td class="quote"> Hmm... niektórzy jak kogoś poznają i są razem to zapraszają go do domu przedstawiają rodzicom, znajomym i wprowadzają go w te grono</td> </tr></table><span class="postbody">

    no weź to przesada już :d ja jak jest okazja przypadkiem to powiem rodzicom, że mam dziewczynę, a jak nie to nie... moje życie moja sprawa, oni mają swoje i też się nie mieszam Obrazek
    Smoog
    Weteran PoMęsku

    Avatar użytkownika
    Administrator
     
    Posty: 2281
    Dołączył(a): Pt, 8 stycznia 2010, 19:38
    Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
    Status związku: zajęty
    Punkty reputacji: 409

    Postprzez Javor » Pn, 12 października 2009, 19:27

    Sądzę,że nie. No bez przesady ! Obrazek Ja swoją dziewczynę przedstawiłem rodzicom,ale chyba się za bardzo pospieszyłem, bo po 8 miesiącach mamy do siebie raczej dalej niż bliżej.
    Javor
    Rzadko na forum

    Avatar użytkownika
    User
     
    Posty: 32
    Dołączył(a): Pt, 8 stycznia 2010, 19:38
    Punkty reputacji: 0

    Postprzez Smoog » Pn, 12 października 2009, 21:55

    to chyba jeszcze zależy ile mamy lat, ja swoją żonę przyszłą pewnie przedstawię rodzicom Obrazek ale dziewczyne to tak jak wyjdzie Obrazek
    Smoog
    Weteran PoMęsku

    Avatar użytkownika
    Administrator
     
    Posty: 2281
    Dołączył(a): Pt, 8 stycznia 2010, 19:38
    Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
    Status związku: zajęty
    Punkty reputacji: 409

    Postprzez Lady » Pn, 12 października 2009, 22:07

    Hmm... a ja nie przedstawię męża rodzicom, bo na razie nie mam zamiaru brać ślubu jakoś mi się to nie podoba zdecydowanie odpowiada mi związek bez zobowiązań
    Lady
    Rzadko na forum

    Avatar użytkownika
    User
     
    Posty: 10
    Dołączył(a): Pt, 8 stycznia 2010, 19:38
    Punkty reputacji: 0

    Postprzez Smoog » Pn, 12 października 2009, 22:18

    no wiesz sądze że tak koło 25-tki zmieniesz zdanie, podobnie jak ja, ale narazie nie sięgam tak daleko Obrazek
    Smoog
    Weteran PoMęsku

    Avatar użytkownika
    Administrator
     
    Posty: 2281
    Dołączył(a): Pt, 8 stycznia 2010, 19:38
    Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
    Status związku: zajęty
    Punkty reputacji: 409

    Postprzez Lady » Pn, 12 października 2009, 22:23

    Ja po prostu jestem ogólnie na nie małżeństwu dla mnie to tylko zbędny papierek bez niego też można żyć
    Lady
    Rzadko na forum

    Avatar użytkownika
    User
     
    Posty: 10
    Dołączył(a): Pt, 8 stycznia 2010, 19:38
    Punkty reputacji: 0

    Postprzez Biunia » Śr, 14 października 2009, 16:05

    Według mnie to trochę zdrada. Chłopak dostał by ode mnie w twarz ale myślę ze dałabym mu drugą szansę . No chyba ze był by ten pocałunek namiętny to juz by bylo gorzej z zapomnieniem i wybaczeniem ale drugą szanse by chyba dostał... Mowie chyba bo nie byłam nigdy w takiej sytuacji.
    Biunia
    Czasami na forum

    Avatar użytkownika
    User
     
    Posty: 78
    Dołączył(a): Pt, 8 stycznia 2010, 19:38
    Lokalizacja: Piła
    Punkty reputacji: 0

    Re: Czy pocałunek to zdrada?

    Postprzez Mikardiona » So, 27 marca 2010, 22:49

    To jest zdrada:/ niestety potem to prowadzi do innych rzeczy:/ :/ :/ czasem ponosi i potem wszystko się komplikuje ....
    Zdrada to zdrada...jeżeli ktoś zdradzi raz to prawdopodobnie zrobi to i drugi :/
    Mikardiona
    Często na forum

    Avatar użytkownika
    User
     
    Posty: 137
    Dołączył(a): Cz, 4 listopada 2010, 20:46
    Punkty reputacji: 0


    Powrót do HydePark



     


    • Podobne tematy
      Odpowiedzi
      Wyświetlone
      Ostatni post

    Kto przegląda forum

    Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

    • Reklama