• LifeStyle Podróże
  • Podróż na stopa

    Najciekawsze zakątki świata. Ciekawe miejsca na wczasy i wypoczynek.

    Podróż na stopa

    Postprzez magdalenka156 » Śr, 14 lipca 2010, 10:25

    Zdarzyło Wam się kiedyś? Nie boicie się o zagrożenie ze strony nieznajomego kierowcy? A może mieliście jakąś przygodę z tym związaną?
    Królowa swojego losu, księżniczka własnej bajki.
    magdalenka156
    Stały użytkownik

    Avatar użytkownika
    User
     
    Posty: 244
    Dołączył(a): Pn, 5 lipca 2010, 14:38
    Punkty reputacji: 0

    Reklama

    Reklama na forum

    Re: Podróż na stopa

    Postprzez Kamil » Śr, 14 lipca 2010, 13:01

    Nie zdarzyło mi sie.
    Mysle tez ze nie bedzie sytuacji dzieki ktorej mialoby sie zdarzyc
    Kamil
    Rzadko na forum

    Avatar użytkownika
    User
     
    Posty: 23
    Dołączył(a): So, 10 lipca 2010, 16:51
    Mój automibil: Ford fiesta
    Punkty reputacji: 0

    Re: Podróż na stopa

    Postprzez lukkas » Śr, 21 lipca 2010, 15:40

    Raz się zdarzyło nie było źle bo miła pani mnie wiozła.
    lukkas
    Czasami na forum

    Avatar użytkownika
    User
     
    Posty: 98
    Dołączył(a): Śr, 21 lipca 2010, 14:36
    Punkty reputacji: 0

    Podróż na stopa

    Postprzez arturro » Cz, 26 sierpnia 2010, 15:13

    Oj zdarzalo mi sie jak bylem mlody i zbuntowany i sie po roznych festiwalach rozbijalem, generalnie nie mialem nigdy zadnej niemilej przygody, wrecz przeciwnie wiekszosc ludzi, ktorych poznalem w ten sposob byla sympatyczna i otwarta ;)
    arturro
    Rzadko na forum

    Avatar użytkownika
    User
     
    Posty: 10
    Dołączył(a): Cz, 26 sierpnia 2010, 14:53
    Punkty reputacji: 0

    Podróż na stopa

    Postprzez Przemo » So, 28 sierpnia 2010, 08:34

    Ja nie miałem takiej okazji, chociaż raz taka babka mnie chciała wziaźć z kumpel byłem to jak jechaliśmy 15 minut później autobusem to leżała w rowie..
    Polecamy wszystkim darmowe Ogłoszenia Jasło
    Przemo
    Stały użytkownik

    Avatar użytkownika
    User
     
    Posty: 249
    Dołączył(a): N, 20 czerwca 2010, 21:37
    Lokalizacja: Jasło
    Mój automibil: brak
    Status związku: zajęty
    Punkty reputacji: 0

    Podróż na stopa

    Postprzez lanswchmurach » Pn, 30 sierpnia 2010, 19:30

    Przemo, to miałeś szczęście.
    Ja właśnie bałabym się, nigdy nie jechałam i mam nadzieję że nie będę nigdy zmuszona jechać na stopa
    lanswchmurach
    Rzadko na forum

    Avatar użytkownika
    User
     
    Posty: 18
    Dołączył(a): Pn, 3 maja 2010, 15:08
    Punkty reputacji: 0

    Podróż na stopa

    Postprzez Przemo » Śr, 1 września 2010, 17:09

    Coś mnie wtedy tknęło i mówię koledze " wiesz co poczekamy na autobus" i dobrze zrobiliśmy :P
    Polecamy wszystkim darmowe Ogłoszenia Jasło
    Przemo
    Stały użytkownik

    Avatar użytkownika
    User
     
    Posty: 249
    Dołączył(a): N, 20 czerwca 2010, 21:37
    Lokalizacja: Jasło
    Mój automibil: brak
    Status związku: zajęty
    Punkty reputacji: 0

    Podróż na stopa

    Postprzez Adagros » So, 25 grudnia 2010, 00:08

    Ja mam fajną historię z tym związaną. Kiedyś w gimnazjum wraz z dwoma kumplami zdecydowaliśmy, że idziemy na wagary mieliśmy 15 km do domu bo to wiejska szkoła i autobus nas dowozil. Więc poszliśmy, po drodze kupiliśmy sobie po dwa piwa. Idąc cały czas machaliśmy żeby ktoś nam się zatrzymał dopiero po jakichś 5km drogi zatrzymał nam się maluch z trzema ziomkami w środku. Byli pijani oprócz kierowcy. A więc siedzieliśmy z tyłu w czterech, myślałem, że flaki wypluje a muzyka wyła tak mocno, że się szyby trzęsły ;D Ach te czasy z gimnazjum...
    "Co masz zrobić jutro zrób dzisiaj, co masz do zrobienia dzisiaj zrób teraz".
    Adagros
    Weteran PoMęsku

    Avatar użytkownika
    Zasłuzony
     
    Posty: 840
    Dołączył(a): Wt, 21 grudnia 2010, 13:50
    Lokalizacja: Grudziądz
    Punkty reputacji: 56

    Podróż na stopa

    Postprzez Polanosiu » So, 25 grudnia 2010, 01:06

    Raz korzystałem z auto stopa i chyba więcej tego nie zrobię, wracałem z kolegą z nad jeziora, do przystanku mieliśmy ok 2-3 km, jakiś pan się zatrzymał i zaproponował że podwiezie nas,odwiózł nas do centrum miasta, po drodze dziwnie się zachowywał,tak jak by mu się mój kolega spodobał,chciał nas odwieść pod dom powiedzieliśmy mu że nie będziemy go fatygować a on odparł " to żadna fatyga to przyjemność", grzecznie odmówiliśmy, a na koniec gdy wysiadaliśmy z auta zapytał czy damy mu swoje nr bo chętnie by nas na pizze zabrał....
    Polanosiu
    Weteran PoMęsku

    Avatar użytkownika
    Moderator
     
    Posty: 693
    Dołączył(a): N, 17 października 2010, 15:28
    Lokalizacja: Konin
    Mój automibil: Fiat Stilo
    Status związku: zajęty
    Punkty reputacji: 111


    Powrót do Podróże



    Kto przegląda forum

    Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

    • Reklama
    cron