PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Wczoraj
  2. gerwa

    Budowa domu?

    Osobiście nie zdecydowałbym się na gotowy projekt. Wiem, że budowa domu to ogromny koszt, ale lepiej zbudować go pod siebie, mi budowa zajęła sporo czasu, ale teraz jak już mieszkam niczego nie żałuje. Chwalę sobie przede wszystkim wentylację do której namawiała mnie żona. Fakt, faktem jakość powietrza jest zdecydowanie lepsza. U nas tym tematem zajęła się firma brawent, gdyby ktoś kiedyś z Was potrzebował firmy godnej polecenia od wentylacji oto i link do ich strony: http://brawent.pl/ . My wentylację doceniamy przez cały rok, a zwłaszcza zimą.
  3. Ostatni tydzień
  4. balin

    Go solo.

    To może Gruzja. Ja kiedyś się wybiorę. Fajny kanał coś tam dziewczyny opowiadają
  5. Kurt

    Go solo.

    Na youtube pełno masz tego.
  6. Czarownica

    Go solo.

    Witam wszystkich Ze względu na wakacyjny klimat, postanowiłam podjąć temat podróżowania w pojedynkę. Szukam inspiracji na dwutygodniowy wypad w grudniu i najprawdopodobniej wybiorę się sama. Wiem, że mamy dopiero lipiec i mogła bym sobie odpuścić planowanie do października...ale może dzięki temu że ktoś z Was mnie zainspiruje, napisze o swojej samotnej podróży w jakiś ciekawy zakątek świata- szybciej podejmę decyzję i zyskam na bilecie lotniczym. Chętnie wysłucham Waszych doświadczeń związanych z samotnymi wyprawami, zarówno tymi mniejszymi jak i dużymi, chociaż nie ukrywam, że najbardziej ciągnie mnie w jakieś pozaeuropejskie miejsce. Dawajcie znać
  7. kobieta25

    problem z facetem

    O rany, następna. Co wy macie z tym usuwaniem konta? ANONIMOWEGO konta z jakiegoś niszowego forum? Nie macie już większych zmartwień czy to tak dla atencji? Najpierw Trocki zrobił całą operę mydlaną na ten temat, Krovitz ponoć też jakieś cyrki odwalał a teraz Ty? Może po prostu tu nie zaglądaj i śpij spokojnie? Uprzednio usuń prywatne zdjęcie i już. Sama pisałaś, że najprostsze rozwiązania są najlepsze. Naprawdę nie wiem w czym macie problem z tymi kontami. Mi jak się coś nie podoba czy nudzi to nie zaglądam i tyle. A co do tematu - myślę, że źle zrozumieliście autorkę. Moim zdaniem jej nie chodzi o to, że facet ma ją utrzymywać czy za nia płacić dlatego, ze zarabia więcej. Ona zastanawia się czy wykłócanie się o 50 zł przy dobrych zarobkach to normalna sprawa i kto tu zwariował - ona czy on.
  8. kobieta25

    Syndrom DDA

    A widzisz, problem polega na tym, że DDA jest zaburzeniem emocjonalnym tj. chorobą, jak nerwica czy depresja a nie wymówką aby czegoś nie robić. A w rodzinach dysfunkcyjnych dzieci wypracowują sobie jakiś schemat zachowań i sęk w tym, że jako dorośli nie mogą (czy raczej - trudno im) z tego schematu wyjść. (Ale to nie znaczy, ze nie próbują.) Do tego jakże uroczy pakiet przekonań wpojonych przez toksycznego rodzica, jak zaburzone postrzeganie własnej postaci ( niskie poczucie wartości, brak wiary we własne możliwosci, porównywanie się z innym). A jak do tego dodamy totalny brak wsparcia (rodziny/partnera/przyjaciół) to mamy właśnie takiego dorosłego człowieka, który zachowuje się jak dziecko - boi sie wziąć odpowiedzialność za siebie samego czy kogoś np. żonę/dziecko, myśli że na miłość musi zapracować, że jest gorszy od innych cokolwiek by nie zrobił, marzy żeby ktoś go pochwalił, ale jednocześnie boi się głębszych relacji bo boi sie zranienia itp Oczywiście piszę tak ogólnie, ale u autora widać jak na dłoni, że ma problem i się miota. I nie to, że go tłumaczę ale ja nie oceniałabym go aż tak surowo. Świat teraz jest taki, że trzeba rozpychać się łokciami, mieć dużo wiary w siebie, więc jak ktoś tego nie ma to automatycznie jest mu trudniej. A tu widać, że chłopak dorosły a izoluje się od świata, chce by tato go wreszcie pochwalił/był dumny, porównuje się z otoczeniem itp. Autorze, nie obraź się ale myślę, że masz identyczny problem jak Twój tato. Tyle, że on ucieka w alkohol a Ty w gry. Inna forma, ale mechanizm ten sam - uzależnienie. I on i Ty nie potraficie "na trzeźwo"/"w realu" konfrontować się ze światem, wybieracie ucieczkę. I poznanie dziewczyny nie rozwiąże magicznie Twoich problemów, to tak nie działa. A Ty idziesz w złym kierunku. Powinieneś najpierw stanąć na nogi, poczuć się lepiej sam ze sobą, bo inaczej nie stworzysz stabilnego i szczęśliwego związku z kimś innym. Tiril wspomniała o leczeniu i myślę, że terapia byłaby dobrym pomysłem, w końcu DDA to zaburzenie. Choć ja akurat do lekarzy tego typu specjalności mam duuuuży dystans i prawdę pisząc uważam ich za konowałów, no ale może Ty będziesz miał więcej szczęścia? I tak bez sensu wydajesz parę stów miesięcznie więc nic nie szkodzi spróbować. Poza leczeniem myślę, że powinieneś wyrzucić komputer i wyprowadzić się z domu. Uciekasz w gry, bo tak najłatwiej, więc wyłącz komputer ale tak na stałe. Zostaw sobie jakiś niewielki transfer w telefonie do przejrzenia sm czy wiadomości. Ale tylko tyle. Zobaczysz, jak dobrze Ci to zrobi. Juz po paru godzinach zaskoczy Cię Twoja własna kreatywność i choćby z nudów staniesz się innym człowiekiem ;) Z pewnością nie będziesz leżał kilka dni patrząc w sufit, a pewnie pójdziesz na spacer czy na siłkę, odwiedzisz starego kumpla, coś poczytasz itp. I o to chodzi! Internet/komputer jest takim samym złodziejem czasu jak TV. Zrób sobie reset. Co do wyprowadzki. Uwierz mi, wiem jak ciężko odciąć się na amen od toksycznej rodziny, ale skoro domowa sytuacja cię wykańcza powinieneś się wyprowadzić. Może poszukaj pokoju z ludźmi w Twoim wieku? Tak jak to robią studenci? Zobaczysz jak będzie fajnie. Odżyjesz. Może kogoś poznasz, w REALU? Bo te wszystkie portale są raczej dla desperatów i wcale nie dziwi mnie, ze trudno Ci tam kogoś poznać. Zresztą jak napisałam wyżej - moim zdaniem powinieneś zacząć od ogarnięcia siebie i swoich spraw a nie od szukania dziewczyny. Ta się pojawi w odpowiednim momencie. I tak jak napisał Balin -pamietaj, że nie tylko Ty masz problemy czy pod górkę. O rany, 23 lata no prawdziwy dziadek z Ciebie ;) Daj spokój a kumplom trzeba współczuć a nie zazdrościć - śluby i dzieci w tym wieku? Toż to zbrodnia w biały dzień. Takie rzeczy są fajne, ale nie dla tak młodych ludzi... Ok 30stki połowa z nich będzie rozwodnikami. Jest czego zazdrościć, faktycznie....
  9. balin

    Balinowy kącik muzyczny

  10. Tiril

    Syndrom DDA

    Okej, ja nie rozumiem w czym problem. Skoro rzuciła Cię dziewczyna - szukaj kolejnej. Zamiast przesiadywać w komu przed komputerem, rusz się gdzieś. Miłość nie zapuka sama do twoich drzwi. Wybuchy agresji podczas grania? Nie graj. Idź rozładować emocje na siłowni, idź pobiegaj. Zamiast wydawać pieniądze na kolejne bonusy w grach zainwestuj w pomoc specjalisty, jeśli myślisz, że to Ci pomoże. Podejrzewam, że na regularne wizyty u lekarza wydasz mniej niż na gry. Ojciec alkoholik? Pracujesz - wyprowadź się, wynajmij coś sobie. Nie chcesz zostawiać mamy samej? Weź ją ze sobą! Wybacz, ale rozwiązania Twoich problemów są łatwiejsze niż Ci się wydaje, musisz się tylko pozbyć tej dziwnej bierności i tak jak wspominał balin - tendencji do usprawiedliwiania tego, że nic nie robisz ze swoim życiem.
  11. ciekawski88

    rejestrator jazdy - kamerka - co wybrać ?

    i jakie urządzenia kupiliście??
  12. Tiril

    Związek z kokietką

    Sprawa może też inaczej wyglądać. Może ona jest po prostu miła, a przy tym nie lubi siedzieć w domu? Kilkukrotnie spotkałam się z tym, że faceci mylą naszą chęć bycia miłą z flirtem. Może właśnie tak jest w tej sytuacji? Trudno to określić nie znając dziewczyny, ale wydaje mi się autorze, że robisz z igły widły. Mój facet też mnie doprowadzał do szału na początku związku jak zagadywał obce kobiety np. w sklepie, bo chciał być miły, albo mnie zdenerwować, zależnie od danej chwili 😜 Teraz już tylko stoję, patrzę i przewracam oczami, bo wiem, że nie ma złych intencji To, że ma jakieś życie poza związkiem to chyba też dobrze, co? Jakby zamknęła się w domu to narzekałbyś, że nigdzie nie wychodzi. Ten mam kilku kolegów, z którymi regularnie piszę, co nie oznacza, że chciałabym z nimi stworzyć związek, czy zostawić mojego dla któregoś z nich. Moim zdaniem powinieneś wyluzować zamiast martwić się na zapas i tworzyć sztuczne problemy, które podobno są domeną kobiet.
  13. Tiril

    problem z facetem

    Cześć i czołem, też wróciłam, aczkolwiek nie wiem czy to dobry pomysł, ale jak od roku się nie mogę doprosić usunięcia konta no to jestem widocznie skazana na Was Co do tematu - rozumiem, że nie masz pieniędzy, jak to większość studentów. Też miałam ten problem, ale główna zasada, jaką powinnaś się kierować to "dobry zwyczaj nie pożyczaj". Mój facet też zarabiał (i w sumie nadal zarabia) dużo więcej niż ja, a mimo to nie mieliśmy spięć w kwestii finansowej. Zawsze powtarzał (i nadal powtarza), że jak mi będzie brakować pieniędzy to mam mu powiedzieć, aczkolwiek po tylu latach chyba się przyzwyczaił, że choćbym miała głodować to nie wezmę od niego kasy. Zawsze jak wychodziliśmy na obiad to on płacił i powtarzał, że kiedyś ja postawię. Pomimo tego, że od tego czasu odbiłam się od studenckiego dna, nadal nie pozwala mi w takich sytuacjach płacić. Mamy raczej luźny stosunek do pieniądza. Zazwyczaj robimy większe zakupy raz w tygodniu i wtedy on płaci. Jak jestem blisko miejsca, w którym można kupić dobre mięso/warzywa/cokolwiek innego to ja płacę i żadne żadnemu tego nie wypomina ani nie żąda zwrotu gotówki. Zdarza się, że weźmie za mało pieniędzy i mu dokładam, ale raczej wszystko na luzie, bez późniejszego wypominania i doliczania do rachunku. Ale to może z nami jest coś nie tak, a ja jednak za bardzo staram się być niezależna finansowo - nie wiem, nie znam się, zarobiona jestem PS. Miło Was widzieć, Robaczki 🖤🖤🖤
  14. Czarownica

    potrzebuję normalnego poglądu i opinii.

    No to super Spokojnie i na luzie...i jeszcze On inicjuje kontakt. Bardzo fajnie! Oczywiście, że tak może być, super że przyjęłaś Jego propozycję. Nie chodzi też o to, żeby iść w drugą skrajność i nagle odrzucać wszystkie możliwości kontaktu. Chodzi właśnie o to, żeby "po prostu chciał" a nie żeby "czuł powinność bo ktoś coś na nim wymusza". Będzie super, jeżeli uda Ci się pozostać w punkcie tego z Złotego Środka, który już powoli podłapujesz. Tylko nie podpalaj się za bardzo. To wciąż nie jest stabilna relacja i jeszcze na pewno wiele się zadzieje na tym polu, jeżeli będziesz chciała to ciągnąć. Pamiętaj, że wciąż może z tego wyniknąć kupa.
  15. Keliwa women

    potrzebuję normalnego poglądu i opinii.

    no wlasnie to juz bylo i on sie odsunął. Ja nie będę nic robiła typu "ja mu pomoge" nie będę go ratowała. Ale chyba jakis kontakt i spotykanie moze być tak na luzie na spokojnje? czy lepiej nie? Bo szczerze powiem przyjechał do mnie nad morze tak w odwiedziny. Co mnie bardzo mocno zdziwiło. Sam z siebie. Po prostu chciał. Wiedział gdzie jestem. napisalm mu zapraszam. Tylko tyle. A jak cos rozmawialismy o zachodzie czy tam wschodzie ble ble takie tam... ze razem i w ogóle. To mi napisał " wszytko przed nami"
  16. Czarownica

    potrzebuję normalnego poglądu i opinii.

    Ty nic nie możesz z tym zrobić. On się musi najpierw sam ogarnąć, nie można stworzyć szczęśliwego związku, gdy się ma problemy ze sobą. Nawet gdybyś była najukochańszą, najpiękniejszą i najzabawniejszą kobietą na świecie- nic nie wskórasz. Ja wiem, że w Tobie budzi się instynkt macierzyński pod tytułem: "Muszę się Nim zaopiekować, bo sobie nie poradzi sam, Nieboga!", i koniecznie chciałabyś COŚ zrobić, COŚ przyśpieszyć, COŚ powiedzieć, żeby działało...ale niestety Możesz go tylko wkurzyć i dodatkowo przytłoczyć. Zamiast martwić się jedną babą którą zostawił, będzie musiał toczyć wojnę na drugim froncie.
  17. Wcześniejsza
  18. Keliwa women

    potrzebuję normalnego poglądu i opinii.

    On jej dla mnie nie zostawił. U nich juz wczesniej nie grało i to mocno. Jakies 2 lata sie tak sypalo. Być może byłam tylko takim bodźcem tdoo rozjejscia sie totalnego. Siedzieli na mieliznie juz sporo czasu. Wiem to nie tylko od niego. Fakt też myślałam o tym. Też myślę. Wszytkie opcje. Opcja typu kolejny problem tez jest brana na świecznik. Wszytko jest na uwadze. Narazie mamy kontakt. Widzieliśmy się, jest dystans. Powiedziałam mu wszytko. Caly czas sie zastanawiam co z tym zarobić. Ma rozjechaną głowę i to widać. 😕 Mocno rozjechaną.
  19. balin

    Balinowy kącik muzyczny

  20. balin

    Syndrom DDA

    Rozumiem rodzinne bagno. Ale widzę u Ciebie skłonność do usprawiedliwiania tego jak jest. Zawsze można poszukać jakieś wymówki. Ale to kompletnie nic nie daje. Trzeba odciąć się od sytuacji domowej. Zacząć rozwijać się. Ale nic na siłę. Tak jak to robisz w grach. Nie jesteś w tym mocny i trzeba się z tym pogodzić. Ja tez nie jestem mocny w grach komputerowych i jakoś nie powoduje to u mnie frustracji. Trzeba szukać tego co lubisz i to rozwijać. I nie jest powiedziane, że musisz być w tym najlepszy. Przecież od kogoś, trzeba się uczyć. W życiu ważny jest balans i luz. Jeżeli się szarpiesz, rzucasz, robisz coś na siłę - to jesteś nieatrakcyjny. I jeszcze jedna rzecz. Nie myśl, że tylko Ty masz ciężko i masz tam jakieś zaszłości w swoim życiu. Każdy tak ma.
  21. Piter996

    Syndrom DDA

    Zaczynając od początku 3 lata temu rzuciła mnie dziewczyna choć nie wiem czy mogę ją tak nazwać bo byliśmy ze sobą raptem kilka tygodni od tego czasu nie mogę nikogo znaleźć mam 23 lata a moi znajomi biorą śluby, mają dzieci. Założyłem konta na kilku portalach randkowych nawet tych zagranicznych i nic w cale się nie dziwie bo teraz nawet nie potrafię rozmawiać z kobietami i szybko się peszę na widok dziewczyny. Od 2 lat pracuje 90% wolnego czasu i pustkę zastępuje uzależnieniem od gier komputerowych w dni wolne grając nawet po 12 godzin często kupuje tzw. bonusy miesięcznie wydając na nie kilku stówek. Często przegrywam w tych grach mimo kupowania ulepszeń i z tego powodu miewam wybuchy agresji ponieważ wydaje mi się ze będę lepszy od innych lecz nadal nie jestem i raczej nie będę. Dołuje się z dnia na dzień ojca alkusa raczej to nie obchodzi bo jestem jedyną osobą w domu która postawi mu się gdy wydziera się na matkę często wyzywając ją od najgorszych nawet starszy brat nigdy nie interweniował gdy prawie się pobiliśmy :/. Ojciec mimo tego więcej dobrego widzi w sąsiadach niż własnych synach często żałuje ze się w ogóle urodziłem
  22. Czarownica

    potrzebuję normalnego poglądu i opinii.

    Przepraszam za te osobiste wtrącenie ale tak swoja drogą, to chyba bym miała problem żeby zaufać kolesiowi który zostawił jedną babę dla drugiej, nawet gdybym to ja miała być tą na wygranej pozycji. Ciężko by mi było opędzić się od myśli, że za parę lat to ja mogę zostać postawiona po drugiej stronie barykady. Wiem, że człowiek to nie robot i nie musi zawsze działać wedle ustalonego schematu ale pozostałby we mnie mimo wszystko jakiś taki...niesmak
  23. kobieta25

    Oceń utwór poprzednika

    A co myślicie o tym, ponoć hit wśród licealistów i hula na każdej 18stce: https://www.youtube.com/watch?v=pImrABc4s58 Często słyszę go też wszędzie tam gdzie jest młodzież - w parku czy z okien blokowych mieszkań aż mi samej wkońcu wpadło w ucho
  24. kobieta25

    Balinowy kącik muzyczny

    Mi też się nie podoba, ale jak piszesz - rzecz gustu Ta jest fajna : .... i taka inspirująca Fajne takie zabawy, kiedyś napewno wypróbuję!
  25. kobieta25

    Związek z kokietką

    Autorze, myślę, że główną przyczyną wszelakich psychicznych nieszczęść jakie funduje sobie człowiek to albo tkwienie w przeszłości albo zamartwianie się przyszłością. Tymczasem najważniejszy powinien być dzień dzisiejszy Związałeś się z kobietą. Jest super, ona jest z Tobą (i sama tego chce, bo przecież łańcuchem jej nie przywiązałeś?), podoba Ci się, no bomba. I zamiast się tym cieszyć, korzystać, rozwijać ten związek Ty już kreślisz sobie w głowie pesymistyczne scenariusze co MOZE się wydarzyć. MOZE ale nie musi. Ona jest jaka jest. Taką sobie wybrałeś to taką masz. I wiesz, jak będziesz się tak zamartwiał przyszłością, wmawiał jej coś czego nie ma, lub coś co się moze zdarzyć ale nie zdarzyło to ona odejdzie nie dlatego, ze ma powodzenie i jest kokietką tylko dlatego, że będzie miała dosyć Twojej zazdrości. A Ty będziesz wielce zdziwiony. Nie możesz po prostu skupić się na tym co jest TERAZ? Przecież jak ona zechce odejść to odejdzie i bez Twojego trucia, scen zazdrości i wymyślania scenariuszy..
  26. Keliwa women

    potrzebuję normalnego poglądu i opinii.

    i Ty masz racje co mam powoedziec, ze nie. Nie wiem czemu sie pakuje w takie akcje. Fakt faktem gosc ta dziewczynę zostawił. Mialo być ok. a wyszlo jakoś tak jak wyszlo. Tutaj mu powiedzialam, ze nie chce tego tak ciagnac wiec moze to byl jakis postep. W poprzednich nie robiłam tego. im bardziej trudny tym chyba fajniejszy ale to boli fakt baaaardzo boli. Najbardziej chyba to ze zostawil ja bo nie chciał z nia byc a pozniej mnie gdzies odpuscil. Nie do konca ale odpuscil.
  27. kobieta25

    potrzebuję normalnego poglądu i opinii.

    Otóż to! Popieram w 100% to co napisałeś. @Keliwa women kobietko droga! Co Ty znowu wyczyniasz? W profilu masz wpisane 35 lat, masz dziecko a umysł 16latki... Do tego chyba kochasz kłopoty i takie kłopotliwe znajomości, bo jeden Twój temat dotyczył "ciężkiego przypadku" w drugim gość zapadł ci się pod ziemię a w tym bierzesz się za faceta który jest w związku? I po przejściach z poprzednimi amantami naprawdę nie pomyślałaś, że z tym obecnym będą tylko kłopoty, nóż w plecy, łzawe oczy, smarki po pachy i krwawiące serduszko? No weź... Kochana zapamiętaj jedno - facet zajęty nie jest dla Ciebie i nie ma tu żadnej taryfy ulgowej. Trzymaj się tego twardo. Bo jak nie, zawsze będziesz miała tego typu rozterki. Naucz się w końcu, ze tak to działa - Zajęty=kłopoty i smarkanie po nocy w poduchę. A w międzyczasie zastanów się co sprawia, że uwielbiasz kłopoty i tak ochoczo, z jakże zabójczą konsekwencją wyszukujesz sobie tylko takich facetów, od których otrzymujesz tylko ból i gorycz. Gdzieś w Tobie jest trybik, który nie działa prawidłowo i nie bierzesz pod uwagę normalnych mężczyzn. Może trochę szorstko to wszystko napisałam, ale widzę, że wciąż popełniasz te same błędy jeśli chodzi o relacje damsko-męskie... Aż przykro się czyta. I doprawdy nie rozumiem dlaczego? Wiadomo, że nie zawsze ma się szczęście aby trafić od razu na tego jedynego ale miałaś już kilka znajomości, a mimo to ty się jeszcze nad tym gościem zastanawiasz... Wiedząc już na starcie, że jest z kimś. No błagam cię... Kobitko ;)
  28. Keliwa women

    potrzebuję normalnego poglądu i opinii.

    ooo do ostatniego watku napisalam czy moze mu podeslac namiar na dobrego psychoterapeute. Ok. w niedziele sie pomylilam i wysalalam mu zyczenia urodzinowe zamiast do brata. odpisal mi na drugi dzien staral sie zabawnie odpisał "dziękuję:) " wiec kontaktu nie zerwał. No dobrze posłucham Ciebie nie bede mu męczyć narazie gitary. narazie id dwoch tygodni jest kiepski kontakt. Poczekam. bede pisała jak wyglada sytuacja. Dziękuje
  1. Pokaż więcej elementów aktywności