PoMesku.org.pl

Aby móc wypowiadać się na forum należy założyć konto. Jest to w pełni bezpłatne. Dołącz do naszej społeczności już dziś.

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą oceną od 23.09.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. 4 punkty
    kobieta25

    Faceci pomóżcie... czy to już koniec?

    Może znów wyjdę na zimną i bezduszną ale co Ty chcesz zapominać droga autorko? Że raz byliście na zakupach? Nie rozczulaj się tak nad sobą. Tak jak pisałam - za krótko się znacie aby on był Ci coś winien. Usteczka Cię pociesza, ale to typowo babskie gadanie, które (jak widzę) tylko niepotrzebnie Cię nakręca a nie uspokaja i otrzeźwia. Z racji wieku i nieudanej poprzedniej relacji Ty wcale nie płaczesz za tym gościem tylko nad sobą - "Ojoj, znów mnie nie chciał, zostane starą panna", "ojoj wszyscy kogoś maja a ja nie" i inne tego typu bzdury. Co Ty o nim wiesz, po 2 tygodniach, żeby tak płakać? Chyba, tyle, że był np. nieziemsko przystojny No i nie wiem czemuś tam się uczepiła tego jednego sms, że niby to przez to, facet zamilkł. A może już przed wekendem mu się coś nie podobało? Może wyczuł Twoje parcie na związek? Przyczyn może być wiele. Nie siedzisz w jego głowie więc zastanawianie się nad tym nie ma sensu. Zapominanie też nie, bo nie masz nawet czego. On nie zrobił Ci nic zlego, niczego nie obiecał (a nawet jesli to po 2 tyg powinnaś mieć do tego dystans) więc nie zachowuj się jak nastolatka. Było miło? No to fajnie. I tego sie trzymaj. Ale bez dorabiania ideologii czy zachowywania się jak cierpiętnica po 20 latach małżeństwa. To nie był związek i (jak pisałam) na tym etapie - facet nie jest Ci nic winien (choć nie zdziwiłabym się, jesli on milczy specjalnie aby Cię "podpiec" ) A płakanie po facecie to najgorsze co możesz zrobić zwłaszcza, że w sumie nie wiadomo jeszcze jak sie ułoży między Wami a Ty już na zapas cierpisz i przeżywasz porzucenie. A może wcale tak nie jest? Może wszystko będzie ok? Cierpliwości! Jak pisałam - żyj sobie spokojnie dalej. Teraz jego ruch. @Tiril -- no wiadomo, że na początku są najwieksze emocje ale może autorka narzuciła zbyt duże temp i koleś chciał przystopować? Nie ma jednego schematu "początku" Albo randkował z kilkoma i po prostu wybrał inną. Zdarza się.
  2. 3 punkty
    Szwagier

    Jak mam ją zrozumieć?

    @Tiril od jakiegoś czasu czytam jaka to z ciebie moralizatorka i wyrocznia dojrzałości. Stałaś się ąę i jakby przybyło Ci ze 20 lat. W tym przypadku to zrzygać się to się zdarza najlepszym i grzecznym porządnickim. Takim co to właśnie zbytnio nie imprezują nie piją, napiją się kilka kolejek za dużo bo nie wiedzą ile mogą wypić itd Nic nie czują a po chwili ścięci i pawik gotowy. No ale to przecież poniżej jakiegokolwiek pozjomu ąę mmm
  3. 3 punkty
    Leonard...

    Nie może być ze mną, bo nie mam czasu?

    Problem autorki rozwiązany, to zmienię temat @UsteczkaDoOczu w jaki sposób odcięłaś mu jaja? Hmmm... Facet ciągle przekładał skręcanie mebli, bo zwyczajnie się na tym nie znał, a Ty go naciskałaś i naciskałaś. To jest jeszcze zrozumiałe, bo przecież nie mogłaś wiedzieć, że nie umie skręcać mebli. Jednakże, zasadzać mu solidnego kopa w jego męskość w postaci uczenia go jak skręcać meble i jeszcze chwalenia się, że Ty to umiesz robić po takich słowach jak: „na złość mi to zrobiłaś, prawda?” „pewnie myślisz, że jestem do du*y?” "Nie! Nie robiłem” To naprawdę... Przeraża mnie. Autentycznie. Doskonale wiem, że nie miałaś złych intencji, ale jeśli mówimy o tym co się stało - ścisnęłaś go za krocze i solidnie przekręciłaś. Gdyby mi się przytrafiła taka sytuacja, pomyślałbym, że mam do czynienia co najmniej z sadystką. Ja chłopak biedny, nie umiem skręcać mebli, a ta mi jeszcze mówi, że ona to umie i może to za mnie zrobić, pytają się jeszcze bardzo bezpośrednio "Nie robiłeś tego wcześniej?" Kobietki moje kochane - męskie ego jest kruche! O ile w przypadku innego faceta nic by się nie stało, bo by przyjął na klatę, że kobieta jest od niego lepsza w męskich sprawach, o tyle ten Twój się po prostu załamał. Szkoda, że zabrakło wyczucia, aby wiedzieć, że jest wrażliwy, nawet jeśli kryje to pod maską. Mam nadzieję, że wyciągniesz wnioski na przyszłość Usteczka
  4. 2 punkty
    kobieta25

    Nie może być ze mną, bo nie mam czasu?

    @Czarownica z wielką przyjemnością daję Ci MOCNO zasłużonego plusika za tą wypowiedz! Zgadzam się w 100%! Ależ autorko, przecież on Ci już wcześniej powiedział, że kogoś ma. SZCZERZE. I dlatego ochłodził kontakt z Tobą. No było tak czy nie? A to Ty wiercąc mu dziurę w brzuchu, może szlochając i smarkając do telefonu, na własne życzenie w sumie sprowokowałaś taką sytuację. Może poczuł, że wbił Ci nóż w serce, to próbował nieporadnie jakoś załagodzić, znaleźć inny "powód", który może mniej by Cię uraził/zabolał mając pewnie nadzieję, że jesteś na tyle mądra, by skumać że chce abyś się odczepiła. Nauczka na przyszłość - jak facet mówi, że kogoś ma i dlatego Cię unika NIGDY nie szukaj drugiego dna, że to jakiś test czy coś. Bo tylko przeciągniesz niemiłą sytuację, która i tak Cię czeka. Jak mówi, że ma kogoś to ma. I już. Bo nawet jesli kłamie, jest to jasny komunikat "odczep się". Zapamiętaj to. Druga sprawa - jeśli te cytaty są jego autorstwa to... facet ma rację! I nie piszę tego aby Cię dobić, tylko byś wyłączyła emocje i dla odmiany włączyła logiczne myślenie. Nie stawiaj się w roli ofiary, bo ofiarą nie jesteś w tym momencie. Gość Ci nic nie obiecał, ba! on NAWET CIĘ NIE POCAŁOWAŁ! Więc jak Cię wykorzystał? To Ty dorobiłas sobie całą historię miłosną do tych spotkań, zamiast spotykać się na luzie i spokojnie obserwować rozwój sytuacji. Zapytasz więc po co się spotykał? Moim zdaniem, chciał Cię poznac ale na spotkaniu może u niego nic nie zaskoczyło, nie było chemii między Wami. Może Cię lubił ale nic więcej. I jak poznał inną, to UCZCIWIE skonczył z Tobą. Mój ex uciekł bez słowa. A ten Ci normalnie powiedział dlaczego ochłodził relację, co z pewnością łatwe nie było. Doceń to. I nie żyj żalem, bo nic między Wami nie było. On od początku traktował Cię jak zwykłą koleżankę. Przeczytaj swój pierwszy post jak nie wierzysz. Jak go lubiłas, to tak jak pisze Czarownica - życz mu szczęścia Uszka do góry, bo i Ciebie w końcu trafi strzała amora! Powodzenia!
  5. 2 punkty
    Czarownica

    Nie może być ze mną, bo nie mam czasu?

    No i dobrze, życz mu szczęścia. Nie wiem tylko po co Ci ten emocjonalny hejt w stylu szukania winy w sobie i posądzania go o kłamstwa pod Twoim adresem, że niby oszukiwał bo mówił że jesteś atrakcyjna a okazało się że potraktował Cię jako koleżankę. Nie dołączę się do tego hejtu na faceta, bardzo mi przykro i można mnie za to znielubić ale z mojego punktu widzenia facet uznał że nie jesteś dla niego i rozsądnie Ci to argumentował, bo jest samoświadomy i wie że potrzebuje kogoś kto np. poświęci mu czas i uwagę. Sorry, życie jest krótkie. Widocznie znalazł kogoś kto mu podpasował i już, nad czym ma się niby rozckliwiać? I to nie znaczy, że nie jesteś atrakcyjna albo on nie jest wartościowy, po co tak rozumować? Takie czarno- białe myślenie nie ma sensu i jest...no...nieżyciowe. Żal mi Ciebie z powodu tego wydarzenia...ale może to nic straconego? Odkup od Niego bilet, zaproś kogoś innego i baw się świetnie
  6. 2 punkty
    ojapitole

    Czy ma kogoś innego

    A Ty chcesz byc jak mistrz Yoda? Prosty przekaz: teraz nie dam rady i nie wiem czy zmienie zdanie. Wiec daj jej spokoj. Szkoda zycia na czekanie. Tyle towaru chodzi po ulicach, ze nic tylko brac. Eh ta dzisiejsza mlodziez...
  7. 2 punkty
    Czarownica

    wstyd podczas seksu

    Źle jest budować samą siebie i zmieniać w sobie cokolwiek ze względu na faceta. Zrobisz sobie operację a potem się rozstaniecie, za parę lat poznasz kogoś kto szaleje na punkcie motylków...i co wtedy zrobisz? Z wielkim żalem muszę przyznać, że kobiety mają w sobie patologiczne parcie na zaspokajanie wizualnych potrzeb swojego partnera i przejmowanie się każdym pierdołowatym widzimisię. Już widzę faceta, który idzie pod nóż/ farbuje włosy/ przechodzi na dietkę i się zagładza żeby schudnąć, dlatego że jej partnerka woli akurat TAKICH. Sama miałam taki złowrogi moment w swoim życiu, kiedy na poważnie rozważałam zakup brązowych soczewek do oczu za 100 zł na miesiąc, bo mój ówczesny chłopak lubił ciemne oczy. "Ty durna babo"- syknęłam do siebie po odzyskaniu kontaktu z rozumem. Przestań się zadręczać, zostaw swoje genitalia w spokoju, naucz się kochać siebie i szanuj siebie Jak odzyskasz poczucie atrakcyjności to i z seksem przestaniesz mieć problemy.
  8. 2 punkty
    kobieta25

    Sex po ciąży?

    Oświecę Was - niemowlaki płaczą. Czasem wręcz drą się, jak opętane. I to jest normalne. Tadam!! Zaskoczeni? Po prostu taki maluch nie umie jeszcze mówić i poprzez płacz komunikuje się z otoczeniem, by w ten sposób alarmować, że coś go boli, że ma mokro, że nudzi się, że mu skarpetki uwierają itp. Bardzo możliwe, że tak jak pisze Krovitz, Twoja żona autorze przyzwyczaiła malucha, że jak tylko zapłacze, to ona zaraz przybiega (co odbije się Wam czkawką, jeśli tego nie zaniechacie) ale ja myślę, że Wasz maluch albo ma kolkę (to trzeba przeżyć tj. przeczekać) albo żona ma mało pokarmu (b np. się stresuje) przez co dzieciak zwyczajnie się nie najada i po chwili znów jest głodny, toteż drze się niemiłosiernie "prosząc" o kolejną porcję. Poza tym sam piszesz, że zona nie ma czasu zjeść, co jest głupotą totalną, bo jak ona nie je to skąd ma mieć pokarm? Ona głodna i maluch głodny. Moim zdaniem te wszystkie mleka zastępcze to syf i warto aby żona się nie zrażała karmieniem naturalnym, no ale położną nie jestem i może akurat u Was nie ma wyjścia i trzeba małą "sztucznie" dokarmić? Popytajcie o tą kwestię lekarza, bo serio - na początku, zwłaszcza przy pierwszym dziecku kobiety często mają problemy z pokarmem, z jego ilością czy nawet techniką karmienia (uczą się dopiero), no i niech żona nie zaniedbuje siebie i sama też je regularnie. No i ja uważam, że trzeba karmić regularnie a nie na żądanie. Tzn co pół godziny czy co dwie. Tak samo w późniejszych etapach - kąpiel o 19, do łóżka o 20 i bez gadania. Dzieci lubią regularność. A stały rytm daje im poczucie bezpieczeństwa. To się sprawdza - taka rada na przyszłość. A co do Twojego problemu... To.... Skoro w nocy śpi, to dlaczego macie problem? Skoro mała w nocy śpi a Wy wieczorem jesteście zmęczeni (serio? pół godziny Was nie zbawi...) może warto nastawić budzik, choć godzinę przed zwykłą porą o jakiej wstajecie (albo budzi się demon w dziecku)? Skoro wieczorem nie macie siły? Do rana trochę jej przybędzie.. Możecie też razem się wykąpać itp. I nie mówię aby codziennie zrywać się bladym świtem aby uprawiać seks, ale parę razy w tyg to chyba niezła opcja? Druga sprawa - maluch ma dopiero 3 miesiące, to przecież możecie kochać się przy nim (tzn. tam gdzie jest jego łóżeczko). On jeszcze nie podgląda Albo jak żona karmi, oprócz stanika może zdjąć też majtki. Połóżcie się wygodnie na łóżku, dziecko niech je sobie a Wy na łyżeczki - położysz się za żoną, poprzytulasz, ona też może sięgnąć ręką do tyłu, pogłaskać Twego penisa, wejdziesz od tyłu itd. Jak żona trochę postęka maluchowi nad uchem nic mu nie będzie. Może będzie lepiej spał? A żona po orgazmie wyluzuje i moze będzie miała więcej pokarmu Zastanawiam się tylko czy.... czy żona przypadkiem nie zasłania się tymi płaczami i dzieckiem specjalnie? Wiele kobiet tak robi po porodzie. Bo jak widzisz - czas i miejsce na seks można znaleźć... Byle by się (wystarczająco) chciało.
  9. 2 punkty
    Szwagier

    Problem z erekcją

    @UsteczkaDoOczu Ty się ciesz, że ja nie przyjąłem funkcji moderatora, czasami żałuję, ale jakby co to może nic straconego.
  10. 2 punkty
    ojapitole

    Wolny seks

    Jak to czytam to nie wierzę. Są wartości, które stoją wyżej niż uprawianie seksu. Jedną z nich jest poczucie własnej godności. Kojarzysz piramidę Maslowa? Na dole piramidy są potrzeby najbardziej podstawowe takie jak jedzenie, spanie, posiadanie mieszkania, zapewnienie ciepła (ubrania), uprawianie seksu. Gdy te podstawowe potrzeby są zapewnione człowiek dąży do zaspokojnienia kolejnych związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa, czyli: zapewnienie lekarstw w czasie choroby, potrzeba pracy. Wyżej stoją potrzeby (do których każdy z nas dąży) związane z przynależnością do jakiejś grupy społeczniej. Każdy szuka akceptacji w swoim środowisku, przyjaźni także miłości. Jeśli te potrzeby są spełnione to człowiek zaczyna dążyć do sukcesu, prestiżu, szacunki od innych (nie każdy tutaj dotrze bo większość zatrzymuje się na 3 poziomie). Co bardziej ambitni chcą zaspokoić potrzeby związane z najwyższym poziomem czyli potrzebami samorealizacji. Jeśli wszystkie pozostałe potrzby są zaspokojone wówczas masz możliwość rozwijania swoich pasji, zainteresowań, rozwijać się duchowo, rozwijać swoje talenty. Jak sama zauważyłaś wszystko wcześniej przychodziło samo. Teraz nagle po jakimś dłuższym czasie zobaczyłaś, że jak musisz o coś sama zawalczyć to nie wiesz jak i nie wiesz co źle poszło. Z czasem będzie coraz trudnej ponieważ bezrefleksyjne życie prowadzi do katastrofy. Rozumiem, że zawsze było seksu pod dostatkiem ale to było z jednym partnerem w danym momencie (zakładam, że z zabezpieczeniem?). Jeśli szukasz partnera tylko do seksu to przecież masz internet z mnóstwem tego typu ogłoszeń. Ale musisz się liczyć z tym, że jak już dasz takie ogłoszenie to odpowie na nie 90% ludzi, którzy ci nie będą pasować pod wieloma względami. Jeśli zaś szukasz kogoś wartościowego z kim ewentualnie chciałabyś być na dłużej i mieć z nim przy okazji seks to sprawa jest nieco bardziej skomplikowana (ale warta twojego zainteresowania). Obie opcje są trudne ale jedna przynosi dalekosiężne korzyści, a druga dalekosiężne skutki.
  11. 2 punkty
    UsteczkaDoOczu

    Faceci pomóżcie... czy to już koniec?

    @Krovitz Zgadzam się. Masakra Też w ostatnim związku byłam wyczulona na jakiekolwiek oznaki zaborczości. Mierziło mnie to strasznie, że ktoś kto się dobrze zapowiada na super partnera okazuje mi brak zaufania i np byle rozmowę przy papierosku odbiera jak zdradę. Trzeba rozumieć swoje potrzeby. Ja potrzebowałam z kimś pogadać, ot tak, a on to tak opacznie odbierał, że z żalem serca, ale musiałam tą jego histerię olać ciepłym moczem. Trochę mi nawymyślał ale na szczęście się zreflektował i można było nad tą znajomością popracować. Teraz on sobie jeździ po świecie i czeka aż się wychylę z zazdrością... o, niedoczekanie jego A niech ma co mu życie da Kiedyś bym się pewnie w... zdenerwowała mocno A teraz... poczekam na rewanż, hi hi hi (chytrusek). @Poison55 Widzisz, dlatego nie możesz tak nad tym dumać. Odpowiednia osoba się trafi to z Tobą przepracuje pewne rzeczy. Tymczasem... Otwórz się na luźne znajomości. Podziel zaangażowanie na kilka osób najlepiej. Partner partnerem ale jak go nie ma to co począć? Samemu tak? Nie lepiej się z kimś po prostu zwyczajnie zakumplować? I unikać emocji wyższych na jakiś czas?
  12. 2 punkty
    Telak

    Faceci pomóżcie... czy to już koniec?

    Jakaś dziecinada pannie zależy, zamęcza się a wystarczy jedna rozmowa by wszystko wyjaśnić, nie lepiej strzelić focha i zastanawiać się następny tydzień. A może było tak że gość też chlapną przypadkiem i teraz żałuje i myśli sobie 'ale walnełem, a tak dobrze się zapowiadało, pewnie już nic z tego niebędzie, skoro mieliśmy spotkać się w weekend a ona nie dzwoni to brak odpowiedzi też jest odpowiedzią'. Jeden telefon wszystko można wyjaśnić wyczuć ton etc. To nie lepiej wszystko przekreślać po dwóch sms. A niby dorośli ludzie.
  13. 2 punkty
    ojapitole

    Faceci pomóżcie... czy to już koniec?

    Telak nie dobijaj leżącego z tymi poradami
  14. 2 punkty
    Telak

    Żona chce sie rozejść a ja zaskoczony

    Szybko 3,5 miesiąca od pierwszego postu i już po sprawie, myślałem że to dużej trwa.
  15. 1 punkt
    Krovitz

    Jaki krem?

    @Kaligula ja akurat troche w kosmetykach siedzę, głównie to przez kumpele kosmetologa. Nivea jest świetny ale miejscowo na ciało ponoć na twarz podobno to tak jakby jeść non stop chleb ze smalcem. Ponoć on natłuszcza a nie nawilża czy jakoś tak... @Szwagier coprawda 3 dyszki za 50 ml to jeśli krem jest dobry (a ten od jandy ma kiepski skład i działa powierzchownie) to tani kosmetyk, jednak jeśli wolisz coś tańszego z dobrymi składnikami to w rossmanie są kosmetyki rival de lop, albo alterra, albo alverde. Pomijając w nich brak łoju zwierzęcego (są wege) to dodatkowo ponoć mają więcej składników aktywnych. Jeśli mnie pamięć nie myli kosztują ok 2 dyszek, a nawet ponizej...
  16. 1 punkt
    Kaligula

    Parapetówka - co kupić?

    Kumplowi zdecydowanie whiskey. Dobry kumpel zawsze doceni, a może i poczęstuje. Dla dziewczyny kwiatki, przyjęło się że doniczkowe się daje na nowe mieszkanie. Ja bym jeszcze zaryzykował i kupił np fajny, gruby i ciepły koc bo to się zawsze w domu przydaje albo coś do kuchni, jakieś fajne szklanki do drinków czy coś w tym stylu. Jeśli mieszka para to fajne żeby oboje tego używali. Alko się wypije, a takie coś zostanie. Jeszcze mi ręczniki do głowy przyszły. Ja praktyczny człowiek jestem
  17. 1 punkt
    Tiril

    Jak mam ją zrozumieć?

    @Szwagier naprawdę nie szkoda Ci czasu na denerwowanie się? Co Ci to daje, żeś się uwziął? Może Ty nie czujesz, kiedy masz dość picia, ja zawsze to czułam, dlatego nigdy nie zdarzyło mi się zwymiotować po nadużyciu. Jasne, że na drugi dzień zdarzał się kac, ale zawsze wiedziałam, na którym kieliszku skończyć. Z nikogo nie robię patologii - mówię, że nie wypada. Dla Ciebie wymiotowanie to przejaw "fajności", że tak tego bronisz? Bo naprawdę nie rozumiem czego dotyczy ten spór. Każdy ma inne doświadczenia z alkoholem, może w Twoim, męskim towarzystwie fajnie się było schlać do nieprzytomności. W moim się to nie odbywało na taką skalę. Ale okej - wiesz lepiej - nie mam ani ja ani moi znajomi ŻADNEGO doświadczenia w piciu. Tylko Ty masz. Wystarczy? Możesz już łaskawie ze mnie zejść? Znajdź sobie innego kozła ofiarnego, bo nie mam ani siły ani ochoty na użeranie się z Tobą. I uwierz mi, ani nie moralizuję, ani nie szyderczo, odczułbyś dosadnie i jedno i drugie. Chyba się starzejesz, skoro moje wypowiedzi uważasz za ataki
  18. 1 punkt
    Tiril

    Związek ze studentką medycyny?

    Tak szczerze to ją podziwiam, że wytrzymała trzy lata z facetem, który próbuje ją ograniczać, bo to ON jest NAJWAŻNIEJSZY. Jej nauka i studia nie mają znaczenia, bo Ty też studiujesz (pewnie mniej czasochłonny kierunek), masz więcej czasu i zawracasz jej du**ę, kiedy powinna skupić się na nauce. Chcesz z nią gadać non stop cały dzień? Nie rozumiem czego oczekujesz. Rozmawiacie dwa razy dziennie, widujecie się w weekendy. Pozwól jej się skupić na studiach zamiast szukać dziury w całym, albo zmień uczelnię od nowego semestru i przenieś się do jej miasta, a nie użalaj się nad sobą, bo ona się uczy. Poważny w ogóle jesteś?
  19. 1 punkt
    Tiril

    Wyidealizowana

    Kobiety, gdy chcą zatrzymać przy sobie faceta (a są mało rozgarnięte) "wpadają" z nim. Trzeba było używać gumek, chociaż byś miał pewność, że wpadka nie była celowa, bo skoro ona próbowała już w podobny sposób wrobić innych to była to zaplanowana akcja, a Ty się dałeś nabrać. Kobiety są podstępne, dlatego nie warto im ufać Tak czy inaczej na początku znajomości.
  20. 1 punkt
    Leonard...

    Problem z erekcją

    ^ Ja tylko odniosłem się do tego, co napisali Panowie wyżej, czyli stosowanie viagry regularnie. Każdy ma swoje życie i każdy podejmuje własne decyzję, natomiast gdy słyszę, że viagra, to najlepszy sposób, to załamuję ręce. A później się dziwić, że kobiety w łóżku nie zadowolone
  21. 1 punkt
    jelonek

    Obraz mężczyzn w telewizji

    Nie jestem jakimś wielkim telewidzem ale te wszystkie paradokumenty, ukryte prawdy, trudne sprawy i inne tego typu programy lecą już tyle lat że chyba dla każdego wiadomo o co w nich chodzi. Otóż ostatnio zwróciłem uwagę że w tego typu programach to najczęściej mężczyźni zdradzają, mężczyźni krzywdzą, mężczyźni oszukują, to najczęściej mężczyźni są tą postacią negatywną, mężczyznom kobieta wystawia walizki za drzwi, i w 90% przypadków kobieta nie wybacza, kobieta zabiera dzieci i "dysponuje" nimi. Z drugiej strony jeśli kobieta oszukuje meżczyznę to albo w zemście, albo w jakimś dobrym w jej oczach celu, albo żeby posiąść jakąś informację, lub w jakikolwiek inny sposób, i tak próbuje się je usprawiedliwiać. Oczywiście są wyjątki od tego schematu ale niestety jest to powtarzający się schemat. Mam wrażenie że feminizm bije już zewsząd. Polsat ma nawet osobny program pt. "Oszukane". A dlaczego nie "oszukani", tylko "oszukane"?
  22. 1 punkt
    kobieta25

    Wasz ostatni zakup

    Ależ to zabrzmiało! Trochę sexy, trochę brutalnie nawet A kobieta zadowolona? haha Żartuję oczywiście ale w pierwszym momencie jakoś tam głupio mi się skojarzyło
  23. 1 punkt
    ojapitole

    Nie może być ze mną, bo nie mam czasu?

    Oj Mordko tą metodą (ogrywania kolesi w karty) to ty na pewno nie znajdziesz faceta. Nawet jeśli jakiemuś by przeszła przez głowę wolnym krokiem myśl, że może by tak z tą Mordką coś pokombinować, to po kilku wtopach w kartach sobie odpuści. BO...nie wiem jak kobiety ale faceci mają silnie rozwinięte obrazowanie przestrzenne. Jedną z zalet takiej umiejętności jest odwzorowywanie pewnych zjawisk w totalnie różnych innych abstrakcjach np. ktoś ogrywa mnie w karty. W sensie, że np. pokazuje mi, że jest w to dobra i nie odpuszcza. Co to znaczy w przypadku, gdybym się z takim ufokiem związał? Ano to, że podczas podejmowania decyzji o wspólnym zamieszkaniu czy wspólnym życiu będę miał pod górkę ponieważ ona będzie zawsze chciała postawić na swoim. Nie wiem kto nawbijał wam do głowy (kobietom), że mężczyzna ma "walczyć" o kobietę, związek, pracę, jakieś inne rzeczy. Nikt nie ma zamiaru użerać się (walczyć) o podstawowe sprawy. Tak jak nikt nie ma zamiaru walczyć o wolną łazienkę rano w domu, tak samo nikt nie ma ochoty nadwyrężać się w przypadku bycia w związku z kimś. Po pracy, czy szkole człowiek chce mieć spokój. Kogoś, kto jest obok, a nie ufoka z którym trzeba będzie się spierać i ścierać i walczyć non stop o stawianie granic, narzucania własnego zdania. eh...
  24. 1 punkt
    VonM

    Czy ma kogoś innego

    A coachem przypadkiem nie została? Niestety nie mam dla Ciebie dobrych wieści. Aspiracje zawodowe mogą spustoszyć podejście do relacji męsko-damskich - faceci też tak mają, sam ostatnio to przerabiam, liczy się tylko praca, przedłużenie umowy, lęk przed cięciami i tak dalej, a związki kompletnie mi nie w głowie. Pytasz czy kogoś ma, a ja odpowiadam - bardzo możliwe, że promotora. Obym się mylił w Twojej sprawie, ale z tego, że pewne branże mają swoje brudne sekrety też musisz zdawać sobie sprawę. Może napisz trochę więcej szczegółów, ile macie lat, w jakiej branży ona pracuje.
  25. 1 punkt
    Szwagier

    Jak to z Wami jest mężczyźni

    Nikt go nie okrzyknął gejem, za mało danych było i to tylko była jedna z opcji.
  26. 1 punkt
    balin

    Wolny seks

    Ja w tej sprawie jestem tradycjonalistą. Nie ma to jak zapach gotowej do akcji rozgrzanej c...ki.
  27. 1 punkt
    Szwagier

    Jak to z Wami jest mężczyźni

    35 letni mężczyzna nie szuka kobiet na koleżanki (przynajmniej nie spotkałem się z czymś takim) Szuka na związek lub na przygodną znajomość, niezobowiązujący sex choć może to ukrywać pod płaszczykiem chęci zawarcia związku. Ale tak jak Ty to opisujesz to dość dziwne dla mnie. Były już tu podobne przypadku jeden nie dalej jak 2 tyg temu gdzie po rozmowach i wspólnych rozkminkach wychodziło, że to kryptogej. Jak jest u ciebie nie wiadomo, mało danych. Ale proponuję pogadać z nim w prost czego oczekuje od waszej znajomości. Ale radzę się dobrze zastanowić bo to już źle wróży od samego początku. Bo już pojawiały się tu kobiety które miały problemy z mężami którzy nie chcą uprawiać seksu lub nawet spać z nimi w jednym łóżku. Jako pary narzeczeństwo robili to bardzo rzadko, jako małżeństwo tylko do zapłodnienia a potem koniec. I trochę za późno się budziły zamiast zdać sobie sprawę, że z ich facetami jest coś nie tak, skoro młodzi ok 30 nie dążą do seksu.
  28. 1 punkt
    Szwagier

    Najwieksze wasze fantazje

    Ja średnio przepadam za pasem wolę samonośne i zdecydowanie czarną choć białą dla odmiany też bym zniósł. A wiem przypomniało mi się po tej białej bieliźnie fajnie byłoby zerżnąć pannę młodą na weselu. Fakt niektórzy mają fazę na trójkąt ja nie mam, ogólnie łatwiej byłoby mi go zorganizować niż wy*********ć obie tak żeby miały dosyć bo jeśli nie to poco w ogóle ten zachód żeby tylko dwie były obok i każda nie zadowolona.
  29. 1 punkt
    Szwagier

    Najwieksze wasze fantazje

    Ja bym chciał dom na mazurach nad jeziorem blisko lasu gdzieś z dala od innych domostw
  30. 1 punkt
    ojapitole

    Problem z erekcją

    W sumie konta "zamordować" by nie mógł ale mógłby zablokować ci pisanie postów albo nawet dostęp do strony więc ciesz się, że Szfagier nie jest moderatorem bo pewnie indywidua takie jak ty, raczej nie miały by tutaj miejsca bytu.
  31. 1 punkt
    UsteczkaDoOczu

    Sex po ciąży?

    Teraz to Ty demonizujesz, jakbym się w tym temacie z choinki urwała. Nie mam też potrzeby nikomu imponować Ostatnio w moim otoczeniu jest wysyp świerzych matek (dobry rok) i te pierwsze miesiące wspominają jak hardcore. Ale są też zakochane w maluchach więc to taki słodko-kwaśny temat. Mówimy o kwaśnej stronie, tak? Np ostatnio pisała do mnie kumpela (niedawno urodziła) tak: "wiesz? Myślałam, że taki maluch to tylko je i śpi a on prawie w ogóle nie śpi! Do tego chyba mam za mało pokarmu w piersi bo ciągle płacze i nawet do kibelka nie pójdę bo drze się jak opętany, wszędzie muszę z nim chodzić... itd" I jest to kolejna kobieta w tym zestawie, której inne matki mówiły, że "maluch tylko je i śpi" Klasyk Kiedy zgłebiasz temat robi się łatwiej, bo poznajesz swoje dziecko, jakie ono jest i co oznacza kiedy płacze. Poznaje się też różne triki matczyne ale jak wspominałam, to wiedza do przyswojenia wraz z doświadczeniem, czy to własnym czy dzięki wskazówkom innych kobiet. To zwrócę uwagę na kilka rzeczy, które są tu istotne: -pierwsze dziecko -brak pomocy ze strony babć, sióstr itd -mąż cały dzień w pracy, na dodatek pełen ograniczeń seksualnych Na początku najbardziej doskwiera brak snu, który męczy. Połącz to z brakiem odpowiedniego odżywiania i robi się ciężej. Do tego stan czuwania, który u facetów się nie włącza i mogą nawet sobie z tego nie zdawać sprawy i mieć za złe kobiecie, że nie śpi. Mówimy o pierwszych miesiącach życia dziecka, czyż nie? Wiesz, słyszałam legendy o takich matkach o których wspominasz. Zastanów się czy to są świeżo upieczone matki pozbawione jakiejkolwiek pomocy, zdane jedynie na siebie i męża, który musi zarabiać. Szczerze. Czy może jednak miały na kogo liczyć? No i czy są z Tobą do końca szczere? Czy te wszystkie umęczone (acz często szczęśliwie zarazem) matki to mit? Nie ma co porównywać, bo wiele czynników składa się na sytuację a te, które stanowią o sytuacji żony autora to już wymieniłam. Mam nadzieję, że zrozumiesz. Tu nie chodzi o demonizację. Mnie zastanawia czy koleżanki nie chcą Cię zachęcić do posiadania potomstwa, że "to nic takiego, wszystko cacy, nie bój się bo to nie jest takie straszne, skuś się" Coś w tym stylu Ja bym tak odebrała Twoje pytania hehe I też bym temat wygładziła, żebyś dołączył do szacownego grona Ale z jednym się zgodzę. Na wszystko jest jakaś rada i trzeba jakoś normalnie żyć. Nie można się poddawać, tylko rozwiązywać problemy. Z niektórymi sprawami niestety trzeba przeczekać, choćby ze wspomnianymi źle założonymi szwami, infekcjami itd. Ale w przypadku autora to można zwyczajnie dosunąć łóżeczko, zdjąć jedną ściankę i już jest łatwiej. Potem systematycznie uczyć dziecko spania samemu. Często np poleca się położenie koło dziecka przepoconej koszulki matki. Jest dużo takich trików, bez których masz Sybir jak nic
  32. 1 punkt
    Szwagier

    Sex po ciąży?

    No to bez rozgrzeweczki szybciutko sobie przyatakuj jak jesteś napalony to szybciutko pójdzie i sobie ulżysz. Ale nie odpowiedziałeś na pytanie które dwa razy Ci zadałem czy sam się zaspokajasz ? Bo może codzienna masturbacja by cię trochę rozluźniła jeśli tego nie robisz
  33. 1 punkt
    ojapitole

    Sex po ciąży?

    No ale przecież Wawka to największa wiocha w Polsce A wracając do tematu, to pozostaje Ci kombinowanie.
  34. 1 punkt
    Krovitz

    Sex po ciąży?

    @Luki89 A. Poprosic aby sie ktos (z waszej rodziny) dzieckiem zajal B. Wynajac opiekunke C. Poprosic kolezanke /kolege o pomoc Czyli innymi slowy: znalezc kogos na jedno popoludnie do opieki nad dzieckiem.
  35. 1 punkt
    Telak

    Bilans w liceum, mega obciach?

    Jak się nie myle to doktor sprawdziła czy niemasz stulejki i czy jądra zeszły, normalna sprawa niema co dramatyzować.
  36. 1 punkt
    UsteczkaDoOczu

    Faceci pomóżcie... czy to już koniec?

    Niestety jestem mieszczańskim szczurkiem łykającym okurzone powietrze... Jestem pewna, że wypad na wieś dobrze by mi zrobiła, odtruwając moją krew Piję już trzecią kawę... chyba pogoda u mnie nie bardzo @Mari Krowie placki mi niestraszne! Nawet fajnie byłoby się w nich dzisiaj podziamdziać hehehe... bez skojarzeń... Czysto dziecięca zabawa w brud! O tak! Twarz bym sobie wysmarowała błotem zmieszanym z łajnem i czekała aż zacznie działać... leżąc na trawie... tak jak lubię, ze źdźbłem trawy w ustach dyndającym mi przed nosem i oczami... so sweet Tylko chmury dzisiaj wyglądają jak surowe płótno... nie tworzą żadnych kształtów... [Dyzio]
  37. 1 punkt
    UsteczkaDoOczu

    Faceci pomóżcie... czy to już koniec?

    Oczywiście żartuję sobie. Znowu dopada mnie głupkowaty nastrój Idź pobiegać @Poison55. Dobre buty, czarująca sceneria i mknij co sił po psychiczne wyzwolenie. Alleluja!
  38. 1 punkt
    UsteczkaDoOczu

    Faceci pomóżcie... czy to już koniec?

    I tak go lubię
  39. 1 punkt
    Szwagier

    Faceci pomóżcie... czy to już koniec?

    No nie ma co się oszukiwać 35 latka która urodziła dwójkę dzieci nie będzie wyglądała jak 28. Ale wiadomo i faceci są różni moi młodsi koledzy mają przerzedzone czupryny, zakola, szron na włosach a co niektórzy to na pół siwi. No ale się nie farbują a kobiety tak. A z kolei ja mam gęstą czarną czuprynę i ciężko u mnie dojrzeć jednego siwego włosa. A Rozenkowej to powoli się robi troll, jeszcze na początku przemian kiedy zaczynała w perfekcyjnej to jeszcze wyglądała ok ale teraz to już powoli masakra, spuchnięty pysk od tych ulepszaczy.
  40. 1 punkt
    Szwagier

    Faceci pomóżcie... czy to już koniec?

    Aleście się rozgadali to i może ja jeszcze swoje 3 grosze w trące choć wątek przejrzałem bardzo pobieżnie czytając w całości 1 post. Ja to zauważam głownie różnicę wieku (choć wiadomo różne ludzie podejścia mają) On 30l młody chłopak to jemu bardziej pasują młode studentki 20+ a nie pani 34 lata. Jak dla mnie w jakiś tam sposób mu się spodobałaś i nie było innej na horyzoncie to postanowił i ciebie zbajerować i i , no ale zauważył że tobie za bardzo zależy i może się opamiętał i stwierdził, że jednak nie warto robić Ci wodę z mózgu i narażać się na późniejsze wyrzuty jak to Cię skrzywdził. Bo skoro tak mu też fajnie było to by tak sobie zrezygnował ze znajomości i jej konsumpcji, zainwestował czas i wgl aby nie skorzystać hmm. A może faktycznie było w porządku szukał związku ale go to wystraszyło. Możemy sobie tylko gdybać. To kontynuować znajomość jakby nigdy nic.
  41. 1 punkt
    ojapitole

    Faceci pomóżcie... czy to już koniec?

    Czyli za szybko i za mocno (chyba za wściekle? ). Pewnie się zreflektował, że w tym tempie to za 2 tygodnie oświadczyny i postanowił nieco zwolnić? Albo wybrał inną opcję? Albo po prostu wyluzował i stwierdził, że poczeka i zobaczy jak laska jest zdesperowana Tak czy owak zrobiłaś swoje. Nie możesz zmuszać ludzi, aby zachowywali się tak jak ty to sobie wyobrażasz. Pewnie chciałabyś wszystko zrozumieć, co nie? Ale w sumie po co ci wiedzieć jak telewizor przekształca sygnał cyfrowy na wyświetlanie na ekranie? Przecież do oglądania filmu Ci to nie jest potrzebne, co nie? Po prostu cieszysz się możliwością obejrzenia ulubionego serialu. Tak samo jest w życiu. Po co rozkminiać co i jak, a nie lepiej po prostu przyjąć, że nie wszystko wiem ale postaram się tak działać aby było dobrze? Eh....
  42. 1 punkt
    Poison55

    Faceci pomóżcie... czy to już koniec?

    hehehe @Krovitz @ojapitole uczę się jednak czegoś
  43. 1 punkt
    UsteczkaDoOczu

    Faceci pomóżcie... czy to już koniec?

    Wierzę, że ludzie wciąż bywają ludźmi... Nie zawsze i nie dla każdego, co prawda. Ludzie miewają gorsze dni i wtedy nawet z miłą chęcią kogoś ranią. Może to być randomowa osoba ale częściej jest to ktoś bliżej. Różnie można trafić. Ja bym mu napisała, że jest kolczasty i boję się teraz do niego zbliżyć. Gdyby w razie pytał co u mnie. A jak nie zapyta to chyba jasny komunikat. A więc daj mu spokój, niech robi swoje rzeczy. Cicho, cichosza... Jak to się mówi, oliwa sprawiedliwa na wierzch wypływa.
  44. 1 punkt
    UsteczkaDoOczu

    Faceci pomóżcie... czy to już koniec?

    Ani się na niego nie napalaj, ani go nie skreślaj. Z jednej strony zarzut z Twojej strony nie był grzeczny ale jego nagłe milknięcie również takie nie było, więc w kwestii "partaczenia" znajomości macie remis. Nie wiadomo co dalej. Uspokój się, zrelaksuj i ochłoń Przypadkiem też się nie biczuj, bo co? Jedno potknięcie i chłopak zmyka? To źle wróży. Chciałabyś się z facetem obchodzić jak z jajkiem? Bo ja bym takiego księcia drewnianego nie chciała
  45. 1 punkt
    Tiril

    Faceci pomóżcie... czy to już koniec?

    Niby macie rację, ale zawsze na początku znajomości dąży się do kontaktu jak się poczuło chemię. Okej, może chłopak nie jest zbyt wylewny, może był zajęty, ale jakby mu zależało na kolejnym spotkaniu czy na kontakcie to raczej sam z siebie by zagadywał, a nie w ogóle milczał.
  46. 1 punkt
    ojapitole

    Faceci pomóżcie... czy to już koniec?

    Myślę, że teraz wszyscy są jakoś tak przewrażliwieni w wielu kwestiach. Może inny facet nie będzie robił problemów? Szkoda życia na nieudane opcje bo nie żyjemy wiecznie a raczej wraz z kolejnymi latami nie wyglądamy bardziej kwitnąco.
  47. 1 punkt
    Tiril

    Obraz mężczyzn w telewizji

    Droga @Mari mężczyźni nie rozumieją definicji feminizmu, dla nich to kobiety stylizujące się na mężczyzn i palące staniki Wczoraj rozmawiałam z moim "byłym współlokatorem", który mi napisał, że nie możemy się przyjaźnić, bo jestem antyreligijna (nieprawda! "wyznaję" agnostycyzm) i chodzę na "te czarne protesty". Dowiedziałam się również, że feminizm nie zapewni mi szczęścia, bo to coś w rodzaju sekty i w ogóle jak tak można być za aborcją?! Oczywiście pomińmy fakt, że w czarnym proteście chodziło o coś innego Każdy mężczyzna ma zakodowany pewien stereotyp feminizmu, którym się kieruje, ale wcale się nie dziwię, jeśli w "obronie" kobiecych praw telewizja przedstawia słynną już panią z serduszkiem na twarzy to co się dziwić? Podobnie jest z telewizją. Widocznie większą częścią publiczności stanowią kobiety, które nie chcą oglądać jak inne kobiety są nieuczciwe wobec swoich mężczyzn, a chcą popsioczyć na tych "niedobrych" facetów. Moim zdaniem to nie ma głębszego sensu, a jedynie twórcy chcą tanim kosztem zarobić na sporej oglądalności i nagrywają to co się sprzeda, nieważne czy jest to zgodne z prawdą.
  48. 1 punkt
    Mari

    Obraz mężczyzn w telewizji

    To nie jest feminizm tylko szowinizm w wersji kobiecej. Feminizm to ruch społeczny mający na celu RÓWNOUPRAWNIENIE kobiet a nie demonizacje i szerzenie nienawiści do mężczyzn. A co do samych programów to sorry ale taki mamy klimat polityczno-społeczny - mohery aż śliny na pysku dostają jak to oglądają. Dla równowagi wprowadzamy zakaz aborcji, wycofujemy pigułki dzień po i standardy na porodówkach, także nic w przyrodzie nie ginie
  49. 1 punkt
    Krovitz

    Problem z erekcją

    @Marcin91 mamy XXI wiek. To nie powinien byc problem isc do lekarza. Jesli ktos nie chce w swojej przychodni to najtansze prywatne wizyty sa juz od 80 zl. Ja bym walczyl nie tylko z problemem z erekcja ale i zacofaniem w spoleczenstwie
  50. 1 punkt
    Ty go zdominuj, skuj kajdanami hu**, wsadź mu kostki lodu w dupę, powbijaj mu obcasy szpilek w ciało, zerżnij go straponem, potem postaw szyszkę na klacie i rozsmaruj. Na pewno to długo zapamięta