PoMesku.org.pl

Aby móc wypowiadać się na forum należy założyć konto. Jest to w pełni bezpłatne. Dołącz do naszej społeczności już dziś.

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 25.05.2017 in all areas

  1. 4 points
    Szwagier

    Intensywny zwiazek - 5 lat razem, rozpad

    Nie za bardzo wiem coś tam pisał bo piłem dziś wódkę szklankami, ale jak dziewczyna ma jakieś jazdy to ją olej zostaw w cholerę znajdź taką która będzie ok i CI pasowała. Ucz się na błędach innych !!!
  2. 3 points
    kobieta25

    Faceci jak Wy to widzicie

    Może tęskni za nią i liczy na to, że skoro jesteście przyjaciółkami to pomożesz mu reaktywować tą znajomość. Albo - jeśli ona go zraniła (bo np. odeszła) chce pokazać, że ma to gdzieś i wie, że jako przyjaciółka zaraz jej wszystko powtórzysz Słowo klucz w tym wypadku to "kolega". Bo czy na pewno traktujesz go jak kolegę, skoro zastanawiasz się, po co opowiada takie rzeczy. Trzeba było zwyczajnie go o to zapytać
  3. 3 points
    kobieta25

    Gówniana sytuacja :(

    Wiesz autorko wątpię aby ktoś chciał z Tobą pogadać, bo to co najmniej nie ma sensu. I tak nic do Ciebie nie dotrze. Przeczytaj sobie swoje własne posty (w tym i innych tematach) i zastanów, ZA CO tak bardzo kochasz, tego typa? Jesteś z nim, bo tak taniej? Przecież to żenujące. Masz 24 lata a zachowujesz się jak mała dziewczynka tupiesz nóżką i zamiast REALNIE zmienić SWOJE życie i być szczęśliwą to wściekasz się, płaczesz, wkręcasz sobie jakąś depresję czy załamanie, popadasz w co raz większe uzależnienie (bo przecież rzekoma depresja to świetna wymówka aby popić) , żalisz się jaka jesteś nieszczęśliwa i... NIC. Nic z tym nie robisz. Na wszystko masz wymówkę. Na picie, na nie szukanie mieszkania. Narzekasz, że ceny są wygórowane ale na alko, drogie jedzenie, imprezy plus jego trawę to macie. Tak nie zachowują się dorośli ludzie. Tak jak pisze Trocki - w październiku mieszkania nie staną się tańsze, a umowy mają to do siebie, że można je zerwać (bo przecież różnie się w życiu układa) ale Tobie właśnie o to chodzi, aby "przełożyć" ten problem, odwlec w czasie, bo a nóż "misiu" się zmieni. Nie. Nie zmieni się. Zwłaszcza jak pali trawę i traktuje Cie w taki sposób, jak to opisałaś. No ale mam wrażenie, że dla Ciebie i tak najistotniejsze jest aby nie zaspokajał się sam.... I tu widzisz główny problem, nie w poniżaniu Cię, nie w piciu, nie w paleniu i braku perspektyw... Dalej szperasz w śmieciach i wąchasz zużyte chusteczki, czy nie czuć spermy? Dziewczyno! Wyprowadź się od niego natychmiast. Jesteś alkoholiczką i żyjąc z uzależnionym człowiekiem, będzie tylko gorzej. Do tego jesteś zakompleksiona i masz jakaś paranoje z tą jego masturbacją. Przestań szukać wymówek. Ja na Twoim miejscu wolałabym już wyprowadzić się do rodziców (mimo, że nie mieszkam z nimi od 10 lat) czy siostry na jakiś czas niż w tym tkwić. I zrezygnuj z usług tego Twojego psychologa (zwłaszcza jeśli są płatne) skoro chodzisz tam i wciąż pijesz. Jesteś młoda, uwolnij się z tego środowiska, bo to Cię niszczy. I tak jak pisałam w innym Twoim wątku - bądź tak długo sama aż się ogarniesz. Bo z takim podejściem jak masz teraz, z nikim nie ułożysz sobie życia.
  4. 3 points
    simplex

    Spotykanie sie z plcia przeciwna

    @speedboat8 trochę sam się mieszasz. Nie lubisz 'zawsze', 'każda' a piszesz, że chłop zawsze chłopem ma być. Starowicza sobie daruję - jak zwykle efekt autorytetu. Na mnie nie działa. Jak 'dowód społeczny'. To nie jest dowód. Jeśli emocje takie ważne wg Ciebie to religia to właśnie emocje. Czyli to ona nas potrafi odróżnić (bo jest taka ważna) i nie pisz, że Oni (chodzi o islamistów) tacy podobni do nas - wartościowanie świata mają inne i co dziwne mogą wygrać bo prostsze i skuteczniejsze. Więc nie ma 'zawsze' - jest 'zwykle'. Też wierzę w biologię ale to są 'wyjściowe' klimaty. Teraz ludzie nie muszą się tego emocjonalnego instynktu trzymać i mają szansę sobie przemyśleć. Głównie myślenie abstrakcyjne mamy lepsze i lepiej przewidujemy następstwa. Więc nie zawsze się kierujemy aktualnymi emocjami ale często przyszłymi. Uproszczać można człowieka i twierdzić swoje... Wiesz co z tego może wyjść? Proszę, facet napisał: W porno podczas seksu facet często kobietę po tyłku klepie podczas stosunku, takie klapsy i to fajnie wygląda... No to i klepłem swoją żonę podczas seksu od tyłu... Odwróciła do mnie twarz i się pyta zła: co to, kur... było?!!! Więc nie zdziwmy się tym 'zwykle' Idę na argumenty aby nie było! A z tym 2% mózgu to znowu mit, bywa, że i 10% piszą - mit, nie chce mi się tłumaczyć a mózg mamy aby się zastanowić bo mózg gadzi działa z przewagą jeśli nie mamy czasu na myślenie. I nie wiem, co tu ma eksperyment Zimbardo do udowadniania... że my tacy wyuzdani jesteśmy i chcemy mieć władzę? To się ma odnosić do związku? Więzienie i strażnicy? Pewny jesteś, że upilnujesz i pewny jesteś że po takim strażowaniu ktoś będzie chciał zostać ze strażnikiem? Więcej było sławnych eksperymentów różnego rodzaju...
  5. 3 points
    Myślę, że każdy człowiek lubi usłyszeć coś miłego. I to nie tylko w kontekście seksualnym, jako element podrywu ale też ot tak, zwyczajnie. Ja często mówię miłe rzeczy (bezinteresownie) obcym ludziom, czy to kobieta czy facet, czy dzieciak nawet, bo wiem jak to może komuś poprawić humor. A ja mam dobrą duszę Co do podrywu, to wiesz, zależy jak to wygląda. Bo np. "na ulicy"/w parku/markecie, co innego usłyszeć miłe słowo (co zawsze jest fajne dla każdego) i rozejść, każdy w swoją stronę a co innego, jak jakiś obcy facet się "przyczepi" i np. idzie za mną, gada nieustannie, prosi o numer itp. Trochę to przerażające - wtedy czułabym się osaczona, przytłoczona jego towarzystwem i miała ochotę uciekać. Poza tym nie wiem czy którakolwiek dziewczyna, traktuje takie zaczepki poważnie. Zupełnie inaczej jest w klubach - większość ludzi przychodzi tam w celach towarzyskich, pije się alko, ogólnie atmosfera jest luźna a więc warunki do pogadania (i podrywu) są o wiele bardziej sprzyjające i tu już dziewczyny są bardziej otwarte na jakieś nowe znajomości. Na ulicy możesz powiedzieć luźny komplement i co dalej alby nie wyjść na nachalnego świrusa? A w klubie to i kawkę możesz zaproponować, przysiąść się, poprosić do tańca itp. Zatem, podryw "w otwartej przestrzeni" jest dość ryzykowny i rzadko się udaje (choć pewnie są wyjątki!), natomiast w klubach/pubach/na koncertach - "hulaj dusza, piekła nie ma" PS. O rany, wasze ulubione hasło. Nie wiem zupełnie co to za moda i nie wiem dlaczego tak często go używacie... Czytam je milionowy raz.
  6. 3 points
    Szwagier

    Szukam kobiety

    Ledwo się rozwodzisz a już myślisz o szukaniu nowej kobiety ? Chyba, ze masz na myśli jakieś luźne znajomości z kochaneczkami. Powinieneś sobie trochę odpocząć po tym wszystkim. Ogólnie to wszystkie chwyty dozwolone, miejsca publiczne knajpy kina dyskoteki internet. Ale ja w twojej sytuacji to bym rwał młode du*y na skrzywdzonego męża któremu się nie układa i chciałby się rozwieźć. Rozwiedziesz się na prawdę a ona będzie w niebo wzięta, że się dla niej rozwiodłeś a my będziemy potem czytać, że przecież czasami się faceci rozwodzą dla kochanek
  7. 3 points
    motylek79

    Wybór paneli podłogowych?

    Ja jak miałam w domu faceta to sama naprawiłam spłuczkę,zafugowałam kafelki,zdzierałam tapety ze ścian,przykręcałam drzwiczki od szafek,wniosłam na trzecie piętro łóżko do sypialni w częściach łącznie z materacem. Kobieta która tylko liczy na faceta że wszystko zrobi,to nie kobieta tylko jakaś niedorajda życiowa-w mojej rodzinie kobiety są bardzo zaradne i samodzielne i jestem cholernie dumna z tego co potrafie sama.
  8. 3 points
    ojapitole

    Potrzebuję męskiej opinii !

    A mnie irytuje te kobiece JASNO OKREŚLANIE SIĘ. ja pier***ę. Kiedy wreszcie zrozumiecie (wy kobiety), że nigdy nikt nie będzie wam składał żadnych deklaracji. Niektórzy składają przed ołtarzem ale i tak często się z nich nie wywiązują. Nie są one potrzebne (ani nic warte). Ale i tak MUSZĄ paść z jego strony bo się wszechświat zapadnie w czarną dziurę. 99% tekstów od kobiet brzmi: bo ja muszę wiedzieć o co kaman. Nie, nie musisz i nie będziesz wiedzieć - bo ci jest to do niczego nie potrzebne. Ważniejsze jest ZAAKCEPTOWANIE, że faceci mają swoje podejście to tematu związków. Nie mają potrzeby smsowania, tweetowania i srania jakichkolwiek informacji przez jakiekolwiek źródło komunikacji nawet jak się prześpią z jakąś laską. Przespał się i co z tego? Od razu ma Ci pisać smsy po 15 na dzień? Każdy ma swoje życie i gdy spotyka nowe osoby, to nie będzie wywracał wszystkiego do góry nogami, żeby księżniczce non stop wysyłać info. Było fajnie ale żyje się dalej. Może coś z tego będzie, a może nie - nie ma parcia (z faceta strony) ale z drugiej strony nagle pojawia się ciśnienie porównywalne z erupcją wulkanu. Dajcie żyć. Dalej schemat jest taki sam: laska ma ciśnienie (bo ona musi wiedzieć co dalej) zamiast brać sprawy w swoje ręce i dalej umawiać się niezobowiązująco (najlepiej bez seksu), to w głowie ma milion myśli na raz i denerwuje się (niepotrzebnie) CO BĘDZIE DALEJ. Rozkminia milion opcji i nie ma pewności odnośnie żadnej z nich. Ciśnienie w czaszce rośnie coraz bardziej i popełnia jedną z wielu gaf i zraża kolesia do siebie. Jak koleś wyrozumiały to przyjmie na klatę kilkanaście twoich gaf. Później żali się na spotkaniu z przyjaciółką, że faceci są tacy okropni. Wykorzystali, porzucili i się nie interesują. A jak to wygląda z drugiej strony. Poznał koleś fajną dziewczynę, spodobała mu się i wylądowali w łóżku. Po tym nagle się okazuje, że na kolejnym spotkaniu (do którego doszło z jej inicjatywy) zamiast próbować miło spędzić czas ona daje do zrozumienia, że jest zła na niego za to że nie odzywał się i nie może mu tego wybaczyć. Ona nie może wytrzymać i tego zachować dla siebie (musi mu dać do zrozumienia, że źle się zachował). Mądra kobieta wie, że takie rozmowy się zachowuje na czas jak będą już parą. Ale chwila, chwila...przecież on nie jest jej nic winien. Nic ich tak na prawdę nie łączy a laska już wymusza na nim pewne zachowania. Oho...skoro teraz już mi truje d***ę, to co będzie dalej? Lepiej ją sobie odpuszczę, tak na wszelki wypadek. I tak zamiast DAĆ sobie i jemu szansę, na coś więcej - to w większości wypadków kończy się zanim się w ogóle zaczęło. THE END.
  9. 3 points
    kobieta25

    Jak być fajniejszą osobą?

    Nie wiem jak być fajniejszą osobą ale wiem jak być mądrzejszą - wystarczy, że przestaniesz się zastanawiać jak stać się fajniejszą Nie pomyślałaś, że może Twój chłopak zakochał się w Tobie właśnie dlatego, że jesteś TAKA a nie fajniejsza czy bardziej przebojowa? Co Cię interesuje, że innych ludzi być może (bo nawet nie wiesz tego na pewno) zastanawia co on w Tobie widzi? Coś widzi i jest z Tobą a Ty szukasz dziury w całym.
  10. 2 points
    kobieta25

    Kursy językowe

    Szwagier no nie wierzę! Mając trzydzieści parę lat nie jest młody??? Ma się już do trumny kłaść ?? Nie zrażaj chłopaka! To, że może Ty nie masz ambicji ani żadnych zainteresowań to nie znaczy, że każdy tak ma. Niech się rozwija i poszerza swoją wiedzę także dla siebie, dla własnej satysfakcji. Nauka i poszerzanie swoich horyzontów już sama w sobie jest "owocem", zresztą nigdy nie wiemy kiedy i jaka umiejętność może nam się przydać w życiu czy pracy. Sam byś przeczytał jakaś książkę i opanował choć podstawy ortografii skoro masz z tym problemy...
  11. 2 points
    voxpopuli

    Gra na dwa fronty

    Myślę, że ona ma taki sposób bycia. Niczego CI nie obiecywała i zapewne flirtuje przynajmniej z wami dwoma. Ty robisz błąd, bo zachowujesz się już jak jej mąż.
  12. 2 points
    Trocki

    Gówniana sytuacja :(

    A czy Tobie to się w d** nie poprzewracało? Jak jesteś taka wygodna że wolisz mieszkać z toksycznym facetem, z którym nie wiadomo nawet czy jesteś w związku czy nie, to o co Ci właściwie chodzi? Przyjdzie październik i co zrobisz? Myślisz że mieszkania nagle stanieją? To jest trochę tak, jak byś oddała mocz na środku pokoju, a potem płakała że smród masz w mieszkaniu. No sorry, albo sprzątasz albo nie marudzisz.
  13. 2 points
    Tiril

    Trudna sytuacja

    A ja trochę z innej beczki. Nie wydaje Wam się, że część postów piszą te same osoby? Jakby gimnazjaliści, którym się nudzi, albo ktoś od sztucznego napędzania forum? Część postów jest tak do siebie podobna stylem pisania, że coraz bardziej mnie to zastanawia. Tyle tytułem dygresji
  14. 2 points
    voxpopuli

    Trudny związek z kobietą

    Juz nie do przyjęcia jest znikanie żony na cały dzień u byłego. Dziecko ma 4 lata, co ona tam miała do roboty? Dobre stosunki z byłym? Kolejna lampka. Do tego prostytutka i Ty masz jeszcze jakieś niejasności? Coś Ty się urodził z rogami i misją żywiciela cudzych dzieci?
  15. 2 points
    @UsteczkaDoOczu tylko ten facet przynajmniej nie manipuluje i nie oklamuje. Tak jak autorka posta ;). Manipulacja stara jak swiat: rozloze nozki to moze sie zakocha
  16. 2 points
    Trocki

    Młodsza Partnerka

    A tak wracając do tematu założonego przez autora; rozkminy po kilku tygodniach znajomości, albo nawet przed wejściem w związek to na pozór głupie, ale... Wbrew stereotypom mężczyźni angażują się emocjonalnie w związek dużo szybciej od kobiet. Dlatego może niektórzy z nas mają takie durne dylematy po kilku tygodniach znajomości; bo jak już wchodzisz na trochę głębszą wodę, to tracisz zdolność racjonalnego myślenia i nie jesteś w stanie podjąć rozsądnej decyzji, bo jesteś zaangażowany. Starzy użytkownicy mieli okazję prześledzić na moim przykładzie jak to wygląda. Niby pod skórą czujesz że to zła kobieta jest, ale tak sobie po prostu odejść kiedy w sumie wszystko jest dobrze i dziewczyna nie daje żadnych konkretnych powodów do rozstania, wcale nie jest tak łatwo. Bo jesteście parą kilka miesięcy i tak nagle jej oświadczyć; "Słuchaj, fajna z ciebie dziewczyna, ale trochę mi się znudziłaś. Poszukaj sobie kogoś innego."? No nie za bardzo. Tak więc tkwisz jakiś czas w związku i próbujesz tą relację trochę poprawić, trochę ożywić i czekasz na zmiany które nigdy nie nastąpią. Dociera to do ciebie jednak dopiero po pewnym czasie i oświadczasz że odchodzisz. Robisz tym samym krzywdę drugiej osobie. Sobie zresztą też. Dlatego warto myśleć "przed" a nie "po", bo wtedy jest już za późno. Sam jestem na etapie, kiedy kogoś poznaję nie dążę już do tego aby zaciągnąć do łóżka możliwie jak najszybciej, bo udany seks sprawia, że szybko zaczynasz przymykać oko na inne sprawy, które prędzej czy później wyjdą w związku Robię trochę off top, ale chyba się autor nie obrazi Bo sam miałem założyć wątek o równowadze w "myśleniu" pomiędzy głową a penisem. Ten boski stan zen osiągasz w pewnym wieku dopiero (w przeciwieństwie do kobiet, które osiągają go dużo wcześniej; ok 25 lat(?)) Tak to widzi Trocki. A Wy? Reasumując, polityka myślenia penisem i uwodzenia dziewczyny bez rozkmin zawczasu prowadzi do tego że masz więcej seksu, więcej partnerek, ale nie tworzysz stabilnych związków, bo twoje partnerki są przypadkowe, dobrane jedynie pod kątem atrakcyjności; wygląd i to że fajnie się spędza razem czas. Na dłuższą metę to jednak trochę za mało i trzeba by mieć po prostu fart, żeby trafić na partnerkę z którą idealnie się dobierzesz. Kiedy natomiast używasz mózgu, eliminujesz 95% potencjalnych partnerek które mogą być tobą zainteresowane, a zatem dłużej jesteś sam. Nie wiem tylko czy to mądre jest? W końcu może się to skończyć tak, że zostaniesz sam na wieki wieków amen, bo nie trzeba być wybitnym obserwatorem żeby zauważyć, że będąc singlem dłuższy czas, coraz trudniej jest wejść w relację, a kiedy ten stan utrzymuje się zbyt długo, zaczynasz deczko fiksować, dziwaczeć i tak dalej... No i bądź tu człowieku mądry...
  17. 2 points
    ojapitole

    Spotykanie sie z plcia przeciwna

    Wiecie... fanatyzm ma wiele oblicz. Jedni są fanatykami religijnymi, inni jakichś ideologii. Fanatyzm ma to do siebie, że ciężko się z nim dialoguje. To rodzaj obsesji, która przyznaje rację tylko i wyłącznie samej sobie. Sprowadzanie roli kobiety stricte do zwierzęcia (co bądź inteligentnego), które zawsze reaguje w ten sam sposób jest co najmniej zbyt daleko idącym uproszczeniem. Kiedyś wszedłem na forum (coś związanego z runem??) i poczytałem trochę i już więcej nie wchodziłem. Była tam wręcz nienawiść do kobiet. A je trzeba kochać. Nie dać sobie wejść na głowę ale właśnie znaleźć tę równowagę pomiędzy uczuciem a zasadami. Tyle ode mnie.
  18. 2 points
    ja jakoś sceptycznie podchodzę do miejsc publicznych, galerii, ulic i przystanków. Kojarzy mi się to z prankami albo desperacją. Ani to męskie ani praktyczne. Od podrywu moim zdaniem są inne miejsca - tak jak ktoś wspomniał - plaże, jeziora, siłownia, koncerty czyli wszędzie tam gdzie chodzi się ze znajomymi ewentualnie portale randkowe(jeżeli ktoś lubi). Podryw przez znajomych jest najlepszy i najwięcej daje, bo kobieta odrazu widzi, że nie jesteś jakimś tam obcym Wieśkiem tylko kolegą jej kolegi Marka albo koleżanki Magdy. Jeszcze nigdy nie słyszałem aby ktoś podchodził do kobiet na ulicy i wziął z nią ślub Nie wiesz co to friendzone czyli widocznie jesteś taką pięknością, że nigdy nie wpadłaś w ramę przyjaciela i zawsze udawało Ci się wyrwać chłopaka. Brawo dla Ciebie
  19. 2 points
    Odnośnie powyższych wypowiedzi przypomniał mi się dowcip i rozmowa Jasia z kolegą. Jasio mówi, że jak prosi jakaś dziewczynę do tańca, to od razu pyta czy się d....czy. Na to kolega, mówi i zapewne od razu dostajesz po pysku? Jasio na to odpowiada: fakt od większości dostaję po pysku, ale też i d....cze.
  20. 2 points
    speedboat8

    Jak reagować?

    Taka mnie naszla refleksja. Faceci to wzrokowcy i silnie reaguja na widok kobiecych ksztaltow.Szczegolnie seksulanych proporcji czyli waskiej talii i szerokich bioder. Kobiety jednak maja pewna ceche widzenia ktora moze im zaklocic komfort zycia. Mianowicie kobiety maja szerszy kat widzenia.Niektore sa nawet w stanie widziec 180stopni., a z pewnoscia 45stopni na kazde oko.W zwiazku z tym natychmiast dostrzegaja gdzie oczy partnera podazaja.Faceci maja tzw widzenie tunelowe ok 10 stopni, .W tym kacie widza bardzo ostro , reszta pola widzenia umyka ich uwagi. Wiec facet dostrzega zmyslowy ksztalt juz z daleka.Kobiety zas dostrzega katem oka natychmiast gdzie on patrzy.:) Moze lepiej jednak nie patrzec gdzie tez jego wzrok bladzi.Odwracac glowe i olewac.Faceta nie zmienicie. Druga refleksja to taka ze kobieta zaraz blednie sadzi ze jej (!) facet chcialby byc bardziej z obiektem zerkania niz z nia. Trzecia to taka ze kobieta natychmiast mysli ze nie jest rownie atrakcyjna jak obiekt zerkania.:) Nic bardziej mylnego.Po prostu ewolucja tak zaprogramowala faceta tak ze musial dostrzegac zwierzyne z daleka , a potrzeba rozmnazania ktora ma w gadzim mozgu natychmiast dostzrega KAZDE zmyslowe proporcje czyli dlugie nogi, waska talie, czy bufiaste piersi. Pamiec genowa sie odzywa automatycznie. Przylapanie swego partnera na "ogladaniu sie za..." oznacza ze odezwala sie biologia zakodowana przez ewolucje.Zwykle spojrzy i ...odwroci wzok bo wlacza sie mechanizmy hamowania popedu.Bywa ,ze skonstauje" moja dziewczyna jednak jest ladniejsza " W przypadku autorki zagajenia jednak, uwagi ktore wypowiada jej facet to straszny obciach.Ja bym go kopnal w tylek i to natychmiast.Demonstruje tym ze mu nie zalezy na relacjach z nia.(!) Trzeba znac swoja wartosc i nie pozwalac aby inni nas zle traktowali.To zaprosznie do poniewierania psychicznego !czego wlasnie doswiadczasz. Nie jest wazne ze go stracisz.Wazne ze nie pozwalasz mu na zle traktowanie ciebie.I to jest najwazniejsze. faceta sobie znajdziesz.Szukaj takiego co nawet jak patrzy na inne to udaje ze patrzy gdzies indziej.:)
  21. 2 points
    kobieta25

    Problem z brakiem seksu

    Autorze, dla mnie sprawa jest jasna - skoro wiedziałeś o tym, jakie ta dziewczyna ma poglądy i podejście do seksu to albo to szanujesz i radzisz sobie sam z "napięciem" albo się rozstajecie i szukasz bardziej otwartej w tych sprawach. Innego rozwiązania nie widzę. Absolutnie nie radziłabym aby autor spróbował ją jakoś "rozgrzewać", bo nie dość, że to na maxa egoistyczne z jego strony, to jeszcze później jak np. dziewczyna ulegnie, wmówi mu np. jaki jest obrzydliwy, bo skalał się takim "potwornym grzechem" jak seks przedmałżeński. A jej odebrał godność czy inne cuda.. Pamiętacie tą "wierzącą" od twerków, marzeń o analu i innych takich? Facet przespał się z inną a później pier...li jej jaką czuje do siebie odrazę... Jasna sprawa autorze - jeśli przekonania religijne, system wartości czy poglądy religijne drugiej połówki nie są spójne z Twoimi, to czas rozejrzeć się za kimś, z kim będzie Ci bardziej po drodze. A ona niech poszuka kogoś dla kogo czystość przedmałżeńska jest równie ważna jak dla niej. Bo oczywiście możesz teraz się frustrować, oglądając pornole z ręką w majtkach albo się ożenić, aby przyśpieszyć sprawy ale... jak napisała Tiril - nie wykluczone, że po ślubie nie będzie lepiej a seks będzie służył jedynie prokreacji, co chyba jednak Cię nie zadowoli... Pomyśl co jest dla Ciebie ważne. Czego TY chcesz.
  22. 2 points
    Najwyżej można usłyszeć "Chyba pana pojebało" Lubią lubią, jak tylko zagaduje fajny przystojny facet a przynajmniej zadbany i jakoś kulturalnie to lubią, ale zawsze znajdzie się jakiś dzikus co ucieknie
  23. 2 points
    Tiril

    Młodsza Partnerka

    Ma dwa lata odczekać? Mam nadzieję, że myślałeś o miesiącach, bo żadna dziewczyna, nawet młoda, nie będzie czekać dwa lata na deklaracje. A z libido bywa różnie, mam koleżanki, które w ogóle nie odczuwają potrzeb seksualnych. Ale też nie narzekam na libido i wytrzymałość mojego 40latka
  24. 2 points
    Szwagier

    Garnitur, dobry rozmiar ?

    Tak ogólnie nie jest źle i może być. Pierwsze zdjęcie trochę za ciemne aby dokładnie ocenić. Mnie nie do końca pasują wąskie klapki i dość szeroko rozstawione nie wygląda to jakoś bardzo elegancko. Spodnie oczywiście do skrócenia ale to już banał, niektórzy powiedzą, że rękawy również ale myślę, że mogą być. No i buty średnio pasują ale rozumiem, że zakładałbyś inne. Tylko nie zakładaj jakichś mrówkojadów czy innych alladynków. Zrób zdjęcia w lepszym świetle aby było dobrze ten garnitur na tobie widać i wstaw na forum But w Butonierce do poradni stylistycznej tam już Ci profesjonaliści podpowiedzą co i jak i gdzie ewentualnie coś poprawić. Na ocenie przeciętnej krawcowej to bym się nie wzorował bo raczej mało która czy który mają dobą wiedzę na ten temat. Ja gdybym słuchał mojej to bym wyglądał jak mój dziadek. Dostaje konkretne wytyczne i to już robi dobrze, ja wyglądam dobrze a ona się dziwi jak tak można się nosić
  25. 2 points
    voxpopuli

    Problem z brakiem seksu

    Buddystkę, to broń Panie Boże, bo ta i po ślubie nie będzie chciała się za bardzo seksować. Ostanio czytałem temat, w którym zona po wejściu w świat buddyzmu, zostawiła chłopa z 3 dzieci na pastwę losu. To jeszcze gorsze niż zdrada, bo masz w domu mnicha z Tybetu. Odnośnie katoliczki?, no jest troszkę lepiej, bo po slubie przynajmniej bedzie sex i dziećmi się zajmie. No ale jesli Ty niewierzący, to znowu problem z podejściem do sexu i problemy z wychowaniem dzieci w wierze. Najlepiej jak partnerka ma taki sam światopogląd.
  26. 2 points
    Tiril

    Problem z brakiem seksu

    To może powiedz jej, żeby się odezwała po ślubie?
  27. 2 points
    Trocki

    Problem z brakiem seksu

    Partnerzy źle dobrani w seksie to na prawdę słabo wróży. Moim zdaniem najpierw jest problem z libido, a dopiero później religijność która ma tą postawę zracjonalizować. Bo jak w takim razie wygląda Wasze życie erotyczne? Nie całujecie się, nie dotykacie, nie "szczujecie"? Bo jeśli nie, to znaczy że nie ma pociągu, a religia to wymówka. Niedawno był na forum chłopak, który miał dziewczynę ze świadków Jehowy (nie muszę chyba przytaczać jakie mają poglądy?). No i jakoś mieli seks, więc jak jest chemia to można Nie wiem kolego jak to z Wami jest; ile macie lat? Bo jak dziewczyna jest dziewicą to mogę zrozumieć że jej się nie pali, ale jak byś ją rozpalał pocałunkami i dotykiem, to choćby nie wiem jaka była święta, musiałaby pęknąć. No po prostu nie da się inaczej!
  28. 2 points
    kobieta25

    Szukam kobiety

    @Krovitz jesteś tu dość krotko, więc może nie wiesz, ale ja tu mam innego partnera do kłótni, prawdziwe godnego mnie "rywala", który raczy mnie uszczypliwościami przy każdej możliwej okazji A mimo to, dalej się wszyscy kochamy. I Szwagier nie jest wyjątkiem.
  29. 2 points
    kobieta25

    Odeszlam choć nie chciałam

    O rany kobietka, weź wyloguj się i nie drąż już tego problemu. Zerwałaś z nim, TY zerwałaś, ponieważ zatruwał Ci życie swoją wieczną, wyimaginowaną zazdrością i bądź konsekwentna! NIE BYŁO Wam razem dobrze a Ty teraz tęsknisz za JAKĄŚ bliską osobą a nie za nim, jestem tego pewna. No pomyśl przez chwilkę logicznie - poza tym, że był zazdrosny o wszystko i wszystkich to jeszcze miał "małego" i był kiepski w łóżku. Za co go tak bardzo kochasz? Chyba tylko, za to, że po prostu był. Że "ktoś" był i tyle. Przemyśl to sobie i już daj spokój. Podjęłaś bardzo dobrą decyzję, trzymaj się tego, bo życie z tego typu facetem i tak nie będzie kolorowe i nie będzie "żyli długo i szczęśliwie". Swoją drogą, to że najpierw chciałaś by nie odzywał się do Ciebie a później nagle zmieniłaś front i sama do niego pisałaś (co słychać i takie tam) świadczy o braku Twojej konsekwencji i daje mu sygnał, że może Tobą manipulować. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby on teraz milczał celowo abyś zmiękła na tyle byś to TY jego przepraszała (o zgrozo! za jego zazdrość, która zrujnowała Was związek) i na kolanach błagała go o powrót. Weź przestań. jak mu zależy to się odezwie. teraz czy później. Ale na wszelki wypadek, nie czekaj na to, zajmij się sobą i swoim życiem bez niego. Los czasem płata figle, może Cię nieźle zaskoczyć ale nie marnuj czasu na żale. Zaden facet nie jest tego wart, i uwierz - wiem co mówię! Bo tyle czasu ile ja zmarnowałam na smutki i żale, chyba nie zmarnował nikt i szczerze - nie polecam No więc widzisz - nie dość, że zazdrośnik z małym penisem i kiepskim kunsztem w łóżku to jeszcze najwidoczniej NIE ZALEŻY mu na Tobie. Dlaczego więc płaczesz? Wskakuj w "małą czarną", rób make-up i fajną fryzurę, dzwoń do koleżanki i spadaj gdzieś na powietrze i przede wszystkim przestań wciąż "pitolić" jak potłuczona w kółko to samo "ja go kocham, ja go kocham". No bo co z tego, skoro on Ciebie nie? Wybacz za szorstki ton, ale ktoś musiał Trzymam kciuki za Ciebie dziewczyno, powodzenia!
  30. 2 points
    Krovitz

    Młodsza Partnerka

    @dariusz29 a o czym ty myslales jak miales 21 lat ;)? Moja zona miala 19 jak ja poznalem i w trakcie studiow byla osoba calkiem inna niz po. 21 latka na pewno sie jeszcze nie wyszalala. A ja mam swoja teorie ze co sie nie wyszaleje w wieku 20lat to sie wyszaleje w wieku 40 ;). Ale moze faktycznie trafiles na ten wyjatek. Ja osobiscie nie znam/nie znalem 21 latek studiujacych i zameznych. Raczej te ktore na stufis nie poszly i wiadomo, pracs, rodzina, dzieci itp. Dlaczego ty az tak sie przejmujssz co inni powiedza. Przeciez chyba nie jestes z nia dla poklasku znajomych. Zeby ci zazdroscili. Wiec czemu przejmujesz sie sytuacja odwrotna? Jak jej nie zaakceptuja to im pomachasz na pozegnanie i tyle. I tak znajomych troche zmienisz. Dojda jej znajomi.zrobicie sobie wlasny miks. I nie napisalem zeby odciac wszystkich. W ogole zastanawian sie czy twoj post to nie jest trolling. Facet spotykajacy sie 2 tygodnie z 21latka mysli raczej o wielu innych rzeczach a nie rozkminie czy znajomi i rodzina ja zaakceptuja.
  31. 2 points
    Krovitz

    Młodsza Partnerka

    Najpierw sprawdz czy cos z tego bedzie. A potem rozwiazuj problemu dlugofalowe. Bo na razie mam wrazenie ze niesie cie fala euforii ze wyrwales 21 latke ;). Jak twoi znajomi jej nie zaakcpetuja tylko ze wzgledu na wiek to zmien znajomych. Przedstawiasz im swoja kobiete i tyle.
  32. 2 points
    Myślałem, że problem typu: Wziął telefon i nie oddał. Wg mnie to się zniechęcił. Męzczyźni nie spotykają się z nieznajomymi kobietami dla koleżeństwa. Do tego mają swoich kolegów i znane im koleżanki. Spaliłaś trochę, oczywiście jeżeli zależy Ci na poznaniu kandydata na chłopaka. Z męskiego punktu widzenia, nie lubimy kobiet, które jedno deklarują, a co innego chcą. Jest z tego powodu masę nieporozumień. Dla faceta stwierdzenie spotykamy się tak po koleżeńsku, oznacza nie jestes kandydatem na chłopaka, ale możemy porozmawiać, nie wiadomo po co i o czym. Strata czasu.
  33. 2 points
    ojapitole

    Odeszlam choć nie chciałam

    Raczej na pewno. Koleś pewnie jest sfrustrowany z tego powodu. Nie móc zadowolić swojej kobiety - to jest frustrujące. Ale wtedy potrzebna jest rozmowa, częste rozmowy inicjowane ze strony kobiety, co on powinien robić aby ją zadowolić. Normalnie instruować. Wiem, że to nie jest romantyczny scenariusz ale po jakimś czasie by już sam wiedział, co lubisz, jak lubisz, jakie pozycje i nie musiałabyś już więcej mówić. Szczerość w łóżku poprawia jakość współżycia, a ta prowadzi do zadowolenia i przekłada się na inne aspekty w związku. Gdzieś to pisałem ale napiszę jeszcze raz: udany seks wpływa na związek w 20%. Nieudany seks wpływa negatywnie na związek aż w 80%. Tak więc, przemyśl to na przyszłość.
  34. 2 points
    Leonard...

    Czy naprawdę jestem taki straszny?

    Przede wszystkim nie stawiaj jej ultimatum, bo wtedy ona się na Ciebie zamknie. Nie proś, nie błagaj, bo to jak widzisz nic nie daje. Aby ją zmienić, zacznij od siebie i bądź dobrym przykładem. Odżywiasz się zdrowo? Trenujesz regularnie? To jest absolutne minimum, jeśli chcesz coś w kimś zmienić. Jeśli tak robisz, a ona prowadzi inny styl życia, to po prostu zabieraj ją częściej na spacery czy gdzieś, gdzie będziecie mogli spalić trochę kalorii. "Chciałem jej kupić karnet na siłownię" - To jest zbyt ofensywne. Kup WAM karnet na siłownię, tłumacząc, że to Was bardziej to siebie zbliży i wprowadzi powiem świeżości do związku. Po prostu pamiętaj, że siłą czy litością nic nie wskórasz. Zmianę zacznij od siebie, a jak już nie możesz wytrzymać a ona nic sobie z tego nie robi to zmień partnerkę
  35. 2 points
    Tiril

    Czy naprawdę jestem taki straszny?

    Nie no, jak dziewczyna paliła przed spotkaniem Ciebie i wyglądała jak wygląda to nie powinieneś jej zwracać uwagi. Moja przyjaciółka zaczyna tyć jak jest szczęśliwa... Serio Ja jak się nie pilnuję też łatwo przybieram na wadze i to wcale nie chodzi o to, że o siebie nie dbam i wychodzę z założenia, że już się nie muszę starać. Po prostu wpadam w wir pracy i jem co popadnie i gdzie popadnie. Jak bardzo chcesz ją odchudzić to może kup jej catering dietetyczny, będzie jadła zdrowo i tylko tyle ile jest w pudełku. Co do palenia - jak nie chce rzucić to niczym jej nie zmusisz. Ewentualnie możesz zasugerować przejście na elektryki.
  36. 2 points
    Tiril

    Odeszlam choć nie chciałam

    Nie ma już odwrotu, facet został odrzucony, zraniony to nie prosi się o kontakt, bo przecież go nie chciałaś. Moim zdaniem musisz odpuścić i dać mu spokój.
  37. 2 points
    kobieta25

    Oceń utwór poprzednika

    Widzę, że u większości Panów wciąż rządzi hip-hop (rap? czy jak to nazwać), jest też wszędobylskie disco-polo i dużo tzw. mainstreamu... Jestem ciekawa,co więc sądzicie o czymś takim: Nuta inspirowana obrazem Walka karnawału z postem Pietera Bruegela z 1559 r. Przyznam, że kompletnie nie znam się na malarstwie ale ten utwór mnie urzeka. W końcu : "Żeby w waszym towarzystwie pojąć prawdę całą - dusza moja pragnie postu, ciało karnawału!" Geniusz.
  38. 2 points
    kobieta25

    Spotykanie sie z plcia przeciwna

    Widzę Panowie, że jesteście dziś bardzo refleksyjni Pamiętajcie, że "ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy" zatem pewnie niebawem się pożenicie i wreszcie będziecie bardzo szczęśliwi, w końcu na każdego przyjdzie pora Autorze, skoro było fajnie jak się zeszliście, to uczucie nadal jest! Rodzina powinna być razem. Zawsze. Razem albo tu albo za granicą. Zawsze ktoś musi ustąpić, zawsze musi być jakiś konsensus, w innym wypadku - sam widzisz, co odległość robi z człowiekiem (a raczej uczuciami między ludźmi). Macie dziecko, więc naprawdę mocno trzymam kciuki oby się Wam udało A niech będzie choć jeden wyjątek z setek historii tego forum. Za jakiś czas, daj nam znać jak się Wam ułożyło.
  39. 2 points
    Trocki

    Spotykanie sie z plcia przeciwna

    Myślę że to taka czerwona lampka... Wiecie co? Ten papierosek o 12 w nocy też by mnie pewnie z równowagi wyprowadził, ale... Znam dziewczyny które były lojalne mimo że na zewnątrz mogło to różnie wyglądać. Kilka lat temu poznałem fajną dziewczynę, której facet był marynarzem. No i się zaprzyjaźniliśmy, spotykaliśmy z grupką znajomych po kilka razy w tygodniu, ale czasem się zdarzyło że wpadła do mnie na browarek czy lampkę wina późnym wieczorem. Nigdy do niczego nie doszło między nami. Zresztą facet się bał o zdradę, ale kiedy wrócił, zaprosił mnie na browar i nie było sprawy. Parą są do dzisiaj, ale facet zrezygnował z żeglowania Takich historyjek mógłbym kilka przytoczyć, tak ku pokrzepieniu serc. W każdym razie @markopolo nie panikuj. Być może jestem w błędzie i rzeczywiście coś jest na rzeczy, ale nie ma co zakładać czarnych scenariuszy. Dla mnie jak piszesz że dziewczyna Cię ponagla abyś wracał, to znaczy że jest dobrze. Nie ma nic piękniejszego niż świadomość że ktoś na Ciebie czeka kiedy wracasz do domu.
  40. 2 points
    UsteczkaDoOczu

    Spotykanie sie z plcia przeciwna

    Być może panikujesz autorze. 70 dni to nie dużo. Ważne, że ktoś na Ciebie czeka i masz gdzie wracać. A samotność to nieraz tak daje w kość, że nie umie się wytrzymać ani chwili dłużej i szuka się choćby namiastki kogoś bliskiego. Czasami wystarczy pogadać przy papierosku. O północy? Lepiej niż w południe, kiedy ma się kupę roboty.
  41. 2 points
    kobieta25

    Potrzebuję męskiej opinii !

    Kurczę, gdybym to ja napisała o tym facecie to co Wy wszyscy wyżej to nawet wolę nie myśleć jak zostałabym objechana za stronniczość, cynizm i "najbardziej destrukcyjne poglądy" na świecie Autorko, taki podrywacz zakocha się tylko w kimś niedostępnym. Ale to wcale nie wyklucza seksu na pierwszej randce. Błędem było Twoje podejście do tego seksu. Bo jeśli miałaś ochotę to zrobić to dlaczego nie? Ale już oczekiwać wyznań, smsowych meldunków i szalonej miłości dzień po, to błąd. Od seksu można zacząć, ale wygrywają tylko te dziewczyny, które ten seks traktują jako przygode, fajne chwile i nie oczekują niczego więcej w związku z tym. Biorą co chcą, znikają i tym samym stają się bardzo intrygujące dla faceta... Jedyne co możesz zrobić to... nic. Załóż sobie, ze to był taki fajny romansik, niezapomniane chwile i tyle. Może on się sam odezwie, zdaj się na czas/los.
  42. 2 points
    Tiril

    Podoba mi sie facet o 30l starszy

    W drugą stronę, kiedy to kobieta jest dużo starsza jest inaczej, bo kobiety jednak zaczynają... gorzej wyglądać w pewnym wieku A mężczyźni się czasem trzymają Mój jest ode mnie 16 lat starszy, ale jak go spotkałam to myślałam, że góra 9! Teraz trochę tą różnicę bardziej widać, bo staruszek coraz bardziej siwieje, ale mnie to nie przeszkadza. W branży, w której pracuje jest mężczyzna, który ma partnerkę 25 lat młodszą, ale akurat w ich wypadku mam wrażenie, że bardziej o jego majątek chodzi Co by nie było - różnica wieku to tylko cyferki (ale też świadomość tego, że ta druga, starsza osoba może potrzebować za kilka, kilkanaście lat opieki). Jak jest miłość w związku to takie aspekty nie przeszkadzają. Natomiast jeśli autorce zależy tylko na seksie, bo pewnie chce się przekonać jak to jest ze starszym i przy okazji chce rozbić jego związek to powinna sobie darować.
  43. 2 points
    Szwagier

    czy jest to mozliwe?

    Jak dla mnie to jakieś Trollowanie, rzekomo fanatyczka religijna która jeszcze nie współżyła a już jej się marzy anal i rimming ? No wolne żarty. A jeśli to prawda to nie ma jak to religią utrudniać sobie życie. Krzyż na drogę
  44. 2 points
    Marcin91

    Pies a wspólne mieszkanie

    Dla mnie ta sytuacja jest troszkę dziwna. Ja bym postawił sytuacje jasno, że nie pies to jest członek rodziny. Członka rodziny nie wyrzuca się tak od własnego widzimisie. Sam spotykałem się z dziewczyną, która mieszkała z kotem. Mimo, że za kotami nie przepadam to akceptowałem to. Było po prostu dla mnie ważne to co dla niej ważne. Wydaje mi się, że o to właśnie chodzi w relacji między kobietą a mężczyzną.
  45. 2 points
    Szwagier

    Pies a wspólne mieszkanie

    I Ci co nie lubią słodyczy
  46. 2 points
    Trocki

    Intensywny zwiazek - 5 lat razem, rozpad

    Z byłego chłopaka dziewczyna degraduje Cię do roli frajera. To że się przed tym rozpaczliwie bronisz to dobrze, ale czy uważasz to za sukces? I czy w ogóle jest sens cokolwiek odbudowywać? Stajesz się jeleniem i to że akurat tym razem nie dałeś się wkręcić to nie znaczy że nie uda jej się następnym razem. Może powie Ci coś miłego, ładnie się uśmiechnie i wtedy już leżysz, a jak się z Tobą prześpi to już w ogóle będziesz szczęśliwy, a dziewczyna będzie Cię doić, wykorzystywać. Jest tylko kwestią czasu aż znajdzie na Ciebie sposób. W poprzednim poście podniecałeś się że była miła jak z Tobą rozmawiała. No na prawdę, nic tylko się żenić Twój przypadek jest beznadziejny, bo nie masz nawet odwagi mówić tego co myślisz, tak bardzo boisz się ją stracić (a straciłeś ją już dawno, tylko nie przyjmujesz tego do wiadomości). A dziewczyna traci do Ciebie szacunek z każdym dniem. Może gdybyś jej powiedział "nie będę za ciebie płacić, bo brak limitu to twój problem a nie mój'... Może byś przynajmniej szacunek uratował, a tak... Upadasz z każdym dniem coraz niżej. Taka jest cena rozpaczliwego trzymania się złudnej nadziei. Prędzej czy później ona to zauważy i zacznie Ci takie nadziej robić a Ty w naiwny sposób będziesz to łykał i spełniał jej zachcianki, podczas kiedy ona będzie sypiać z kimś innym. Ona jeszcze na to nie wpadła, ale daję jej max kilka tygodni aż na ten patent opracuje sama...
  47. 2 points
    Tiril

    Pojawiające się problemy z dziewczyną

    Moim zdaniem za bardzo sobie pozwalałeś do tej pory. Ona coś chciała, jak było nie po jej myśli to foch i stawiała na swoje, bo ulegałeś. Teraz masz problem, bo ona to wykorzystuje przeciwko Tobie. Musisz pokazać, że też masz coś do powiedzenia w tym związku i się tego trzymać, nie ulegać. Jak się chce obrazić, niech się obraża. To Twoje mieszkanie, Ty w nim mieszkasz, a nie ona. Teraz sobie wyobraź jakby to wyglądało, jakbyście mieszkali razem. Robiłaby Ci awantury, że kubek źle do szafki wstawiłeś. Jeszcze jest szansa to odkręcić, ale musisz być twardy
  48. 2 points
    Trocki

    Problem z erekcją

    A może zamiast dodawać dziwne specyfiki do swojej diety, po prostu coś z niej wy*********z? Widzę że dzisiaj mnóstwo chłopaków pakuje po siłowniach, żre jakieś chemiczne gó**o a potem płacze że z seksem jest problem. Druga opcja to jakieś dragi i dopalacze, bo to też widzę popularne jest. Przecież to jest nienormalne żeby facet w takim wieku miał problemy, a tutaj na forum widzę wysyp takich tematów...
  49. 1 point
    Krovitz

    Nakrętna kolezanka mojego chłopaka.

    @speedboat8 to teraz zwykle zwrocenie uwagi to od razu hejt? W 4literach sie przewraca
  50. 1 point
    Marcin91

    Żona chce sie rozejść a ja zaskoczony

    Postaw sprawe jasno, bądź stanowczy. Chce się rozejść ale nie chce rozwodu. Po co jej ta karta przetargowa w postaci waznego wedlug prawa związku? Badź facetem, a nie kulką do popychania przez żonę. Ty już swoje zrobiłeś.