PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją od 21.10.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. 3 punkty
    A czemu ty w wieku 31 lat nie masz paczki kolegów znajomych i tak sam sobie żyjesz ? Nie chciałbym wyrokować itd ale czasami są takie osoby które nie skupiają w okół siebie ludzi bo mają w sobie coś co nie przyciąga innych a wręcz odpycha. Więc i dziewczyny się Ciebie nie trzymają. Ale na pewno są takie którym podpasujesz. Takich wątków jak Twój na tym forum są dziesiątki wystarczy poszukać. Co do poznawania ludzi to każde miejsce jest dobre ja zagaduję dziewczyny w osiedlowym spożywczaku, czy nawet w przychodni, nawet z mężczyznami potrafię nawiązać kontakt, że w długiej kolejce do lekarza sobie żartujemy i się śmiejemy. Wszelkie miejsca gdzie bywają ludzie są dobre, podchodzisz z byle tekstem sytuacyjnym i lecisz dalej, jak jest kontakt to wymieniasz się tel i potem umawiasz, tylko nie można się czaić i wstydzić tylko pewnie zagadywać tak zwyczajnie o du**e maryni.
  2. 2 punkty
    Wybacz Szara, ale nigdy nie użyłem takiego stwierdzenia "że takie rzeczy tylko w Polsce" Reagujesz jak typowa kobieta czyli emocjonalnie, gdybyś przeczytała ze zrozumieniem pierwszą moją wypowiedź i nie fiksowała się tylko na pierwszym jej zdaniu, to coś może byś zrozumiała. Za granicą mieszkam od 25 lat ze twoje 10 nie robi na mnie wrażenia i nie taki jest temat tej dyskusji ze jeżeli masz swoje przemyślenia i argumenty odnośnie tematu autora to zaproponuj mu coś konstruktywnego Nie mam zamiaru licytować się z kimś kto nie rozumie sensu mojej wypowiedzi, I schodzić do jego poziomu. Pozdrawiam,
  3. 2 punkty
    Kobiety nie robią tego co mówią, tylko co czują. Musisz trochę nad nią popracować. Oczywiście nie spodziewając się zbyt wiele. I bez nachalności.
  4. 2 punkty
    Zwykły kosz, jesteś b. młody idą wakacje nie oglądaj się za siebie tylko idź do przodu i zapoznawaj nowe dziewczyny
  5. 2 punkty
    Za duże masz ciśnienie i niskie poczucie własnej wartości. "Samotny pan" w tym wieku? Facet Ty nie masz 80 lat!!! Więcej luzu przede wszystkim do siebie. Dobrze radzą poprzednicy. Facet musi coś sobą prezentować, być ciekawy, wygadany itd Zacznij od tego, że jesteś młody - nie nazywaj siebie starszym panem, bo sam siebie eliminujesz z podrywu wielu kobiet.
  6. 2 punkty
    Witaj! Odpowiedz sobie na pytanie, dlaczego taki Stephen Hawking nie miał takich problemów? Poradniki podrywania na ulicy w sklepie ok. Tylko co dalej? jak zatrzymasz kobietę? Samcem Alfa od czytania i odgrywania roli z poradników nikt się nie stanie. Kobiety wybierają ludzi sukcesu z pasjami i to już geny je zaprogramowały by dzieci miały co jeść. Możliwe że będziesz człowiekiem sukcesu, teraz jednak zapisz się na salse czy inny taniec gdzie przychodzi masa kobiet, brak tego w twoim mieście? to jeszcze lepiej, dojazdy to fajna okazja do poznania ludzi. Wyjdź do ludzi i żyj pasjami, nie siedź w domu.
  7. 2 punkty
    Jest to całkiem naturalne, Pamiętaj tylko, czym bardziej jesteś dla niej przewidywalny i na jej zawołanie tym bardziej jej serce twardnieje. Ile ta Panna ma lat? Pomyśl czy nie jesteś dla niej tylko PKSem? PKS to taki typowy autobus, obciachowy ale do każdej wiochy dojedzie, jeździ na rozkład i zatrzymuje się na żądanie. I każda panna ma kilka takich PKSów na zawołanie, by mogła podbudować swoje ego, być rozpieszczaną, jak dostanie kosza od innego to pocieszaną przez PKSa - czyli Ciebie. Że nie wchodź w te schematy, nie odzywaj się dwa dni (wiem to koszmar) i wpadnij do niej bez zapowiedzi z winem. Jak strzeli focha to wyjdź i nie odzywaj się pierwszy. Bądź zawsze nieprzewidywalny i graj na jej emocjach, zapomnij o prezentach gdy nie masz z tego korzyści. Prezent to możne być kolacja razem, wypad na basen, saunę czy dobre wino wypite razem. Postaraj się by inne panny wtedy do Ciebie dzwoniły czy pisały SMS (może to być kolega wpisany jako "Weronika";)) i nigdy się nie tłumacz. Na pytanie kto pisze? odpowiedz ze królowa wikingów niech sobie po nocach głowę łamie. Nie wyznawaj jej miłości, takie coś tylko po seksie czy 2 winach wypitych razem możesz jej mówić.
  8. 2 punkty
    Ale tak na prawdę, to babcia sama jest sobie winna. To nie wasza sprawa. Z drugiej strony, jakby ktoś wyzywał moja kobietę od ku...w to raczej bym tego nie zlekceważył. Z drugiej strony odpuść facetowi, bo czasami trzeba żyć obok siebie i lepiej mocniej nie eskalować wzajemnej niechęci bo może się skończyć podpaleniem, zatruciem zwierząt gospodarskich (jeśli takowe są) albo jeszcze czyms gorszym. Poza tym z burakami lepiej nie zaczynać wojenki podjazdowej, bo to będzie trwało dopóki tam będziecie mieszkać. Zabić nie zabijesz, a żyć obok musisz (chyba, że się zdecydujecie wyprowadzić), więc po co się z nimi non stop użerać?
  9. 2 punkty
    Nic nie rób, żyj normalnie a jak ona się odezwie to możesz z nią pogadać czego chce ale raczej na żądne pseudo przyjaźnie nie daj się wkręcić.
  10. 2 punkty
    Szczerze mówiąc to nie wiem co powiedzieć bo czytając posta na początku mógłbym powiedzieć, że się może krępuje itd. Ale skoro za wami dłuższy flirt (tzn ile ?) sam dawał, znaki sygnały i wgl to już był ośmielony. No ale jak napisałaś o tym zaproszeniu na drinka a on wyskoczył z wspólnym z ludźmi i grą w fife to się rozłożyłem i długo śmiałem. Tak czy siak to jest jakaś tam zlewka. Ja rozumiem też, że mógłby się bać mieś super laskę za dziewczynę no bo będą mi ją podrywać na każdym kroku, no bo mnie zostawi itd No ale przecież puki co było tylko zaproszenie na drinka dalszy etap jakiegoś poznania, porozmawiania na neutralnym gruncie bez świadków, i w ogóle to już nie byłoby dwuznaczne ale niemal jednoznaczne. No ale nie ma się co nastawiać tylko myśleć, że może coś ciekawego się wydarzy. A on co ? Chce iść paczką i grać w Fifę ? Ja normalnie to nie chciałbym chyba z tym typem już gadać bo to jakaś popierdułka a nie facet. Ale rozumiem, że on Ci się podoba i w ogóle itd i ciężko odpuścić to może go zapytaj czemu nie chce się z tobą spotkać czy w ogóle o co mu chodzi ale to już takie dla mnie płaszczenie się przed leszczem. Miał szansę nie wykorzystał, sam nic nie zaproponował niech spada na szczaw.
  11. 2 punkty
    Kolego @VonM jedna poważna uwaga. Kobiety mówią co myślą, a robią co czują. Jak powiedzieli powyżej, to wszystko zależy. Mówić sobie może. Z tego i tak niewiele wynika.
  12. 2 punkty
    Tutaj masz prawdopodobną odpowiedź na swoje pytanie: czasem ciężko jest się po prostu dogadać: ach te wymagania: https://kobieta.wp.pl/mezczyzna-zaczyna-sie-od-180-cm-i-6-tysiecy-miesiecznie-mloda-polka-roszczeniowa-6218887243732609a https://bezprawnik.pl/mezczyzna-zaczyna-sie-od-180-cm/ i jak się nie wku***ć gdy czytasz coś takiego: https://www.antyradio.pl/Technologia/Mobile/Tinder-pozwoli-zaczynac-rozmowy-tylko-kobietom-20447 a niżej kilka ciekawostek: http://nieidealnaanna.com/jak-skutecznie-wykastrowac-faceta/ http://david-durden.pl/wymagania-kobiet-po-trzydziestce/ a później często facet zaczyna mieć na to wszystko wyj****e: kiedyś pewnie do tego dojdzie poza tym tutaj jedno z dobrych argumentów: dalej: a jak człowiek nie wytrzyma to: poza tym kobiety często robią sobie pod górkę: http://natemat.pl/230039,weganka-nie-moze-znalezc-chlopaka-miesojad-cuchnie poza tym maniery zmieniły się na przestrzeni ostatnich 60 lat: Mam nadzieję, że co nieco rozjaśniłem Ci twoje rozterki...
  13. 2 punkty
    Ja na prawdę nie jestem w stanie tego ogarnąć jak to ku*** jest, że spotykają spędzają razem czas jak para a nie są parą ? No ku*** nie rozumiem Wiadomo, że uczucia prędzej czy później przyjdą a tym bardziej u kobiety. Bo jak kobieta spędza z facetem czas i on jej odpowiada i kocha się z nim to norma, że się zakocha. A facet myśli małą główką i będzie się spotykał z dziewczyną dla seksu jeśli tylko fizycznie będzie akceptowalna. I im mniejszy trud tym ta atrakcyjność może być mniejsza. I takiej na dziewczynę by nie wziął i jasne, że się nie zakocha. I faceci mają takie koleżanki do bzykania a nie do spędzania czasu więc takie FF rozumiem. Ale nie takie jak powyżej. Nie jesteś tutaj pierwszą i ostatnią płaczącą po zerwaniu związku którego nie było bo ona mu powiedziała, że chce czegoś więcej. Pełno tutaj takich tematów wszystkie zakładane przez kobietę, facet tutaj takiego nie założył. Więc nie wiem może super szczera rozmowa, ale jak nie chce to nic nie zrobisz i jakby miał mieć jakieś problemy które by przeniósł z czasem na Ciebie i zostawił Cię w prawdziwym związku to lepiej ODPUŚĆ !!!
  14. 2 punkty
    Byłam złośliwa? Być może ale złośliwość jest tylko upierdliwą cechą charakteru, nad którą zresztą pracuję Ale nie to miałam na celu. Ego jest pojęciem psychologicznym i każdy człowiek jest w nie wyposażony. I zobacz co się stało na poziomie ego. On Cię adorował poświęcając Ci czas, rozumiał Cię bo chciał Cię zrozumieć, dzielił swoje pasje akurat z Tobą, wyróżnił Cię pośród innych osób. Twoje ego było zaspokojone przez jego towarzystwo. W nim narodziło się coś więcej. Zapałał do Ciebie uczuciem. Wyznał Ci je stawiając na szali komfort swojego ego. Ty odrzuciłaś jego uczucie. Jego ego doznało porażki. I zobacz jaka szybka karma Cię za to spotkała. On pokonany odchodzi z pola bitwy zwanego "walką o uczucie". Pewnie chce opatrzyć rany, wyzdrowieć itd Nie walczy już. A Twoje ego co robi? Urażone! Pełne pretensji! Kwestionuje wartość tego człowieka oraz czas i uwagę jaką poświęcił akurat Tobie. Twoje ego dostało teraz w ryj. Przynajmniej w kilku procentach odczujesz to co mu zafundowałaś. Trudno. W tym wszystkim nie chodzi o to, że masz się zmuszać do pokochania kogoś. Ale jasno uwidoczniłaś tu własną pychę... a to już jest pierwsza pozycja na liście grzechów głównych, koleżanko. Nie masz sobie nic do zarzucenia? A Twoje podejście to co? Te pretensje, teorie i "o jaka ja jestem krystalicznie wspaniała a ten gnój tej bezinteresowności nie uszanował"... mniej więcej tak to widzę. Uszanuj jego ból i zapanuj nad chciwością swojego ego (i nie, nie chodzi mi w żadnym wypadku o jakieś cholerne bibeloty). Czas to najlepszy prezent jaki możemy sobie nawzajem podarować. Teraz Ci go nie daje... gdzie Twoja rzekoma bezinteresowność? Nie widzę jej. On się kuruje a Ty chcesz aby dawał Ci swoją uwagę. W zamian pozwolisz mu poprzebywać w Twoim towarzystwie i chętnie jak siotra bratu okażesz wsparcie (co np? pożyczysz mu pieniądze?) a on (jak to brat kaziroda) będzie chciał Cię całować itd. Absurd. To jest tylko mój punkt widzenia i bardziej obserwacja niż celowa złośliwość. Pytasz niepodległe polityce głaskania jednostki więc i takie masz odpowiedzi. Deal with it. Pozdrawiam
  15. 2 punkty
    Nie wkradła Ci się pomyłka ? Znacie się chyba 4 dni a nie lata.
  16. 2 punkty
    Kiedy mamy problem, kiedy szukamy pomocy, to logiczne że człowiek najpierw myśli o jakimś specjaliście z danej dziedziny. Fakt, że wielu ludzi "zawiodło" się na jakimś psychologu wcale nie oznacza że zostali przez niego olani czy potraktowani przedmiotowo. Czego oczekujecie od psychologa? Że niczym Budda obdarzy Was jednym złotym zdaniem, w którym będzie zawarta rada na wszystko..? Psycholog nie jest cudotwórcą, nie jest facetem w czerni który machnie ci przed oczami srebrnym gadżetem i w mig zapomnisz o tym co cię poważnie gryzie. Psycholog, moi drodzy to ktoś kto ma za zadanie uruchomić w Was mechanizmy obronne, rzucić nowe światło na pewne fakty widziane przez nas do tej pory dość subiektywnie. Psycholog, nawet najlepszy, nie jest w stanie w 100% wniknąć w Wasze umysły i dać gotową receptę na wszystko. Człowiek który przekroczył już drzwi gabinetu szuka pomocy, bo inaczej by się tam nie znalazł. Jeśli oczekuje pomocy od obcego człowieka, to dlaczego tak trudno mu zrozumieć że najpierw sam sobie musi pomóc? " Boże, żeby to było takie łatwe! Jak jesteś taki mądry, to powiedz mi jak sobie pomóc! "- na pewno ktoś tak głośno teraz powiedział. Jak..?! No cóż - Nie ma na świecie dwóch ludzi, którzy by mieli identyczne rozterki. Sami siebie znamy na tyle dobrze, żeby dojść do wniosku co poszło w pewnym momencie nie tak. Każdy z nas powinien poszperać w głowie i zadać sobie pytanie o źródło swojego problemu. "Czy nie jestem zbytnio przewrażliwiony?", "Czy problem jest realny, czy tylko ja go kreuję?".
  17. 1 punkt
    Innymi słowy jesteś na prostej drodze by być pantoflarzem. Szacunek sobie zdobędziesz, kiedy rozmowa nie pomoże, rzucając. Ale wtedy jeśli będzie chciała wrócić to na zupełnie nowych warunkach. Ale znając stan dzisiejszej młodzieży, śmiem wątpić czy miałbyś odwagę.
  18. 1 punkt
    Jak się kumplujecie i spędzacie czas we dwójkę to mu powiedz, że sobie nie życzysz takich żartów niskich lotów które Cię nie śmieszą a jakoś wewnętrznie krzywdzą czy faktycznie ośmieszają w oczach grupy.
  19. 1 punkt
    Normalnie, powiedzieć, że koniec i zerwać kontakt bo inaczej będziesz w nieskończoność tkwić w tym układzie a czas będzie Ci mijał bezpowrotnie.
  20. 1 punkt
    Chyba jednak jakieś ziarno prawdy odgadłam, bo w pierwszym Twoim poście wszyscy widzimy jaką to ostrą selekcję prowadzisz i co z tego wynika.. Nie ma co się obrażać. I może .... w takim razie nie selekcjonuj ich? Spuść z tonu? Może tych fajnych, wartościowych odrzucasz na starcie, bo nie klepią durnych tekstów o miłości? Może daj szansę komuś mniej śmiałemu, kto może nie wygląda jak Leonardo, ale ma znacznie wiecej do zaoferowania niż inni?
  21. 1 punkt
    @Szwagier ale masz fajnego tatę! <3 Kurczę i to jest to, nie ma jak prawidłowy MĘSKI wzorzec dla chłopca tj. tata, który nauczy syna co i jak, wyposaży go w odpowiednie umiejętności i tok myślenia w razie czego Naprawdę Szwagier, pozazdrościć! Wiecie, mam taką refleksję, że dziś często to kobiety przejmują rolę i taty i mamy (odpychając mężczyznę bo "on się nie zna" lub facet sam się nie angażuje i/lub wycofuje, lub np. jest ch..jem i porzuca dzieci na rzecz innych przyjemnosci) a wiadomo, mama-kobieta, choć oczywiście ważna NIGDY nie zastąpi taty i tego co on może przekazać dzieciom. Mama, choćby najfajniejsza na świecie, nie będzie przecież uczyć/pokazywać jak się bić, bo dla dziecka, w wykonaniu kobiety (która nie jest sportowcem) to będzie mało wiarygodne i śmieszne, bo to jednak męska rzecz. Mam dwóch siostrzeńców (5 i 2 lat) i widzę, jak ważny jest dla nich tata, MĘŻCZYZNA w domu. A mąż siostry no... nie bardzo się angażuje i już mi ich szkoda, bo ja (ciocia) czy siostra (mama) choćbyśmy stanęły na głowie nie zastąpimy faceta i nie damy im "męskiego wzorca". A to super ważne! I dla chłopca i dla dziewczyny. Kurczę wiem, że offtop ale wiesz Szwagier, autentycznie wzruszyłam się jak czytałam ten fragment o tym jak Cię tata szkolił Mój niestety był (i wciąż jest!) typem tzw. "nieobecnym", niby był ale nie wyposażył nas (mnie i siostrę) w nic dobrego (i nie mam na myśli rzeczy materialnych). Szkoda gadać Mam nadzieję,że Wy wciąż macie dobrą relację Chciałabym aby mój mąż tak aktywnie wspierał rozwój dzieciaków i był takim fajnym MĘSKIM wzorem, prawdziwym tatą
  22. 1 punkt
    W karmie powinno się odnosić do wartości duchowych takich jak np przykazania Boże, przykazanie miłości itd. Wiele religii porusza tą samą tematykę i można z niemal każdej czerpać wskazówki garściami. Są uniwersalne. Warto pogrzebać w książkach albo własnym czystym sercu. ( I nie! Nie idę na żadną Frondę ) Z Twojego postu powyżej można przytoczyć kilka takich jak np: 1) nie oceniaj (ad "to tchórze") a nie będziesz oceniana (np wybrakowany towar, kiepska opcja/partia, vel "wyzwanie") 2) nie będziesz miał innych Bogów vel nie będziesz stawiał bożków (ad "wszystko jest za" czyli Twoim pragnieniem numer jeden jest związek, jest facet, ewentualnie dziecko - też źle według prawa karmy, najpierw jest Bóg i pokora związana z jego decyzjami odnośnie kar jakie nas spotkały i nieoczekiwanie nagród za posłuszeństwo, potem reszta) c) chciwość, pycha, gniew (ad "myślę czy warto", "nie przypominam sobie złych zachowań ze swojej strony", "wybieram nieodpowiednich facetów") d) ponownie pycha moja droga, bo uważasz, że związek z Tobą jest prawdziwym wyzwaniem, i oceniasz niedoszłych partnerów w sposób negatywny a oni mają swoje powołanie, widocznie w związku z Tobą tylko takie by dać Ci nauczkę, dać do myślenia a nie być Twoją ostoją. Z tego powodu powinnaś ich kochać jak bliźniego, wybaczać i nie chować podskórnej urazy. Poniżyć się (moja wina, moja wina bla bla), czyli szczerość z samym sobą. Kto nie nawala? Kto nie robi głupstw? Nie popełnia błędów? Kto nie ma za co przeprosić? Kto nie zranił ani razu kogoś? Pycha przeszkadza w rozliczeniu się ze sobą. Rada karmiczna jest zawsze taka, by zdać się na to co będzie, przerobić to w pokorze i rozwijać się duchowo. Rozwija nas ból, choroba, nieszczęścia i tylko dzięki pokornemu przechodzeniu przez to możemy opracować swoje (czasem nawet nieuświadomione) grzechy. Gdyby było nam dobrze to czym by było nasze życie? Straszną nudą, która nie wymaga od nas żadnego wysiłku, bezsensownym bytem. Pamiętaj, że każdy człowiek cierpi. Grzechem jest użalanie się nad sobą. Ty to robisz. Jeśli wierzysz w karmę, poznaj ją i czerp naukę z niej. I cierp razem z nami wszystkimi, bo "wszyscy jedziemy na tym samym wózku".
  23. 1 punkt
    Też właśnie pisałam o czymś w stylu "bratnich dusz", bo to właśnie takie przenikanie się wzajemne, bliskość bez budulca w postaci czasu czy wspólnych przeżyć. I nawet przykład kolegi Krovitza pokazuje, że to relacja bardzo trudna z pewnych powodów, pozbawiona standardowego "happy endu". To relacja dzięki której się rozwijamy jako ludzie, taka która nas wiele uczy ale również przynosi dużo bólu, który to właśnie ma nas zmienić na lepsze, wspiąć nas na wyższy level zrozumienia istoty życia. Przede wszystkim taka relacja robi zamach na nasze ego, burzy utarte "prawdy", pokazuje, że świat ma wymiar ponadwymiarowy, że jest coś o czym śnimy Ale koledze może faktycznie chodzi tylko o nieco głębszą relację od powierzchownej, nie zaś tak głęboką znowu. A to już jest łatwiejszy związek do utrzymania. Nic hiper duchowego a jednak duchowego na swój sposób I takie związki też są nam potrzebne.
  24. 1 punkt
    w ksiazce jest multum informacji, czyta sie z zapartym tchem. a im dalej tym wiecej smaczkow. krok po kroczku...od powstania, wzrostu po, upadek wizerunkowy, bo tak to trzeba nazwac.
  25. 1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00