PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

kobieta25

Kobieta
  • Zawartość

    2515
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    84

Ostatnia wygrana kobieta25 w dniu 16 Grudzień 2018

Użytkownicy przyznają kobieta25 punkty reputacji!

Reputacja

176

2 obserwujących

O kobieta25

  • Tytuł
    Pisarz
  • Urodziny 30.12.1988

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Polska

Ostatnie wizyty

3508 wyświetleń profilu
  1. kobieta25

    CZYM uszczelnić mieszkanie?

    I to jest męskie forum? Olaboga... Ale może masz rację, kolejnym razem wrzucę tego typu pytanie na jakieś babskie forum. W sumie koleżanka podpowiedziała mi więcej i konkretniej. Doprawdy dziwne te "dzisiejsze" czasy...
  2. Kochani, mam do Was bardzo męskie pytanie - muszę uszczelnić mieszkanie (przed insektami od sąsiadów) tj. drzwi, rury od grzejników, listwy przy podłogach i nie bardzo wiem, co mam w tym celu kupić? Kratki wentylacyjne i okna wiem jak się uszczelnia Co do reszty to małe wyzwanie, bo nigdy nie interesowałam się tym tematem. Pomożecie? Czym się to (rury, listwy, drzwi) uszczelnia aby było skutecznie i abym nie zbankrutowała?
  3. kobieta25

    czy należy mówić wszystko znajomym? - toksyczni ludzie

    Najlepiej robić a nie mówić. Skoro masz jakiś cel to go realizuj. Pomalutku ale konsekwentnie. Mówienie o tym wszystkim na około i tak Ci w tym nie pomoże, lepiej skoncentrować się na celu i robić swoje. Dziel się planami/marzeniami (lub wątpliwościami, obawami) tylko z tymi 2-3 bliskimi, którzy życzą Ci dobrze. Bo po co opowiadać o marzeniach osobom, które Cię nie lubią i źle życzą? Pewnie piłabyś szampana radując się z życia i spełnionych marzeń a nie zastanawiała na jakimś internetowym forum czy wszystko z Tobą ok Myślę, że wobec takich znajomych powinnaś być neutralna. Wiesz, nie iść do celu po trupach robiąc komuś krzywdę ale też nie przyjaźnij sie z kimś na siłę. Z takimi to najlepiej neutralnie - cześć/co słychać/u mnie ok i tyle. A ludzi naprawdę toksycznych odsuwaj od siebie. I nie miej do nich sentymentów. Wiem, że łatwo powiedzieć, ale prawda jest taka, że jedyną osobą z którą na 100% będziesz do końca to... Ty. Może masz bliskich tj. rodziców, partnera, którzy Cię wspierają i to jest piękne. Warto utrzymywać takie więzi jeśli są dobre i Ci ludzie Cię wspierają, są z Tobą w gorszej czy lepszej chwili. Ale niezależnie od okoliczności zawsze miej swój rozum. Swoje wartości i tego się trzymaj. I jak pisałam nie bądź niemiła, ale asertywna. Po prostu. I nie przejmuj się co ludzie (na których Ci nie zależy) myślą o Tobie. Nigdy wszystkim nie dogodzisz. To Ty masz czuć się w swoim życiu szczęśliwa, a nie jakaś Pani Jadzia ma Cię pochwalić. Powodzenia!
  4. kobieta25

    Całe życie uktywam brak męskości

    Wojtek zanim napiszę co myślę, zadam Ci dwa bezpośrednie pytania: 1. Z czego się utrzymujesz skoro nie masz pracy? Za co robisz opłaty, za co kupujesz jedzenie, ciuchy itp.? Bo wiesz, jak nadal utrzymują Cię rodzice to nic dziwnego, ze nie czujesz się mężczyzną... 2. Zamierzasz skorzystać z jakiejś rady czy chciałeś tylko popisać, wyżalić się? Wybacz, ale widzę tu jedynie babranie się w swoich myślach i brak... pytania do innych użytkowników. Czego od nas oczekujesz? W czym mamy Ci doradzić?
  5. kobieta25

    Nowosci kinowe

    Szwagier wiem tyle co Ty. Plus, że ma te same fanki co Justin Bieber Też nie czytałam recenzji.
  6. kobieta25

    Czy jemu naprawdę zalezy? Proszę was o opinie

    Żona to powinna nie lubić przede wszystkim męża co to nie umie dotrzymać wierności. No ale łatwiej jest nie lubić tej obcej wrednej lafiryndy, a nie biednego misiaczka, który wcale nie chciał zdradzić ale ta wredna zołza go zmusiła.
  7. kobieta25

    Czy jemu naprawdę zalezy? Proszę was o opinie

    Nigdy nie sądziłam, że będę miała romans i nigdy o tym nie marzyłam. Życie nie jest czarno-białe. Te prawilne teksty brzmią świetnie ale "na tyle się znamy na ile nas doświadczono". Wyżej napisałam - wiem co zrobiłam i jak to się nazywa. Możecie nazwać mnie k..wą. Mam to gdzieś, bo to prawda. Tak to się nazywa. Ale wybacz, nie będę się w związku z tym samobiczować, czasu inie cofnę. Płacę ogromną cenę. Wyciągnęłam wnioski. Wystarczy.
  8. kobieta25

    Oceń utwór poprzednika

    Dorzucam jeszcze jeden. A tak jakoś, bo mi smutno
  9. kobieta25

    Książki

    Polecam "Ślepcy" M. Maeterlinck. Nie każdemu podpasuje forma (dramat, pisany w formie sztuki teatralnej) ale świetna. Trafiłam na nią przypadkiem i zakochałam się. Jeśli nie patrzy się na bohaterów dosłownie, można odkryć uniwersalne prawdy o życiu i świecie. Jak pisałam - ja lubię takie doszukiwanie się i historie skłaniające do refleksji.
  10. kobieta25

    Nowosci kinowe

    Dlatego ja zdecydowanie wolę kina studyjne. Nie dość, że mają lepszy repertuar i więcej produkcji o walorach artystycznych a nie tylko rozrywkowych to jeszcze nie śmierdzi jedzeniem i nikt nie "ciamka"/szeleści siedząc obok. To może rozpraszać. A niektórzy chcą się skupić na filmie. Wyłącznie. Może jestem jakaś dziwna, ale uważam, że zjeść trzeba przed albo po seansie. W domu to inaczej, bo nikomu nie przeszkadzasz jedząc, w kinie widzowie powinni się nawzajem szanować I to co mnie załamało - byłam na "Wołyniu" w kinie komercyjnym (niestety nie miałam innej opcji) a ludzie przychodzili z popcornem i colą... To ja się pytam - czy wiedzieli o czym będzie film?! Że o spóźnianiu się nie wspomnę, ale to bolączka wszystkich kin, nie tylko komercyjnych..
  11. kobieta25

    Nowosci kinowe

    No nie, muszę ratować "damski" honor! Kochani są na świecie kobiety (np. ja), które nawet przypalane żywym ogniem nie poszłyby na greja. Szanujmy się! Nie mam pojęcia w czym jest fenomen tego tytułu. Aczkolwiek mam takie oto obserwacje - "grejem" podniecają się głównie nastolatki i dziewczyny, które albo są jeszcze dziewicami albo mają bardzo nikłe doświadczenia seksualne a pozycja "na jeźdźca" to już szczyt perwersji I oglądając film czują się takie "niegrzeczne", jakby łamały jakieś tabu lub świntuszyły. Panowie - @Leon @Maksymilian.Pankiewicz jak tam u Was w łóżku się układa? Jest w tym ziarno prawdy, że głównie "cnotki" uwielbiają ten film? Ja wolę nieco ambitniejsze produkcje i polecam "Niemiłość" Zwiagincewa. Byłam na polskiej premierze na początku lutego, aczkolwiek film z pewnością można znaleźć w sieci (bo na świecie premierę miał już w ubiegłym roku). To coś dla osób, które (tak jak ja!) lubią porozmyślać nad kondycją współczesnego świata/ludzi, doszukiwać się ukrytych symboli, metafor czy nawiązań do obecnej sytuacji społeczne/politycznej. Film zapada w pamięć i daje sporo do myślenia. Do tego otwarte zakończenie, które każdy widz może interpretować na swój sposób. Od razu po napisach końcowych awansował do grona moich ulubieńców. Polecam!
  12. kobieta25

    Relacja Damsko-męska

    To może wyłącz komputer i rusz własną głową tak dla odmiany? Zrób to co czujesz. Tak po prostu. ustal co czujesz i to zrób. Jak coś schrzanisz zdobędziesz doświadczenie i kolejnym razem postąpisz inaczej. Tak się zbiera doświadczenia i mądrość tzw. życiową. Chyba jestem już równie "starym kapciem" jak Wy, może dlatego tak?
  13. kobieta25

    Czy jemu naprawdę zalezy? Proszę was o opinie

    I przede wszystkim nie zdradza partnera, "przyłączając" w ową dwójkę trzecią osobę. I o tym często żona/mąż zapomina obarczając winą osoby trzecie. Ale po co? Co jest winna/y obca kobieta/facet? Za co kara dla kochanki? Za to, że mąż niewierny? To nie kochanka przysięgała takiej żonie miłość po grób itp. Więc do kogo i o co żale? Wiecie mnie były też zdradził, bardzo bolało ale nigdy nie winiłam tej kolejnej kobiety. Bo co mi ona? Obca kobieta, nic do niej nie miałam i nie mam. I nie, nie pochwalam zdrady jednak naprawdę ta osoba trzecia nie miałaby szans gdyby zdradzająca połówka była wierna. A wyładowywanie gniewu na kochance/kochanku partnera to dla mnie głupota. I tyle. Ciesze się, że macie zasady i się ich trzymacie od najmłodszych lat. Ja miałam inną drogę i nie byłam zbyt mądra "od początku"... Cóż. Życie nie jest czarno-białe. Ważne by uczyć się na błędach. Dostałam bolesną lekcję ale wiele się nauczyłam i u mnie to był pierwszy i ostatni kochanek w karierze
  14. kobieta25

    Czy jemu naprawdę zalezy? Proszę was o opinie

    Ja też nie dążę po trupach do celu Ja w przeciwieństwie do autorki byłam zupełnie bierna. A do łózka poszliśmy po... dwóch latach. Z tym "wina żony", bardziej mi chodziło, ze można się zastanawiać czyja to wina - czy moja (bo wiedząc o dziewczynie w to weszłam), czy jego dziewczyny (bo coś było nie tak, skoro zaczął rozglądać się za innymi) czy może innej jakiejś (gdybym ja się nie zgodziła może byłaby inna która się zgodzi) - a odpowiedz w jest prosta. TO JEGO (zdradzającego) wina, więc przerzucanie się odpowiedzialnością za zdradę między "zoną" a kochanką nie ma sensu (choć dziewczyny często tak robią) To on oszukiwał. To on się zobowiązał i nie dotrzymał obietnicy żadnej z nas. I nie, nie mam poczucia winy wobec tej dziewczyny. Pomijając fakt, ze sama nie jest zbyt mądrą i rozsądną osobą (ale o tym nie będę publicznie pisać) to ja jej nie skrzywdziłam. To jej facet i mój kochanek ją skrzywdził. Ale jak pisałam - gdyby można było coś w życiu zmienić, to oczywiście bym to zmieniła i ominęła go szerokim łukiem. Ale czasu nie cofnę. Zniżyłam się i płacę za to ogromna cenę po dziś dzień. I tak, byłam naiwna i bardzo głupia. Nie zaprzeczam. Dziś (podobnie jak Ty) na takich ludzi nawet nie spojrzę.
  15. kobieta25

    Relacja Damsko-męska

    No myślę, że macie jeszcze czas na "dorosłe" związki i zabawę w dom i nie ma to nic do dojrzałości. Dziewczyna ma 16 lat, toż to dzieciak jeszcze a Wy już macie "poważne rozmowy o nas" i problemy jakbyście mieli po 40 lat. Więcej luzu kolego, więcej radości i mniej "kminienia"..