PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

kronos

Użytkownik
  • Zawartość

    64
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1

O kronos

  • Tytuł
    User
  • Urodziny 13.04.1995

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Wiek
    23
  • Lokalizacja
    Częstochowa

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. kronos

    Kryzys osobowości

    Dzięki wielkie za odpowiedź. To że jestem wrażliwy i biorę życie na poważnie - bardzo trafione w sedno. Mówisz, że trzeba potrafić grać na kobiecych emocjach - problem w tym, że ja kompletnie nie potrafię i trzymam się jakichś stałych schematów, które nigdy nie przynoszą sukcesu. Nie wiem od czego zacząć zmieniać swój sposób myślenia, żeby zacząć zauważać jakieś zadowalające rezultaty. Swoją cnotę ukrywam też bardzo dobrze bo nikt normalny w tym wieku nie lansowałby się tym, że jeszcze nigdy nie ruchał. Mam jednak dość niską samoocenę i nie czuję się wystarczająco atrakcyjny. Z pewnością siebie i śmiałością jest dobrze, w porównaniu do tego co było np. 2 lata temu (praca z ludźmi nauczyła mnie sporo). Wiele 18-tek mi się podoba ale jestem raczej pewien, że one nie zwracają na mnie wcale uwagi. Rok temu miałem jedną jedyną akcję, że całowałem się z koleżanką z pracy, która miała faceta. Wtedy poczułem że jednak da się, ale to był jednorazowy strzał, na dodatek ta dziewczyna była pusta i po tej całej akcji rozpowiadała na mój temat niestworzone rzeczy, że ja to ją chcę odbijać od jej faceta, a prawda jest taka że sama się do mnie kleiła, więc skorzystałem. Ostatnio sama zagadała (w pewnym sensie) do mnie jakaś całkiem ładna dziewczyna, więc przedstawiłem się jej po kliku wymienionych zdaniach i wziąłem od niej bez żadnego oporu numer telefonu, jednak sprawa skończyła się bardzo szybko bo okazało się, że dziewczyna dała numer a nie ma w ogóle czasu się spotkać, więc stwierdziłem że to bez sensu trzymać jej numer tylko po to, żeby się prosić o spotkanie, do którego i tak nie dojdzie. Po każdej takiej porażce użalam się nad sobą, często nawet płaczę sam w pokoju, bardzo biorę do siebie każdą porażkę. Jak to zmienić? Jak tu zacząć być panem własnego życia, żebym to ja wreszcie zaczął rozdawać karty?
  2. kronos

    Kryzys osobowości

    Witam. Dawno nie było mnie na tym forum, dlatego wróciłem bo nie wiedziałem kogo poprosić o radę. Ciężko mi to opisać, dlatego napiszę losowo, jak objawia się mój aktualny stan psychiczny. Przez ostatni czas czuję się bardzo źle we własnej skórze. Mam wrażenie, że nie pasuję do społeczeństwa bo większość z nich to idioci. Chciałbym poznać dziewczynę ale wciąż ponoszę porażki, a wszystkie fajne dziewczyny są już zajęte. Czuję się jak ostatni przegryw, który odlicza tylko czas, aż skończy studia i zostanie całkiem sam jak palec. Mam 23 lata i jestem prawiczkiem. Co jakiś czas wpadam na genialny pomysł, żeby pójść do prostytutki i zapłacić za seks bo mam wrażenie, że w inny sposób do tego nie doprowadzę. Tracę grunt pod nogami, niby jest sporo osób, które mnie lubią za m. in. moją szczerość, lojalność i uczciwość, ale mam coraz większe trudności z rozmawianiem z ludźmi i identyfikacją własnej wartości. Im dłużej się to wszystko za mną wlecze i im więcej moich znajomych układa sobie własne życia, tym ja coraz bardziej zatracam się w pewnym rodzaju depresji. Dodam że jestem bardzo konserwatywny, mam naturę nonkonformisty i mam konkretny plan dotyczący realizacji swojego życia edukacyjno-zawodowego, natomiast nie mam zielonego pojęcia jak pozbyć się poczucia ogólnej beznadziejności. Nie potrafię sobie nawet znaleźć partnerki na wesele. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wszystkiego jestem świadomy ale żaden z setek pomysłów nie polepszył mojej sytuacji. Ba, wręcz mam wrażenie, że jest coraz gorzej. Jak myślicie, czy to najwyższy czas żeby udać się do psychologa?
  3. kronos

    Prawiczek 22 lata

    Szkoda że dziewczyny nie mają tego wypisanego na czole, że są dziewicami. Inaczej miałbym przydatny separator oddzielający doświadczone od niedoświadczonych. Właśnie fizyczność jest tutaj największym problemem. Mam potrzeby jak każdy człowiek, więc zastępuję je środkiem alternatywnym, że tak to ujmę. Zdaję sobie jednak sprawę, że pierwszego razu z byle kim mogę później żałować. Ale doświadczenie przydałoby się, bo nie łudźmy się: nie znajdę dziewicy. Ostatnio poznałem dwie 16-latki. Tak, 16-letnie rozdziewiczone. I nie były to dziewczyny o kurewskich genach, inaczej byłyby spalone u mnie na starcie. No ale niestety musiałem skończyć temat, zarówno z jedną, jak i z drugą. Skąd wiem? Bo dochodziło do szczerych rozmów. Dziwnym trafem po tym byłem traktowany jakby gorzej, za to że przyznałem się do poszanowania swojej godności. Nie mam niestety żadnego bezpośredniego wzorca, na którym mógłbym bazować w wiązaniu się z kimś. Nie potrafię obchodzić się z dziewczyną od pewnego momentu. Nie potrafię jej pocałować, rozpoznać momentu. W domu mam brata, ojca i matkę, z którą wiecznie wszyscy się kłócą a ojciec jej nie kocha. Żyją razem jakby byli na siebie skazani, śpią w osobnych pokojach. Nie trzymają się za ręce, nie całują się, o seksie nawet nie wspomnę. Nie mam wzorca miłości i sam nie mogę jej odnaleźć. Rodzice od zawsze, a szczególnie mama, wpajali mi, że spełnię się w życiu jeśli będę ciężko pracował i będę trzymał porządek. Niestety, nigdy nie było mowy o uczuciach. Ja czuję, że jestem nimi przepełniony i chyba z desperacji od czasu do czasu szukam kogoś na siłę, dlatego nigdy nic z tego nie wychodzi.
  4. kronos

    Prawiczek 22 lata

    Nie wiem od czego zacząć, więc zacznę od początku: Mniej więcej na przełomie gimnazjum i liceum, uświadomiłem sobie, że miałem stulejkę. Rodzice wcześniej w dzieciństwie tego nie zauważyli, więc myślałem że tak ma być. O edukacji seksualnej w szkole nawet nie wspomnę bo to jest dramat w naszym pięknym kraju. Dowiedziałem się tego z... internetu. Trzymałem w tajemnicy ten problem przez wiele lat, aż do 3 roku studiów. Dopiero w październiku zeszłego roku zdecydowałem się na zabieg. Z nadzieją nowego startu przebolałem okres rekonwalescencji i aktualnie wszystko jest w normie. Niestety, wszystko poza psychiką. Mam wrażenie, że brzemię wstydu, które nosiłem w sobie przez całe życie, podświadomie nie chce ze mnie wyjść. Nie potrafię poczuć się atrakcyjnie, pomimo że wcale nie mam jakiegoś większego problemu z zawieraniem nowych znajomości. Nie wiem jak zmienić nastawienie do spraw damsko-męskich. Przez mój problem i obserwacje naszych czasów, nie miałem nigdy dziewczyny. Bałem się podejmować kolejnych kroków, żeby zapobiec niemiłej niespodziance po zdjęciu spodni. Aktualnie, wszystko jest okej, jestem gotowy do działania, lecz wstyd udziela się z innej strony. Z racji na moją szczerość, nie mam zamiaru ukrywać przed kimś, że jestem prawiczkiem. Podejrzewam, że minimum co druga dziewczyna może mnie wyśmiać, ze względu na mój wiek (tak wiem, nie jestem staruchem), bo przecież w tych czasach norma straty dziewictwa/prawictwa to max 20 rok życia. W zasadzie każda dziewczyna, z jaką będę miał kiedyś pójść do wyra, będzie miała swój kolejny, a ja dopiero pierwszy raz. Ogólnie taki stan mojej sytuacji jakoś bardzo mi nie przeszkadza. Aktualnie staram się znaleźć antidotum na to, jak wywalić z głowy jakiekolwiek negatywne myślenie. Tylko niestety nie wiem od czego zacząć. Na co dzień nie myślę o tym, jaki to jestem przegryw. Przecież potrafię odnaleźć w sobie wiele różnych wartości, których brak u wielu ludzi, a ruchać to każdy głupi potrafi. Wypowiedzcie się na ten temat. Obiektywizmu nigdy za wiele. Ile osób na tym forum, tyle różnych odpowiedzi mogę tu ujrzeć. A każda konstruktywna, na pewno będzie dla mnie bardzo cenna. Z góry dzięki.
  5. kronos

    Problem z pamięcią RAM

    Witam. Mam dość denerwujący problem z moim systemem (Win 7 x64). Kiedy odpalam go to zużycie pamięci RAM oscyluje między 90 a 100 procent i nie wiem co jest tym spowodowane. Komputer świeżo po formacie i zaczął fiksować. Wcześniej używałem Ubuntu 16.04, przed którym też miałem tego samego Windowsa i działo się dokładnie to samo. W Menadżerze Zadań nie ma żadnego ciężkiego procesu. Mniej więcej po 20 minutach komputer się uspokaja i wraca do, powiedzmy, normalności, bo zużycie pamięci przy wyłączonych wszystkich programach i działających w tle lekkich procesach nie spada poniżej 50%. Nie wiem jak do tego dotrzeć, na początku myślałem że mam za mało pamięci w kompie ale z Linuksem nie było takich problemów i z Winem 7 dawno temu też nie, śmigał jak złoto. Będę wdzięczny za pomoc, w miarę możliwości "step by step". Procesor: AMD Athlon 64 X2 Dual Core 5600+ 2,8 GHz Pamięć RAM: 2 GB Pozdrawiam
  6. kronos

    Dobra sylwetka bez siłowni

    Akurat nogi mam wyrobione bo sam jestem miłośnikiem jazdy na rowerze, bywały dni że na kolarzówce przemierzałem dziennie 50 km. Bardziej mi chodzi o partie od pasa w górę
  7. kronos

    Dobra sylwetka bez siłowni

    Właśnie mam tzw. syndrom Tadeusza Norka, że mógłbym jeść bez przerwy a i tak nie przytyję chyba jedyny ratunek to kurczak z ryżem
  8. kronos

    Dobra sylwetka bez siłowni

    Mam 190 cm i 75 kg
  9. kronos

    Dobra sylwetka bez siłowni

    Witajcie. Jest pewna kwestia, która jest dość wyjątkowa i trudna do rozwiązania w moim przypadku. Zacznę od początku: urodziłem się ze zwężoną aortą, w wieku kilkunastu miesięcy miałem przeprowadzony zabieg poszerzenia/dosztukowania tejże aorty (tzw. koarktacja). Regularnie co pół roku jeżdżę na kontrole kardiologiczne związane z moją wadą. Mało tego, od prawie 2 lat leczę się na nadciśnienie, które nastąpiło w wyniku tej wady. Moja pani kardiolog kategorycznie zabroniła mi siłowni. Jak wiadomo ostry wysiłek fizyczny powoduje przyspieszenie tętna ale przede wszystkim gwałtowny wzrost ciśnienia, który w moim przypadku może skończyć się tragicznie. Jestem wysoki i szczupły (można by powiedzieć że nawet chudy) a jednak chciałbym mieć chociaż normalną sylwetkę. Nie mówię o byciu jakimś koksem. Szperałem trochę po internecie i jedyne w miarę satysfakcjonujące rozwiązanie dla mnie to pływanie, które może urzeźbić trochę sylwetkę. Czy istnieją jeszcze jakieś sposoby poza basenem na ulepszenie swojej muskulatury, które nie powodują sporego obciążenia na serce? Z góry dzięki i pozdrawiam!
  10. kronos

    Kobieta która lubi auta

    Jakiś bajerancki model samochodu z Burago
  11. kronos

    Nokia 5730

    Mam pytanie: czy wie ktoś, gdzie można kupić NOWĄ Nokię 5730 XpressMusic? Choruję na ten model bo jest muzyczną alternatywą do E75, którą teraz posiadam a zależy mi na dobrym odtwarzaczu muzyki. Dodam, że E75 mam już kilka lat i jestem jej trzecim właścicielem i zaczęła mi się niedawno sypać, więc nie ma opcji, żebym przy niej został. Z góry dzięki
  12. kronos

    Kupno auta - nówka czy używany?

    Nowszy nie znaczy lepszy. Wolę pakować w używkę niż w nówkę obładowaną elektroniką. Kiedyś nadejdą czasy, że 'zwykłe' samochody zostaną wyparte przez te z samej elektroniki ale póki mamy wybór ja wybrałbym mniejsze zło. Poza tym, te stare auta mają duszę, nówki nie mają tego czegoś
  13. kronos

    Podobne utwory

    Najwięcej mieszania stylów znajdziecie w grupach Dream Theater, Liquid Tension Experiment, Headspace, Bad Salad - czyli w muzyce progresywnej
  14. kronos

    Potrzebuję się wygadać.

    Też miałem kiedyś sytuację, że zakochałem się w dziewczynie, która chciała mnie zmanipulować jako swojego przyjaciela. Ja powiedziałem jej, że skoro ją kocham a ona mnie nie to urywam kontakt bo nie chcę cierpieć. Podobno straszliwie rozpaczała, ja też byłem załamany ale dopiero po około pół roku zrozumiałem, że podjąłem właściwą decyzję. Wiem co to znaczy, kiedy serce bierze górę nad rozumem i nie myśli się racjonalnie. Zrywając kontakt z dziewczyną, która Cię okłamała, dokonałeś najlepszego rozwiązania. Musisz się odizolować kompletnie, nie myśleć o niej, najlepiej znaleźć kogoś nowego i odnaleźć szczęście w nowej postaci. Niestety każdy jest mądry po wszystkim, myśli sobie 'ale ja byłem głupi, następnym razem nie popełnię tego błędu...' ale i tak popełniamy te błędy, tak jesteśmy skonstruowani i nic tego nie zmieni. Świat rządzi się swoimi prawami a my mamy wpływ tylko na siebie, nie wliczając w to uczuć, które nieraz wolelibyśmy wymazać a siedzą w nas nawet przez całe życie. Nie podłamuj się, bardzo dobrze zrobiłeś, musisz teraz czekać. Powodzenia
  15. kronos

    Ulubiony aktor, aktorka

    Jason Statham, Vin Diesel, Wesley Snipes