PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

UsteczkaDoOczu

Kobieta
  • Zawartość

    1002
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Ostatnia wygrana UsteczkaDoOczu w dniu 17 Czerwiec

Użytkownicy przyznają UsteczkaDoOczu punkty reputacji!

Reputacja

119

1 obserwujący

O UsteczkaDoOczu

  • Tytuł
    Pisarz

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta

Ostatnie wizyty

1539 wyświetleń profilu
  1. UsteczkaDoOczu

    Problemy w relacjach z kobietami.

    Widzę, że masz pojęcie jak się ubrać, więc nie w tym rzecz. Może faktycznie zainwestuj w uśmiech, rozluźnij się i nie nastawiaj się z góry na porażkę jak zagadujesz do dziewczyny. Jeśli umiesz tańczyć to super. W tańcu też przecież można sobie pogadać „na uszko”
  2. UsteczkaDoOczu

    Problemy w relacjach z kobietami.

    @Szwagier Koszulki jasne jak najbardziej. Spodnie, a zwłaszcza chino czy jeansy przy rozbudowanych udach to chyba lepsze byłyby jednak ciemne mimo wszystko. Trochę wysmuklą jak trzeba. Ale to trzeba popróbować. No i plam nie widać jak jakaś sztunia na dysku ochlapie drinkiem A marynarki to coś w tym stylu mi chodzi, z miękkiego materiału. Nie do końca to jest to o czym myślę ale chodzi o to, że można ją fajnie nosić do t-shirtu i trampek, na luźno. Zawadiacki uśmieszek, niesforna fryzura i cała powaga ubioru (np marynarki) robi taki fajny misz-masz. Kobiety jednak bardziej patrzą na klatę Potem jest tyłeczek hehe Więc marynarki i fajne koszulki przyciągają uwagę na tą najfajniejszą część O! I ramiona... ah. Rozmarzyłam się... Z tym że kobiety i tak najlepiej na emocje podrywać. Wszystkie! Czyli trzeba jednak z nią gadać i ją zapraszać w fajne miejsca. Uff... nie macie lekko chłopaki jak tak sobie o tym pomyślę hehe
  3. UsteczkaDoOczu

    Problemy w relacjach z kobietami.

    @Szwagier A widziałam fajnego rudzielca niedawno Bez brody, bez wąsa, fryzura- ostrzyżony na hmm... 1cm około. B. wysoki ok 195cm. Wyrzeźbiony. Ładna buzia. Niezła laska u boku. Posłał mi ujmujący uśmiech No to jak ma mi się nie podobać!?!?! A podoba, podoba... A ubrany był w zwykły czysty biały t-shirt leciutkeńko opinający i luźne spodenki brązowe (o! fajne spodenki na casual @damian.w?). Aha! Gdyby się nie uśmiechnął do mnie jak na niego popatrzyłam to bym go nie zapamiętała. Ot. Jakiś facet. A jak się uśmiechnie to taki lekki kontakt się łapie, mini-relacja, krótka ale jednak. I się go zapamiętuje. Czasami się widzi ładnego faceta ale jak się natknie na jego wzrok srającego kota to się taki brzydki zaraz robi. Blee.
  4. UsteczkaDoOczu

    Problemy w relacjach z kobietami.

    Ten zestaw też może dobrze wyglądać. Wszystko zależy od pojedyńczych elementów i jak się razem komponują. Ale raczej uwagi nie przyciągnie. Taki wiesz... neutral. Taki klasyk. Ze spodniami chino to trzeba uważać Są popularne ale rzadko widziałam je dobrze dobrane. Właśnie przy masywnych udach to i o odpowiedni rozmiar trzeba zadbać, żeby jednak za bardzo nie upinały w kroczu. Koleżanki mówią, że to wygląda obleśnie. Też nie lubię. Tak jak i koszula musi być w sam raz, nie za luźna ale i niezbyt opinająca. Błąd. Marynarki są super. Bardzo fajny dodatek casualowy. Wiesz, nie chodzi o biurowy styl tylko taki właśnie luźniejszy z casualową marynarką. Bardzo męska cześć garderoby. Dodaje romantyzmu Casual na wyjścia do ludzi chyba lepszy będzie. A weź! Rurki są okropne. Jesteś dla siebie zbyt surowy. Rudawe włoski na brodzie to chyba większość facetów ma, blondyn czy szatyn. Wiem, bo widzę, zwłaszcza pod światło to dobrze widać. Trochę więcej pewności siebie Gdzieś Ty się tych kompleksów nabawił?
  5. UsteczkaDoOczu

    Problemy w relacjach z kobietami.

    No, ja bardzo lubię naszych polskich chłopaków z urody, ale Brytyjczycy też są niczego sobie. Zależy jaki się trafi. Nie przepadam za urodą włoską, choć jeśli chodzi o ubiór to właśnie oni się dobrze prezentują. Podobnie Francuzi choć urodą też nie grzeszą. Zależy i zależy. Jeśli chodzi o modę na urodę to chciałabym dodać, że jest dobry czas dla facetów o niezbyt oczywistej urodzie. Wystarczy ją odpowiednio podciągnąć. A do tego ubiór i fryzura robią robotę. Autor ma dobrą bazę: sylwetka, wzrost wcale niemały. Może zarobić parę punktów odpowiednim ubiorem. A może i w pewnych ciuchach poczuje się pewniej? Luźniej? Jest też taki myk jak u kobiet makijaż, tak u Panów zarost, który potrafi zmienić twarz (np jak ktoś ma słaby podbródek). Tylko wojskowy to raczej musi być gładki To odpada. Fakt, młodzi pewnie bardziej szperają w modzie, chociaż czy ja wiem czy aż tylu? Raczej nie aż tylu. Może koło 30-stki Panowie zaczynają wyglądać naprawdę spoko, chociaż po moich kolegach patrząc to dres, sportowe, hip-hop, sztywny garniak jak na komunię... licho. Ale rozglądamy się z koleżankami i oko czasem zawiesimy. A zawieszamy na takim co się wyróżnia z szarego tłumu. No, prawa fizyki. Ważne, żeby ciuch współgrał z urodą. I wiadomo, nie to jest najważniejsze tak suma-summarum ale pierwsze wrażenie jest nieocenione. Do tego zapach. Feromony (własne!!! nie świńskie!) czy dobry perfum. Nom... trzeba się komuś spodobać. Kobiety o to dbają bo faceci to wzrokowcy. Chcą się podobać. A Panowie to tak z deczka mają to gdzieś bo podobno kobiety nie zwracają na to uwagi. Przynajmniej niby nie powinny. Bzdura. Zwracają. I zawsze zwracały Tyle, że nie zawsze sobie najpiękniejszego biorą za partnera, bo i tak... nie ma to jak się dobrze przy kimś po prostu czuć! I Panowie podobnie, rzucają ślicznotki. A, dobra! Każda potwora... I tak nasz wojskowy musi nieco popracować nad luzem w kontaktach z kobietami... na miarę swoich możliwości oczywiście. No chociaż trochę! Uśmiech (naturalny) dużo robi, to taki znak, że jest spoko. Flirtować! Flirtować! Ćwiczyć i się nie bać
  6. UsteczkaDoOczu

    Problemy w relacjach z kobietami.

    Nie pcham się. Proponuję. Sam autor napomknął. Może potrzebuje inspiracji. Ja lubię się tym nieco pobawić ale i potrafię zachować równowagę pomiędzy. Niech każdy sam oceni, dobra? Tobie się nie podoba i spoko. Ale to nie o Ciebie chodzi. Jak ma się ładną figurę to ma się większe pole manewru. Bazar... pfff. A wiesz, że według pewnej europejskiej ankiety Polacy (tak, Panowie. Kobiety dużo lepsze miejsce zajęły) zajęli OSTATNIE miejsce? Same Polki narzekają. „Na polskich ulicach ze świecą szukać dobrze ubranego mężczyznę.” No cóż... wisi mi to kalafiorem. Ubrałam już kilku facetów, co prawda na żywo, na zakupach, bo tak najłatwiej chociażby dobrać paletę barw i fasony, osobisty styl. A w necie na obrazkach z Google to sobie można... do tego nie wiesz jak ta osoba po drugiej stronie ekranu wygląda, więc trochę na ślepo. I tak... koledzy kolegów pytali „a skąd to wziąłeś? Też chcę” bo jak zobaczą, że to fajne, dobrze leży a kobietki mrugają do kolegi to się potrafią nieco otworzyć na coś innego. Niby normalne rzeczy, koszula niebieska, zapinana bluza na zaciski, spodnie ze sztruksu. Chociażby spróbować. Jak nie leży dobrze to nie leży dobrze. Jak ktoś się w czymś źle czuje to też nie o to chodzi! A ile ja się zapierałam na sukienki i obcasiki? O rety. W końcu polubiłam chociaż ciężko się było przełamać poza t-shirt plus jeansy. Czasami właśnie o to chodzi aby spróbować i się samemu przekonać. O ile się chce. I zobaczyć jak działa. U mnie sukienka plus obcasik działa na 100%. A domyślasz się pewnie, że u siebie pozwalam sobie na większe odchyły w ubiorze od standardowej mody I tak! To jest zaraźliwe, więc strzeż się Szwagier!
  7. UsteczkaDoOczu

    Podrywacz, czy zakochany facet?

    Nawet to co opisałaś to zaledwie obietnica... jak sama widzisz, niedotrzymana. Przykro mi. Wiem co czujesz. Mam nadzieję, że Tobie szybciej przejdzie, bo u mnie się jeszcze więcej wydarzyło a i tak... co z tego? Co z tego... A gdybyś zdecydowała się odezwać, wiesz co byś chciała powiedzieć? Tak na dzień dobry? Czy tylko krążyłabyś wokół „jak tam, co tam” z nadzieją, że to zaprowadzi w jakieś konkretniejsze miejsce?
  8. UsteczkaDoOczu

    Problemy w relacjach z kobietami.

    Masz fajną sylwetkę a więc warto zainwestować w dobrą garderobę. Uwierz, działa cuda. Do tego mamy lato. Napisz może w czym się nosisz to pomożemy. I jakbyś jeszcze znalazł foto do swojej sylwetki (niekoniecznie swoją, choć najlepiej; może być z neta podobna) to się coś wykombinuje. Uwielbiam ubierać facetów hehe. Dodam, że zawsze doceniali moją pomoc. Nie, nie chwalę się. Koleżanki też korzystają z moich rad 😛
  9. UsteczkaDoOczu

    Podrywacz, czy zakochany facet?

    Fakt. Za dużo nadziei sobie narobiłaś. Taki romans tu widzę póki co, nic konkretnego. Wypadałoby wyluzować albo sobie wyjaśnić sprawę. Co do szukania młodzszej to może go irytują młodsze? Jednak wiek robi swoje i starsza kobieta ma mimo wszystko więcej do zaoferowania, zazwyczaj jest konkretniejsza, mniej dziubdziusiowa, bardziej seksualna, bardziej kumata... słowem dojrzalsza, o ile po drodze nie zgorzkniała. A wychowywanie to ciężka robota i wychowuje się dzieci. Może on nie chce dziecka tylko już określoną kobietę.
  10. UsteczkaDoOczu

    Jaka książka o uwodzeniu kobiet.

    „Alchemia uwodzenia” - A. Batko, L. Dębski, P. Sowa. Nie czytałam ale opis w sam raz dla Ciebie
  11. UsteczkaDoOczu

    Podrywacz, czy zakochany facet?

    Zależy na kogo się trafi. Najczęściej jednak siedzą tam ludzie, którzy są albo porzuceni, albo znudzeni związkiem, albo mają jakieś w nich kryzysy i szukają tylko chwilowej rozrywki. Są też nolife’y i inne creepy’y. Czasami trafiają się inni. Osobiście poznałam przez neta kilku fajnych ludzi ale częściej jednak zdarzają się Ci wymienieni powyżej
  12. UsteczkaDoOczu

    I co z tym zrobic?

    Możesz powalczyć. Nie znacie się jeszcze za dobrze. A kobieta jest wolna, atrakcyjna to ma adoratorów (no ojejku, ojejku). Mężczyźni są w gorącej wodzie kąpani, serio Wszystko już, teraz, natychmiast. A kobiety starają się to stopować, jeśli chcą "jakość", nie "ilość". Jakiej kobiecie nie podoba się adoracja? Pytanie jak to, który facet nie lubi darmowej robótki ustnej. No to się trzyma takich ludzi na orbicie, nie? Na jedno tylko uważaj a mianowicie na honor. Nie rób nic poniżej swojej godności. Nie rób za misia do wycierania nosa. Nie rób za desperata, który posłuży jej za ścierkę do wycierania butów. No, wiesz o co chodzi Jak zajdzie taka potrzeba utrzyj jej nosa. Jeśli warto powalczyć, to trzeba. Powodzenia!
  13. UsteczkaDoOczu

    Podrywacz, czy zakochany facet?

    Na moje oko podrywacz. Może i zakochany Możliwe, że daje sobie powoli siana. Natomiast opisałaś kilka jego zachowań, po których ja bym nie miała żalu, że on sobie idzie w cholerę. Edit: Podobne mam skojarzenia jak Szwagier. Mi też w tym opisie brakuje "czegoś". Taka jakby iluzja, gra, strategia... i nic o nim nie wiesz. Za mało czasu, żeby się poznać. Za mało życiowych przeżyć też, bo to tylko randki, więc takie preludium dopiero.
  14. UsteczkaDoOczu

    Mąż i prostytutki, uwierzyć mu?

    Mąż ma hobby zwane nielojalnością. Bardzo modne. Piszesz, że należycie do jakiegoś wyznania, którego członkowie starali się Wam pomóc. Co oni na to? Jak widzą takie sprawy? Być może, jeśli mąż jest dużym wsparciem, można by to jego hobby inaczej potraktować. I w sumie całe małżeństwo również. Już nie będzie "miłość, wierność" tylko "wsparcie, wyrozumiałość". Zrób sobie badania. Mówi się, że strzeżonego Pan Bóg strzeże. Na słowo bym mężowi nie wierzyła, niestety, bo nie daje żadnych podstaw do zaufania. Natomiast pomysł, aby przelać miłość na dzieci, psy i koty to dobry pomysł. Nie wiem jak tam z wibratorem Ale czemu nie, czemu nie... hehe. Poukładaj sobie trochę te sprawy. Jeśli Cię to boli (co nie dziwi) to znaczy, że musisz coś zmienić, żeby nie czuć się jak gó**o, za przeproszeniem. Zrób coś dla siebie. Mąż o swoje potrzeby dba. Ty też powinnaś zadbać o swoje. Trzymaj się!
  15. UsteczkaDoOczu

    Duży problem

    Kiedyś robiono lobotomię. A jeszcze wcześniej kapowało inkwizycji. Dobra. Wróćmy do naszych czasów. Co chcesz zrobić z jej stanem umysłu? Jaki jest stan wyjściowy? I jaki stan chciałbyś osiągnąć? Coś tam zawsze możesz zrobić. Nie ma gwarancji, że zadziała. Tylko za mało danych, aby cokolwiek stwierdzić. Zróbmy więc przypuszczenia. Oto przypuszczenia: Zachęcić do urodzenia. Dobrze rozumiem? Hormony. Stres. Jednak narodziny dziecka to ogromne wydarzenie w życiu człowieka. Ogromne zmiany. Mogą przerażać i nie chodzi mi już tylko o bolesny poród, czasową zależność od mężczyzny, nieprzespane noce, kupki, rozstępy, obwisłe piersi, fałdy na brzuchu... no umówmy się. Kobieta ma prawo się bać. To coś więcej niż egzamin maturalny... a i sam egzamin potrafi człowieka zestresować. Co dopiero ciąża z całym dobrodziejstwem. No i posiadanie potomstwa... wychowanie... i to nie jest egzamin, który trwa 3 godziny, tylko ze dwadzieścia lat! To może nie przerażać aż tak bardzo i zamienić się w radosne wyczekiwanie... ale z odpowiednią osobą. Przy tym: Nie do końca chciałeś... może ona sobie zdała z tego sprawę i tym większego ma stresa, że akurat z Tobą zaciążyła? Z facetem, który nie do końca ją chciał, tylko z jakiejś dziwnej litości zachowywał się tak, że zrobił jej dziecko? Przyjaciel, nie ma co!! Piszesz, że tak uważałeś... przy innych kobietach. Przy niej nie umiałeś. Cóż. Nie tłumacz się, bo to zbędne. Chcesz umyć rączki, czy co? Bo tak to Twoje tłumaczenie się o ubieraniu rozbierających się kobiet rozumiem. Zamiast opisywać siebie, jako tego co nie byłby w stanie wykorzystać żadnej kobiety, tylko ten jeden raz... jej wina, co nie? Mógłbyś zamiast tego napisać więcej o swoim podejściu do sprawy. Chcesz wychowywać dziecko, czy nie? Chcesz brać w tym udział, czy wolałbyś aby usunęła? Czujesz coś do niej poza litością, czy nie? No nijak, nie umiem tego wyczytać z Twoich postów, poza tymi "ja dobry, ja nie tykać, ja tylko raz, ja nie wiedział". Pozostają mi więc tylko przypuszczenia.