PoMesku.org.pl

Aby móc wypowiadać się na forum należy założyć konto. Jest to w pełni bezpłatne. Dołącz do naszej społeczności już dziś.

UsteczkaDoOczu

Kobieta
  • Zawartość

    311
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    2

UsteczkaDoOczu last won the day on 29 Czerwiec

UsteczkaDoOczu had the most liked content!

O UsteczkaDoOczu

  • Tytuł
    User

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta

Ostatnie wizyty

322 wyświetleń profilu
  1. @poprostuDominik Nie jestem katoliczką, jeśli już o mnie piszesz. Jestem bezwyznaniowcem. Wielu katolików z mojego otoczenia zazdrości mi braku wpisu w jakikolwiek rejestr religijny (Pewnie sam jesteś takim katolikiem, jak ponad 90% polskich obywateli). Niektórzy z nich sami nie wiedzą co im przeszkadza - sama wiara czy patronat watykański? Owszem. Moje poglądy w niektórych momentach są bliskie CHRZEŚCIJAŃSTWU. Przeszkadza Ci to? Dlaczego? Przecież nie zabraniam Ci oglądać porno. Oglądaj. Tu nie chodzi o to, że pójdziesz za to do piekła ale chodzi o to, że to jest COŚ co MOŻE przynieść dużo szkody człowiekowi TU NA ZIEMII i... często przynosi. Zupełnie jak alkohol. Zupełnie jak narkotyki i inne rzeczy od których łatwo się uzależnić i stracić hamulce, stracić kontakt z rzeczywistością i bliskimi. Bo jest przyjemne... do czasu. Bo potem jest kac albo niesmak, albo i gorzej. Ludzie są różnie podatni na uzależnienia. Onanista... brzmi fatalnie, co nie? Nie chodzi mi o kogoś kto robi to rzadko ale o kogoś kto z tym przesadza. Mamy mnóstwo słusznych wymówek, żeby to robić. Tak samo jak czasami pijemy alkohol ale... czy to picie nam w czymś przeszkadza? Być może. Jest taka możliwość. "Pijesz i masz już na ciele sporo guzków dnawych? Spoko, to na pewno nie alkohol, bo tylko katol tak może uważać "Po co w to mieszać religię albo politykę (dwa najbardziej konfliktowe tematy na świecie!)??? Żeby obrazić kogoś w banalny sposób? BRAWO! To się zawsze sprzeda. Ale pozwól, że zgłebiny temat bez skakania sobie do gardeł Pytanie było czy porno plus onanizacja może wpłynąć na potencję w obliczu prawdziwej kobiety w akcji? Ano może! Nie zawsze musi ale może. I katolicyzm ma gunwo do tego. BTW, mam gdzieś Twoją słabą bekę. Ale nie przeszkadza mi, że "koń się uśmiał". NA ZDROWIE!
  2. W języku Szwagra brzmi to tak: om! Om! OM! Tak się składa, że jelito to nasz drugi mózg. Podobno aż 90% hormonu szczęścia (serotoniny) jest produkowana właśnie w jelitach, niezależnie od płci. Więc jak baba dobrze chłopu gotuje to z miłości, wszak pragnie jego szczęścia! Jeszcze chłop by babie się odchudzać nie kazał na szkieletor to by miał jej szczęscie na względzie! Szczęście jest emocją. Prosty wniosek... Szwagier też szuka emocji w związku... Szok! Ale tak wyszło. Ok. Co do artystów to prawda jest, że to pokaranie jest boskie, ciężki krzyż. Szkoda takich ludzi. Oh well...
  3. Hm, lepiej by było jakbyś Ty moje a ja Twoje? Ok. Słyszałam wiele razy prosto z ust... chłopięcych... dawno temu... że kilku tam z nich "tylko brunetki, tylko". Jakiś to mówił, drugi podchwycił, czwarty wydał dziwny dźwięk (coś w stylu jakby goryli ryk aprobaty) a trzeci łapał ze mną kontakt wzrokowy i kręcił palcem kółka koło ucha. Wolał blondynki, bo akurat jedna fajna przed nim stała i kiedy jego mniej rozgarnięci koledzy tracili u niej ewidentnie punkty, on sprytnie je wszystkie zgarnął dla siebie. Wszyscy czterej próbowali sił u tej blondynki, na różne sposoby. Beztroscy chłopcy. Blondynka jednak uznała ich za głupich i już nigdy nie zmieniła o nich zdania. Fajni, przystojnj, pomocni, koleżeńscy ale... głupi. Moim zdaniem jest to moda kreowana przez media i bez namysłu powtarzane głupoty. Zabronisz? A niech im tam. Angelina Jolie, Kim Kardashian, Jessica Alba, Adriana Lima, to name just few. Może też tu działać schemat jak u Włochów i innych latynosów. U nich brunetek pod dostatkiem i jarają się blondynkami. U Słowian blondynek pod dostatkiem, do tego większość z nich się farbuje na taki kolor, więc brunetki są troszkę egzotyczne dla Panów i się nimi jarają.. Polki zresztą też lubią południowy typ, habibi itd... Ok. Enough! Tera Ty po mojemu
  4. Ja tak określam fajne babki...
  5. Ale się zdziwi jak odpuścisz Polecam. Bardzo możliwe, że sam pójdzie po rozum do głowy. Najgorzej to się tłumaczyć jak się jest niewinnym.
  6. A co za różnica? Tak i tak ją to zaboli. Może po prostu nie klnij i nie wyzywaj jej, nie mów jaka jest do luftu itd Powiedz, że kogoś poznałeś i chcesz być uczciwy.
  7. Faceci i tak kolorów nie odróżniają, więc nie masz co się martwić.
  8. Słuszna uwaga. Też nabrałam podejrzeń po ostatnim wpisie. Przypomina mi czasy gimnazjum, kiedy mamie ryczałam, że mam największy cellulit na świecie i nikt nie ma większego... eh, hormony... jakiś progesteron czy coś?
  9. Żółwik kolego 2014 był... ekhem... dla mnie też dosyć ciekawy. Jedyne co mogłabym Ci poradzić to podjąć się nauki, która płynie za tymi wydarzeniami. Dość absorbujące zajęcie. Ty stanąłeś w miejscu, dla Ciebie czas się zatrzymał. Popadłeś w iluzję posiadania. Musisz skupić uwagę na tym co jest tu i teraz i nauczyć się prawdziwie kochać. Miłość to uczucie wolne. Miłość powinna pomóc Ci "dać jej odejść". Choć ona ciągle żyje i wszystko się może zdarzyć, choć szanse teoretycznie zmalały to przypadki bywają zaskakujące. Pokochaj siebie i nie rób sobie krzywdy własnymi myślami.
  10. ex

    Taki small talk w warunkach naturalnych to trochę inna sprawa niż u autorki. U niej było tak, że to ona odezwała się do byłego i spodziewała się czegoś lepszego niż jej zaoferowała rzeczywistość. Może jeszcze kiedyś pogadają normalnie.. nie tym razem jednak.
  11. Moim zdaniem kolor włosów ma znaczenie strategiczne dla losów naszych dziejów. Nie bez powodu rudych i blondynów jest tak mało. Najwięcej jest brunetów. To chyba o czymś świadczy!
  12. Ja tu widzę dobry punkt zwrotny dla autorki, żeby się trochę nad sobą zastanowić. W świecie moich wierzeń taka przygoda jest znakiem z nieba ( a jak! ) że Twoja dusza autorko jest sucha i potrzebuje się nawilżyć czymś prawdziwym. Nie idzie całe życie grać w szopce i przy okazji nie zwariować. Te łzy przyszły Ci z pomocą i ten chłopak też. Ratuj swoją duszę od zagłady... no, wiem jak to brzmi, haha Snickersa?
  13. ex

    Tak od czapy to (przynajmniej ja tak mam) łatwiej pogadać z nieznajomym lub kimś z kim nic wcześniej nie łączyło. Bo jeśli łączyło to zawsze pojawiają się nawiązania do tego co było, jakieś pytania, przeprosiny itd Nawet jeśli się starasz mówić neutralnie to i tak przeszłość gdzieś wisi obok jak schnące na sznurze pranie... Nie trzeba o niej mówić, żeby dała się wyczuć.
  14. No to macie kafeterię, chłopaki. Kara Was dopadła
  15. ex

    Może Ci się tylko tak wydaje, że nie dałaś mu odczuć? Może tylko się starałaś, żeby tego tak nie odczuł? A mimo to on i tak swoje pomyślał? Tylko pytam. A może on (jak wielu) jest paranoikiem i sobie chucha na zimne? Nigdy nie wiesz. Spędziłam trochę czasu z facetami i mają dobrą wyobraźnię. Aczkolwiek coś w tych historyjkach jest... zaledwie ziarnko ale... prawdy. Takie trochę hyper optymistyczne jasnowidzenie. Np Tobie zależy, żeby on zrobił coś miłego dla Ciebie. Czemu? Sama sobie jeszcze nie odpowiedziałaś na to pytanie a on już popłynął z odpowiedziami... i doszedł do historii Waszego ślubu. I w razie co nie pyta "co u Ciebie" A Ty nie powiesz na głos, że czasami o tym fantazjujesz. To tylko jedna z możliwych opcji. Inna jest taka, że jest np gapą i nie przywiązuje uwagi do konwenansów. Możesz go zapytać czy go nie interesuje co u Ciebie słychać a on wtedy powie coś w stylu "miałem pytać". I inne opcje też wchodzą w grę ale to chyba dobre pytanie zacząć szukać odpowiedzi w sobie. Jak myślisz, czemu Ci na tym zależy? Bo to nie jest coś w stylu "fajnie by było gdyby on" tylko raczej rozczarowanie "bo on nie", mam rację?