PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

WedHP

Użytkownik
  • Zawartość

    28
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana WedHP w dniu 10 Wrzesień 2017

Użytkownicy przyznają WedHP punkty reputacji!

Reputacja

2

O WedHP

  • Tytuł
    Nowicjusz
  • Urodziny 16.01.1996

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Wiek
    21
  • Lokalizacja
    Komórka pod schodami

Ostatnie wizyty

353 wyświetleń profilu
  1. WedHP

    Bycie singlem, czyj to jest problem?!

    Przecież to jest tak ze wszystkim - im bardziej odbiega się od przeciętności, tym większe zainteresowanie się wzbudza. Bo np. jak to tak bez partnerki, bez ciepła domowego ogniska można być szczęśliwym? A no można. Wszystko zależy od tego, na czym nam w danym momencie zależy, co sprawia nam radość i jakie mamy w danym momencie priorytety. Schemat przeciętności zakłada, że w wieku 28 lat to już powinieneś mieć partnerkę (taką stałą, powoli powinniście się zaręczać, albo lepiej już po zaręczynach i z ustaloną datą ślubu, bo teraz to minimum 2 lata czeka się na salę, więc zegar tyka). A Ty nic sobie z tego nie robisz. Pewnie Twoje znajome wolałyby, żebyś odpowiadał coś w stylu "wciąż szukam, ale nigdzie nie mogę znaleźć tej jedynej", one podrzuciłyby Ci samotną koleżankę, bo przecież lepiej być w jakimkolwiek związku, niż w żadnym. A prawda jest taka, że najważniejsze jest to, by przeżyć życie tak, jak się chce. Bo to Ty później będziesz ponosił tego konsekwencje. Prawda jest taka, że nawet gdybyś był w związku zawsze byłyby sprawy, które nurtowałyby takie uprzejme znajome. Począwszy od pytań "kiedy ślub?", poprzez pytania o pierwsze dziecko na kolejnych pytaniach o dzieci skończywszy ("bo jak to jedno? szkoda takich genów "). Więc postaraj się nie zwracać na to uwagi, zamknąć pytania raz na zawsze jakąś celną ripostą, bo i tak nigdy się odczepią
  2. WedHP

    Informacje, propozycje, lista zmia

    @Szwagier Biorąc pod uwagę Twój post w innym wątku domyślam się, że chodzi o mnie. Mój nick nie miał być przypadkowym "xyz", a jest przemyślaną kombinacją. Nie wpadłabym na tak genialny pomysł, żeby ustawić sobie nick, który wprowadzać będzie innych użytkowników w błąd i nie pomyślałabym, że dla co niektórych będzie to problemem. W końcu rozmówca to rozmówca, czyż nie? Ale wracając do tematu - może po prostu dorzucić: ♂ bądź ♀ w zależności od zadeklarowanej płci np. przy nicku?
  3. WedHP

    Obrazić się czy nie?

    @Krovitz Cały czas miałam na uwadze to, że rozmawiamy na temat rzucania tekstu "dorośnij", nie brałam już pod uwagę tematu, pod którym się znajdujemy. Myślałam, że raczej masz na myśli zależność: argument "musisz dorosnąć" ma związek z mniejszą liczbą głupich pytań.
  4. WedHP

    Obrazić się czy nie?

    @ojapitole Byłam ciekawa kiedy zaczną się wycieczki personalne. Najlepszą obroną jest atak? (tak jak już jesteśmy w temacie broni). Oczywiście w Waszych wypowiedziach jest to "argument" tylko jeden z wielu, chyba nikt tu nie napisał tylko i wyłącznie "weź dorośnij", ale uważam, że jest to kompletnie niepotrzebne. TYLKO TYLE. Nie wiem jak to się ma do postrzegania rzeczywistości, ale spoko. @Krovitz Nie widzę kompletnie związku, ale niech już będzie. Nie ma spiny, miłego wieczoru
  5. WedHP

    Obrazić się czy nie?

    Uzmysłowienie. No fakt, jeżeli napiszemy komuś, że nie zachowuje się tak, jak przystało na jego wiek i ma dorosnąć to na pewno zadziała to jak kubeł zimnej wody. Nie, to tak nie działa. I nie uważam, że jest to obrażanie drugiej osoby, jest to po prostu słabe i niepotrzebnie pozycjonuje rozmówców. Najlepiej każdy problem sprowadzić do poziomu "dorośnij", bo przecież tę broń można wykorzystać zawsze.
  6. WedHP

    Obrazić się czy nie?

    @Szwagier Eee tam Czy tylko mnie irytują teksty w stylu "dorośnij"? W żaden sposób nie jest to pomocne, a tylko niepotrzebnie negatywnie nastawia do rozmówcy. Można przedstawić swoje argumenty niekoniecznie zarzucając drugiej osobie niedojrzałość, no proszę Was.
  7. Podbijam, na ten moment brakuje już tylko około 15% odpowiedzi od mężczyzn, może ktoś znajdzie chwilę, by pomóc?
  8. WedHP

    Obrazić się czy nie?

    Często się widujecie? Ogólnie sporo czasu spędzacie razem? Jesteś pod tym względem zadowolona z Waszego związku? Nie masz co ukrywać, że Cię zirytował. Mieliście takie, a nie inne plany, chciałaś wszystko załatwić, by o ustalonej porze się u niego zjawić, a on radośnie oznajmił, że ma ochotę pograć. Z drugiej strony jeżeli powiesz mu o tym, Wasz wieczór (jeżeli będziecie się widzieć) może nie należeć do udanych. Więc może spotkajcie się, obserwuj, jak się będzie zachowywał, jeżeli będzie zrelaksowany, w pełni zainteresowany Tobą - odpuść, ewentualnie tylko napomknij, że "wiesz, przykro mi się zrobiło, że dziś nie chciałeś się wcześniej spotkać, ale rozumiem, że potrzebowałeś tego, bla bla bla". Żeby wiedział, że to nie było fajne, ale że jesteś wyrozumiała i nie chcesz popsuć spotkania. A może niech on do Ciebie przyjedzie? Byłaby taka możliwość?
  9. Cześć, jestem studentką psychologii i właśnie przeprowadzam badanie na temat relacji interpersonalnych w związkach partnerskich. Zależy mi na dość sporej grupie badawczej i o ile odpowiedzi od kobiet mam już prawie w komplecie, tak wciąż brakuje mi 40% odpowiedzi od mężczyzn. W związku z tym mała prośba do Was - może ktoś znalazłby chwilę, by pomóc mi, wypełniając ankietę? Pytania jednokrotnego wyboru, brak błędnych odpowiedzi, jedynym warunkiem jest pełnoletność oraz bycie w związku od minimum roku. Oczywiście badanie jest anonimowe Link do ankiety: http://bit.ly/2uQhQcX Z góry dziękuję
  10. WedHP

    Nasze zwierzęta

    Wrzucam mojego małego towarzysza
  11. WedHP

    Problem z narzeczoną, jak się rozstać?

    Przyjechała do Ciebie, zamieszkała w Twoim mieście, bez bliskich, znajomych, znalazła tu pracę. Zostawisz ją i ma się wynieść, wrócić do siebie, a Tobie dać spokój. - Rozstanie rozstaniem, ale zachowujesz się tak, jakby była niepotrzebnym meblem, który trzeba usunąć z Waszego mieszkania. Skoro problemem od zawsze była jej zaborczość i zazdrość, powinieneś próbować to rozwiązać jeszcze przed zaręczynami. Czy informowałeś ją o tym, że Ci to nie odpowiada? Czy ona zdaje/zdawała sobie sprawę z tego, że Cię w taki sposób ogranicza? Dziś już 10 września, rozstaliście się?
  12. WedHP

    Jaką prace polecacie dla studenta.

    Ja pracowałam w obsłudze sklepu internetowego jednej z większych sieci Zajmowałam się kontaktem bieżącym: e-maile, infolinia, itp. Schematyczna praca, niekiedy w warunkach stresujących, bo klienci są różni, ale wspominam jako bardzo ciekawe doświadczenie. Piszę o tym dlatego, że u nas spokojnie można było liczyć na rozwój w kierunku, który nas interesuje - ja zrezygnowałam, ponieważ czasowo nie mogłabym pogodzić innego stanowiska w tej firmie z dziennymi studiami, ale wiem, że np. osoba studiująca prawo mogła mieć chociażby staż w dziale prawnym/później liczyć na stanowisko w tym dziale. Tak więc może nawet spróbuj na początku aplikować na stanowisko, które Cię nie satysfakcjonuje i które mija się z Twoimi zainteresowaniami, by później (jak już będziesz "wewnątrz") kombinować, by trafić do innego działu
  13. WedHP

    Powrót do jeżdżenia po długiej przerwie

    @Szwagier 100% racji. Tyle się mówi o tym, że młodzi kierowcy na drodze stwarzają niebezpieczeństwo. Tymczasem jakoś mało kto pamięta o starszych kierowcach (70+), często schorowanych, słabowidzących, którzy wychodzą z założenia, że cała droga jest ich, wszyscy muszą ustąpić im pierwszeństwa (bo przecież ich wiek = immunitet) i w żadnym wypadku nie można im niczego zarzucić.
  14. WedHP

    Ubrania niszczą ludzkość

  15. WedHP

    Powrót do jeżdżenia po długiej przerwie

    Zarówno mężczyzna, jak i kobieta może być bardzo dobrym kierowcą i zarówno mężczyzna, jak i kobieta może być fatalnym kierowcą. Niby faceci są bardziej zadaniowi, mają lepszą orientację w przestrzeni, ale przy okazji częściej przeważa u nich brawura i chęć udowodnienia, jak to sobie świetnie nie radzą za kierownicą (szczególnie załącza im się to chyba w obecności innych facetów). Taki bardzo świeży przykład: mój chłopak akurat wrócił ze sklepu, pakuje zakupy do bagażnika, obok właśnie z parkingu chce wyjechać jakiś facet. Chyba chciał się popisać umiejętnością szybkiego włączania się do ruchu, niestety niefortunnie zapomniał wrzucić wsteczny i zamiast wyjechać, to wjechał... w słup Dużej szkody nie było, jedynie błotnik solidnie ucierpiał, ale jak się pewnie domyślacie nawet nie wyjrzał, żeby sprawdzić Mam prawo jazdy i bardzo dobrze czuję się za kierownicą, chociaż jeżdżę zdecydowanie za mało i niestety niewiele mogę w tym temacie zmienić. Dlatego zawsze staram się korzystać z okazji, gdy mam możliwość zrobienia nawet kilkukilometrowego kursu po przysłowiowe "bułki". I nie uważam, że tylko i wyłącznie z tego powodu, że jestem kobietą jeżdżę gorzej, niż np. mój partner - to trening czyni mistrza, a on miał po prostu więcej okazji, by ćwiczyć