PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Dawidowskyyy

Użytkownik
  • Zawartość

    23
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1

O Dawidowskyyy

  • Tytuł
    Nowicjusz

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Dawidowskyyy

    Problemy w związku... w zasadzie juz byłym...

    Kurde, to problem, bo kocham ją i nie wiem co zrobić...
  2. Dawidowskyyy

    Problemy w związku... w zasadzie juz byłym...

    Troche racji macie, ale z drugiej strony to ja ją znam i wiem też jaka jest, chwilami jest źle ale potrafi też być cudownie, tym bardziej że sama się odezwała do mnie dziś 30 minut temu :(
  3. Cześć, Jestem Dawid i mam 21 lat. mam bardzo duży problem z sobą i z moją w zasadzie już byłą dziewczyną. Byliśmy ze sobą 5 miesięcy i co chwile było że sie kłóciliśmy i wracaliśmy do siebie z byle powodu, ale zacznę od początku bo to pokręcona historia. Początkowo o mnie, staram się być spokojnym człowiekiem, alkohol i używki to jest to co zazwyczaj potępiam i staram się tego nie praktykować, fakt sam czasem palę trawę i tylko to. Powiedziałem sobie, ze nigdy nie bede z dziewczyna ktora miała jakis zwiazek chociazby z "ryżem", ale Klaudia, moja była rozpaliła moje serce na nowo, bo kiedyś nie potrafiłem zadnej kobiecie zaufać na nowo, bałem się, nie myślałem o tym ze sprzedawała kiedyś, ze brała bo juz tego nie robi, zyłem po prostu dla niej, czuję się teraz jakbym był od niej uzależniony, a ona mam wrażenie ze chwilami mnie olewa, bo pomaga ludzia, przekłada nasze spotkania bo ktos chcial sie z nia spotkac, porozmawiać, miała duzo problemow w swoim zyciu jak i ja, początkowszy od ojca alkoholika i przemocy w domu... Ale kontynuując myslalem ze to tyle z jej zycia, a tu okazało sie ze unikała sie bo jej były mający wtyki nawet w policji z tego co mowi, szantażował ją ze ma sie ze mna nie spotykać, dlatego teraz chce zaraz jak konczy szkołe (ma ona 19 lat) chce wyjechac do niemiec na stałe i mielismy razem jechac, ale po tylu rzeczach nie mam juz psychiki i zmieniłem się, sam fakt tego ze mam problemy ze zdrowiem (miałem wypadek samochodowy, wstrząs i obrzęk mózgu i straciłem troche z pamieci i mam problemy z tego powodu i tylko oczekuje na badania) i lekarz zabronił mi sie denerwować a ja jedyne co to teraz w zyciu mam to stres i nerwy... Skracając tą moja wypowiedź nie wiem co robić, ona mowi ze mnie kocha, ale niby mam to ja sie zmienic, ona liczy ze ja z dnia na dzien sie zmienie i teraz powiedziala mi ze mam usunac jej numer, zapomnieć, kiedy ja nie potrafie, jedyne co teraz robię to siedzę w domu, odcinam sie od reszty świata i płaczę w samotności z jej powodu, z dnia na dzien coraz bardziej myśle o samobójstwie, tylko brakuje mi odwagi, bo wiem ze jesli mnie kocha, sama to powiedziała ze jak myślała ze przy tym wypadku umre, bo leżałem 2 dni w śpiączce, ale wybudzili mnie i przeżyłem, ona sama powiedziała ze jakby cos mi sie stało to by sie zabiła (fakt to mogłobyć tylko takie gadanie, ale sam fakt ze ona kiedyś juz próbowała i uratowali ją, więc wiem ze ona jest zdolna do wielu rzeczy) Teraz nie wiem totalnie co robić, ona juz ostatnio chciała sie niby odciąć i zapomnieć, ale jej kolezanka napisała do mnie i pokazała screeny co pisała, serce mi pękło jak to zobaczyłem, zacytuje fragment: "kocham go i zalezy mi, ale to nie ma sensu, ja wiecznie kochana go okłamuje, próbuje o nim zapomnieć ale mi ciezko, kocham go strasznie ale z tym nic nie zrobie, nie chce niech zostanie jak jest, jest cudowny, mam nadzieje ze ulozy sobie zycie bo ja na niego nie zasluguje" Jestem teraz w takiej rozsypce, nie potrafie sobie z tym poradzić i w dodatku mam tyle problemów ze ostatnio mialem taki zły dzien ze troche na niej sie wyładowałem bo po pracy mialem jechac do niej a ona ze jednak nie bo jej kolezanka wraca z niemiec, zdenerwowalem sie jeszcze bardziej, ale mogla powiedziec to dlaczego chciala jechac, ze jej kolezanki starszy brat zmarł... a ja nie wiedzac nic poczułem sie jak smieć wtedy... Chwilami czuje sie jak jakis monodram, jakby było jakieś apogeum zła w moją strone...
  4. Dawidowskyyy

    Relacja Damsko-męska

    @UsteczkaDoOczu Jak tam patrzę na swoich kolegów i koleżanki, to w pełni się zgadzam, nie raz związek trwa 3 tygodnie a po 2 dniach już z kimś innym jest, dzisiejsza rzeczywistość jest po prostu smutna.
  5. Dawidowskyyy

    Relacja Damsko-męska

    @UsteczkaDoOczu Przepraszam bardzo, ale nie znasz mnie, a oceniasz mój charakter. Nie piszę z kilkoma dziewczynami, po prostu nie lubię oszukiwać w ten sposób siebie i innych że " a może ta jak nie tamta" zazwyczaj piszę z jedną a z innymi trzymam dalszą relacje typu znajomy-znajoma i nic więcej , ona natomiast wiem że ma dużo znajomych i może chce mnie też trzymać w takim "friendzone".
  6. Dawidowskyyy

    Relacja Damsko-męska

    @kobieta25 @UsteczkaDoOczu moze macie racje, przemyśle to w zaciszu.
  7. Dawidowskyyy

    Relacja Damsko-męska

    Co osoba, to inna opinia, zmieszany teraz jestem strasznie
  8. Dawidowskyyy

    Relacja Damsko-męska

    @kobieta25 A to coś złego? Wydaje mi się że to świadczy o dojrzałości, jeśli ktoś bierze coś na poważnie.
  9. Dawidowskyyy

    Relacja Damsko-męska

    Własnie nie dokońca, raczej to ona nie wie czego chce bo ja otwarcie z nią rozmawiałem na ten temat, ale nie zamkneliśmy go do końca
  10. Dawidowskyyy

    Relacja Damsko-męska

    Masz rację! Zaproszę gdzieś na kawę i pogadamy Dzięki za rade! Dam znać co i jak!
  11. Dawidowskyyy

    Relacja Damsko-męska

    No ja to akurat jestem z tej młodzieży, która z seksem czeka na tą jedyną osobę a nie z kim popadnie Akurat mi zależy na niej a nie na seksie, że tak powiem jestem na dzisiejsze standardy "inny".
  12. Dawidowskyyy

    Relacja Damsko-męska

    @Krovitz czyli po prostu, boi sie "zobowiązań" wiem że ma duzo znajomych i mysle czy tu po prostu nie chodzi o innego chlopaka, chociaz ona twierdzi co innego. Nie wiem czy dalej być przyjaciółmi, czy zerwać kontakt i starać się zapomnieć
  13. Dawidowskyyy

    Relacja Damsko-męska

    Cześć! Jakiś czas temu poznałem młodszą od siebie dziewczynę (ona 16 lat, ja 20), początkowo to miała być znajomość chwilowa, bo tylko towarzyszka na wesele, ale na 1 spotkaniu tak nam sie świetnie rozmawiało, miałem wrażenie ze odnalazłem bratnią duszę jakbym znał ją już od dziecka, ona stwierdziła tak samo, potem rownież pisaliśmy ze sobą na facebooku, niektóre jej wiadomości wyglądały jakby dawała mi jakieś sygnały ( dodam ze to było po jednym spotkaniu) np. rozmawialiśmy o naszych zwierzakach i napisała że: "chciałabym zamienić swojego kota na ciebie" (może to brzmi smiesznie, ale to byl jeden z przykładów). Nie wiedziałem początkowo co o tym sądzić, więc na tym weselu zabrałem ją na chwile na spacer i zapytałem czy ona wysyła mi jakieś sygnały, bo nie chce jej zranić, że ona ma jakieś nadzieje, bo dla mnie początkowo to była tylko znajomość na chwilę, ale z czasem jak pisaliśmy przez te kilka dni to ja również zaczałem o niej myśleć, o tej sytuacji i o tym jak świetnie sie przy niej czuje, wiec powiedziałem to jej również. Po tym weselu przez 2 dni nie odzywałem się, potem napisałem z prośbą o spotkanie, ona również chciała pogadać. Powiedziała że nie chce mieć chłopaka, bo jak twierdzi " nie jest na to gotowa", ale mam wrażenie ze oszukuje mnie i samą siebie, może jest inny chłopak. Zapytacie: "Dlaczego tak twierdzisz?" Otóż powiedziała mi że nie chce zrywać kontaktu "bo jestem dla niej kims ważnym, bo czuje sie przy mnie wolna i jakby sama odnalazła bratnią dusze". Nie rozumiem jednego, dlaczego jeżeli nie chce ze mną być to czasem pisze mi ze "dziekuje ze jestem" albo podobnie, nie wiem co zrobić, z jednej strony ciężko zerwać mi kontakt, ale z drugiej boli mnie to ze to tylko przyjaźń i czasem chciałbym zapomnieć.
  14. Dawidowskyyy

    Jak jej namieszać głowie?

    Wydaje mi się ze kolega nie wie jak sie za to zabrać.
  15. Dawidowskyyy

    Jak mam ją zrozumieć?

    @UsteczkaDoOczu Dosłownie opisałaś moją sytuacje, może masz racje, ale ciężko od tak mi po prostu odpuścić. W weekend będę to porozmawiam z nią w 4 oczy mam nadzieje, tak szczerze i otwarcie.