PoMesku.org.pl

Aby móc wypowiadać się na forum należy założyć konto. Jest to w pełni bezpłatne. Dołącz do naszej społeczności już dziś.

BitBay - Największa Polska giełda cyfrowych walut

Sinduriel

Użytkownik
  • Zawartość

    23
  • Dotacja

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Sinduriel

  • Tytuł
    Żółtodziób
  1. Były odezwał się nagle w walentynki

    Z obecnym (nieobecnym) za dobrze nie jest bo znowu sie miedzy nami popsulo, tzn. on teraz trochę próbuje moze i o mnie zabiegac bo o mnie bo się odsunęłam ostatnio przez jego zachowanie, ale ogolnie sie nie uklada od dluzszego czasu i czuje się czesto nieszczesliwa w tym ziwązku...
  2. Były odezwał się nagle w walentynki

    A tak się chciałam wygadać po prostu, no i troche doradzić, może ktoś tutaj miał podobne doświadczenia i podpowie coś na swoim przykładzie.
  3. Były odezwał się nagle w walentynki

    Nie wiem co tutaj jest nielogicznego? Po prostu coraz częściej zastanawiam się czy warto się kierować w zyciu tylko i wyłącznie uczuciami bo już kilku wartośiowych facetów odrzuciłam przez moje wybory, które nie zawsze okazywały się dobre...
  4. Były odezwał się nagle w walentynki

    Nie zupełnie, po prostu tak sobie pomyślałam, że może go nie doceniałam? Chociaż nadal nie skończyły się też moje uczucia do faceta z którym jestem teraz w związku, tylko że teraz zastanawiam się czy nie lepiej się kierować bardziej rozsądkiem? Bo zawsze szlam za głosem tylko i wyłącznie serca i różnie na tym wychodziłam. A ten były jest dość przystojny, zaradny, kiedys dobrze się dogadywalismy... Ale nie wiem czy w obecnym tak szybko się odkocham bo coś mi się zdaje, że nie Nie chcę sie nikim zabawiać , bardziej mi chodzi o takie zdroworozsądkowe myślenie na przyszłość... Tylko czy da się szybko zapomnieć o kimś ot tak? Bo ja czuję, że to nie będzie takie proste w moim przypadku bo to bardzo silne uczucie...
  5. Były odezwał się nagle w walentynki

    Tzn. czy ta relacja była dla mnie taka uwierająca? Chyba jakby się zastanowić to nie i kiedyś bylismy raczej zgodną parą. Ale wtedy poznałam innego. który po prostu bardziej mi odpowiadał...Chyba do niego dzisiaj napiszę na zasadzie, że a co mi szkodzi. W sumie to nic nie tracę. On tak jak pisałam szuka kontaktu już właściwie od dawna, ale że jak dotąd ie chciałam zmieniać mojego wcześniejszego związku, to go olewałam. Jakby się zastanowić to kiedyś był całkiem udany związek, oczywiście nie wiem jaki byłby teraz, ale jak widzieliśmy się ostatni raz kilka miesięcy temu przypadkiem i chwilę porozmawialiśmy (wtedy on oczywiście chciał mnie zaprosić na kawę ,ale się wymigałam) to czułam, ze nadal coś iskrzy...Może nic z tego nie będzie ,ale odezwę się co mi tam Ale będę wdzieczna za więcej opinii czy ewentualne powroty do bylych mają sens.
  6. Były odezwał się nagle w walentynki

    @kobieta25- ale to nie o niego akurat chodzi tylko o mojego byłego sprzed kilku lat, więc to zupełnie inna historia- taka jak opisałam mniej więcej wyżej.
  7. Chciałam się zapytać co o tym sądzicie bo nie wiem co o tym myśleć. Nie jesteśmy ze sobą już od dawna ( od kilku lat i to ja wtedy to zakończyłam w ten sposób, że odeszłam do innego więc nie wiem dlaczego jeszcze on chce mnie znać). Nieraz próbował nawiązywać ze mną kontakt pytając co u mnie czy chcąc porozmawiać przez telefon, ale jak dotąd go zbywałam. Raz nawet zaprosił mnie żebym przyszła na takie wydarzenie co i on będzie, ale to było dość dawno bo ponad rok temu. Teraz znów się odezwał i to w walentynki, zapytał co u mnie, lecz nie składał życzeń ani nic takiego. Narazie mu nie odpisałam, choć dzisiaj mam zamiar. Nie wiem czy ewentualnie chciałabym do niego wracać, ale jestem ciekawa jakie on ma intencje. Odzywalibyście się do byłej dziewczyny po takiem czasie? Do tej pory go trochę ignorowałam bo nie chciałam kontaktów, ale teraz mnie to zastanawia, że po tak długim czasie jeszcze się do mnie odzywa i to w walentynki...Wiem,że miał jakieś dziewczyny po mnie, obecnie nie wiem czy ma kogoś czy nie.
  8. Pytam z ciekawości głownie panów, ale też i kobiety Czy ktoś musi wam się podobać fizycznie żeby być z takim kimś choćby w seks-układzie, czy wygląd w tym wypadku jest obojetny i będziecie się w stanie spotykać na seks nawet z kimś małoatrakcyjnym?
  9. Czy powinnam do niego zadzwonić jak mu poszlo?

    Bo wydurnianie się to moje takie nowe hobby
  10. Czy powinnam do niego zadzwonić jak mu poszlo?

    " Kto pyta nie błądzi ":P
  11. Czy powinnam do niego zadzwonić jak mu poszlo?

    @Krovitz- no dobra, rozszyfrowałeś mnie, tak naprawdę to nie mam nawet tych 12 lat, ale tylko 10 Tylko prośba, nie powiadamiaj moich rodziców, że piszę na tym forum ok ? Bo dostanę szlaban za późne siedzienie na necie i inne dzieci będą się ze mnie śmiały
  12. Czy powinnam do niego zadzwonić jak mu poszlo?

    Ok Krovitz, w sumie to masz rację Ale to dlatego, że zależy mi na tym facecie, choc chyba powinnam dać sobie bardziej na luz
  13. Czy powinnam do niego zadzwonić jak mu poszlo?

    Ok, napisał sam więc problem sam się rozwiązał. Pracy nie dostał, ja mu odpopisałam że mam nadzieje, ze tak bardzo się tym nie przejmuje ,a jak przyjedzie jutro to mu zrobię na pocieszenie dobrą kolację i go jako jakoś "zrelaskuje" ;). Ale nie dzwoni, więc chyba zostawię go w spokoju bo może chce być sam i nie chce mu sie gadac... UsteczkadoOczu- w sumie to masz rację, pytam właśnie facetów bo oni najlepiej widzą pewne rzeczy z męskiego punktu widzenia, analogicznie jak faceci mogliby pewnie sie trochę nauczyć z kolei od nas kobiet i jak my widzimy pewne rzeczy
  14. Czy powinnam do niego zadzwonić jak mu poszlo?

    Chyba jednak pójdę na tą kompromisową wersję i zapytam się go smsem Bo on w sumie zawsze jak miałam coś ważnego typu rozmowa o pracę czy egzamin to pytał jak mi poszło. Chyba faktycznie wolę się go zapytać niż by miał potem pomyśleć, że mam to gdzieś... Ale on sam też mógłby dać znać co i jak- podejrzewam ,że poszło źle skoro się nie chwali...Wydają się to banalne rzeczy, ale właśnie przez takie pierdoły czasem łatwo coś czasem spieprzyć i kogoś urazić
  15. Czy powinnam do niego zadzwonić jak mu poszlo?

    No właśnie UsteczkaDoOczu dobrze to ujęła. Pozornie są to pierdoły, ale łatwo kogoś urazić czasami głupotą i wyjść albo na zbyt nachalną, albo za taką co go olewa. Czasem jedna pierdoła może sprawić ,że ktoś się do nas w mniejszym lub większym stopniu zniechęci bo już w sumie kilka razy w zyciu to przerabiałam, dlatego czasem mam wątpliwości co robić, choć może powinnam czasem faktycznie pomysleć, ze co będzie i się nie przejmować