PoMesku.org.pl

Aby móc wypowiadać się na forum należy założyć konto. Jest to w pełni bezpłatne. Dołącz do naszej społeczności już dziś.

Leon

Użytkownik
  • Zawartość

    17
  • Dotacja

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Leon

  • Tytuł
    Żółtodziób
  1. Wymyślona zdrada.

    Coś w tym jest, że kobiety ciągnie do tzw. bad boyów
  2. Zakończenie znajomości, a chęć naprawanie błędu

    Skąd to znam..Zapomnij i szukaj innej:)
  3. Zakończenie znajomości, a chęć naprawanie błędu

    Jak odległość do 100 km to tragedii nie ma według mnie do spotkania dążyć jak najszybciej i wiedzieć co i jak
  4. Problem po 1randkach

    Udało Ci się i tak Pomogłas juz , uwierz.czasu dla intymnego dla siebie nie chce. Związać się i już. Wlasnie ze chce sie spotykac i trafic w koncu . Ciekawsze mam a brakuje tego jednego. Ok. Nie tylko net. Normalnie tez próbuje ale skutek marny.
  5. Problem po 1randkach

    Nerwowość nie. Opanowany jestem za bardzo. Tak, bez odpowiedzi są wiadomości czyli nic nie zrobię z tym, rozdział closed, pomimo podjęcia prob. Coś w tym co piszesz jest, z beznadziejnym nastawienie m się tylko zgodzę
  6. Problem po 1randkach

    Nie dramatyzuje Patrzę realnie na przebiegu pol roku. Pisze sobie, pisze , a później brak odzewu od znajomej i WTF. Game over haha nerwowość nie. Złamane serce już prędzej, żałuję pewnej znajomości bo dziewczyna była mną zainteresowana, a ja po prostu wybrałem kolegów...Taki błąd. Żałuję, ale już nie cofnę czasu.
  7. Problem po 1randkach

    Słucham jedynie za free. Niestety u mnie brak chemii, 2 strony nie chcą. Robienie czegoś na siłę to strata czasu. Do Panny na Skype i social iedis napisałem. Bez odzewu. Czyli też już zapomnieć? I iść dalej ,:) kolejna wtopa...Chodzi o to, że źle trafiam. Aż tak dużo ich nie jest. Jedyne znajome, ale coś poważniejszego to nie. Inwestujac tylko w 1 maksymalnie już się przejechałem z tym, że ma mnie w upie..nie próbując z innymi. U mnie zła passa trwa jakoś z pol roku..po kilku spotkaniach nic yhh
  8. Problem po 1randkach

    Tak już chcę bardziej na poważnie. Pracuję. Skończyłem się bawić na studiach. Wiek powyżej 20 a mniej trochę jak 30. Nie podrywasz kobiet, ale jesteś podrywana to też zawsze coś dobra nutka! Tylko chyba nie radzisz zapisywać się na żadne kursy z uwodzenia, ani z żadnych coachów? Dla mnie to wydawanie niepotrzebnie kasy."schludność, uśmiech, kulturalne zachowanie itd" u mnie to jest .. ale problem dalej zostaje taki, że żadna nie chce mnie poznać na dłużej. Tylko może moje nastawienie przed spotkaniem jest marne? Myślę, jakoś to będzie, pewnie i tak się widzimy ostatni raz..Stres przed spotkaniem u mnie nie istnieje, bardziej jak już byl na rekrutacjach w sprawie pracy. CZuje się załamany jak ktoś mnie znowu olał, nie chce już przegrywać:P i dlatego szczęścia u mnie nie ma..
  9. Problem po 1randkach

    Do ostatniego pytania odpowiedź prosta, żeby nie być samotny. Mieć rodzinę , nie wracać do pustego domu. Haha zajawka Tylko co te kursy, techniki uwodzenia na YouTube są w miarę ok czy pic na wodę? Coachem może nie jesteś, ale raczej doświadczenie życiowe posiadasz hmm ale wzmocnienie psychiczne na czym polega, ogólnie napisałaś ..
  10. Problem po 1randkach

    Kosmitka a przesadzasz to ja już kosmita 2x. Jak masz pytania zadawaj? Napisałem tyle co widzisz . Z tym, że rozsypka to coś może być. Czyli co najlepiej mam zrobić. To na czym mi zależy to poznanie dziewczyny na dłużej. Nie udaje mi się, ale próbuje. Zastanowiam sie nad tym co radzisz. Spójność może byc dobra. Pisze bo czasem wlanie nie wiem jak się zabrać do pewnych rzeczy, a chodzi mi w szczególności o poznanie jakiejś dziewczyny i gdzie mogę popełniać błąd. W czasie spotkania z jedną dziewczyna potrafiłem myśleć o jakiejś innej..
  11. SQUIRT czyli kobiecy wytrysk ;)

    Pamiętam ta akcję z kobiecym wytryskiem z jakiejś części American Pie:)
  12. Problem po 1randkach

    Dobrze prawicie. Właśnie o to chodzi, że chce znaleźć jakąś dziewoje co będzie mną zainteresowana i będzie wykazywać chęć do kolejnych spotkań. Szukam zwyczajnej, chce docenić. Muszę przełykać często gorycz porażki, wraz z tym, że kolejne spotkanie jest u mnie pierwszym i ostatnim. Lepiej jak po prostu zapomnę o pewnych dziewojach co pytanie o kolejne spotkanie mają w nosie? Szukać dalej tak po prostu? Nie wracać do tego? Może takie podstawy kiedy zaproponować 2 spotkanie Z tym, że nic na siłe dobitnie się o tym przekonuje na własnej skórze. Może powinienem jakoś inaczej kończyć spotkania? Nie mówić nic o kolejnym? Może moje podejście przed nim jest słabe - a mianowicie, jakoś pójdzie , nic nie tracę. Pewni znajomi mi już mówili wprost, więcej wiary u Ciebie, bądź konkretny, walcz o swoje..Staram się to zwalczać, mam już mniej kompleksów. Użalam się nad sobą, ale łatwiej się otworzyć mi tutaj, jak ktoś ma wykazuje chęć pomocy. Niewłaściwie możecie to interpretować. Będę szczęśliwy jak znajdę drugą połówkę, ale kwestia znajomych pozostanie raczej bez zmian..Pragnę też mieć ciekawsze życie.
  13. Problem po 1randkach

    Wtedy będę szczęśliwy bardziej mając dziewczynę, ale chodzi mi o to, że alej nie będę miał znajomych ... Czasem odechciewa się po kolejnym dostaniu kosza. Wiem, że próbować trzeba. Tak, chce znaleźć druga połówkę, kogoś na dluzej. Tylko jak oceniacie pisanie na necie? Lepiej zadzwonić raz na jakiś czas proponując spotkanie? Tylko co jak nie odbierze? Próbować 2 ,i 3 ? Nie chcę wyjść na świra . Zdarzało się i to, ze panny nie obierały fonu.. sport ,Znalazlem, ale to i tak 2-3razy w tygodniu..a reszta nie chce tylko myśleć o nieudanych spotkaniach. Chociaż na nich nie ma o dziwo martwej ciszy..a ze mnie ekstrawertyk to nie jest
  14. Problem po 1randkach

    Zdarzało mi się mieć takie nudne, że rozmowa nie szła, ale o tych się nie rozmyślam. Jeśli chodzi o te lepsze w moim odczuciu to są całkiem okey, bez stresu. Rozmowa się układa, jest pozytywnie i czas szybko mija. Optymizm u mnie jest. Pewność siebie i zdecydowanie hmm tutaj może być nie tak idealnie. Tylko co pod tym masz na myśli? Rozmawiając to ja kieruje bardziej rozmowę i ja prowadzę, po kilku randach to już staram się poprawiać..Podejście mam co napisałeś - mniej więcej takie, jakoś to pójdzie. Dalem sobie już parę razy spokój jak ewidentnie było widać, że dziewczyna jest bez entuzjazmu. Teraz się zastanawiam najbardziej nad ostatnim spotkaniem, było dobrze, dłuższą znajomość bym chciał. Jednak nie będę pisal non stop jak nie mam odpowiedzi na poprzednia wiadomosc. Wykonanie telefonu z propozycją nastepnego terminu? Chociaż już pary razy rzucałem to była odmowa bo to czy tamto w wiadomościach na Skype. Nie chce cały czas randkowac, a przychodzic do pustego domu. P.s ostatnio oglądałem film spustoszenie. Całkiem , całkiem jak w przenośni można traktować kobiety:P nie dać się zakochać od razu i być pewnym siebie. U mnie jeszcze tak nie jest...Chociaż i tak coś się dzieje, nowe spotkanie to praktyka a nie mam nic do stracenia. Najlepiej jakieś zajęcie by mi się przydało co zrobić aby tyle nie myśleć o jakiejś lasce i nie rozkładać wszystko na czynniki pierwsze..nie chce się zajechać. Mając numery telefonu do dziewczyn z neta poznanych na portalach to czy pisanie wiadomości jest słabe? Może po prostu zadzwonić raz na jakiś czas, wspomniec o spotkaniu i usłyszeć czy jest zainteresowanie