PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

samiczka

Użytkownik
  • Zawartość

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O samiczka

  • Tytuł
    Nowicjusz

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. samiczka

    Role płciowe

    Zmieniłam. Początkowe miałam inne zamierzenie logując się tutaj. Jestem trochę idealistką, trochę mój borderline się odzywa i takie tam Generalnie trochę trzeźwieje ze feminizmu stricte to pewne rzeczy są mi cały czas bliskie. Jak choćby to, żeby kobiety nie musiały rodzić dzieci, które umrą zaraz po porodzie. W czarny piątek było więcej ludzi niż w czarny poniedziałek w 2016. Ludzie muszą mieć nóż na gardle by się ruszyli z domów. A sprawa Natalii Przybysz… nie popieram jej argumenatcji i tego co zrobiła, ale rozumiem zamiary.
  2. samiczka

    Role płciowe

    Rząd przede wszytskim nie zrobił tego co powinien - nie odrzucił tej ustawy. A nawet prezydent otwarcie mówi, że ją popiera, ale oczywiście zaznacza, ze to jego prywatne zdanie. Jeśli prywatne to nie powinien go wygłaszać jako osoba publiczna. Ale przecież czarne protesty są właśnie po to by zachować status quo. Libralizacja jest kontrowersyjna. Wszystko zależy od punktu widzenia. Mnie sie nie podoba to, że kobiety by usuwały ciaże na zawołanie, ale też nie podoba mi się to, że mężczyźni tak często nie poczuwają się do odpowiedzialności.
  3. samiczka

    Między pantoflarstwem a szowinizmem

    Podziemie aborcyjne wiąże się z powikłaniami i ryzykiem. Nie każdego stać na wycieczkę do UK. I chyba po to płacimy podatki, by w naszym kraju respektowano nasze prawa, a nawet ONZ apelował o odrzucenie tej ustawy, bo zmuszanie do rodzenia tak uszkodzonych płodów jest znęcaniem się nad kobietą. Owszem, wiele wad widać dopiero w późniejszym stadium. Jest to walka z czasem, a dzięki klauzuli sumienia lekarze albo odmawiają albo zwlekają tak długo aż aborcja nie będzie już możliwa do przeprowadzenia, bo upłynął termin. Oni maja " czyste sumienie" a kobieta ich niewiele obchodzi. Nie głosowałam na PiS i chyba poza Korwinem to ostatnia partia na którą bym zagłosowala. Widze wiele zlego w wspólczesnym feminimie, ale indoktrynacja katolibanu i partii rządzącej denerwuje mnie znacznie bardziej.
  4. samiczka

    Między pantoflarstwem a szowinizmem

    @UsteczkaDoOczuJa uważam, że co do prawa aborcyjnego powinno zostać jakie jest. Zmuszania do rodzenia dziecka, które umrze zaraza po porodzie albo którym trzeba się zajmować całe życie sobie nie wyobrażam. Ale zmienić powinna się mentalność ludzi, żeby nie było przepełnionych domów samotnej matki, żeby dzieci nie było "robione" w ubikacji na imprezie i żeby mężczyźni poczuwali się do odpowiedzialności, a kobiety nie przekładały wszystkiego ponad rodzinę.
  5. samiczka

    Między pantoflarstwem a szowinizmem

    Po jednej stronie byłam 2 lata. Drugą interesuję się od 2 miesięcy. I idealnie by było wziąć z każdej co dobre, resztę wyrzuć i stworzyć coś fajnego. Ach ten mój idealizm
  6. samiczka

    Role płciowe

    @VonM - Z branżą IT jest taki problem, że jest to chyba jedna z najlepiej płatnych dziedzin. I też stąd te różne akcje skierowane do kobiet, tak samo " kobiety na politechnikę" ja nie wiem czy to słuszne czy nie bo, widzę i argumenty za i przeciw. Wg mnie nie powinno się nikogo przez płeć dyskyminować, ale też nie przywilejować. @Krovitz To są projekty obywatelskie nie napisałam nigdzie, że sa inicjatywą rządu. Ale projekt " zatrzymać aborcję" nie został jeszcze odrzucony, stąd przecież czarny piątek. A projekt "ratujmy kobiety" został odrzucony od razu.
  7. samiczka

    Między pantoflarstwem a szowinizmem

    Tzw obrońcy praw mężczyzn - The Red Pill, MGTOW czy nazywane męską sektą forum " bracia samcy". To jest jak najbardziej zagorzały feminizm tylko w drugą stronę. Każdy ustrój ma wady, żeby ludzie bez względu na epokę mieli na co narzekać
  8. samiczka

    Role płciowe

    Co do aborcji. Obecnie rząd robi wszystko by przepchnąć zakaz aborcji ze względu na nieuleczalne wady płodu ( nawet te które skończą się śmiercią dziecka w czasie porodu czy zaraz po nim). Jest to nieludzkie. Co do pigułki po czy aborcji w innych przypadkach. Ludzie powinni uczyć się odpowiedzialności. Jeśli dochodzi do zbliżenia w dzisiejszych czasach jest tak, że kobieta może usunąć a mężczyzna po prostu mieć gdzieś, a wręcz robić wszystko by nawet nie musieć płacić alimentów. To dla mnie jest chore. Dlatego napisałam to co napisałam na początku. Pewne formy feminizmu te wzorce umacniają zamiast uczyć ludzi odpowiedzialności. A powinny się jej uczyć obie płcie. A póki sytuacja wygląda jak wygląda to pigułki "po" powinny być dostępne bez recepty, bo kobiety są bardziej pokrzywdzone i przez ich cenę naprawdę mało kogo stać na ich przedawkowanie czy zastępowania nimi standardowej antykoncepcji. Dla mnie jak mówilam rozwiązaniem idealnym byloby gdyby obie płcie były odpowiedzialne. Kobiety za płod w swoim łonie, a mężczyźni za kobiete i płód. Alimenty naprawdę nie wystarczą. I tratowanie seksu jako czynności tak prozaicznej jak podanie ręki nie służy nikomu. Siłownie dla kobiet powstają po to, żeby kobiety czuły się dobrze, bez myślenia o tym czy ktoś gapi się im na tyłek A promowanie kobiet w IT jest po to, by było ich więcej bo to dziedzina niemalże całkowicie przez mężczyzn zdominowana. Pytanie tylko czy dlatego, że kobiety są dyskryminowane czy po prostu nie mają do tego predyspozycji? Praca zawodowa kobiet jest tematem dla mnie kontrowersyjnym. Oczywiście wiele z nich chcę pracować, bo ma takie ambicje. Ale wydaje mi się, że część z nich pracuje bo albo musi, bo partner nie zarabia wystarczająco albo czynniki takie jak przekonanie, że praca zawodowa jest lepsza od pracy w domu, przekonanie że musi zarabiać i być niezależna i lęk przed tym, że mąż ją zostawi i zostanie z niczym. Więc to temat do przepracowania przez obie płcie. Byłam w światku feministycznym wystarczająco długo by zrozumieć, że udawanie że płeć nie ma znaczenie jest bez sensu. Płcie sa róźne. I tak samo jak facet, który niczego nie umie zrobić, naprawić będzie piętnowany jak kobieta nie chcąca zajmować się domem czy mieć dzieci. Bo to nienaturlane. I kiedyś też bardzo mi się to nie podobało. Ba. nawet do dziś trochę coś mi zgrzyta. Ale tak chyba po prostu jest.
  9. samiczka

    Między pantoflarstwem a szowinizmem

    Kobietą. Mająca skłonności do popadania w skrajności. I czasem patrzę przez własny pryzmat, czasami przez pryzmat praw kobiet. Dużo rozmawiałam z przeciwnikami praw kobiet ostatnio i coś mi się chyba od nich przyjęło. Sorki. Generalnie byłam bardzo aktywną feministką, nawet w sztabie organizacyjnym czarnego protestu. Ale widzę też femniźmie coraz więcej luk, przesady i wielu sprawach nie ma jednego dobrego rozwiązania. To co napisałam bo odbicie w stosunku do mnie, ale wiem że większość kobiet ma inne zdanie na ten temat.
  10. samiczka

    Między pantoflarstwem a szowinizmem

    Często szowinimem czy seksismem jest nazywane po prostu zauważanie ról płciowych. Zauważylam, że wiele kobiet jest na to bardzo wyczulonych. Bo nie wiem dlaczego mają zaprogramowane, że to co kobiece jest gorsze. I moim skromnym zdaniem lepszy lekki szowinista niż pantoflarz. Bo umówmy się, pantlarze kobiet nie kręcą i one ich często nie szanują. I to co zauważylam i jest mocno denerwujące. Nazywanie mężczyzn nie rozgarniętych, strachliwych " cip*ami", tak samo jak sformułowanie " mieć jaja" bo takie powiedzenie podkreślają nierówność płci i wspierają paradksalnie ten niezdrowy feminizm.
  11. samiczka

    Role płciowe

    Oczywiście, że początkowo to co robił feminizm było dobre, a nawet bardzo potrzebne. Ale ostatnio ta granica została przekroczona i to co miało pomagać zaczęło szkodzić, również samym kobietom. Jest takie coś jak feminizm różnicy i jeśli tak miałabym rozumieć feminizm to jestem feministką Bo tam chodzi o to by różnice między płciami były akcentowane, ale również żeby jedne jak i drugie było postrzegane jako tak samo wartościowe. I to jest słuszne. Zawsze podsatwową rolą kobiet było macierzyństwo, a dzisiejszy feminizm z tym walczy, zamiast wspierać kobiety w tym. Walczyć o to by kobiety, które chcą w domu zostać mogły to robić, nie były oceniane jako gorsze niż karierowiczki. Walczyć o godziwą opiekę okołoporodową. Mogę się mylić, ale wydaje mi się że większość kobiet tak upiera się przy pracy zawodowej bo się im wmówiło, że to jest lepsze a bycie "kurą domową" jest uwłaczające, a drugim powodem jest chęć niezależności, a co za tym idzie brak zaufania do mężczyzn. Chciałabym, że zniknęly zdrady, przemoc domowa i niedojrzałość panów. By były pewne zasady. Dziś te wartości się zacierają, mamy plagę rozwodów. To moim zdaniem częściowo wina mężczyzn, ale też feminizmu, gender i całego równouprawnienia sztucznego przez które mężczyźni sa zniewiewieściali, uciekają od odpowiedzialności, bo skoro kobiety chcą być męskie to oni przyjmują cechy kobiece. Też uważam przy odopowiedniem mężczyźnie uległość kobieca jest naturalna i porządana przez obie strony. Każda płeć zawsze miała swoje role i wynikają one z natury i walka z tym powoduje, że świat staje na głowie, a ludzie wcale nie wydają się przez to szczęśliwsi.
  12. samiczka

    Role płciowe

    Cześć, piszę w związku z pewnymi przemyśleniami. I chcialabym dowiedzieć się co o tym sądzą mężczyźni. Nie wydaje się Wam, ze feminizm, równouprawnienie kobuiet tak naprawdę kobietom szkodzi całym związkom? Że to wbrew naturze, niż konflikty wojna płci? Że zacierają sie role płciowe, ktore mialy przecież sens? Niż demograiczny, dziś macierzystwo to uciemiezenie, ciagle walki o abocje i antykocnepcje. Kobiety chcą dominować choć z natury pragna dominacji męskiej? Bardzo jestem ciekawa co o tym sądzicie.