PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Damixxx

Użytkownik
  • Zawartość

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O Damixxx

  • Tytuł
    Nowicjusz

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Wiek
    26
  • Lokalizacja
    Podkarpacie

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Damixxx

    Rodzina jest najważniejsza

    No i jednak jak kobieta zaczyna coś kręcić i tłumaczyć brak czasu różnymi rzeczami i obowiązkami to już można się domyślić że coś niedobrego się dzieje. W tej sytuacji, przestała se do mnie całkiem odzywać, pisać, a nawet odczytywać wiadomości. Diagnoza inny obiekt westchnień. A jeszcze 2 tygodnie temu mówiła "kochanie", puste słowa 😛 Ale żeby nie być w stanie powiedzieć prawdy, albo wgl porozmawiać to już odwagi zabrakło. Lepiej udawać że się pod ziemie zapadło. A później narzekają ze mężczyźni oszukują i kłamią, no tak biedactwa😈😃
  2. Damixxx

    Rodzina jest najważniejsza

    Tak tez własnie mi się wydawało, dlatego jest to dla mnie dziwne... przeważnie to raczej dziewczyny chciały się częściej widywać. W tym przypadku na początku tez tak było
  3. Damixxx

    Rodzina jest najważniejsza

    Witam, spotykam się z dziewczyna od 7 miesięcy, na początku wszystko było fanie i bez problemowo ale ostatnio pewnych sytuacji nie da się wytrzymać. Ale od początku. Spotykam się z obecna dziewczyną ale od jakiegoś czasu wszystko jest ważniejsze od spotkania się, wgl ciężko się na coś umówić, mówię tu o spotkaniu albo o tym żeby gdzieś wyskoczyć. Rozumiem że ma swoje obowiązki w domu czy wobec rodziny, ale wcześniej nie miałem takiej sytuacji. Jak przychodzi weekend każdy chciałby się spotkać w sobotę albo w niedziele, cały tydzień pracuje i w weekendy to optymalny czas na spotkania, ale jeśli w trakcie weekendu nie mam możliwości się spotkać z swoja dziewczyna to trochę niefajnie. Zawsze coś, albo pomaga coś w domu do nocy, albo jakaś inna wymówka, przeważnie związane ze sprawni rodzinnymi, ale żeby przez cały weekend nie wyrwać się nawet na chwile to chyba jest już podejrzane. Dochodzę do wniosku ze jest bardzo przywiązana do rodziny (jest jedynaczką), i bardzo się słucha rodziców. Robi się to coraz bardziej meczące, bo jednak chciałbym spędzać czas razem, ale ostatnio stanowi to coraz większy problem. Ja się już widzimy to jest cudownie itd., ale jeśli tylko się nie widzimy albo piszemy albo rozmawiamy to tak jakby inna kobieta. Wygląda też na to że jej rodzice chyba mnie nie lubią (nowa sytuacja dla mnie bo jednak zawsze miałem mega kontakt z rodzicami innych dziewczyn). Tak naprawdę nie wiem co z tym teraz zrobić. Powiecie rozmowa, no tak na pewno, jak tylko się spotkamy. Ale jak do tego podejść bo na pewno wyrzuci mi to ze ma tez swoje obowiązki itd. Ale chyba jednak nikt nie chce spędzać weekendów bez drugiej osoby......
  4. Damixxx

    Problem w związku.

    Tak dokładnie nie pamiętam, fatalna sytuacja. Nigdy tak nie mam, nie wiem co się stało, czy coś mi zaszkodziło. Żadne usprawiedliwianie nie ma tu sensu, stało się. Niestety. Ona bardzo liczy się ze zdaniem rodziców i tak nie chciała mi tego wprost powiedzieć ale tak raczej oni naciskali na to żeby się nie spotykać ze mną. Tu masz racje, żeby aż tak rodzice wpływali na podejmowane prze nią decyzje to jest dziwne (do tego stopnia ze aż bala mi się powiedzieć prawdy). Najlepsze jest to ze gdybym się z nią nie spotkał w cztery oczy to nic by mi nie powiedziała i żyłbym w nieświadomości. A tak wiem że ja zawaliłem i chyba istnieje jakaś szans naprawy tego.
  5. Damixxx

    Problem w związku.

    A i tu was zaskoczę, bo jednak sprawa jest innego kalibru 😁 Pretekst był wymyślony na poczekaniu, a zapalnikiem było moje zachowanie na Szczepana przy jej rodzicach po pijaku czego nie pamiętałem. Więc sprawa została już wyjaśniona. Pozostaje teraz jednak kwestia przeproszenia jej rodziców co nie będzie takie proste bo są na mnie mega wściekli. Najgorsze ze ja nigdy tak nie mam ze się upijam i nie pamiętam i ogólnie teraz w sumie często nie pije (siłka i te sprawy) Zastanawiam się jak teraz zorganizować te przeprosiny.
  6. Damixxx

    Problem w związku.

    Dobre określenie "w słodkiej nieświadomości" 😁 Ale w sumie to jest własnie dziwne rozumiem ze ktoś udaje albo coś, ale w takim aż stopniu to się chyba nie da, bo bym coś zauważył. Wszyscy są zaskoczeni, nawet jej najlepsza przyjaciółka. A myślisz że spotkanie się z nią dzisiaj i rozmowa na spokojnie, to dobry pomysł? Ale oczywiście nie jakieś dopytywanie, czy dawanie sobie szansy, tylko w kwestii zrozumienia? Bo jednak ostatnia rozmowa trwała niecałe 5 min.
  7. Damixxx

    Problem w związku.

    Cześć dlaczego związki są tak trudne 😀 Niestety jestem zmuszony zasięgnąć waszych porad, ponownie. Od początku, z moja już w sumie byłą dziewczyną byliśmy około 4 miesiące, wszystko w sumie cud miód orzeszki jeśli chodzi o związek i każdy jego aspekt. Nie było żadnej zazdrości kontrolowania, naprawdę zdrowa relacja, każdy robił swoje, to co lubi ale też robiliśmy dużo rzeczy razem, bez jakiś większych kłótni (w sumie nie przypominam sobie żebyśmy się pokłócili). Wszystko naprawdę się mega układało, ale to też dlatego ze naprawdę dobrze się dogadywaliśmy, było tez dużo zaufania, ale. Sylwester, od rana jakieś dziwne pisanie itd. bo bolał ją brzuch rozmawialiśmy przez telefon nawet normalnie, ja ogólnie zajmowałem się przygotowaniem sylwestra u mnie w domu bo jak przecież jak ona miała grypę żołądkowa to sam sobie z tym poradzę i niech tylko odpocznie do wieczora. Jednak o 17 napisała do mnie ze musimy porozmawiać ( to już było dziwne) wiec zapytałem czy będzie później u mnie a ona ze nie. Wiec spotkaliśmy się o 20 w sumie na jakieś 10 min ( nie ukrywam ze bylem zły). Argumenty z jej strony to to ze musimy się rozstać bo ona za te 3 miesiące kończy studia i prawdopodobnie wyjeżdża albo do rodziców za granice albo do innego miasta bo tam będzie mieć prace (prawdopodobnie). Sytuacja o tyle dziwna ze nie rozmawiał ze mną o tym, decyzje podjęła niby sama i myślała już kilka dni, tylko tyle mi powiedziała, nie chciałem ciągnąć tematu wiec się pożegnałem normalnie i odjechałem. Ale to wszystko jest tak bardzo dziwne bo wcześniej całkiem inaczej mówiła, ze wraca tutaj do rodzinnej miejscowości itd. bo tu jest jak to mówiła jest jej życie, nawet co do tego mnie zapewniała a tu tak nagle taka sytuacja. Bez rozmowy tylko podjęłam decyzje i tyle. Na Szczepana bylem jeszcze u niej w domu z rodzina ona u mnie a później fajne chwile... Uprzedzę pytania, nie sylwestra przesiedziała sama w domu i wiem ze nie ma innego faceta bo jednak nie jest taka (wiem też z innego źródła). Co mogę teraz zrobić, świeża sprawa. Dać jej zatęsknić tydzień? czy może np. w piątek się odezwać ze chce na ludzie porozmawiać bo jednak 10 min rozmowy na parkingu to chyba słabo. A i jeszcze jedno, teraz na weekendzie jadę na kawalerski a za tydzień jest wesel na które mielimy iść razem... (ona nawet wybierała sobie sukienkę)... Dziwne to wszystko.
  8. Damixxx

    Którą wybrać!!!

    hehe no tak jest to jakiś argument za 😛 ale czy decydujacy Nie, nie jedyną, mamy naprawdę dużo wspólnego i jak była w PL to mega się dogadywaliśmy. W kwestii pisania, to pisanie jest ok, ale tak bez emocji, tylko kwestia co u Ciebie co robisz i tyle, brak bajerowania o głupotach itd jak z D. Moja poprzednia, hmm no była w sumie taka zabawna i lubiła się wygłupiać, trochę zakręcona, ale też lubiła flirtować i bajerować z innymi kolesiami. Żadna z tych dziewczyn aż tak bardzo nie bajeruje itd. A właśnie trochę jeśli chodzi o sytuację odnośnie ambicji i opcjonalnie studiów przypomina mi M, własnie trochę odrzuca mnie to że moja nowa dziewczyna może pracować w sklepie albo jako kelnerka jak moja była, co jak pamiętam wtedy mi się nie podobało, ale z tego co z M rozmawiałem ma jednak jakieś ambicje lepszej pracy, ale czy będzie do tego dążyć. Jeśli chodzi o D, obawiam się tego syndromu jedynaczki. No i mogła by być troszkę wyższa 😛 Mimo że opisuje tu jakieś minusy, które może mega wyolbrzymiam, to obydwie są mega spoko, żeby nie było że widzę same negatywy 😃
  9. Damixxx

    Którą wybrać!!!

    Cześć, w sprawach damsko-męskich to chyba zawsze są problemy 😛 Dlatego chciałbym się doradzić. Po zerwaniu z poprzednią dziewczyną (narzeczoną) spotykałem się z kilkoma kobietami aż w końcu trafiłem na bardzo fajną (nazwijmy ja M). Byłem z nią na weselu, ogólnie było fajnie. Spotkania itd. , dziewczyna bardzo ułożona, poważnie myśląca, nie flirtuje z każdym napotkanym facetem, jest naprawdę w porządku, a dodatkowo naprawdę piękna i wysportowana bo regularnie ćwiczy. Wszystko fajnie się układało, niestety wyjechała na 4 tygodnie do pracy do Niemiec. Ale dalej piszemy do siebie (z jej strony teksty kochanie, skarbie itd.) , dzwoni do mnie, ogonie wszystko naprawdę spoko, a i wiem ze jest mega za mną. Wszystko jak najbardziej super. Ale.... w czasie jak jej nie było, kumple zaciągnęli mnie na imprezę i tam poznałem dziewczynę (nazwijmy ją D). Tez naprawdę fajna, ale bylem raczej nie nastawiony na coś więcej, chociaż ona chciała. Spotkaliśmy się później po tej imprezie i w sumie powiedziałem jej ze niedawno zerwałem z narzeczoną wiec w tym momencie tak do związku mnie trochę nie ciągnie, ona niby zrozumiała ale później zaczęła mnie całować. Mimo tego zdarzenia dalej myślałem o M. Jednak dalej pisze z D i naprawdę super mi się z nią pisze i rozmawia. Spotkaliśmy się później przypadkiem i znowu było fajnie i coraz bardziej się w nią wkręciłem, zauroczyła mnie tez. Teraz mam problem bo M wraca w tym tygodniu z Niemiec a na miejscu jest też D. Z jednej strony jest M, która jest przepiękna, nawet mi tak koledzy mówią, ale chyba nie daje mi takich emocji jak D, jest porostu spokojna, jeśli chodzi o spotkania to przy mnie się rozkręca itd. ale pisanie z nią to jest dla mnie męka, ciężko się z nią pisze, ale jak się widzimy to jest mega. Trochę taki mały minus dla niej (nie żeby to jakoś dużo dla mnie znaczyło) ze robiła studia ale jednak przerwała i po powrocie do PL czeka na nią albo praca kelnerki albo sklepowej (trochę jak moja była narzeczona, po której nie mam dobrych wspomnień). I kolejny minus to to moja obawa ze okaże się typową DDA (ale narazie tego nie widzę). Z drugiej strony jest D, tez jest naprane urocza, możne nie tak powalająca z wyglądu ja M, ale tez mega mi się podoba. Całkowite przeciwieństwo M, troszkę szalona (pozytywnie), ale tez jakoś nie szalejąca po imprezach albo z innymi gośćmi. Jest tez za mną bo to widać itd, pisze mi się z nią genialnie, nawet o głupotach i rozmawia tez mega (ale w sumie z M tez mi się mega rozmawia). Studiuje, w sumie te studia skończy w lutym i będzie lekarzem, mega mi się to podoba, ogólnie ambicje. Te ambicje mega mi się podobają. Boje się tylko tego ze jest jedynaczką i okaże się rozpieszczona gwiazdą (ale w tym momencie tego nie widzę). Problem jest taki że nie wiem co zrobić, M liczy na to ze jak wróci będziemy razem, D czeka aż rozpocznę związek z nią. Jestem w kropce! Moi znajomi tez są podzielni Ale mnie to naprawdę meczy, nie mogę grac tak na dwa fronty i ranić jednej albo drugiej. Nie wiem czemu o tym pisze. Może mam nadziej ze podpowiecie mi jakieś sensowne wyjście z tej sytuacji.
  10. Damixxx

    Problem z narzeczoną

    Trochę się wydarzyło i pomyślałem ze napisze o tym w ramach posumowania. Dla potomnych Reasumując nie jestem już z moja byłą narzeczoną i jak się okazało mogłem wcześniej posłuchać głosów na forum. Pokłóciliśmy się dość poważnie o to ze załatwiłem jej prace u siebie w firmie, a nagle ona nie chciała iść do tej pracy, bo ponoć lubi swoją obecną pracę jako kelnerka. Pokłóciliśmy się do tego stopnia ze w emocjach oddala mi pierścionek zaręczynowy. Później niby chciała go z powrotem i żeby zrobić sobie tylko przerwę, ale dla mnie to już było słabe bo po co oddawała. Strasznie mnie to wtedy męczyło i zastanawiałem się czy może nie wrócić, nie spróbować itd. Jednak później na szczęście się okazało ze puszcza się z żonatym facetem. Żona tego gościa niedawno złożyła papiery rozwodowe bo on ja bił i zdradzał i wgl jakaś patologia. Co do zmiany pracy i naszej niby wielkiej kłótni okazało się ze on podjeżdżał do niej do pracy i prawdopodobnie dlatego niechciała tej pracy zostawić i zmienić na de facto lepszą. W sumie dowiedziałem się o tym tydzień po rozstaniu, ale dobrze ze się tak stało bo bym dalej się zastanawiał czy może jest jakaś nadzieja dla tego związku a tak mam jasność. Szkoda ze tyle to trwało. Na przyszłość forumowicze nie ignorujcie znaków od partnerki. Tak jak myślałem coś się działo niedobrego. Najgorsze jest to ze po 4 latach człowiek się bardzo przywiązuje i mimo tego ze spotykam się teraz z naprawdę mega fajną i ułożona dziewczyną, ale ciągle myślę o byłej. Niestety sentyment został. Ale wiem przynajmniej że nigdy nawet byłej już bym nie dotknął po tym wszystkim, nawet kijem od miotly Tylko ten sentyment i jak zapomnieć te 4 lata....
  11. Damixxx

    Problem z narzeczoną

    To też ciekawa sytuacja, mają te kobiety pomysły W sumie ja w mojej sytuacji wiem ze z nikim się nie spotkała/spotykała, ale sam fakt że już dochodziło do takich rozmów. Wszystkie plany na przyszłość, sam na własna rękę remontuje dom dla nas, niby coś tak kilka razy przyjechała pomóc. Bo narazie mieszkamy osobno.
  12. Damixxx

    Problem z narzeczoną

    Właśnie zaufanie trochę podupadło wtedy, ostatnio było już w porządku. Jednak ostatnio mam nadal podejrzenia i mniejsze zaufanie. Piszcze co myślicie, szczerze, bo ja nadal się bije z myślami co zrobić. Chyba dużo osób było w takiej sytuacji ze na kimś mu zależało i go kochał i ze wcześniej było naprawdę cudownie itd. itp. ale ciężko było mu to skończyć i odejść....
  13. Damixxx

    Problem z narzeczoną

    Właśnie jestem na etapie zastanawiania się czy to ma dalej sens i czy się nie rozstać już teraz. Ale chyba jeszcze chwile odczekam i zobaczę co się będzie działo, z jej strony. Nie było by problemu gdybym jej nadal nie kochał....
  14. Damixxx

    Problem z narzeczoną

    Witam, chciałbym prosić was radę. Ale po kolei, jestem ze swoją dziewczyną od prawie 4 lat w związku, dwa miesiące temu się oświadczyłem (powiedziała Tak). Przez te 4 lata dużo sie działo, mieliśmy kilka większych kłótni, bajerowała z innym gośćmi i dowiedziałem się o tym 2 razy, raz była sytuacja ze wysłała mms-a ze zdjęciem w samej bieliźnie do mnie a przy okazji i do innego gościa (po pokazało mi się do kogo mms-a wysłała). Zawsze później jakoś mnie przebłagała i nadal było w porządku i cudownie. Ostatni rok za to już był w miarę spokojny. Nie ukrywam ze ja kocham. Mimo tych akcji z pisaniem z gośćmi nie było innych sytuacji, np. z nikim się nie spotkała itd. Ale to i tak już trochę przegięcie. Mimo to jesteśmy nadal razem. Ale ostatnio zaczęła nadal się dziwnie zachowywać, jakoś mniej sexu a ostatnio wcale, zachowuje się też tak jakoś inaczej. Mimo ze mówi ze mnie kocha, to mówi ze boi się ze nadal będzie coś źle, bo zdarzały nam się kłótnie wcześniej. Mówi ze nie boi się ze dalej się pokłócimy itd. i ze będzie źle, mimo że ja próbuje jakoś te relacje teraźniejsze polepszyć to ona nie bardzo. Szczerze nie wiem co mam robić. Zależy mi na niej. Ale mnie samego już to zaczyna męczyć. Bedze bardzo wdzięczny za podpowiedzi. Może zapomniałem jeszcze o czym napisać to pytajcie. Pozdrawiam.