PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

adrian1234

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Dotacja

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O adrian1234

  • Tytuł
    Żółtodziób

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Wiek
    16
  1. Rozterka

    Dzieki wielkie za rady, bede o nich pamietal jesli sytuacja sie powtorzy bo narazie jest dobrze. Bede sie ciagle staral ale juz bez przesady. Dziewczyna sama powiedziala ze wszystko przemyslala i nie bedzie sie juz na mnie denerwowac o nic, totalnie nic. Wiem ze i tak bedzie ale licze ze o wiele wiele mniej. Jesli sie tfu tfu powtorzy, to zaczerpne z waszych rad. Dzieki wielkie za pomoc i do... zobaczenia? Pozdrawiam serdecznie.
  2. Rozterka

    Witajcie, Chcialem was poprosic o porade. Mianowicie: jestem z jedna dziewczyna juz prawie 2 lata i przez ten czas mielismy wzloty i upadki. Od kilku miesiecy nie czuje jednak od niej takiej milosci jak kiedys. Kiedys kiedy nawet nie bylismy razem potrafila do mnie podejsc kiedy cos mi sie dzialo, przytulic i powiedziec ze ja mam i wszystko bedzie dobrze. Od wlasnie tych kilku miesiecy tak nie jest. Kiedy cos mi sie dzieje, kiedy cos mnie boli odnosnie chociazby naszego zwiazku ciagle slysze tylko zebym dorosl w koncu i ze nie bedzie rozwiazywac za mnie kazdego problemu. Przytlaczalo mnie to dluzszy czas i mimo ze jej mowilem ze powinna mnie przytulic, powiedziec ze wszystko bedzie ok, to tego nie robila. Inna sprawa, kiedy jej cos sie dzialo ja zawsze ale to zawsze staralem sie pomoc. Zawsze pytalem sie o co chodzi i jak to facet zazwyczaj nie potrafie sie "domyslic". Zawsze udawalo mi sie jednak ja pocieszyc i za kazdym razem obiecywala ze bedzie mi mowic od razu co sie dzieje zebym wiedzial jak mam pomoc. Nigdy jednak nie mowila od razu. Do tego od samego poczatku nie tolerowala mojej pasji jaka jest esport. Gram na naprawde wysokim poziomie i chce sie w ta strone rozwijac, a ona tylko jak cokolwiek o esporcie uslyszy od razu mowi zebym przestal mowic, przestal grac i zebym znalazl sb normalne ambicje w zyciu. Mimo tlumaczen ze esport jest normalny i pracowac ze swoja pasja to najlepsza mozliwa praca to nic. Przechodzac do rzeczy. Ostatnio cos sie posypalo, tzn. jakos sie na mnie denerwowala o nie wiadomo co, czy to ze na lekcji jestem spiacy, czy ze sie podobno dziecinnie zachowuje i o to wszystko denerwowala sie na tyle ze mnie unikala w szkole, a chodzimy do tej samej klasy. Na wieczor z nia popisalem na ten temat i pogadalem to wyszlo ze to moja wina i powinienem dorosnac w koncu bo jestem wyrosnietym bachorem i nie wiem co jest w zyciu wazne. Jak juz slyszalem warto przyznac czasami kobiecie racje wiec juz stwierdzilem ze nie bede sie staral rozwiazac problemu jak nalezy tylko ja pociesze zeby chociaz przez chwile bylo ok. Bylem juz wtedy spozniony na spotkanie do bierzmowania jakies pol godziny wiec szybko zakonczylismy temat. Myslalem ze wszystko ok, wiec po spotkaniu nic nie pisalem. Dzisiaj jak poszedlem do szkoly, niby sie ze mna przytulila na przywitanie, ale nie chciala w ogole rozmawiac. Co tylko powiedzialem to podchodzila do tego jakos sceptycznie czy pesymistycznie, ze nie chciala sie w ogole usmiechnac, cokolwiek bym nie powiedzial. O tyle to bylo irytujace ze ktokolwiek inny cos powiedzial do niej to od razu byla szczesliwa i zadowolona. Potem na przedostatniej lekcji wyszla do toalety, wiec na przerwie sie spytalem czy cos sie stalo. Chyba udawala ze nie slyszy, po chwili rozmawiajac i smiejac sie z kolezanka, z ktora chyba znowu zaczyna sie przyjaznic mimo ze mowila ze juz jej nigdy nie zaufa. Jest tez taka Ala. Bardzo sympatyczna dziewczyna, z ktora przez ostatnie kilka tygodni bardzo polepszyl mi sie kontakt. Stwierdzilem wiec ze musze cos zmienic w moim zwiazku albo wszystko sie posypie i juz nie bedziemy ze soba. Dzisiaj wiec wieczorem napisala do mnie i mowila ze wszystko zle robie, ze jest jej przykro i to wszystko przeze mnie. Porozmawialismy wiec i zwiazek stanal na wlosku. Byla chwila do zerwania. Juz mialem to zrobic oczywiscie delikatnie ale stanowczo, ale ugialem sie pod jej placzem i wyzalaniami ze jestem klamca i ze ona czuje sie jak wykorzystana zabawka, ktora sie juz znudzila. Mowila ze moge to jeszcze uratowac, ze dawny ja by to zrobil i wszystko byloby ok, ze nie pozwolilbym powiedziec jej ze jest niepewna uczuc do mnie. Tak jak pisalem ugialem sie. Czuje teraz ze to nie byla dobra decyzja. Mimo wszystko bede ciagnal ten zwiazek ale nie wiem co mam zrobic jesli to sie powtorzy. Wtedy nie chce juz ulegac ale nie chce jej za bardzo zranic, bo szanuje ja i to bardzo. Chcialbym jednak tez sprobowac czegos z Ala, bo jest naprawde mila dziewczyna, ktorej wiem ze moge zaufac i wiem ze mnie bedzie bardziej rozumiala i nie bedzie miala do mnie tak ogromnych wymagan i nie bedzie wymagac tyle czasu. Jak moge zerwac zwiazek w taki sposob, zeby nie myslala o mnie jak o bezdusznym debilu jak to dzisiaj okreslila, tylko jako kims kto rozsadnie podszedl do sprawy i dal obojgu nowy poczatek. Pozdrawiam.