PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

knoppers

Użytkownik
  • Zawartość

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana knoppers w dniu 15 Lipiec 2018

Użytkownicy przyznają knoppers punkty reputacji!

Reputacja

1

O knoppers

  • Tytuł
    Nowicjusz

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta

Ostatnie wizyty

256 wyświetleń profilu
  1. knoppers

    Wepchnąłem ją w ręce innego

    Mnie ciekawi, dlaczego własnie wcześniej nie traktowałeś jej jako osoby do związku. Ja zazwyczaj od razu szufladkuję tak mężczyzn, którzy są rozmemłanymi kluchami, ale oni nigdy nie wychodzą już z tej szufladki.
  2. knoppers

    Którą wybrać!!!

    Dlaczego? Tak w sumie to jedyna przewaga M. to to, że jest ładniejsza? A jaka była Twoja poprzednia narzeczona? Miała jakieś cechy, którymi przypominała którąś z dziewczyn?
  3. knoppers

    Jestem grubasem i mi z tym dobrze

    Czy mi się wydaje, czy ta dyskusja to po prostu karmienie trolla?
  4. knoppers

    Nie umiem podejść do żadnej kobiety

    @poprostuDominik A gdzie ja napisałam, że wygląd nie ma znaczenia? Oczywiście, że ma - powiedziałabym, że nawet kluczowe. Nie jest najważniejszy na dłuższą metę, ale jak ktoś mi się nie podoba, to nie wyobrażam sobie kontaktu fizycznego z nim. To raz. Przez internet można się umówić, znając wygląd drugiej osoby. Jest mnóstwo aplikacji/ portali z taką opcją, a przynajmniej pierwsze koty za płoty są nie f2f. Zawsze można spróbować, co komu szkodzi, ale jak ktoś woli biadolić nad swoim losem, to cóż
  5. knoppers

    Nie umiem podejść do żadnej kobiety

    Chłopak pisze, że ma fobię, która trwa od lat i przeszkadza mu w codziennym życiu, a dla Ciebie jest to równie błahe jest brak "dzień dobry" od sąsiada.. Trochę empatii by się chyba przydało. A Tobie autorze co nie pasuje w spotkaniach umówionych przez internet? Ja poznałam kilka osób wartych uwagi w ten sposób i nie wiem, co w tym złego.
  6. knoppers

    Nie umiem podejść do żadnej kobiety

    Skoro uważasz, że masz fobię i jesteś wobec niej bezradny, to przydałaby się wizyta u psychologa - może coś jest w Tobie głęboko zakorzenione i wymaga przepracowania. Może spróbuj wychodzić na miasto z kolegami, którym lepiej wychodzi podryw? Zawsze też możesz spróbować drogi internetowej jako dodatku. No i może masz jakieś fajne koleżanki np. na studiach lub koledzy mogą Cię gdzieś wkręcić? Wtedy dużo łatwiej nawiązać kontakt niż tak zaczynać od zera. Ogólnie to tak jak z barierą językową - ludzie się wstydzą braków, ale MUSZĄ się przełamać, żeby się nauczyć - innej rady nie ma, a z czasem będzie na pewno coraz lepiej. Mam takiego kolegę, który jest niezbyt urodziwy i był kiedyś dość nieśmiały - każdy zawód miłosny bardzo przeżywał, a wkręcił się w takie towarzystwo kolegów, którzy bardzo luźno podchodzą do życia i obecnie często zagaduje do dziewczyn, a jak jakaś go odrzuci, to zawsze tak to obróci w żart, że nikt nawet nie pomyśli, że stało się coś złego. Szkoda czasu i energii na martwienie się takimi rzeczami.
  7. knoppers

    Równia pochyła

    1. Wiem, że wydaje Ci się teraz, że złamane serce to największa tragedia na świecie, ale Ty masz chłopie dopiero 20 lat, więc zaufaj, że całe życie przed Tobą i ta Twoja wielka ex zrobiła Ci przysługę. Dlaczego? a) No to fantastycznie się składa - nie masz już na karku dziewczyny-zazdrośniko-bluszcza, a jeszcze kilka lat studiów przed Tobą, więc masz okazję nadrobić zaległości i poznać nowych ludzi. b) No mega laska, drugiej takiej kochanej i troskliwej nie znajdziesz. Czy Ty widzisz sam, co piszesz? Wiesz, co jest jedną z najważniejszych rzeczy w związku? To, jak się przy kimś czujesz. Jeśli Twoja była dziewczyna wytykała Ci Twoje wady, co teraz powoduje u Ciebie zaniżoną samoocenę, to po pierwsze - wampir energetyczny, po drugie musisz popracować nad sobą, bo o Twojej wartości nie powinno decydować to, co powie 18-latka. Przestań ją idealizować. Spotkasz jeszcze milion kobiet w swoim życiu i gwarantuje Ci, że to nie jest miłość Twojego życia, co pokazują inne przytoczone przykłady, ale nie będę wszystkiego cytować. c) No to co za problem powiedzieć znajomym, że NIE chcesz rozmawiać na ten temat, bo to jest dla Ciebie temat zamknięty i nie mają Ci zadawać żadnych pytań z nią związanych, bo owa dziewczyna nie jest i nie będzie już częścią Twojego życia. Rady na teraz: 1. Zrób sobie listę wad i zalet dziewczyny i czytaj ją za każdym razem, jak najdą Cię głupawe myśli 2. Popracuj nad samooceną, bo okazało się, że leży i swoje poczucie szczęścia uzależniasz od drugiej osoby, co jest ogromnym błędem i może rzutować na kolejne relacje z kobietami - trzeba to ogarnąć. 3. Nie pakuj się na razie w żadne nowe związki, tylko zajmij się sobą - siłownia super, nowe zainteresowania, nowi znajomi, nowe hobby. Naucz się być szczęśliwy sam ze sobą. 4. Ogólnie Twoje negatywne myśli miną, a sprawę pogarsza fakt, że są wakacje = dużo wolnego = dużo czasu na bezsensowne rozmyślanie. Wypełnij jak najbardziej dzień. A kiedy znowu weźmie Cię na smutki, to zastanów się, czy chcesz kobietę, która myśli tylko o sobie, wytyka Ci Twoje wady, dołuje Cię. Nie? To świetnie się składa, że już jej nie ma. Powodzenia
  8. knoppers

    Związek ze starszą kobietą

    A ja myślałam, że o tyle starsze kobiety to imponują mężczyznom koło 20-tki, no bo nie oszkujmy się - faceci w wieku 20-25 lat chętnie nabraliby doświadczenia u otwartych i dojrzałych 35-tek. W ogóle nie kumam, jakimi Ty myślisz kateogriami. Jesteś młody, możesz mieć dziewczynę kilka lat młodszą, z którą kiedyś byś stworzył normalną rodzinę i dzieci, a pakujesz się w jakąś starszą kobitę nie wiadomo po co. Dodatkowo kobiety się szybciej starzeją. Jeszcze młoda dziewczyna ze starszym (te +13 lat jak jest u Was) facetem to ok - jak ma poukładane w głowie, to on jej zaimponuje doświadczeniem, dojrzałością, jakiś tam nawet i lepszy start może też przy nim mieć, większe poczucie bezpieczeństwa, stabilność, gotowość do założenia rodziny i wzięcia odpowiedzialności za nią. Ale odwrotnie? Coś Ci się pomieszało, wakacje są, pojedź nad morze, to Ci może wiatr wywieje to zamroczenie...