PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Xavi

Użytkownik
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O Xavi

  • Tytuł
    Nowicjusz

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Xavi

    Kość niezgody

    Zrób bardzo prosty sposób, zamów taksówkę - zapłać za nią i niech jedzie pod adres Waszego domu. Chłopaki wyżej mają rację i nawet jeśli nie robi tego specjalnie, to podświadomie przyzwyczaja się do tego, że zrobisz to co ona będzie uważała za "słuszne". Związek to przede wszystkim kompromisy - jeśli coś lubisz robić (wyjść na imprezę, napić się, w końcu to nie jest wyjście na ruchanie), to musisz sam zdecydować czy zgodnie wracacie do domu, czy zostajesz bez niej lub po prostu nie zabierasz jej ze sobą. Co do martwienia się o Ciebie itp.. - ile Wy macie lat? Ja rozumiem, że na pewno wyobraźnia działa jak jedno albo drugie wychodzi same na miasto, no ale skoro chcecie się żenić to chyba musicie ufać sobie 100-procentowo. Długa droga przed wami i lepiej, żebyście sobie wszystko wyjaśnili teraz, niż na ślubnym kobiercu bo wtedy jesteś na straconej pozycji.
  2. Xavi

    Całe życie uktywam brak męskości

    Gdyby się zapytać z czym kojarzy Ci się męskość, co przychodzi Ci do głowy? Nawet dla kobiet definicja męskości jest różna. Dla jednej to czuły intelektualista, dla innej świetny kochanek, dla trzeciej męska świnia a czwartej zwykły szarak. Stąd właśnie bierze się ta niewyjaśniona mięta do płci przeciwnej - każdy ma inne wartości swojej połówki i stąd czasami można zobaczyć śliczną zadbaną kobietę, z niewyglądającym facetem z lekkim brzuszkiem i zakolami (no chyba, że to sponsoring ^^ ). Z tego co tutaj napisałeś, największy problem jaki masz to z samym sobą. Tak często wmawiasz sobie, jaki jesteś przeciętny, że z miejsca obniżasz swoje własne poczucie wartości. Jeśli nigdy nie miałeś dziewczyny, to wcale nie przekreśla Twojej szansy na poznanie kogoś, tylko żeby kogoś znaleźć trzeba próbować. Ja długo szukałem swojego ideału, w międzyczasie spotykając się na mniej lub bardziej zobowiązujące spotkania (z racji, że trochę tańczyłem, chętnie podrywałem na klubach) co przekuło się, że nie byłem drętwy. Co do stylu ubioru, czy to ma takie duże znaczenie kwota i skąd coś jest? Przykład z imprez... Wychodziłem na miasto w koszuli Wranglera za 300 zł i w jakieś średniawce z sieciówki za 70. Efekt jest ten sam, bo dopóki dbasz o to, żeby wyglądać schludnie, zadbanie a co najważniejsze nie capi Ci kebsem z czosnkiem i piwem z kija a Twoje ulubione perfumy to nie jest La Riva, liczy się jak zagadasz i się zachowasz. Fakt, że masz 35 lat i jesteś prawiczkiem nie jest prawda Twoim największym atutem - ale musisz po prostu wziąć się w garść. Znajdź pracę, realizuj się w swoich Hobby i zainteresowaniach a szybko znajdziesz ludzi, z podobnymi zainteresowaniami do Twoich. Jeśli uważasz się za nieatrakcyjnego, odśwież garderobę (naprawdę nie trzeba zapłacić dużo żeby dobrze wyglądać, takie rzeczy to ściema) i poczytaj kilka for jak o siebie zadbać. Na pewno w samym kręgu Twoich obecnych znajomych (no jakiś na pewno musisz mieć) zobaczysz pozytywny feedback.
  3. Xavi

    Proszę o poradę

    Z racji, że mam 22 lata i gówniak jestem w swoich sprawach, podam Ci przykład moich rodziców. Obecnie chcą rozwodu - żyli ze sobą, przywiązali się do siebie ale w międzyczasie sporo czasu to długie kłótnie, mniej lub bardziej. Jak było super to wielkie love - ale zawsze schodzili do punktu krytycznego, a z każdym następnym coraz niżej. Fakt, że uciekasz się do pomocy na forum (nic w tym złego, ludzie mają różne miejsca do wyżalenia się) znaczy, że naprawdę jesteś bezradny a Wasze małżeństwo przechodzi kryzys. Myślę, że na pierwszym miejscu powinniście naprawdę szczerze i bez ogródek ze sobą porozmawiać i spróbować wyjaśnić sobie parę rzeczy. Jednak jeśli wytrzymaliście tyle lat, moim zdaniem (poprawka, jestem gówniak) powinniście spróbować wizyty u psychologa. Potrzebujecie mediatora, kogoś kto wspólna rozmową z Wami dojdzie do momentu, gdzie znalazło się załamanie i spróbujecie znaleźć wspólny język a nie ma lepszego sposobu, niż bezstronna osoba, której oboje nie znacie. Po tylu latach zawsze pojawia się kryzys i warto spróbować każdego środka, aby znaleźć problem i wspólnymi siłami go naprawić. Trzymam kciuki.