PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Svandor

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O Svandor

  • Tytuł
    Nowicjusz

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Przeczytałem jej na głos wasze opinie i stwierdzenia. Zareagowała na to ostro - pytając o co ją posądzacie? A mnie, nie dość, że od Was, to jeszcze od niej dostało mi się za dzielenie się moimi uwagami co do jej postępowania czy myślenia. Dosłownie zarzuciła mi, że czytam i komentuję jakieś bzdury od jakiś palantòw czy hejteròw z netu. Tłumaczyłem jej swoje postępowanie -opisując zaistniałą sytuację na forum tym, że wolę być anonimowy niż poruszać temat, czy radzić się bliskich znajomych czy rodziny, bo po prostu mi wstyd za nią czy nas obojga, że do takich sytuacji dochodzi, że się wściekam na jej nocne eskapady bez powiadamiania mnie gdzie jest i o której np. wraca do domu. Jestem tolerancyjny, ale bez przesady. Ona tłumaczy się tym , że po prostu nie myśli o tym, że ja siedzę niespokojny i spoglądam na zegarek. Ciekawe jak będzie zachowywać się gdy ja sobie wyjdę na pół nocy lub w niedalekiej przyszłości będzie przeżywać wyjścia naszej córki na imprezy? Twierdzi, że na pewno córce na to nie pozwoli, ale jak już, to będzie ją kontrolować, bo młoda i niedoświadczona. A jeśli chodzi o mnie, to będzie na pewno kontaktować się telefonicznie ze mną, pytajac - co robię? czy nie czas wracac ? gdzie jestem? itd. I jak tu zrozumieć o co jej chodzi? Nie mogę i nawet nie staram się razem z nią wychodzić, na spotkania czy pizniejsze imprezy, bo jej towarzystwo jest raczej zamknięte ( partyjne-polityczne) i nie mam zamiaru się w tych środowiskach obracać, choć siłą rzeczy uczestniczę w tym z racji jej zangażowania, , ale tylko prywatnie. Pozdrawiam Svandor
  2. Chciałbym w miarę możliwości przeprowadzić sondę wśród internautów na temat: czy pozwalać chodzić żonie na imprezy towarzyskie (ostania do 02.00 w nocy) ? Przyznam, że zrobiłem wielką awanturę z tego powodu, że moja żona idąc na spotkanie na kawę (jak to podkreśliła wczesniej) wróciła o 02.00 w nocy, oczywiście nie tylko po piciu kawy. A byli tak: Telefonuje do mnie ok.godz.17.00 i pyta czy mam coś przeciwko temu, gdy pójdzie po pracy na kawę do....Kancelarii Prawnej, bo tam ma znajomego prawnika, który organizuje spotkanie ze znajomymi. Odpowiadam - oczywiście, idź! Odbiorę córeczkę ze szkoły i nie ma sprawy. Zbliża się godz.22.00 łapie za telefon, wysyłam wiadomość, pytajac kiedy wraca, bo czekam m.Inn. z kolacja i...winem. Ona na to - a wiesz my gadamy i gadamy , ale już zaraz wychodzę. Przyszła o 02.00 w nocy- oczywiście nie tylko po samej kawie. Gdy nast.dnia dowiedziałem się, że były tam raptem.... 4 osoby ( ona i koleżanka +dwóch kolegów ) szlag mnie trafił! Postawiłem jej warunek, że gdy o tej porze ma wracać nast.razem, to niech nie wraca i koniec między nami! ( jak w to uwierzyć, że np. można gadać w czwórkę 7 godzin?) Chciałem jeszcze dodać, że już nie raz zdarzało jej się wracać do domu w podobnej porze lub nawet później, ale były to większe imprezy z udziałem dużo więcej znajomych, a nie ...czterech w Kancelarii Prawnej. Ona nie widzi w tym nic szczególnego i twierdzi że czepiam się , wyolbrzymiam itd. Więc pytam Was: dobrze robię stawiając warunki na przyszłość ? czy źle ? Zanaczam też, za każdym razem gdy jest na imprezie, proszę ją o wysyłanie wiadomości , gdzie np. jest ? o której wraca? Najczesciej jest tak , że to ja pierwszy wysyłam zapytania. Proszę również o komentarze Svandor