PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Patryk24

Użytkownik
  • Zawartość

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O Patryk24

  • Tytuł
    Nowicjusz

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Patryk24

    Ona jest łatwa ? Co o niej myśleć ? Zobacz...

    Wiem. Trzeba też siebie trochę szanować, mieć poczucie własnej wartości. Nie ta, to inna doceni to, jaki jestem. Zresztą to tylko pokazuje, że jest niestabilna emocjonalnie, a to wróży tylko problemy... Albo zainteresowanie jest przez cały czas, albo ono ginie bezpowrotnie. Już się do tego przyzwyczaiłem, fakt za przystojny to nie jestem, ale uważam że niczego mi nie brakuje. Także Daaaaaaalej, nic na siłę...
  2. Patryk24

    Ona jest łatwa ? Co o niej myśleć ? Zobacz...

    No właśnie się sypnęło, było kilka spotkań w tygodniu, normalnie spoko, jak wyżej, a teraz.... yyyy na propozycję kolejnego spotkania odmawia. Twierdzi, że ma problemy, nie wiem jakie i musi to wszystko przemyśleć. Zawiesiła swoje konto tam gdzie się poznaliśmy to tak na marginesie. Wygląda to tak trochę jakby odcięła się od świata. Może faktycznie ma jakieś problemy. Odczekam kilka dni, nawiążę kontakt, zaproponuję spotkanie i może coś z tego będzie, jeśli nie no to wiecie, dalej.... Zastanawia mnie dlaczego tak się dzieje, czy coś skopałem, czy nie. Uważam, że nie, wcześniej wręcz przed końcem spotkania pytała się, czy zobaczymy się jeszcze... Nie wyznawałem miłości na pierwszych spotkaniach, zero przymilania się na siłę, przytulanki to tam wiecie jakie były, ale jak się sama wtulała no to co. To takie wszystko dziwne.
  3. Patryk24

    Ona jest łatwa ? Co o niej myśleć ? Zobacz...

    Wiem, nie ma co za szybko się angażować. To za łatwo idzie jakoś, to mnie dziwi, coś jest nie tak, nie wiem co, ale czuję się jakbym stąpał po polu minowym, każdy krok przypomina walkę o przeżycie, albo będzie Cisza, albo zło czai się za rogiem, trzęsienie ziemi, burza z piorunami, huragan, no czuję że wisi to w powietrzu... W dzisiejszych czasach zaufać komuś, to jest sztuka, rodzina Cię często sprzeda, a co dopiero "nowa" W sumie nie ta będzie "dobra" to inna, więc luz. Jak mi kiedyś bardzo zależało i przeinwestowywałem znajomość, tak teraz mam bardziej wyj***ne na to wszystko....
  4. Patryk24

    Ona jest łatwa ? Co o niej myśleć ? Zobacz...

    No nic, będę ją testował. Mam nadzieję, że nie trafię jako kolejny do kolekcji... Dzięki @Kurt za kilka Twoich dobrych słów PS: Tylko to takie dziwne jest, za łatwo to idzie, ale no cóż, pożyjemy zobaczymy Może ktoś jeszcze się spotkał z takim niecodziennym wręcz zjawiskiem, albo trafiłem jej w gust/ spodobałem się, albo zło zaskoczy mnie wkrótce... Takie coś czuję, jak cisza przed burzą
  5. Witam wszystkich Pytanie dnia, Czy ona jest łatwa ? Co o niej mam myśleć ? Taka sytuacja A więc przedstawię to wam w pigułce. 3 dni od spotkania, tydzień od rozpoczęcia znajomości, myślę, że to jest ważne... Napisałem do niej na portalu randkowym, wszystko ładnie, pięknie, rozmowa się klei, pisanie również... mimo że nie gada jak katarynka, zadaje pytania, widać, że się stresowała troszkę, miała tam kiedyś chłopaka, długo chodzili, ale się posypało, spotykała się z takim jednym kilka miesięcy, podobno różnica charakterów... Na pierwszym spotkaniu, gadu gadu, przytulanki, chichotki, buziaczki z języczkiem, ale ....... Właśnie ale, dziewczyna zna mnie w realu 3 godziny, a liże się ze mną jak ze swoim chłopakiem, z którym by była wiele wiele miesięcy ? W głowie mam to, że jak przelizała się ze mną tak szybko, to liże się z każdym, kto jej podejdzie, bez żadnych oporów, absolutnie, nie wiem związałbym i wywiózłbym ją na Karaiby, to nic by mi nie zrobiła.... Jest ciekawa, zadaje pytania, itd, oznaki zainteresowania występują, w porównaniu do poprzedniej dziewczyny to jest po prostu kosmos.... Poprzednia miała ręce założone i wydawało się jak mówi do mnie tańcz, biegaj za mną.... A tu jest na odwrót. Jakimś koksem nie jestem, rzeźby nie mam, włosów też za dużo tam nie znajdzie u mnie... No poczucie humoru mam Niekiedy długo myśli ( widzę po konwersacji na fb ) jak zadać pytanie, żeby nie urazić, no widzę że waży słowa, nie jest taka "chamska", nie wypisuje w stylu co słychać, jak leci itd ? Wiecie o co chodzi, no ewidentnie się stara o mnie, albo coś po cichu kombinuje... Nigdy nie miałem takiej sytuacji na pierwszej randce, zawsze dochodziło do super-ultra-hiper pocałunków na 2, 3 spotkaniu, to był standard. Zawsze były gierki, a po co, a dlaczego, tu chcę numer, bo nie wziąłem wcześniej, bach do 3 sekund policzę i mam, zero muru, zero przeszkód, mówię mam. Inicjuje rozmowę, dzwoni, no żyć nie umierać, tak 60% kontaktu inicjuje ona, a jeszcze mi stawia piwo.....Cieszyć się czy płakać ? Albo się mną jara ostro, albo chce mnie tylko przelecieć xD, wiem głupio brzmi, ale no sam już nie wiem co myśleć, za dużego doświadczenia z kobietami nie mam. Materiał na żonę, czy raczej na kochankę ? Podobać się podoba, pokazuje że jest troskliwa, dużo inwestuje w rozmowę, stawia np. browara, no szok ludzie..., po prostu szok, nigdy takie coś mnie nie spotkało Ps: Jedna rzecz mi w niej przeszkadza, a mianowicie, kolczyki, kilka w jednym uchu, to mnie trochę hmmm odrzuca, wyłożyć kawę na ławę, dlaczego je nosi itd ? Nie ma róży bez kolców, wiem o tym... Lubię jak kobieta nosi kolczyki, ale 1, nie kilka, a w drugim żadnego. Poza tym, no laska bomba, dobre nogi, no 7/10, ale wnętrze to mnie rozbroiło kompletnie.... Zaczyna mi na niej zależeć, nie wydaje się być diabłem wcielonym tylko taką normalną dziewczyną Co ona chce przez to przekazać, mieliście kontakt z taką dziewczyną to mówcie, może coś wam doradzę O co tu w tym wszystkim chodzi... Odpuścić, czy ? Ryzykować ? Niecodziennie spotyka się taką dziewczynę w tych czasach, wszystkie mają pół kilograma tapety i wymagania z kosmosu.... Z góry wielkie dzięki za odpowiedź , mam nadzieję, że się zrewanżuję wkrótce jakoś.
  6. Patryk24

    Odnawianie kontaktu z dawną znajomą....

    Wiem, że będzie mi ona całkowicie obojętna, w sumie już jest... Ale wiecie, teraz to taka lampeczka już się sama w głowie zapala. Człowiek całe życie się uczy... Także Panowie uważajcie !!!
  7. Patryk24

    Odnawianie kontaktu z dawną znajomą....

    Zgodzę się z tym, podobnie jak niektórzy stawiają "je" na piedestale.... Nie chcę nic mówić, ale jak "cipka" ją zaswędzi to pewnie się odezwie, tak czuje/ może niekoniecznie teraz, ale np. za kilka lat, może 3-4, jak sobie poużywa, i nikt nie będzie już jej chciał... Gdyby nawet wróciła po tych kilku latach (wiadomo, związku na tym materiale nie warto budować), puścilibyście ją w długą, niech idzie w jasną cho**rę, czy dalibyście pokazówkę, 100% szczerości, jaka była, jak się zachowała, tak nawrzucać, (w sumie nic to nie zmieni) Ja mam w nią wylane tak, czy tak, nie warto marnować czasu, mimo że wydawała być się całkiem w porządku
  8. Patryk24

    Odnawianie kontaktu z dawną znajomą....

    Wiecie co Panowie, szkoda czasu i nerwów. Lepiej zamknąć tę książkę i spalić, żeby nie było śladu po niej. Okazała się puszczalską i dalej się puszcza, zresztą dowiedziałem się o tym w innych okolicznościach, także nie warto było podejmować żadnej akcji Zły materiał, skreślam po całości.... Ale to jest przerażające, że kobiety mają maski, dobrej, miłej , a po drugiej stronie puszczającej się lali, oszustki, manipulantki itd. Nie mówię oczywiście, że wszystkie, ale dobrej dziewczyny, to trzeba się naprawdę naszukać... Pozdrawiam wszystkich
  9. Patryk24

    Odnawianie kontaktu z dawną znajomą....

    Powiem tak, nie chcę przesłodzić, tak jak zrobiłem to ostatnio... Nie chcę tego popsuć, za dużo nerwów mnie to kosztowało. Zależy mi na niej, nie chciałbym, żeby ona poszła w długą, podobno tego kwiatu jest pół światu, tylko ponad połowa to chwasty (jak nie panny z wysokim ego, to lachociągi, blachary itd.) ja zawiniłem i chciałbym to naprawić, tyle w temacie, a przynajmniej spróbować, w głowie to ona mi będzie siedzieć do końca życia xD Weź tu znajdź "dobrą" dziewczynę, pójdę i pierwszą lepszą wyrwę, ale nie interesuje mnie znajomość na kilka godzin/minut itd. To nie jest w moim stylu. Chciałbym to zrobić dobrze wszystko i nie zj***ć tej szansy, dlatego tyle rozkmin.... Dobra, ogarniam spotkanie, zgodzi się to się zgodzi, nie to kiedy indziej Dzięki Panowie za dobre słowo
  10. Patryk24

    Odnawianie kontaktu z dawną znajomą....

    Właśnie tak chcę zrobić, nie chcę pisać w nieskończoność, piszemy z przerwami, tak kilka wiadomości w ciągu dnia, ja ją zlewam, a ona pisze jak głupia... Tylko jak to zrobić, konkret dać, od razu, czy poczekać kilka dni, niech się nakręci, zatęskni, pomyśli dlaczego nie pisze... Dałem jej emocje, dobry sposób ?
  11. Cześć wszystkim Mam drobny problem. Odnowiłem znajomość z pewną dziewczyną na messengerze i nie wiem jak to popchnąć dalej.... Ona wydaje się być zainteresowana, śmieszki, heheszki itd.nie chciałem wyjeżdżać z propozycją spotkania od razu. Piszemy hmmm, krótko, przyznam się szczerze, że nam nie wyszło za pierwszym razem i zniknąłem z jej życia, teraz chcę wrócić "lepszy", spróbować jeszcze raz... Pojawiam się i znikam, trochę ją zlewam, ona lata jak głupia xD, zlewki nie dostałem, momentalnie odpisuje mi na wiadomości... Planuję się z nią spotkać: Wyjechać z tekstem po kilku dniach przerwy: Słuchaj spotkajmy się, czy stworzyć pozory najpierw dlaczego do niej napisałem.... To akurat mam, sporo rzeczy się dowiedziałem, co u niej się będzie działo w kolejnych dniach Dać sobie luz, z 5-7 dni od niej ? Dobry pomysł ? Nie chcę tego zj***ać.... Nie chcę być chłopcem do popisania, chcę być jej kochankiem/facetem itd... w przyszłości, jakby to wszystko wyszło oczywiście Czy inicjować kontakt fizyczny na spotkaniu, o ile się zgodzi, (dotyk, zresztą wiecie o co chodzi...), seks raczej nie , chyba za szybko by było.. Spotkanie chciałbym krótkie, żeby nakręcić emocje, jakiś pocałunek w szalony sposób, czy bardziej odnowić to wszystko na stopie przyjacielskiej początkowo i przechodzić dalej ? PS: Nie chcę komentarzy, że nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki.. Ja zj****em, także biorę wszytko na klatę, co będzie to będzie....
  12. Czyli jak to dobrze rozegrać ? Nie chcę się czaić jak szpak na sośnie, konkrety mnie interesują... Zresztą wiem czego chce w tym krótkim ludzkim życiu... Nie pie***lę się w tańcu, albo wóz, albo przewóz Nie chcę być chłopcem do popisania... Proponować spotkanie tak konkretnie, w stylu : Słuchaj, pomyślałem o Tobie, dawno się nie widzieliśmy. Chciałbym się spotkać.... Nie chcę wyjść na desperata dzwoniąc np. 2-3 razy (pracuje, to nie odbierze od razu ). Więc piszę do niej.... Jak napisać ( poniżej wspominam o tzw. pierdołach, ale warto to wziąć pod uwagę...) - Wysłać jej sms ? ( tu mam -, nie wiem czy odczyta, nie widzę tego), jeśli skasowała mnie z kontaktów, będę anonimowy.. - w messengerze widzę wszystko jak na dłoni (kiedy jest, kiedy była, kiedy odczytała, prawie same +), mam ją na fb w znajomych także luz... *wiem może za bardzo to wszystko analizuję, ale ten czas przerwy chciałem jak najlepiej wykorzystać na poprawę moich relacji z kobietami.... Z emocjami sobie poradzę na spotkaniu, dotyk, droczenie, push&pull ogarniam, nie mam z tym problemu... Niektórzy to się dziewczyn wręcz panicznie boją, tak na logikę, to co ona mi zrobi ? Nic, bo ja ją prowadzę.... Bardziej się nastawiałem, że dziewczynę najpierw trzeba "urobić" odpowiednio, żeby się spotkała, wiesz dać jej ten zastrzyk, żeby sobie pomyślała, ooo zmienił się.... Chociaż proponując spotkanie w sposób konkretny, jestem konkretnym gościem i nie owijam w bawełnę.... Co masz na myśli mówiąc po dłuższym czasie ??? Czyli dać sobie jeszcze luz ? Poczekać ? w sumie co to zmieni.... Minęło pół roku, pół roku było z nią hmmm "przyjemnie " Jeśli odmówi to c**j dupa i kamieni kupa Odpuszczać totalnie, bez sensu to ciągnąć...
  13. Witajcie Panowie :) Spotykałem się z pewną dziewczyną, coś koło pół roku. Ona, normalna, spoko laska, do tańca i do różańca, można było pogadać i wszystko... Zapytacie, gdzie problem ? Jest tyle fajnych dziewczyn/ kobiet/ dup itd. jak kto lubi niech tak nazywa. Związek trwał kilka miesięcy, niestety odbiła mi palma i przeinwestowałem znajomość. Ona, zdecydowała wtedy że nie chce się spotykać, była świeżo po rozstaniu ze swoim byłym. W sumie to ją trochę rozumem, gość grał na 2 fronty, ale ch*j z tym, mam to w du**e... Może baterie chciała podładować, że znów jest atrakcyjna ? W sumie całkiem możliwe... Chciałbym spróbować swoich sił ponownie, kontakt nie urwał się całkowicie, zaznaczam, życzenia standardowo, urodzinki, imieniny, dzień kobiet, ostatnio nawet dostałem imienia z okazji dnia mężczyzny. Widać, że coś tam pamięta o mnie, a ja o niej. Myślę że emocje już opadły przez pół roku przerwy, tylko trzeba rozpalić to ognisko od nowa. Wiem, że jest sama, nie wiem czy to ma za znaczenie, ale.... takie info dodatkowe. Gdy piszemy ze sobą ( ostatnio dzień kobiet i dzień mężczyzn), rozmowa się klei, nie chciałem zbytnio długo tego ciągnąć tej rozmowy, podziękowałem za życzenia, taka luźna gadka o du**e Maryny itd., wiecie o co chodzi, nie chciałem stwarzać pozorów, że jestem na wyciągnięcie ręki... Chcę zaryzykować, spróbować wrócić, odnowić kontakt tak jak dawniej, zagadać, zadzwonić, napisać na fb, co najlepsze ? Wydaje mi się głupim pomysłem jest zaproponowanie od razu spotkania, przy kawie i miłego wieczoru... To trochę takie desperackie, od razu z grubej rury, żeby się spotkała... Wysłać jej wiadomość w stylu, co słychać/ widziałem Cię ostatnio na mieście - gorzej jak nie była ostatnio na mieście heh i leżała w łóżku xD Jak rozpalić w niej emocje ? Jak poprowadzić rozmowę ? Oglądałem Frywolnego na YT, negatywnie podchodziłem wcześniej do niego, zaryzykowałem, mówię sprawdzę co on mówi..... Przetestowałem kilka na innych kobietach, działało to tak 50/50, tylko okazywało się później, że dana laska jest toksyczna, wydzwania, chce seksu (czasami trochę za dużo), imprezuje itd. Myślę, że część trików się może sprawdzić, część to wielka ściema, macie jakieś sprawdzone w realu ? Wyjdzie to wyjdzie, mam to w du**e, nie jestem na nią napalony na maksa... Tego kwiatu jest pół światu, ale... znaleźć kogoś normalnego, to nie jest takie proste, pełno blachar i lachociągów.... 2 razy do tej samej wody się nie wchodzi, ale biorę to wszystko na klatę..., wyjdzie to wyjdzie, raz się żyje... Dzięki wielkie za pomysły i dobre rady :)