PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

alexandra23

Użytkownik
  • Zawartość

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

-1

O alexandra23

  • Tytuł
    Nowicjusz

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. alexandra23

    Rodzina, żona, dziecko co robić?

    Nie wiem czy warto w ogóle odpowiadać, bo słowa ,,Tupiesz nóżką, bo nikt Cię po główce nie pogłaskał w Twoim temacie a i tu poparcia nie masz.'' to już bodajże trzecie potwierdzenie, że masz bardzo proste myślenie i nieskomplikowane analizy charakterów. Może Ty oczekujesz atencji i przeżywasz jak ktoś Cię nie poprze gdzieś tam w odmętach Internetu, ja nie wiem na szczęście jakie to uczucie. A ,,XD'' jak zaznaczyłam napisałam w kontekście - takim, że inaczej nie mogę określić bajdurzenia w stylu ,,my tu jesteśmy super doświadczeni'' niż dodatkiem w postaci ,,XD'', trochę czytania ze zrozumieniem .Wychowywaniem dzieci zajmowałam się zawodowo, owszem mogę udzielać wskazówek. Nigdzie nie mówiłam, że porządku nie należy uczyć, a jedynie napisałam, że lanie nie uczy żadnego porządku, poza myśleniem ,,robię dobrze żeby tato nie uderzył mnie w tyłek'' a W PRZYSZŁOŚCI robię dobrze żeby nie dostać po mordzie. A do autora owszem napisałam. Wątpię, żeby pozostałe posty były szczególnie wartościowe, biorąc pod uwagę tak proste analizy. I kto tu pisze ogólnikowo, żadnych konkretnych rad, tylko ,,wprowadź dyscyplinę bo masz rozpuszczone dziecko'' no faktycznie, na miejscu autora byłabym mega wdzięczna jakby ktoś tak dogłębnie zanalizował mój problem. Dziękuję za dyskusję, pozdrawiam.
  2. alexandra23

    Rodzina, żona, dziecko co robić?

    @kobieta25 Rzucam ogólnikami, bo nie mam czasu na pisanie elaboratów, jak autor będzie chciał to wiadomość prywatna i dostanie przydatne tytuły. I nie wiem w którym miejscu się pieklę? Bo napisałam, że łatwo kogoś wpędzić w doła swoimi tezami, więc niefajnie jak to tezy niczym niepoparte? Stwierdzenie, że ktoś się nadaje/nie nadaje na ojca to naprawdę gruba sprawa i dużo szkody możesz mu narobić takim złym słowem, więc jedynie stwierdzam, że jak masz stawiać taki zarzut to go poprzyj rzetelnym argumentem, a nie swoim subiektywnym odczuciem. @balin Was nigdzie nie odsyłam, autor ma problemy, to czy Wy będziecie się edukować mało mnie interesuje. ,,Po drugie. Masz na koncie niewiele postów, a bierzesz się za pouczanie bardziej doświadczonych użytkowników.'' widzę jakieś koło wzajemnej adoracji, rozumiem, że jak zdobyłeś punkciki na jakimś tam forum to Ty możesz pisać ludziom swoje opinie i trzeba je otoczyć kultem? Nic innego mi nie przychodzi do głowy niż pytanie - co to ma być XD?? Forum jest do dzielenia się wiedzą i doświadczeniem, które (uwaga niektórzy mogą przeżyć szok) wynika z realnego życia, a nie odpowiadania na posty na forum internetowym 😮 😮 Owszem jestem od niedawna i długo nie posiedzę, bo widzę po Twoim i Tobie podobnych postach, że to jakaś piaskownica z wyrywaniem sobie łopatki bo ,,ja jestem bardziej doświadczony uu'', a nie forum dla poważnych ludzi. @kobieta25 nie jestem zwolenniczką doszukiwania się wszędzie przemocy, po raz kolejny teza znikąd, bo na podstawie kilku wypowiedzi stwierdzasz, że wiesz dobrze z kim rozmawiasz. Trzylatek niekoniecznie daje w kość, bo jest złośliwy i wredny. Może coś go stresuje w miejscach publicznych, może się czegoś bać etc. - a wtedy (uwaga szok po raz kolejny) nie potrafi wyrazić tych emocji inaczej jak krzykiem i płaczem, ponieważ nie ma trzydziestu, a trzy lata! szokujące. Przekładając na język dla Was zrozumiały - ma za mało punkcików doświadczenia, żeby kulturalnie jak dorosły wyrazić emocje. Dlatego zlanie go nic nie przyniesie, bo jedyne czego się nauczy to to, że rodzic ma jego przeżycia głęboko.
  3. alexandra23

    Rodzina, żona, dziecko co robić?

    jak nie macie psychologicznej wiedzy, to po co dołujecie gościa swoimi niczym niepopartymi wyobrażeniami na temat rodzicielstwa, zamiast posiłkować się jakąś rzetelną wiedzą? ,,boi się własnego dziecka'' To żadne podstawy, kryzys może przyjść na każdego, szczególnie jak dzieciak zachowuje się jak się zachowuje, autor to tylko człowiek i zrozumiałe że może odczuwać lęk w trudnej sytuacji. ,,lanie'' to dopiero świetny przykład kto tu się nie nadaje na rodzica - rodzic nieumiejący kontrolować swojej agresji i emocji ma wychowywać nowego młodego człowieka? jest mnóstwo artykułów i podręczników na temat tego jak dojść do przyczyny takiego zachowania dziecka i jak je nauczyć funkcjonować inaczej i wcale nie jest to trudna technika ani szczególnie wymagająca, ale nie- lepiej uderzyć, demonstrując tym, że się jest niewiele bardziej dojrzałym emocjonalnie od takiego trzylatka. co mu to da? ojcu ma ulżyć, a dziecko wystraszyć i nauczyć, że dobrze się zachowujemy tylko po to żeby nie dostać po mordzie? ... XXI wiek i jeszcze takie coś
  4. alexandra23

    Rodzina, żona, dziecko co robić?

    nie każdy się nadaje - owszem, ale czemu ten Pan miałby należeć do tej grupy? nie ma podstaw do stwierdzenia tego
  5. alexandra23

    problem z facetem

    kolejna.. to w takim razie faktycznie jesteś bardzo ,,niexalezna'' finansowo, jak gość placi wszędzie. tak jak napisałam wyżej - chłopak nie stawia mi obiadów i nie palci za zakupy - która z z nas jest bardziej niezalezna finansowo? ...
  6. alexandra23

    problem z facetem

    widzę, że tylko jedna osoba faktycznie zrozumiała, co miałam na myśli - ,,Moim zdaniem jej nie chodzi o to, że facet ma ją utrzymywać czy za nia płacić dlatego, ze zarabia więcej. Ona zastanawia się czy wykłócanie się o 50 zł przy dobrych zarobkach to normalna sprawa i kto tu zwariował - ona czy on.'' tak masz rację i dziękuję bo wyłącznie o to chodzi!, nie wiem skad chore wnioski, że chcę, żeby ktoś mnie utrzymywał. po co udzielacie się na forum, które służy do dyskusji - jeśli w dyskusji podstawą jest zrozumienie tego co ktoś mówi a nie DOPISANIE SWOJEJ WERSJI TEGO CO KTOŚ MÓWI. w którym momencie mojego postu wybrzmiewa stiwerdzenie, że ma mnie utrzymywać i NA RANDKACH PŁACIĆ ZA JEDZENIE CIĘŻKO ZAROBIONYMI PIENIĘDZMI ?? skąd to wziąłeś człowieku?? płacimy równo dla twojej informacji - ja zapraszam to ja płacę, on zaprasza on płaci, a dodam że najczęściej widzimy się po prostu u mnie w mieszkaniu a nie w restauracji, więc robie zakupy do domu zatem płacę ja. jak ktoś sobie wyobraził, że szukam sponsora to chyba nie przeczytał w ogóle postu tylko dał się ponieść chorym wyobrażeniom o studentkach utrzymankach - ,,dlaczego z nim jesteś czyzby w gre w chodzly inne powody?'' stuknij się w łeb człowieku, bo kasa nie jest żadnym powodem, żyję ze swoich pieniędzy, tak jak napisałam pożyczyłam a nie wzięłam - grosze, chłopak nie ma ŻADNEGO udziału w moich wydatkach i nie wiem jak jeszcze prościej napisać że nie czerpię żadnej finansowej korzyści ze związku żeby matoły nieumiejące czytać zrozumiały. czemu z nim jestem? może dlatego dlaczegozwykle się jest z ludźmi, bo ja kocham jego a on mnie, co nie znaczy że mamy akceptować w sobie wszystko co złe - i dlatego post nie jest o całym związku a jednej konkretnej rzeczy o której chciałam poznać opinie.
  7. alexandra23

    Rodzina, żona, dziecko co robić?

    niech Pan sobie nie bierze do serca słów, że może nie nadaje się na ojca - nieprawda, wychowywanie to ciągła nauka i błędy. I każdy może mieć dość. Z młodym faktycznie trzeba iść do poradni, nic innego nie wchodzi w grę. Z żoną trzeba porozmawiać, bo tak jak pisali poprzednicy - przechodzi to samo co Pan. Co nie znaczy też, że ją usprawiedliwiam, bo z tego co Pan pisze ona nie potrafi docenić Pana pracy - z dwóch stron dochodzi do tego samego błędu, brak szczerej, długiej rozmowy i zrozumienia. Są różne psychologiczne triki na poprawę takiej sytuacji, zaproponujcie sobie np. takie zasady - codziennie musi być minimum 20 minut na szczerą rozmowę o tym jak minął dzień, co było ciężkie, co was zmęczyło; czy tez na przykład - gdy któreś się zdenerwuje to czerwona lampka w głowie i próba powiedzenia swoich pretensji w jak najłagodniejszy sposób bez krzykow wylewania pomyj, i tym podobne - wprowadzanie tych zasad to trochę jak z dietą, bo brzmi banalnie ,,od jutra jem zdrowo, wystarczy nie kupic czekolady/w tym przypadku- opanuje nerwy i powiem na spokojnie co mnie trapi'' - ale trzeba silnej woli by tak faktycznie żyć. bo w sytuacji gdy chcesz wylać żal albo krzyknąć, musisz to powsrzymac i powiedzieć inaczej. ale warto to trenować, przydaje się w zyciu nie tylko w relacji małżeńskiej. jeśli nie wyjdzie - zrezygnujcie z tej umowy, którą zawarliście, jeśli żona chce żeby się Pan rozdwoił i jednocześnie pracowal dużo a jednak mniej przebywal w pracy .. to zmiencie układ - niech ona weźmie pół, czy 1/4 etatu gdzieś, Pan niech częściej zajmuje się synem, bo widać układ nie działa - a jak układ nie działa to się go zmienia, w końcu układy wprowadza się żeby ulatwic zycie a nie skomplikować a tak się wlasnie stalo
  8. Dzień dobry, piszę żeby się dowiedzieć, czy może ja mam dziwne postrzeganie świata i jestem egoistką, jak twierdzi mój chłopak. Sytuacja dotyczy w sumie konfliktów na różnym polu, ale ostatnio najbardziej wysuwa się na plan pierwszy kasa. Ja studiuję dziennie dwa kierunki i dorabiam w weekendy, pieniędzy mam zawsze niewiele. On pracuje normalnie. Gdy zapraszałam dawniej go do siebie, to starałam się zawsze zrobić porządne zakupy specjalnie dla niego, ale od jakiegoś czasu zarabiam mniej i zdarzyło mi się pożyczyć od niego jakieś grosze, częściej też on kupuje obiady. Zawsze starałam się oddawać, gdy coś pożyczałam - teraz ,,wiszę'' 40 zł które pożyczył mi na buty i 50 na jedzenie. Mój chłopak ma zamiar kupić niedługo auto za 100tys zł. To jego pieniądze i mi to zwisa, ale - ostatnio powiedział, że chciałby jechać ze mną na wakacje nad morze, a ja odpowiedziałam, że nie mam kasy na takie wyjazdy - zasugerował mi żebym poszła do pracy i na to odłożyła. Zwróciłam mu uwagę że coś nie gra w takiej sytuacji... Wylicza mi także ile jestem mu dłużna za to co pożyczyłam tak jak pisałam wyżej - czyli 40 +50zł. Ostatnio w sklepie robiliśmy duże zakupy na obiad i takie tam, i w którymś momencie powiedział, że się podzielimy przy kasie, po czym przy tejże kasie stwierdził, że ja mam płacić całość a on mi ODLICZY Z DŁUGU. Powiedziałam mu że jest sknerą - obraża się i twierdzi, ze robię problem z niczego. Czy ja przesadzam, twierdząc że coś tu nie gra..? proszę o zdanie mężczyzn i kobiet...