PoMesku.org.pl

Aby móc wypowiadać się na forum należy założyć konto. Jest to w pełni bezpłatne. Dołącz do naszej społeczności już dziś.

Elegante

Użytkownik
  • Zawartość

    1085
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Elegante w Rankingu w dniu 10 Maj

Elegante posiadał najczęściej polubioną zawartość!

1 obserwujący

O Elegante

  • Tytuł
    User
  • Urodziny 14.07.1990

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Chorzów
  1. Wyglądam za młodo, jak to zmienić?!

    Po prostu to zignoruj Zaakceptuj siebie takim jakim jesteś i tyle To będzie lepsze rozwiązanie niż jakiekolwiek inne kombinowanie za kilka-kilkanaście lat będziesz skakał z radości, że masz takie geny, bo dzięki temu, nadal będziesz cieszył się zainteresowaniem dziewczyn w okolicach 25 lat więc korzystaj z tego co masz
  2. Nowości, które warto obejrzeć

    47 Roninów zdecydowanie przereklamowany. 3D w nim w zasadzie nie ma więc odradzam seanse w trójwymiarze Film fajny, aby obejrzeć dla relaksu i for fun, jednak jakoś nie żałowałbym gdybym obejrzał go na DVD czy Blue-ray Za wiele scen widowiskowych nie ma, więcej rozkmin tytułowych roninów. A i pan Reeves nie popisał się w swojej roli Kolejny film, na który planuję się wybrać to "Ja, Frankenstein" premiera 7 lutego zapowiada się konkretnie, z dobrymi efektami. Wybiorę się na niego do IMAXa więc i wrażenia powinny być lepsze
  3. Książki o kobietach

    Nie wszystkie kobiece zachowania saą w 100% jasne dla faceta dlatego lepiej poczytać o nich i ich przyczynach to bardzo ułatwia życie Z samych obserwacji jest ciężko
  4. Nowości, które warto obejrzeć

    No z tego co widziałem po trailerze RoboCopa to fabuła nijak się nie zmieniła, żadnego nowego podejścia do tematu ani nic... Tyle tylko, że odgrzany temat z nowymi efektami... Nie wiem czy się skuszę, by pójść na to do kina
  5. Facebook - nie masz? Nie istniejesz!

    Hmmm... Ja osobiście korzystam z FB jak z komunikatora używam go, by zebrać ekipę na weekendowy wypad w plener, dogadanie wspólnego treningu ze znajomym, obgadanie zadania z kumplem z uczelni czy po prostu porozmawianie ze znajomym, który siedzi w UK od momentu rozpowszechnienia się go w Polsce, nie korzystam w zasadzie z innych narzędzi internetowych do pogadania ze znajomymi Co do innej kwestii... Wiadomo - jeśli pozwolimy na to, by na naszym wallu był syf, to będą wyskakiwać sweet focie i jakieś daremne obrazki zlajkowane przez znajomków no ale nie bez powodu można odznaczyć opcję "Pokaż w aktualnościach" zarówno przy znajomych jak i fanpejdżach wtedy treści niechciane nie trafiają do nas
  6. Nowości, które warto obejrzeć

    Wczoraj mi znajoma opowiadała na jego temat, bo była w kinie. Nawet mocniejszy niż recenzje o tym piszą. Strasznie kontrowersyjny, kilka scen, które mogą zgorszyć, jednak mimo wszystko kawał dobrego kina. Namówiła mnie tym samym na to, by go obejrzeć i możliwe, że w przyszły weekend się wybiorę
  7. mcdonald nie tuczy !

    Hmmm... nazwa tematu trochę na wyrost... Biorąc pod uwagę wcześniejszy dokument na ten temat (wspomniany w artykule "Super Size me") mamy dwie skrajności. Ten pan, podszedł do tematu tak, jakby był po wizycie u dietetyka, zapłacił mu kapuchę za to, żeby powiedział mu co ma jeść. Ruszał się, był aktywny no i rzecz jasna przestrzegał diety. Diety na 2000kcal. Pan "SuperSize" po prostu przychodził do McDonalnda i zamawiał to na co miał ochotę. Tak jak robi 99% z nas wchodząc do FastFoodu... Nie zastanawiał się nad kalorycznością tylko po prostu wcinał. SuperSize Me miało pokazać przede wszystkim konsumpcyjne podejście do tematu. Wpychanie w siebie bez zastanowienia wysokoprzetworzonego i tłustego żarcia, ot tylko po to by mieć coś w żołądku. Pokazało plagę USA i stopniowo Europy. Pan "Fit" Pokazał tylko, że w sumie to się da. Jednak nie ma opcji, żeby wchodząc do McDonalda ludzie sobie zaczęli rozkminiać "Kurde.... nie mogę zjeść tego BigMaca, bo przekroczę dzienny limit kcal. Muszę wziąć sałatkę"
  8. Kilka postów z mojego apelu o lajki natchnęło mnie na ten temat. Powiedzcie dokładnie co myślicie o tym najpopularniejszym obecnie mass mediu na Ziemi? Macie? Nie Macie? Dlaczego?
  9. Nowości, które warto obejrzeć

    Oj tam Robocop ;D Mnie bardziej interesuje nowych 300 ;D Swoją drogą w najbliższy wtorek wybieram sie do kina na 47 Roninów Dam Wam znać czy warto
  10. samotny?

    Po prostu bądź sobą i czuj się ze sobą dobrze to przede wszystkim - dzięki temu nabierzesz pewności siebie i będziesz ufał swoim wyborom. Widać, że brak Ci pewności siebie, ale to da radę nadrobić Jeśli masz pasję - pielęgnuj ją. Jeśli masz problemy z rozmową - sporo czytaj, bo to rozwinie Twoją elokwencję. Jeśli brakuje ci pewności przez sylwetkę - ćwicz. I po prostu ciesz się życiem. Nie ma lepszego sposobu na poznawanie ludzi, jak bycie szczęśliwym we własnym życiu, akceptując się i robiąc to co się kocha. Reszta przyjdzie sama
  11. Felietony wujka Elegante - komentarze

    Zapraszam do komentowania felietonu: In the End...
  12. Felietony wujka Elegante

    In the End... Koniec grudnia jest okresem wyjątkowym. I nie mówię tu o choinkach, „last christmas” i Kevinie. Mam tu bardziej na myśli fakt tego, że każdy z nas przynajmniej na chwilę się zatrzymuje by spojrzeć zarówno wstecz, jak i przed siebie. Noworoczne postanowienia – to jest plaga ostatniego tygodnia roku… Z tym jest jak z ospą wietrzną, różyczką czy świnką – każdy to przechodził. Nie znam nikogo, kto nie chciałby, aby kolejny rok był lepszy. Aby nie przytrafiały mu się złe rzeczy, by ludzie się nim zainteresowali, czy aby po prostu sam w sobie stał się kimś lepszym. Najczęściej te postanowienia mają związek z, jak ja to nazywam, Noworocznym Trójkątem Bermudzkim – Fajki, siłownia i dieta. O zgrozo i ja to przechodziłem... albo raczej przechodzę. Co roku. Cyklicznie. W tym roku podszedłem do tematu jednak odrobinkę inaczej. Nie brałem pod uwagę tylko minionego 2013… podjąłem się czegoś więcej – pokminiłem nad minioną dekadą. I doszedłem do jednego prostego wniosku, którym zaraz się z Wami podzielę. Będzie to jednak wymagało od was nadludzkiego wysiłku, więc pamiętajcie, że ostrzegałem. Najpierw znajdź jakieś nieduże lusterko i ustaw je przy komputerze. O tak – idealnie. Teraz rzuć okiem na te lusterko i przyglądaj się w swoje odbicie przez kolejnych 15-20 sekund… Pozwól, że Was sobie przedstawię – to jednocześnie Twój największy sprzymierzeniec jak i Twój największy wróg. Wiem, że to może wydawać się błahe i oczywiste, jednak dopiero teraz to do mnie w pełni dotarło. Niezależnie od wszystkiego to my jesteśmy powodem zarówno naszych sukcesów jak i porażek. Nie los, nie to, że przeciwnicy byli gorzej przygotowani od Ciebie. Nie to, że akurat rynek pracy nie potrzebuje ludzi z Twoim wykształceniem. To od nas zależy czy podejmiemy walkę o nasze marzenia, czy pozwolimy innym decydować o swoim losie. To od nas zależy, czy będziemy mieli dobrze płatną pracę, czy będziemy wiecznie narzekać, bo z lenistwa nie będziemy chcieli podjąć trudu podniesienia swoich kwalifikacji. To od nas zależy czy będziemy szczęśliwi, czy może będziemy tkwić w toksycznych związkach i relacjach koleżeńskich. Zdałem sobie dokładnie dziś sprawę, że do tej pory tylko uciekałem przed tym wszystkim. Przed tą odpowiedzialnością za podjęte przeze mnie decyzje, przed wiedzą o tym kim jestem i co sobą reprezentuję. Uciekałem w ćwiczenia czy w świat książek i filmów. Tylko po to, by się nad tym nie zastanawiać. Wydawało się, że tak będzie łatwiej… Aż do dzisiaj. Dlatego na ten rok mam jedno najważniejsze i nadrzędne postanowienie. Jak sugeruje Sun Tzu w „Sztuce Wojny” – odniesiesz zwycięstwo tylko, gdy znasz swojego wroga. A ja nie dość, że chcę go poznać, to jeszcze chcę się z nim zaprzyjaźnić. W Nowym Roku życzę Wam tego samego. Byście poznali się i znaleźli w sobie pokłady sił do działania. Bo w każdym z nas ukryty jest demon, z którym możemy się zaprzyjaźnić. Demon, który może nas przerażać, ale może również nas inspirować. Powodzenia w realizacji waszych celów – zarówno tych dużych jak i mniejszych.
  13. Ponowna matura

    hmmm... a dokładniejszych informacji nie udzieliliby Ci w CKE lub OKE ? Telefon powinien wystarczyć Ewentualnie sekretariat jakiejś szkoły średniej - tam również w procedurach powinni być ogarnięci
  14. Ważę 150 kg przy wzroscie 184 cm

    Przedmówcy powiedzieli sporo ważnych i kluczowych rzeczy. Pamiętaj jednak o jednej bardzo ważnej rzeczy, o której sporo osób przechodzących na dietę zapomina - UMIAR! Nie przesadź w drugą stronę też tak od razu. Nie dowal sobie z dnia na dzień nie wiadomo jak wiele wysiłku, bo się zajedziesz kompletnie. Zacznij od godzinnego spaceru, jak to już ktoś wspomniał, ale co drugi dzień i tak przez dwa tygodnie. Daj wszystkim zasiedziałym pewnie stawom czas na to by się przyzwyczaiły do dźwigania tego ogromu masy. Dopiero potem zacznij dodawać inne aktywności. Jakiś basen czy rowerek właśnie. A gdy po miesiącu czy dwóch będziesz czuł, że podołasz zajęciom na siłowni - po prostu zapisz się do najbliższej Gdy nabierzesz troszkę krzepy i złapiesz kondycję zapisz się na jakieś sztuki walki, tam już zadbają do porzadku o Twoją kondycję ;D Dietę jak już powiedziano wcześniej zmieniasz - warzywa, chude mięsko, nabiał, zielona herbata, woda, owoce, ciemne pieczywo, ryż brązowy, etc. Mało a często. Nie możesz też całkowicie rezygnować z tłuszczy - mimo wszystko są one potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, jednak zastąp je zdrowymi tłuszczami - ryby, orzechy, oliwki i oliwa z oliwek Co do zrzucania - zdrowe jest zrzucanie w okolicach 0,5-1kg tygodniowo. Wtedy nie powinno być większego problemu z skórą, bo powinna zdążyć wrócić do elastyczności. Dodatkowo możesz jej pomóc kiełkami rzeżuchy i siemieniem lnianym - w sensie spożywaj z kanapkami czy dodawaj do sałatek. Zawarte w nich witaminy i związki mineralne wspomogą skórę jak należy. No i przede wszystkim - nie trać motywacji. Na początku waga będzie lecieć na pewno bardzo szybko w dół. Jednak w pewnym momencie progres będzie mniejszy... Nie załamuj się wtedy, nie myśl o przestaniu czy jakimkolwiek głodzeniu się, bo to głupota totalna. Po prostu przeczekaj i żyj zdrowo W końcu samo ruszy. Więc powoli, a do celu Byś nie napsuł sobie zdrowia. Powodzenia i daj znać jak Ci idzie!
  15. Jak manipulują faceci kobietami?

    Oceniłem Cię za jedno zdanie. Wystarczyło, by zobaczyć w Tobie osobę lubiącą manipulować ludźmi. Jestem wyczulony na punkcie takich osób. Sytuacja, którą później opisałeś (ze spóźnieniem przez autobus) również jest dla mnie abstrakcyjna. Jeśli dziewczyna Cię uprzedziła, że się spóźni, a nie po prostu się spóźnia bez wyjaśnienia, to w moim odczuciu kultura wymagałaby, by spokojnie i CIERPLIWIE poczekać. A nie rozkminiać scenariusz samodzielnego udania się do restauracji i zrobienia potem wyżej przytoczonej sceny. Czy Twoja partnerka również takie testy przeszła? Sprawdziłeś jej podatność na manipulacje? Czy po prostu jesteś z nią, bo jej się nigdy bus nie spóźnił i nigdy nie musiałeś jej nadskakiwać, lub o zgrozo, zdobywać? Chyba, że to ona zdobywała Ciebie? Wtedy rozumiem żal kobiet i ich pretensje do nas... Btw. - popracuj trochę nad ortografią i interpunkcją. Strasznie ciężko czyta się tak długie wypowiedzi z masą błędów.