PoMesku.org.pl

Aby móc wypowiadać się na forum należy założyć konto. Jest to w pełni bezpłatne. Dołącz do naszej społeczności już dziś.

Trocki

Przyjaciel
  • Zawartość

    1477
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    29

Ostatnia wygrana Trocki w Rankingu w dniu 16 Sierpień

Trocki posiadał najczęściej polubioną zawartość!

1 obserwujący

O Trocki

  • Tytuł
    User

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Proszę o usunięcie konta

Ostatnie wizyty

1213 wyświetleń profilu
  1. Związek z kobietą z dzieckiem

    Lepiej mów nigdy, bo przynajmniej masz się na baczności. Wcześniej byłem taki beztroski no i wyszło jak wyszło. Teraz to nawet gdyby jakimś cudem coś mi odbiło, to się jednak 10 milionów razy zastanowię i innym zalecam tą samą procedurę.
  2. Czy dla mnie to już koniec sexu do końca życia???

    Nie wiem czy czytałeś inne posty @Zuzunka, ale ta dziewczyna jest święcie przekonana, że wolimy renię niż cipeczkę... Ale o tym może sobie popiszemy w jej wątku autorskim?
  3. Problem z dziewczyną

    Czy chcesz przez to powiedzieć że będąc pięknym mam 75% kobiet w kieszeni, a nad pozostałymi muszę trochę popracować? Bo jak dla mnie to jest jeszcze kwestia tego, że mężczyzna jest w stanie tolerować więcej wad u pięknej kobiety, niż kobieta u przystojnego mężczyzny. Bo tak na prawdę dziewczyna jest w stanie skreślić faceta już na starcie z bardzo błahego powodu, podczas kiedy mężczyzna skreślający super atrakcyjną laskę z powodu źle dobranego makijażu, strzelenia jakiejś gafy, albo przybrudzonych butów to raczej ewenement. Za to w drugą stronę... Oj, spróbuj założyć nieodpowiednie skarpetki
  4. Wirtualne samobójstwo

    No to jest racja. Mnie jakoś nigdy nie ciągnęło na babskie fora żeby zrozumieć kobiety. A po co? Na co?
  5. Związek z kobietą z dzieckiem

    No dobra, a teraz o tych kalkulacjach mały offtopiczek, specjalnie dla @kobieta25 Teoria by Trotzky; Młody smaczyk myśli, że uczucia spływają z nieba i nie ma na to wpływu. Cały proces wygląda tak; 1 Dziewczyna mu wpada w oko 2 Flirtuje, próbuje ją poderwać, 3 Tworzy się chemia, motylki w brzuchu, zauroczenie 4 Ostre zakochanie 5 Dwa warianty; a) miłość b) rozczarowanie Trochę starszy samczyk; 1 Dziewczyna wpada mu w oko 2 Próbuje czegoś się o niej dowiedzieć 3 Flirtuje, świruje, podrywa 4 Zauroczenie, chemia, motylki 5 Te same dwa warianty co wyżej Dlaczego akurat próbuje się dowiedzieć w tym momencie a nie później? Bo już mniej więcej wie, kiedy powstaje uczucie. Ono z pierwszego impulsu przeradza się w coś mocniejszego, silniejszego, na etapie flirtowania, podrywania i tworzenia chemii między nim a nią. To właśnie zaangażowanie w podryw dostarcza emocji i one stają się zalążkiem zakochania. A jak w fazę zakochania wejdziesz, to powoli tracisz nad tym kontrolę. Dlatego ten starszy samczyk zanim przejdzie na wyższy level uwodzenia sprawdza czy nie pakuje się na minę. Jeśli na etapie coś nie gra, nie brniesz w to dalej i po prostu to słabiutkie uczucie szybko gaśnie. Młody samczyk ten etap pomija, olewa i nawet nie wie kiedy wpada w sidła Amora. A starszy już wie gdzie jest ta cienka czerwona linia, której lepiej w ciemno nie przekraczać. Czy ja źle piszę? Kobiety chwytają tą naukę znacznie szybciej od nas i dlatego wśród młodych samczyków tylu frajerów i dziewczyn cwanych... No life is brutal...
  6. Wirtualne samobójstwo

    Czyli po 7 latach czytania forum nadal nie rozumiesz facetów... Bardzo to optymistyczny scenariusz dla pań, które zakładają wątki pod zabójczo zaskakującym tytułem; "pomóżcie mi zrozumieć"... To nawet zabawne, że 3/4 wątków zakładanych na "męskim" forum produkują takie @UsteczkaDoOczu
  7. Off top o współczuciu i empatii, i inne

    Wiecie co? Ja też Was kocham, ale czy nie możecie się pokłócić na priv? Popcorn mi się skończył
  8. Związek z kobietą z dzieckiem

    No ja nie kalkulowałem. Teraz właściwie też nie kalkuluję. Masz dziecko? Żegnaj. A co do postu @mieszankawybuchowa, to przykro mi, ale na 100 facetów, mniej więcej 100 wyobraża sobie co by było gdyby. Tyle, że 90/100 nic z tym nie robi. Możesz; a) oszukiwać się że tak nie jest b) obrażać się o to c) uznać że to normalne i nie robić z tego afery Skoro czytałaś moje stare wątki, to wiesz, że nawet w tak beznadziejnej sytuacji w jakiej byłem, myśl o zdradzie nawet przez chwilę nie pojawiła się w mojej głowie, mimo że ani nie brakowało ku temu okazji, ani nawet powodów. I myślę że wbrew durnym stereotypom, przygniatająca większość z nas tak ma. A że na internetowa fora trafia akurat ta mniejszość, która ma z tym problem, to już inna bajka.
  9. problem ze wzwodem

    No prawda, że bardziej sp********ć się nie da. Ale skoro chłopak sam stwierdził że do siebie nie pasujecie, to znaczy że aż takich problemów z samooceną nie ma, tylko uznał Cię za idiotkę. Diabli wiedzą czemu mu nie wyszło w łóżku. Może rzeczywiście miał długą przerwę, a może coś innego, ale takie prawdziwe problemy w łóżku to ma na prawdę niewielu facetów. Pozostałe to raczej chwilowa niedyspozycja, tudzież jakieś czynniki zewnętrzne w stylu alkohol, albo jakiś inny tam problem, a może zwykły brak doświadczenia. Ale idę o zakład, że gdybyście byli razem, to raczej by się chłop wyrobił. Zwłaszcza kiedy mówisz jaki jest cudowny. Jak sobie przypominam swój pierwszy raz z kobietą, to pewnie też szału nie było, ale widziałem na jej twarzy uśmiech i wyszeptane do ucha; "jesteś cudowny"... No i raczej mi przez myśl nie przeszło żeby powiedzieć że jesteśmy jacyś niedopasowani... Life is brutal. Dzisiaj to ja mógłbym tej dziewczynie podziękować, bo cholera wie jak by się to seksualne życie potoczyło dalej, gdybym trafił na kobietę z Twoim podejściem Mam nadzieję że chłopak trochę ogarnięty jest i nie bierze takich słów zbyt mocno do siebie.
  10. Wirtualne samobójstwo

    No to ja już jestem weteranem na forum Rejestrowałem się w 2011 roku i narzekałem na swoją kobietę jaka to ona wymagająca jest... Ech, jaka siara! No i przeżyłem z forum dwa związki i lubiłem sobie lamentować jakie to moje partnerki złe i okropne. Ja chyba dopiero z rok temu zmieniłem się w "eksperta" od złamanych serduszek i przestałem zakładać swoje wątki. Jak widać Bob Marley miał rację; no woman, no cry Zresztą nadal lubię sobie czasem pomarudzić, ale za sprawą @kobieta25 i @UsteczkaDoOczu odkryłem, że najlepsze do tego są off topy, i nie trzeba się gimnastykować z wymyślaniem sztucznych problemów. Dziewczyny, jesteście genialne!
  11. Problem z dziewczyną

    Te cyferki to taki skrót myślowy, nie bierz tego tak dosłownie @mieszankawybuchowa Ale skrót bardzo wygodny. Ja rozumiem to tak; - Każdy ma jakąś swoją subiektywną skalę ocen. Powiedzmy że widzisz kobietę i oceniasz ją z wyglądu na 8/10. Ale przy bliższym poznaniu może zyskać lub stracić. Myślę że u facetów to jest powiedzmy +/- 2 punkty, a u kobiet może 3. Dlatego w jakimś tam stopniu charakter, temperament, osobowość może wpływać na atrakcyjność, ale bez przesady. Jeśli ktoś wygląda jak kosmita i ma 200 kilo nadwagi, to uwierzcie mi że serce ze złota nie jest w stanie sprawić abym się z dziewczyną umówił. Sorry bardzo. Jakieś tam minimum żeby komuś dać szansę to w mojej ocenie 7-8. Nikt mi nie powie że wygląd nie ma kompletnie żadnego znaczenia. Jedyna różnica polega na tym, że u młodych osób ta tolerancja z uwagi na charakter jest dużo, dużo mniejsza, a może nawet zerowa? Nie wiem jak to jest u osób starszych, ale zakładam że większość z nas mieści się w przedziale 25-35 i tak to widzę A teraz poproszę plusiki jaki to ja jestem mądry
  12. Problem z dziewczyną

    No chyba jednak się nie da Wiem że tak by było najmądrzej, najlepiej, ale... No nie da się Zresztą nie mów mi Mieszanko, że dawałaś szansę facetom którzy Ci się nie podobali Najpierw jest ogień wiadomo gdzie, a dopiero potem poznajesz człowieka i oceniasz czy oprócz fajnego wyglądu cała reszta też jest fajna. Nie lubię takiego moralizowania, bo to mi pachnie komunałami w stylu "liczy się wnętrze" Oczywiście że się liczy, ale jak kobieta mnie nie kręci, nie mam brzydkich myśli na jej temat, to przykro mi, ale nawet nie wiem jaka osobowość nic tu nie pomoże.
  13. Problem z dziewczyną

    Nie wiem co Wy chcecie od tych samczyków. Zapewne nie istnieje strona o nazwie "siostry samiczki", ale idę o zakład kobiece fora wyglądają podobnie, tyle że tam to wszystko mężczyzny wina i ogólnie wieje babskim szowinizmem. Bo jedna zdradzona, druga zostawiona sama z dwójką dzieci a facet uciekł do młodszej, gdzieś tam indziej znowu narzekanie że facet pije, albo jest jakimś paranoikiem. No sorry, ale takie historyjki się zdarzają po obu stronach barykady. Tylko że takie kafeterie były domeną kobiet zawsze, a teraz widzę że i samczyki się wzięły za użalanie nad tym jakie to kobiety złe i jak to trzeba twardym być a nie "mientkim"... Takich zranionych kobiet unikać trza jak ognia, bo właściwie mają one takie samo podejście do faceta, jak samcy do kobiet. Mówiąc krótko, przypomina to jakąś terapię grupową dla zranionych serduszek, które teraz postanawiają być twardzielami i ogólnie kozakami pierwszej wody... Tylko co z takim podejściem jesteś w stanie zbudować z kobietą? Moim zdaniem nic, poza jakimś chorym układem. Wiadomo że partnerki wybiera za nas penis, a mózg to tylko głos doradczy. No i jeśli tego głosu nie słuchasz, to później efekty są jakie są. Tymczasem jak już na wstępie odrzucasz złe kobiety, to jest dużo łatwiej o jakieś zdrowe relacje i wtedy już można penisowi oddać pełnię władzy. Bo nie każda kobieta jest warta zdobycia. Może nawet zdecydowana mniejszość. No ale komu by się chciało wyszukiwać perełek, skoro tyle tego kwiatu jest na wyciągnięcie ręki? Lepiej wziąć taką sobie wydmuszkę, a potem ją "tresować" wychowywać i jak już ją ustawisz, to wtedy pękać z dumy jaki z Ciebie Leon zawodowiec jest No a potem gorzkie rozczarowanie. Co za pech
  14. Imprezy w klubie

    Słabą psychikę? Przecież wiadomo że kosz to nic miłego, ale trzeba być na prawdę totalnym mizogonem żeby po czymś takim usiąść w kącie i się rozpłakać Powiedzcie szczerze, jaka była Wasza reakcja na pierwsze niepowodzenia? Ja jakoś nigdy specjalnie zdołowany do domu nie wracałem. Po prostu miałem w głowie myśl "nie udało się tym razem, trudno, następnym razem będzie lepiej". I chyba każdy tak ma? Myślę że przeceniasz wrażliwość kolegi Skoro gość z góry zakłada że chce kogoś wyrwać, że będzie kogoś całować, to znaczy że jest z niego dobry as Bo ja to jakieś mgliste pojęcie miałem co z tych wyjść ma wyniknąć. A @Wojtek5084 niech po weekendzie nam napisze jak było, to będziemy wiedzieć kto miał rację
  15. Problem z Żoną

    No jak się w to wczytać, to @Jakow pisze zazwyczaj z sensem, ale nad stylem to by mógł trochę popracować, bo się tego momentami czytać nie da. P.S. A co to jest "kuśka"? WTF??? Czy ja jakiś niedzisiejszy jestem?