PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Smoog

Muzeum Erotyki w Warszawie

Rekomendowane odpowiedzi

z9073327Z,Muzeum-Erotyki-w-Warszawie--ul--Grzybowska-3.jpg

- Nasze muzeum to nie sex-shop, chcemy, by stało się placówką kulturalną, i poświęcone jest sztuce.

- Nie będziemy tu sprzedawać wibratorów, lecz książki i albumy o sztuce erotycznej - zapowiada twórca Muzeum Erotyki

Muzeum powstało z jego kolekcji zbieranej przez 20 lat po całym świecie. Liczy ona ponad dwa tysiące eksponatów. Niestety, z reguły nie są to oryginały, lecz kopie ze sklepów z pamiątkami.

- Od samego początku kupowałem eksponaty z myślą o muzeum. Znajomi patrzyli na mnie nieco dziwnie. No bo w końcu jak oceniać kogoś, kto ma cały dom zagracony fallusami - zwierza mi się dyrektor. Podchodzimy do jednej z najbardziej niezwykłych miniatur. Pochodzi z Indii. Stado uskrzydlonych fallusów niczym barwne motyle sfruwa z drzewa i rzuca się na dwie dorodne niewiasty. - Penisy mają skrzydła, bo w wielu kulturach traktowane były jak osobne byty - mówi Kędziora i wskazuje na kupioną w greckim sklepie kopię płaskorzeźby z nadproża drzwi wejściowych. Oryginał pochodzi z III wieku przed nasza erą. Fallusy zwrócone ku sobie zapraszają do wnętrza. Pod nimi starogrecki napis: "Dzielmy razem nasze przyjemności".

Najwięcej eksponatów pochodzi z Dalekiego Wschodu. Zobaczymy japońskie i koreańskie zwoje z aktami oraz kopie Shunga - czyli obrazów erotycznych tworzonych w Tokio w wiekach XVIII i XIX. Wiele miejsca zajmują japońskie naczynia porcelanowe do sake. Zdobią je śmiałe sceny erotyczne. - To nie są przedmioty z japońskich domów uciech, ale ze zwykłych domów. W Japonii erotyka jest czymś zwyczajnym do dziś. W Chinach cała kultura erotyczna została zniszczona podczas rewolucji kulturalnej, stała się zakazana - mówi dyrektor muzeum. Bogata sztuka erotyczna istniała w prekolumbijskiej Ameryce. W muzeum znajdziemy m.in. wiele kopii ceramiki kultury Moche z północnego Peru. Z kunsztem przedstawione są sceny aktów płciowych, masturbacji, atrybutów płciowych. - Gdy w Ameryce pojawili się konkwistadorzy, niszczyli tę sztukę. Tak samo jak muzułmanie z egipskich wyobrażeń faraonów utrącali fallusy - opowiada Kędziora. Nie inaczej działo się w Grecji w epoce Bizancjum.

W muzeum przy Grzybowskiej obejrzymy przedwojenny, polski automat do sprzedaży prezerwatyw. To absolutny unikat. Zobaczymy też międzywojenną ulotkę. W aptece wystarczyło ją pokazać pani magister, by bez słowa, dyskretnie wydała prezerwatywę. Uwagę zwracają plakaty nawołujące do walki z chorobami wenerycznymi czy wezwania prostytutek do rejestracji. Najzabawniejsze są wywieszane w 1915 r. w warszawskich domach publicznych przepisy dla zabezpieczenia przed chorobami wenerycznymi: "Zbadać członek mężczyzny, czy nie ma na niem wysypki. Lub czy materia nie wydziela się z otworu po naciśnięciu. Jeżeli mężczyzna nie używał kondonu lub jeśli kondon przedarł się, trzeba po stosunku członek umyć środkiem dezynfekcyjnym i wpuścić w otwór pipetką 2 krople protargolu" - czytamy.

Więcej informacji o muzeum na stronie muzeumerotyki.com.pl .

Co panowie na to? Dla mnie super sprawa i nic obraźliwego a już setki protestów babci moherowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie nie umieją odróżnić erotyki od pornografi i to jest największy problem naszego społeczeństwa. Niemniej jeśli kiedyś będę w stolicy to napewno wpadnę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie słyszałem o tym muzeum i chętnie się wybiorę ;D ale nie wiem czy uda mi się namówić moją połowicę :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oooo...musze się tam wybrać. Widzę, że to nasze polskie muzeum erotyki bije na głowe to czeskie w Pradze, które widziałam.

W Praskim muzeum erotyki były głownie kolekcje wibratorów, przyrządów do sado-maso i tego typu gadżety. Plus był sala z mega starymi, niemymi filmami porno, gdzie bohaterami były baaardzo pulchne kobiety i mega chudzi mężczyźni. Wyglądało to jak zestawienie maskotki Michelin ( opony ) z więźniem Holokaustu w jednym filmie. Plus cięzko było rozróżnić które to fałda kobiety a które to pierś... :D

W polskim muzeum widze nawet jakieś obrazy. chyba bedzie coś ciekawszego :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się