PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Rekomendowane odpowiedzi

Drodzy Forumowicze chciałem się z wami podzielić spostrzeżeniami na temat portalu sympatia.pl na którym to miałem ostatnio nieprzyjemność mieć profil około miesiąca czasu, zwabiony podstępnie reklamą w telewizji. Krainę ta zamieszkuje generalnie pięć odmian troli, dziwolągi te można podzielić na następujące rasy:

1.Beton – najczęściej spotykana rasa. Zwyczajnie głupie pizdy, emocjonalne dno, laski dysponujące inteligencją betonowego słupa ew. te co mądrzejsze, psa lub w skrajnych przypadkach nawet niemowlaka. Najczęściej poznasz je po nudnych fotkach np. cykanych smartfonem w lustrze, często posiadają sporo swoich fotek 10 i więcej ale ku***sko nudnych, często zrobionych w tym samym miejscu i różniących się tylko fryzurom i ciuchami. Piesek marki York może być tu też dużym znakiem ostrzegawczym :). Beton to zazwyczaj też blachara więc jeśli zobaczysz fotkę z jakimś drogim autem to możesz mieć pewność że masz do czynienia z tym typem. Celowo pisze tu tylko o fotkach a nie o opisie bo beton z natury nie ma opisu. Raz że ma nudne życie więc nie ma o czym pisać dwa że jest tak tępy że nie jest w stanie nic wymyślić na swój temat. Z taką laską się nie spotkasz, nawet nie popiszecie bo nie będzie w stanie sklecić logicznego zdania żeby odpowiedzieć na twoja wiadomość. Jedyny sposób żeby spotkać się z czymś takim to dorównać poziomem intelektualnym, wiec musiał byś stać się skretyniałym debilem w BMW z 84’ z górą mięśni i twarzą Leonardo Dicaprio.

2. Mega kompleks – laski zakompleksione do granic możliwości, bardziej niż byś to sobie mógł wyobrazić, z sobie tylko znanych powodów. Osoby ciężko przerażone życiem które o atak paniki może przyprawić nawet przelatująca mucha. Znaki rozpoznawcze, jedna fotka zazwyczaj taka żeby nie za dużo dało się z niej odczytać, nieoświetlona albo w okularach słonecznych wielkości Tytanic-a. Krótki opis, nieciekawy, często wręcz odpychający. Co ciekawe najczęściej są to dosyć interesujące osoby, inteligentne, wartościowe i piękne dziewczyny. Niestety od tego typu trzeba się trzymać z daleka jeśli masz ochotę na coś więcej niż internetowa znajomość. Z taką dziewczyna można popisać nawet dość ciekawie ale nigdy za żadną cholerę nie umówi się z tobą na spotkanie. Po prostu stwierdzi że jesteś całkiem fajnym facetem ale ona to i tamto i na pewno ci się nie spodoba bla, bla, bla. Po prostu skreśli waszą znajomość już na samym starcie nie dając szansy sobie ani tobie.

3. Desperatki – Kobiety chcące kogoś poznać ale posiadające jakąś wadę która całkowicie dyskwalifikuje je jako potencjalne partnerki życiowe. Często są to przeciętne zwykłe dziewczyny zazwyczaj w miarę inteligentne. Mają całkiem ciekawe fotki z różnych miejsc i nawet konkretny opis. Bardzo chcą poznać kogoś na dłuższy związek ale mają jakiś duży problem o którym wiedzą że praktycznie je dyskwalifikuje. Pół biedy jeśli by to ujawniły na samym początku bo każda potwora znajdzie swojego amatora ale gdzie tam. Zazwyczaj wada ta będzie skrzętnie ukrywana i dowiesz się o tym dopiero na spotkaniu w realu. Generalnie można tu wydzielić trzy podtypy:

I) Kaszalot – Ofiara ciastek i czekolady. Babka z otyłości która stanowi już bezpośrednie zagrożenie życia. Zazwyczaj mimo młodego wieku ma już bardzo ostrą niewydolność krążeniowo oddechową i nadciśnienie więc ledwo doczłapie się na spotkanie gdzie okaże się że jej fotki są nieaktualne o 30-50kg. Jednak przy takiej kobiecie powinien szybko zlecieć ci czas ponieważ jak dowiodły badania astrofizyków masywne obiekty zakrzywiają czasoprzestrzeń.

II) Babochłop – Chłopina którego natura pokarała jajnikami. Myślisz że co !? Jesteś prawdziwym facetem bo wypijasz litra w godzinę i nie padasz, a może przeleciałeś trzy laski na jednej imprezie czy połamałeś nos jakiemuś mięśniakowi w barze ? Uwierz mi przy babochłopie poczujesz się jak mała dziewczynka w różowej spódniczce i białych rajstopkach.

III) Depresja – Jeden wielki chodzący zbiór nieszczęść. Kobieta najczęściej po jakichś przejściach nie potrafiąca odrzucić przeszłości i zacząć żyć od nowa. Unikaj z daleka chyba że chcesz godzinami wysłuchiwać płaczów o jej problemach, byłych facetach i cholera wie o czym jeszcze. Taki nastrój bywa zaraźliwy więc nie zdziw się jeśli po trzech – czterech spotkaniach staniesz się pacjentem oddziału leczenia depresji i nerwic.

IV) Brudas – Mydło twój wróg! Imperialistycznym antyperspirantom mówimy nasze stanowcze NIE! A poza tym myję zęby wystające z gęby a pozostałe są zardzewiałe.

Co ciekawe z takimi dziewczynami łatwo nawiązuje się kontakt i są bardzo chętne na spotkanie na żywo tylko co z tego skoro nikt nie jest w stanie z nimi wytrzymać dłużej niż piętnaście minut o seksie nawet nie wspomnę.

4.Rakieta – Ciągle w biegu, sto czynności na raz, tysiąc pomysłów na minutę. Całkiem inteligentna i czeto piękna kobieta z którą da się całkiem fajnie pogadać. Jednak tylko w Internecie. Na spotkanie nigdy się z tobą nie umówi bo tak naprawdę bardziej lub mniej świadomie nie szuka tu faceta bo zwyczajnie nie ma na niego miejsca ani czasu w jej życiu. Możesz tygodniami wymieniać z nią wiadomości oczywiście będzie odpowiadać z dwu, trzy dniowym opóźnieniem ale jeśli padnie propozycja spotkania to wykręci się podając milion powodów jaka to ona jest zajęta, rozchwytywana i ogólnie za***ista i ile ma rzeczy do zrobienia. Nie polecam chyba że jesteś jakimś perwersem i sprawia ci przyjemność jeśli ktoś olewa cię ciepłym moczem :).

5.Dzieci pokolenia Internetu – Biedne dzieci z mózgami skrzywionymi przez nowoczesne medium jakim jest Internet. Ciężko jest taką laskę rozpoznać na pierwszy rzut oka ale szybko się zorientujesz że to osobnik tej rasy w momencie gdy zostaniesz zasypany propozycjami rozmowy przez różne komunikatory internetowe, od GG zaczynając poprzez Skype a nawet na staroświeckim IRc-u kończąc. Z taką dziewczyną nigdy nie spotkasz się w rzeczywistości bo ona chce tylko „poklikać” z resztą ten typ nie żyje w rzeczywistości a tak naprawdę na facebooku i NK. Rzeczywistość służy jej tylko do żarcia i wydalania tak żeby jako tako utrzymać przy życiu ciało którego jedynym zadaniem jest napiepszanie godzinami w klawiaturę komputera i wysiadywanie całymi dniami na Facebooku. Co ciekawe udało mi się prawie wyciągnąć taką jedna na spotkanie ale piętnaście minut przed wysłała sms-a że nie może się spotkać bo mama jej zabroniła… powiesz że żałosne ?... szczególnie że ta laska miała 24 lata !?!

Reasumując podczas mojej około miesięcznej bytności na sympatia.pl wysłałem równo 100 wiadomości i to nie była masówka, każda wiadomość była ciekawa i skierowana indywidualnie do danej dziewczyny większość z niech zawierała nawet jakiś haczyk lub delikatna zaczepkę. Z tych stu wiadomości otrzymałem około 80 odpowiedzi z czego 50 osób reprezentowało poziom intelektualny umożliwiający dalsza rozmowę. Jestem dość inteligentnym człowiekiem, prowadzę swoją firmę dużo podróżuję po świecie więc naprawdę jest o czym ze mnę pogadać jednak z tych pięćdziesięciu na spotkanie umówiłem się z tylko z pięcioma. Powód, najczęściej osobowość typu drugiego, czwartego lub piątego. Z tych pięciu z którymi się spotkałem to było następująco: 2 x typ 3.II jeden raz typ 3.I i raz typ 3.III i jeden raz typ 3.IV no i oczywiście jedna numerologiczna 5 :) jednak do spotkania nie doszło z powodu mamy. W związku z powyższym wnioskuje że sympatia.pl to konkretna chujania gdzie ch** na ch*** ch***m pogania ogólna zbieranina debili i popaprańców na której Onet trzepie konkretną kasę robiąc przy tym mniej lub bardziej świadomie w ch*** konkretnych ludzi który faktycznie szukają tam kogoś normalnego do życia.

A teraz jestem ciekaw waszej opinii, tylko szybko zanim mi ten temat szarżujący moderator usunie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na portalach randkowych masz tylko odzwierciedlenie sytuacji że tak powiem "na rynku". Nie ważne czy to będzie sympatia, czy inny erotyczno zapoznawczy portal. Jeśli nie spieszy Ci się z komsumpcją związku to masz jeszcze przeznaczonych.pl ale z tego co wiem od znajomego, który tam się zapuścił to prawie jak sympatia. Też są typy ale nieco inne:

1) typ nauczycielka

2) wiecznie dokształcająca się

3) radykalista duchowa

4) oraz coraz częściej typ kobiety, które można określić zdaniem (w sumie to zbyt porządna ani religijna nie jestem ale przynajmniej za kogoś porządnego za mąż wyjdę).

5) inne pewnie pokrywające się z twoją obserwacją - ale nie wiem konkretnie.

Wiem o tym ale tylko z opowiadań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drodzy Panowie :)

Może powinnyście zastanowić się nad sobą, co tacy wyjątkowi, wspaniali mężczyźni "robią" na takich portalach jak np. sympatia.pl i dlaczego nie "potraficie" znaleźć wartościowej dziewczyny w tzw. realu. Nie rozumiem za bardzo takiej krytyki i dzielenia kobiet na różne grupy i "oceniania" innych, podczas gdy też korzystacie (lub korzystaliście) z takich portali...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie rozumiem za bardzo takiej krytyki i dzielenia kobiet na różne grupy i "oceniania" innych.

Tutaj nie ma nic do rozumienia. To są zaobserwowane zachowania, które się powtarzają ileś tam razy przy kolejnych próbach kontaktu. Co bystrzejsi obserwatorzy potrafią wyciągnąć wnioski. Nikt nie dzieli nikogo na siłę, to opis sytuacji już istniejącej.

Dlatego ja nie rozumiem czego ty nie rozumiesz.

podczas gdy też korzystacie (lub korzystaliście) z takich portali...

Każdy ma prawo korzystać z wszelkich dostępnych (legalnych) sposobów aby osiągnąć zamierzony cel - a w tym przypadku spotkanie odpowiedniej dla siebie osoby. Czy to będzie portal randkowy, facebook czy zapoznanie poprzez znajomych - to nie gra roli, ważne jest poznanie wartościowej osoby.

Poza tym korzystanie z takiego czy innego portalu nie oznacza automatycznie, że coś z kimś miałoby nie być tak jak powinno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a dla mnie nie! jesli ktos naprawde nie ma czasu bo np. robi kariere to taki portal sie sprawdza. I na dodatek znajdziesz osobe podobna do Ciebie jesli chodzi np. o zainteresowania:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli nie ma się czasu na SZUKANIE dziewczyny to po co nam ona w ogóle? Przecież potem dla niej też będziemy musieli mieć czas :) no chyba, że związek też będzie on-line :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

To czy taki sposób poznawania ludzi jest normalny czy nie to jedna sprawa. Mi natomiast bardziej chodziło o zjawisko nadzwyczajnego skumulowania się na sympatia.pl różnych debili, mętów i nieudaczników życiowych. Zrobiłem bardzo prosty test. Identyczny profil zamieściłem na Edarling.pl te same fotki ten sam opis, wiadomości pisze w tym samym stylu. W ciągu dwóch tygodni poznałem 5 kobiet każda piękna inteligentna i wartościowa co prawda z żadna z dotychczas tam poznanych z różnych powodów raczej nie stworze trwałego związku ale z jedną przeżyłem zajebistą weekendową erotyczna przygodę. Co prawda tam tez są typy o jakich pisałem wcześniej ale są one w zdecydowanej mniejszości. Czyli ku*** da się!? Da się ! Moim zdaniem to wynika z konstrukcji danego portalu. Na sympatii możesz w ciągu godziny przerzucić setki profili to daje złudzenie bardzo dużego wyboru, co skłania kobiety do księżniczkowania a facetów do rozsyłania masowo nudnych, debilnych wiadomości. Z tej właśnie też przyczyny ten portal przyciąga do siebie wszystkich tych debili, dziwolągów i desperatów. Na ED masz inaczej dostajesz 5 -10 propozycji partnerów tygodniowo i chcesz czy nie musisz się wysilić żeby się z kimś z nich spotkać więc jak już ten jeden z dziesięciu gości w ciągu tygodnia coś do ciebie napisze sensownego to starasz się z nim podjąć temat a nie zaczynasz zachowywać jak małpa lub trol.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że sympatia.pl jest najpopularniejszym tworem tego typu, dlatego być może jest tam największe skupisko podobnego elementu.Pamiętaj też, że onet.pl to bardzo popularny portal na który codziennie wchodzi masa Polaków i dzięki temu sympatia jest taka rozpowszechniona. Sama nigdy nie korzystałam ale moja znajoma dobrze się tam zabawia, pisując raz z jednym raz z drugim ( wedle Twojej kategorii będzie to skrzyżowanie Rakiety z Desperatką ). Szczerze powiedziawszy kiedyś z czystej ciekawości przeglądałam sobie profile i zarówno kobiety jak i mężczyźni reprezentują podobny poziom, rzadko kiedy coś konkretnego rzuciło mi się w oczy. Pomysł z wyszukiwarką która dobiera dla Ciebie partnerów wedle Twoich upodobań wydaje mi się znacznie ciekawszy..ale poznawanie ludzi przez tego typu dobrodziejstwa techniki i tak nigdy mnie nie przekona ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Również testowałam Sympatię.

Wstawiłam zdjęcie, jedno zdjęcie (bo po co więcej, skoro na tym jednym wszystko widać), opisałam swoje zainteresowania i inne pierdoły o które mnie proszono i pełna nadziei czekałam. Konto posiadałam ponad miesiąc, jednak niestety nie jestem w stanie z taką dokładnością wyszczególnić zapoznane osoby. Z nikim się nie spotkałam. Po blisko miesięcznym researchu wyciągnęłam wnioski:

Typ I: Ruchacz - zdjęcie najczęściej w ciemnych okularach, włoski na żelu, samoopalacz i/lub solarium. Generalnie posiada konto i generalnie zaczepia dziewczyny, ale w jednym celu, którego nie ukrywa - seks.

Jak już zacznie pisać, będzie pisał, a każda wiadomość będzie coraz bardziej wyuzdana, czy jak to tam nazwać.

Typ II: Jestem bogacz - imponuje zawodem, samochodem, kasą i czym się tylko da. Pisze o tym, ile zarabia, ile wydaje na wody toaletowe, czy na ciuchy znanych marek. Zdjęcie najczęściej na tle willi z basenem, maserati albo coś w tym rodzaju. Nie da się przeprowadzić konstruktywnej rozmowy, gdyż non stop wtrąca ile to wydał na ostatnie wakacje i gdzież to nie był.

Typ III Intelektualista - Kłóci się, chociaż nie ma powodu i myśli, że jest taaaki inteligentny.

Typ IV Macho - zdjęcie to najczęściej biceps, triceps lub inny kawałek muskulatury. Często używa słowa nie, albo no nie. No nie? O rozmowie nie ma mowy, bo on musi iść pakować, albo właśnie wrócił z siłki i będzie jadł białko, no nie?

Typ V Zakompleksiony - czegoś by chciał, ale jest zbyt przerażony - mój ulubiony typ, bo czasami zapominają o kompleksach i serio fajnie się gada. Tylko potem niestety o tych kompleksach sobie przypominają.

Typ VI Szybki Bill - od razu najlepiej się spotkać, a jutro ślub, za tydzień dziecko.

Brzmi podobnie, KaZeta?

U każdej płci są kosmici, mój drogi. Jedyne co mi przychodzi do głowy do dopasować twoje typy do moich i stworzyć naprawdę idealnie dopasowane związki. Ręce się załamują, bo skoro nie interesuje mnie żaden powyższy typ, to co?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aahahahahah,

wiesz nie zaczepiałem facetów, ale wierzę Ci na słowo :). Zauważ że takie typy tworzą się poprzez popadanie w skrajności. Jeżeli facet byłby mieszaniną tych typów tzn. miał po trochę z każdego to moim zdaniem ma całkiem fana osobowość przykładowo:

Dobry i pewny siebie w łóżku - dobrze. Kompletny ruchacz - źle

Wysoki status społeczny - dobrze. Skretyniały "bogacz" - źle

Inteligentny - dobrze. Zarozumiały pseudo intelektualista, bajkopisarz - źle

Pewny siebie - dobrze. Macho - źle

Podchodzący krytycznie do swojej osoby, umiejący przyznać się do błędów - dobrze. Zakompleksiony - źle.

Zdecydowany i konkretny - dobrze. Szybki Bill - źle... itd.

Jeżeli jakaś cecha która jest u faceta pozytywna zaczyna się rozrastać jak prostata :) to zaczyna być wadą... Tak wywnioskowałem z twojego postu, ciekawe...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie portal jest przydatny bo ludzie coraz rzadziej mają czas zeby gdzies wychodzic w tej całej pogoni za pieniedzmi czy karierą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.