PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Sergio211

Ważę 150 kg przy wzroscie 184 cm

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, jest to temat dla mnie bardzo wstydliwy, bardzo chciałbym schudnąć, brzydzę się sobą bo ile można tyć i tyć i robić z siebie potwora. Przez moje głupie tycie doprowadziłem do tego, że straciłem dziewczynę mojego życia, prosiła mnie i starała mi się pomóc lecz ja tego nie doceniałem. Chce to zmienić, od dłuższego czasu planuje dietę lecz nie wychodzi mi to, co moglibyście mi polecić jaką dietę, jakie ćwiczenia. Nawet koledzy mnie wspierają, żebym w końcu coś zrobił ze swoim życiem, a ja głupi nie potrafię. Bardzo proszę was o pomoc, zależy mi na tym, żeby coś zmienić bo nie chce paść na zawał w wieku 40+ lat. Mam 19 lat, ważę 150 kg przy wzroście 184 cm. Liczę, że ktoś zainteresuje się moim problemem, bardzo proszę o pomoc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma tu wielkiej filozofii i nie trzeba wielce planować. Mniej jedz, jedz częściej a w małych ilościach. Ogranicz tłuszcze, słodycze. Więcej się ruszaj, rowerek, basen. Możesz trochę pobiegać ale nie przesadź abyś nie rozwalił kolan. Najlepiej na jakiejś bieżni z amortyzacją. Zrzucisz troszkę to pobiegasz bardziej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proponuje zapisać sie na silke i przede wszystkim skupić sie na treningu silowym. Mniejsze obciążenia i wiecej powtórzeń. Do tego po każdym treningu silowym cardio obowiązkowo. Oczywiście trening nic Ci nie da bez diety. Na początku stopniowo ograniczaj jedzenie. Nie od razu drastycznie zmniejsz kalorycznosc w posilkach tylko powoli każdego tygodnia obnizaj. Jak masz czas chodź na siłownię jak tylko często sie da. Rob cardio i z czasem te wyniki przyjdą. Co do diety jak najmniej weglowodanow, tez staraj sie ograniczyć tłuszcze. Ale Jedz wiecej białka i warzyw. Pamiętaj nic na sile i spokojnie wyniki same przyjdą. Powoli ale przyjdą jeśli sie wezmiesz za siebie a przede wszystkim za dietę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więcej ruchu i mniej jedzenia! To nie jest żadna filozofia. Żadne diety Ci nie pomogą jeśli się nie będziesz ruszał - koniec z fastfoodami. Siłownia, bieganie i inne sporty, PIJ DUŻO WODY - nie biadol, nie marudź tylko WEŹ SIĘ ZA SIEBIE! Pokaż wszystkim, że CHCESZ to zmienić! Być może i Twoja dziewczyna do Ciebie wróci jak zobaczy zaangażowanie! Pamiętaj - łatwiej się mówi niż robi - wiedz, że wiele razy Ci się nie będzie chciało iść ćwiczyć, miej tego świadomość i WEŹ ODPOWIEDZIALNOŚĆ za swoje życie! Pierwsze 3 dni będą fajne, ale po tygodniu będziesz miał dosyć - nie daj się. Możesz nam pisać relacje - będziemy Cię wspierać! Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli umiesz pływać, to idź na basen. Bieganie sobie odpuść bo rozwalisz kolana. Co do diety to jeśli nie masz pojęcia o jej układania udaj się do dietetyka. ułozy ci dobrą dietę. Co do ćwiczeń zacznij od basenu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli dużo ważysz to nie powinieneś zaczynać od biegania ponieważ to może uszkodzić Ci stawy kolanowe. Pamiętaj, że raz uszkodzone stawy się nie regenerują w 100%. Z wiekiem zrozumiesz co miałem na myśli. Tymczasem skup się bardziej na cwiczeniach, które odciążą Ci stawy np. jazda na rowerze zwykłym bądź stacjonarnym ewentualnie pływanie i siłownia. Najprostsze są dłuższe spacery tak np. 1-2 godz. Chodzenie z kijkami np. nordic walking jest dobrym rozwiązaniem. Biegać możesz zacząć jak schudniesz i będziesz chciał zachować formę.

Kluczowym czynnikiem w procesie chudnięcia jest zmiana nawyków żywieniowych. Nie wdająć się w szczegóły powinieneś jeść więcej jedzenia nieprzetworzonego, a jak najmniej przetworzonego. Innymi słowy jedz więcej warzyw i owoców, a mniej mięs, ciast, cukierków, lodów, alkoholu, piwa wszelakiego, chipsów, fast-foodów. Kawa i cukier też utrudniają chudnięcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rób to co powiedzieli inni tylko powoli. Odrzuć z marszu wszelkie fastfoody, chipsy i tłuste żarcie, ale jeśli teraz codziennie jadłeś coś słodkiego zastąp to andrutem z dżemem lub lodami, z czasem zrezygnujesz i z tego.

Co do ćwiczeń najprościej zacząć w domu od takich rzeczy jakie robiłeś w szkole na wf-ie, czyli podskoki, skłony, brzuszki, i co ważne codziennie chodź na godzinne spacery (chodź, nie siedź na ławce w parku ;P), słuchawki w uszy i po prostu idziesz. Jak masz taką możliwość zrezygnuj z jazdy samochodem/autobusem, albo wsiadaj/wysiadaj wcześniej i jeden przystanek idź. Teraz póki jest ładna pogoda spacer możesz zastąpić rowerem. Przyjdzie zima zapisz się na siłownię i basen. Rób tak, żebyś codziennie przynajmniej godzinę się poruszał nieważne co wybierzesz, z drugiej strony np codzienne pływanie szybko może Ci się znudzić, więc kilka różnych aktywności jest bardzo wskazane. Jak wspominałam proponowałabym siłownię i basen. Przyjdzie wiosna dołożysz i biegi.

Co jeszcze... możesz iść do dietetyka - on dobierze Ci co i jak powinieneś jeść, ale pamiętaj to nie kat który będzie nad Tobą stał i pilnował czy się stosujesz czy nie, dlatego jeśli wiesz, że nie wytrzymasz bez codziennej porcji np czekolady, porozmawiaj z nim o tym - już on(a) coś wymyśli :)

No i cóż... powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiedziałem, że dostanę od Was tyle odpowiedzi, bardzo dziekuję za proady i wsparcie :) Cóż, nie zostaje mi nic innego jak wziąć się za siebie od dziś, zrobie sobie zdjecię, żeby mieć jakiś punkt odniesienia jak mi idzie i będę Was informował lub pisał w chwilach zwątpienia (oczywiście nie codziennie bo to chyba nie mialo by sensu :)) z czasem pewnie wrzuce jakieś zdjęcia. Dietę już mam rozpisaną bo jakieś pół roku temu byłem u dietetyka, więc bede mógł z niej korzystać (jedyne co mi w niej przeszkadza to to, że są w niej naprawdę dobre rzeczy lecz baaardzo czasochłonne). Zrobię również pomiar masy ciała aby dowiedzieć się ile mam tkanki mięśniowej, tłuszczowej, jaki metabolizm,w jakim wieku jest moje ciało itp... Mam jeszcze jedno pytanie: Czy wiecie może jak zapobiec temu, żeby po diecie nie zostało mi dużo skóry? Wiem, że na pewno jakaś część zostanie bo przy tej wadze to raczej oczywiste, ale żeby w jak największym stopniu zostało jej jak najmniej :) Jeszcze raz bardzo dziękuje, nie miałem pojęcia, że tyle osób odpowie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na początek przydałoby Ci się trening i dieta redukcyjna, żeby zrzucić zbędny bagaż. Wierz mi, że gdy zaczniesz ćwiczyć na siłowni to nie będziesz mógł się z tym rozstać. Co do tracenia wagi to najrozsądniej jest jeśli tracisz około 1 kg na 1,5 tygodnia. Nie więcej. I przy tym musisz pić wiele więcej wody niż zwykle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moja rada jest prosta: jedz pięć posiłków dziennie - ogranicz węglowodany i tłuszcze. w moim przypadku bardzo dobrze sprawdzało się nie łączenie węglowodanów i tłuszczy. czyli np. gdy jesz mięso na obiad, to nie łącz go już z makaronem, tylko np. z warzywami. odpuść sobie też słodkie napoje - przerzuć się na wodę i zieloną herbatę no i koniecznie nie jedz na noc! a przed snem i od razu po wstaniu pij szklankę ciepłej wody z cytryną - oczyszcza organizm z toksyn :) zrzuć trochę i zacznij się ruszać - może sporty walki? polecam bjj! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam jeszcze jedno pytanie: Czy wiecie może jak zapobiec temu, żeby po diecie nie zostało mi dużo skóry? Wiem, że na pewno jakaś część zostanie bo przy tej wadze to raczej oczywiste, ale żeby w jak największym stopniu zostało jej jak najmniej :)

Wejdź do jakiegokolwiek sklepu kosmetycznego i weź jakikolwiek ujędrniający balsam do ciała (stosuj codziennie!), do tego dokup rękawicę z sizalu i codziennie (!) się nią masuj np pod prysznicem. Wiem, że to brzmi jak czary-mary, ale możesz sobie poczytać w googlach. Taka rękawica kosztuje ok 5-8 zł, a da Ci więcej niż inne dziwne kosmetyki.

Zapomniałam, że jest jeszcze peeling (raz w tygodniu). Albo kup coś w sklepie, albo rób własnoręcznie np tak: wizaz.pl/Pielegnacja/Trendy-w-pielegnacji/Peeling-kawowy.

Jakbyś miał jakieś pytania co do kosmetyków służę radą :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idź do dietetyka, dobierze ci dietę tak abyś chudł równomiernie aby nie zostały ci fałdy skóro, jeśli będziesz miał sztywna dietę od specjalisty z gramatura i godzinami posiłków będzie i o wiele łatwiej trzymać dietę. Jeśli nie będziesz miał konkretnej diety będzie ci ciężko schudnąć. Dietetyk tak cie poprowadzi abyś nie miał efektu "jojo", do tego basen,siłownia lub jakikolwiek inny wysiłek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam jak przedmówcy.Ruch owszem,ale myśle, że nawazniejsze w tym wszystkim jest zmienienie nawyków żywieniowych.Chodze na siłownie,trzymam diete na mase i wiem jak ciężko jest złapać dodatkowy kilogram ciała.Czytajac opis Twojego problemu od razu widać,że po prostu obżerałeś się bez sensu różnym ścieciowatym jedzeniem i dlatego doprowadziłeś się do takiego stanu,wiec kluczowa sprawą żeby pozbyć się problemu jest usuniecie tego co zaszkodziło.A więc na początek dieta

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się