PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Rekomendowane odpowiedzi

cześć, jestem teraz w ostatniej klasie szkoły średniej.

do tej pory nie miałem nigdy takiej prawdziwej dziewczyny, co więcej nie całowałem się nawet nigdy. wiem, że to może dziwnie brzmi. miewam takie chwilę, że chciałbym mieć dziewczynę, wyjść z nią na spacer, czy po prostu się przytulić. chyba jestem trochę niedopieszczony :) . jakoś nie wychodzą mi za bardzo rozmowy z dziewczynami, może jestem trochę nieśmiały.

z drugiej strony myślę, że teraz powinienem wziąć się za naukę, bo matura za kilka miesięcy.

wcześniej próbowałem szukać sobie jakiejś dziewczyny, oczywiście nie na siłę, ale jakoś nie wyszło. w moim wieku zauważam, że całkiem sporo jest "par", na przykład w szkole. te całkiem mądre i fajne są już najczęściej w jakichś tam związkach. martwię się trochę, że na np. studiach sytuacja się pogorszy, ponieważ tam są już bardziej "dorosłe" związki. może i w jakichś większych miastach jest bardzo dużo dziewczyn, ale nie wiem czy znajdę jakąś odpowiednią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na studiach bedzie wręcz przeciwnie - polepszy się, bo będzie mnóstwo wolnych dziewczyn to po pierwsze, po drugie będziesz uniezależniony od rodziców tj. bedziesz chodził gdzie, z kim i o której chcesz:) Brzmi nieźle prawda? Teraz weź się za naukę, bo ja oblejesz maturę to nici ze studiów..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iki to był skrót myślowy ;) Chłopak miał zapewne na myśli sposób aby nie tylko poderwać dziewczynę ale również być później z nią w związku:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, zrozumiałam. Jednak na razie wiemy tylko, że chce. Dlatego nadal podtrzymuję swoje pytanie, co robi aby zrealizować swoje pragnienie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

już wam odpowiadam :)

tak, wychodzę do ludzi, tylko grono moich bliższych znajomych to same chłopaki w sumie. na imprezy chodzę rzadko, w zasadzie u mnie w małym mieście nie ma za często, ale jestem spokojnym chłopaczkiem, nawet tańczyć nie umiem :). mam hobby.

tak w sumie, to teraz też jestem w pewnym sensie uniezależniony, mogę chodzić gdzie chce, z kim chce i o której chce. jest za prosta, żeby ją oblać, chodzi o to, żeby ją dobrze zdać.

ogólnie to teraz nie znam takiej, dla której mógłbym 'coś' robić. ogólnie trzeba zacząć rozmową, to na pewno, lecz często są z tym problemy.

ojapitole, dokładnie, raczej nie chodzi mi o to, żeby sobie "podrywać" dziewczyny, tylko być z kimś w związku. a może po prostu nie wiem jak to smakuje, bo niektórzy twierdzą, że lepiej być samemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chłopie, Twoja sytuacja jest idealnym odwzorowaniem mojej, nawet w tym samym wieku jestem. Też zawsze martwiłem się, że jestem odmieńcem bo prawie każdy miał już albo ma dziewczynę. Mówią, że to przychodzi samo ale to g*wno prawda. Jak facet nic nie robi to nie ma dziewczyny. Ja mam takie szczęście, że się staram ale żadna tego nie docenia. To nie są czasy naszych rodziców. Wtedy kryteria opisujące fajnego faceta były inne. Mój tata gra na wielu instrumentach i przede wszystkim tym rozkochał w sobie moją mamę. Ja gram profesjonalnie na instrumentach klawiszowych od 10 lat, i co? I żadną to nie obchodzi jakie mam hobby czy pasje. Dla każdej liczy się wygląd i flota. Nie musi być interesujący, tylko 'ładny'. Wiele osób mówi mi, że jestem przystojny itd i dziwią się czemu jeszcze nikogo nie mam. Ale odpowiedź jest prosta i zbyt późno zdałem sobie z tego sprawę: szukałem 'samicy nie z tego stada co trzeba', krótko mówiąc nie ten typ. Jesteś teraz w szkole średniej, tam są mieszanki charakterów i osobowości. Znajdź swoje prawdziwe 'ja' a potem znajdź to samo w którejś z dziewczyn. Powodzenia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może za dużo myślę, zamiast spróbować podejść i porozmawiać?

Po prostu czasem mam takie napady samotności :D Może to jeszcze za młody wiek na jakiś prawdziwy związek, lecz z drugiej strony, aby nie było za późno. Często jak widzę, jak jakieś pary w szkole się przytulają czy coś tam, to miewam dziwne uczucie, nigdy w sumie tego nie doświadczyłem. Może nigdy się na nikim nie zawiodłem?

kronos, a no właśnie, czasy się niestety zmieniają i chyba nie można nic na to poradzić. No i najgorsze to, że najczęściej nie można pogodzić urody z inteligencją a jak już tak jest to takie dziewczyny są już w związkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po prostu bądź sobą i czuj się ze sobą dobrze ;) to przede wszystkim - dzięki temu nabierzesz pewności siebie i będziesz ufał swoim wyborom. Widać, że brak Ci pewności siebie, ale to da radę nadrobić ;)

Jeśli masz pasję - pielęgnuj ją. Jeśli masz problemy z rozmową - sporo czytaj, bo to rozwinie Twoją elokwencję. Jeśli brakuje ci pewności przez sylwetkę - ćwicz.

I po prostu ciesz się życiem. Nie ma lepszego sposobu na poznawanie ludzi, jak bycie szczęśliwym we własnym życiu, akceptując się i robiąc to co się kocha. Reszta przyjdzie sama ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tak, wychodzę do ludzi, tylko grono moich bliższych znajomych to same chłopaki w sumie. na imprezy chodzę rzadko, w zasadzie u mnie w małym mieście nie ma za często, ale jestem spokojnym chłopaczkiem, nawet tańczyć nie umiem :). mam hobby.

W szkole nie ma dziewczyn? W klasie? Założę się o czekoladę, że wiele z nich myśli o tym, że chciałoby mieć chłopaka :) Tylko że... to do chłopaka należy pierwszy krok. Jeśli nic nie zrobisz, nie dowiesz się, która chce związku...

Jakie masz hobby? Czy jest możliwość zapisać się do jakiejś mieszanej grupy? Jeśli nie, znajdź sobie jeszcze jedną pasję lub chociaż sposób spędzania wolnego czasu. Chociażby wolontariat. Pomyśl ile tam dziewczyn, do tego wrażliwych na krzywdę innych (ludzi, zwierząt). Fajna byłaby taka dziewczyna, co nie?

Niezależne od tego co zrobisz, żeby znaleźć dziewczynę, ważna jest inicjatywa. Musisz zagadać albo chociaż napisać na gg/fejsie. Do Ciebie, jako faceta należy pierwszy krok. Z drugiej strony nie możesz pozwolić, żeby zaszufladkowała Cię jako kumpla, dlatego po kilku rozmowach zaproś ją do kina (nie trzeba rozmawiać), a potem na kawę/piwo - trochę się poznacie, a jak tematów nie będzie porozmawiacie o filmie ;)

Ogólnie - im więcej dziewczyn poznasz, tym większa szansa, że któraś będzie TĄ.

Po prostu czasem mam takie napady samotności :D Może to jeszcze za młody wiek na jakiś prawdziwy związek, lecz z drugiej strony, aby nie było za późno. Często jak widzę, jak jakieś pary w szkole się przytulają czy coś tam, to miewam dziwne uczucie, nigdy w sumie tego nie doświadczyłem. Może nigdy się na nikim nie zawiodłem?

Jesteś zwyczajnie zazdrosny, ale nie ma w tym absolutnie nic złego! Ludzie, nawet spokojni, są zwierzętami stadnymi. Potrzebujemy czyjeś uwagi, bliskości i ciepła. Taka nasza natura.

No i najgorsze to, że najczęściej nie można pogodzić urody z inteligencją a jak już tak jest to takie dziewczyny są już w związkach.

Skąd wiesz skoro mało rozmawiasz z dziewczynami? :P Ja np na przerwach w szkole czy przy wyjściach na piwko rozmawia(ła)m głównie o pierdołach, bo to nie są warunki na nic poważniejszego. Z boku też mogę wyglądać na pustą lalę i dopiero przy bliższym poznaniu wychodzi, że oprócz tego jest coś jeszcze... Bliższe poznanie nie oznacza trzech spotkań na krzyż, ale zbudowanie zaufania itd.

No i cóż więcej pisać... weź się do roboty!!! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Iki, trochę mnie ukierunkowałaś.

Myślisz, że mój wiek jest dobry na zbudowanie jakiegoś konkretnego związku? Może poczekać na studia? Większe miasto, większe możliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ograniczaj się. Jeśli za chwilę pojawią się jeszcze lepsze okoliczności, to tym bardziej powinieneś "poćwiczyć związkowanie" czy też podrywanie jak kto woli ;) W ten czy inny sposób będziesz przełamywał swoją nieśmiałość i będzie Ci później łatwiej poderwać jakąś sympatyczną dziewczynę i stworzyć coś bardziej konkrentego. Powodzenia. Ćwicz :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję Iki, trochę mnie ukierunkowałaś.

Myślisz, że mój wiek jest dobry na zbudowanie jakiegoś konkretnego związku? Może poczekać na studia? Większe miasto, większe możliwości.

Oczywiście, że jest dobry. Nie okładaj niczego.

Powiem Ci, że jak poszłam na studia i zobaczyłam te dziewczyny... (zresztą facetów też) no cóż możesz się rozczarować. Większość dopiero co wyrwała się spod skrzydeł rodziców i to, co ich najbzrdziej obchodziło to... wieczny melanż ;) imprezy i zabawa. Etap, który ja przeżyłam w wieku 16-17 lat, oni przechodzili dopiero na studiach. Zachowywali się jakby wyrwali się z więzienia :P Szok na kółkach. Uwierzyć nie mogłam :D Rodzice wiecznie trzymali pod kloszem i oto skutki... Na seks, dużo seksu - o tak, na to możesz spokojnie się nastawiać :) Ale jeśli chodzi o związek na studiach... 3 rok, nie wcześniej.

Także jak okaże się, że gdzieś obok istnieje fajna dziewczyna... nie czekaj.

Zresztą sam zobaczysz. Może się okazać, że w Twojej grupie na studiach będą 3 dziewczyny na krzyż, a nawet jeśli 15 - jakieś walnięte. Dziwnym trafem blisko nie będzie żadnej ciekawej, i co wtedy zrobisz? Poczekasz na etap "praca"? Sam widzisz jakie to bez sensu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się