PoMesku.org.pl

Aby móc wypowiadać się na forum należy założyć konto. Jest to w pełni bezpłatne. Dołącz do naszej społeczności już dziś.

Rekomendowane odpowiedzi

Właśnie, właśnie ;) Do szkoły jeszcze zapomniałem dorzucić słuchania radia i czytanie książek po angielsku. Na początku można zaczać nawet od książek dla dzieci, żeby się nie zniechęcić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co, pytałem o ESKK, bo chodzi mi o niszowy język, którego trudno się nauczyć z filmów czy książek, bo takowe w innych językach są trudno dostępne. Wiem że najlepszą opcją są szkoły, ale dla mnie to chyba raczej odpada (praca zmianowa). Tak sobie narzekam, bo zbyt wielu opcji dla siebie nie widzę. Patrzyłem na ceny indywidualnych lekcji, ale ceny są kosmiczne. 50zł za godzinę, gdzie moim zdaniem do efektywnej nauki 4-5h tygodniowo to jest optimum. No sorry bardzo, ale w tym momencie aż tyle wyłożyć nie jestem w stanie, bo w przeliczeniu na miesiąc 800-1000 zł to jednak kiepski interes...

 

Jeśli chodzi o angielski to zależy jaki z jakiego pułapu zaczynasz. Książki dla dzieci i nawet oglądanie głupich kreskówek może być OK, jeśli jesteś na poziomie trochę ponad początkującym. Myślę że dla średniozaawansowanych aż takiego problemu nie ma. Po prostu możesz oglądać filmy, czytać i przede wszystkim szukać okazji do używania go na co dzień. W szkołach świetną opcją jest native speaker, ale to też zależy gdzie mieszkasz. W większym problemu raczej nie ma, ale w mniejszym już jest.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Trocki ty tylko byś się uczył kasę na to wydawał a kiedy będą i czy w ogóle będą z tego owoce ? Bo już młody nie jesteś aby zaczynać taką karierę, w twoim wieku to teraz to ewentualnie dobry fach albo własna działalność a nie przez kształcenie się no chyba, ze do podniesienia kwalifikacji/papierka  i awansu w firmie gdzie się pracuje

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Szwagier no nie wierzę! Mając trzydzieści parę lat nie jest młody??? Ma się już do trumny kłaść ?? Nie zrażaj chłopaka! To, że może Ty nie masz ambicji ani żadnych zainteresowań to nie znaczy, że każdy tak ma. Niech się rozwija i poszerza swoją wiedzę także dla siebie, dla własnej satysfakcji. Nauka i poszerzanie swoich horyzontów już sama w sobie jest "owocem", zresztą nigdy nie wiemy kiedy i jaka umiejętność może nam się przydać w życiu czy pracy. Sam byś przeczytał jakaś książkę i opanował choć podstawy ortografii skoro masz z tym problemy... 

Edytowane przez kobieta25

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A ty nadal swoje. :bored:

Odnośnie Trockiego to chodziło mi o to, że on się ciężko uczy studiuje itd. Ma już 36 lat i zdobywa nowy zawód. Co oczywiście samo w sobie nie jest złe a dobre. Tylko w tej chwili studia pochłaniają dużą część jago zarobków szkoła, dojazdy, noclegi itp. Co sprawia, że ma problemy finansowe i żyje na styk i ciągle na coś brakuje, sama dobrze znasz sytuację. Gdyby studia nie były żądnym obciążeniem niech się uczy na kilku kierunkach ile chce. No i wracając do tego jego wieku ma 36 lat jeszcze się uczy, nie wiem kiedy skończy te studia ale bliżej mu do 40sti Obecnie pracuje jako pracownik na produkcji i jak skończy te studia i będzie chciał zaczynać nową pracę w nowej branży to czy już widzisz rzeszę pracodawców którzy czekają na niespełna 40 latka bez doświadczenia ? Zejdźmy na ziemię wiadomo kogo szukają. Oczywiście jest szansa, że zna kogoś kto mu pomoże, lub że te jego niszowe studia jednak przyniosą nową pracę. Ale ja tego nie wiem i piszę ogólnie. Liczę, że on wie co robi. I kiedyś z tego będą owoce bo jak wspomniałem można się uczyć jak się lubi jeśli to nie obciąża finansowo, lub do podniesienia kwalifikacji ale typowo pod nowy zawód przed 40t to może być trudno.

Przepraszam @Trocki, że tak o Tobie ale skoro już zostałem wywołany to piszę jak to widzę. I może byś nam zdradził na jakim to niszowym kierunku się kształcisz i jakiego to niszowego języka chciałbyś się uczyć ? I jak Ty sam widzisz przedstawioną przeze mnie sytuację ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze Trocki nie ma 36 lat i wciąż bliżej mu do 30 niż do 40 (nie jest w Twoim wieku!). Choć nawet gdyby miał blisko do 50tki czy 60tki i nagle zapragnął się uczyć, studiować i zdobywać wiedzę w zakresie zainteresowań, to nie widzę w tym żadnego problemu. 

Po drugie, czy Ty go sponsorujesz? A może jesteś jego księgową? Bo jeśli nie, to co tak się martwisz o cudzy portfel? Trocki dorosły, inteligentny facet, z pewnością wie co robi. Przecież gdyby nie chciał, to by nie studiował. Skoro sam sobie finansuje takie atrakcje to widocznie tego CHCE. Sam się nie uczysz i komuś bronisz? A że czasem sobie ponarzeka to cóż... Ogólne wk...nie czasem dopada każdego, niezależnie od tego co robi. I nie wiem dlaczego miałby się nam zwierzać czy tłumaczyć co to za język, dlaczego akurat taki i po co chce się go uczyć. Jego sprawa. 

Wiesz Szwagier, strasznie nie lubię takiej postawy jaką prezentujesz typu "bo trzeba tak a siak" albo "bo nie jesteś już młody". Z reguły ludzie późno dojrzewają i doskonale zdają sobie sprawę, że "trzeba było.." no ale czasu się nie cofnie, dlatego uważam, że KAŻDY moment jest dobry aby zacząć od początku lub realizować swoje pasje. Każdy ma swoją drogę, cele czy wartości a na naukę nigdy nie jest za późno. Oczywiście fajnie gdy nauka czy rozwój jest zaplanowany pod kątem aktualnej pracy i stoi za tym dobra kasa, no ale można to robić także dla własnej satysfakcji. Nie wolno? Każdy żyje jak chce. 

Tak czy siak wątek nie jest o Trockim i jego losach, tylko o kursach językowych, więc nie zmieniaj znowu tematu. Zakończmy dyskusję o Trockim a skupmy na szkołach/kursach językowych.

PS. Znalezione w sieci: 

11241937_1799666363595006_5424079433119302373_n.jpg

Edytowane przez kobieta25

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zdaje się, że jest o rok młodszy ode mnie i ja mu nie bronię się uczyć i domniemam, że wie co robi. A ty chyba dostałaś w drugi policzek bo widzę odbija ci jak jeszcze nigdy i zamiast być lepiej jest gorzej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Języka można się nauczyć w każdym wieku-jedyne co jest potrzebne to chęci.

Ja uczyłam się niemieckiego i francuskiego w szkole za granicą-jak poszłam na kurs językowe w Polsce to spadłam z krzesła-poziom nauczycieli był jak dla przedszkolaków a wymowa lepiej czasem było buzie zamknąć....za pytanie spoza programu nauczania można było usłyszeć że na wszystko przyjdzie pora......

Znam osoby 55+i zaczęły się uczyć języków dzisiaj władają nim tak jak ojczystym-ale to tylko dzięki ciężkiej pracy.

Nie wystarczy pójść na kurs,odbęnić godzinkę,potem lekcje i koniec-z językiem trzeba się osłuchać a dzisiaj internet to błogosławieństwo-włączcie sobie radio lub tv w języku którego się uczycie-na początku będziecie zawiedzeni,rozczarowani ale właśnie to powinno wam dać motywację do pracy.

Mi się marzy teraz włoski ale póki co nie mam czasu na żaden kurs ciągle jestem w pracy w delegacji. 

Edytowane przez motylek79

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się