PoMesku.org.pl

Aby móc wypowiadać się na forum należy założyć konto. Jest to w pełni bezpłatne. Dołącz do naszej społeczności już dziś.

BitBay - Największa Polska giełda cyfrowych walut

kasztan91

Studia zaoczne po 25-tym roku życia- jest sens/poszedł ktoś?

Rekomendowane odpowiedzi

Ech, czytam i mi się kącik ust unosi. Sam skończyłem studia dość niedawno, już byłem po 25 roku życia. Temat o studiach już był, więc ten jako tako zakończę i odpowiem krótko "warto".

Co do reszty, to ja bym się wyprowadzał od rodziców. Sam to zrobiłem w wieku 21, rok później poszedłem na studia zaoczne. Zarabiałem niecałe 1700 i dawałem jakoś radę, ale przyznam, że miałem kredyt studencki z banku na dwa lata. Jeśli ktoś się jeszcze na niego łapie, to polecam. Bez niego byłoby mi ciężko, studiów bym nie opłacił (miałem wtedy 600 złotych miesięcznie z hakiem do płacenia za te studia, czyli jakieś 7.000 za rok)

 

Ale tak po za tym za wypłatę żyłem sobie spokojnie, ale dość biednie. Pokój za 540 ze wszystkim w jakimś mieszkaniu z czasów PRL (ale za to czystym i wygodnym, więc źle nie było), z biletu miesięcznego latem rezygnowałem i jeździłem po mieście rowerem. Trzeba sobie trochę chemii kupować no i oczywiście żarcie. Ja sobie wymyślałem na tym żarciu oszczędzać i jadłem kaszę gryczaną z burakiem albo marchewką, ryż, najtańsze makarony no i oczywiście jakieś jajka. I tak naokrągło. Schudło się strasznie, ale głodny nie chodziłem i w sumie nawet się źle nie czułem. Ciuchy ze szmateksu. Starałem się nie przeziębiać ani nic sobie nie robić, bo nie miałbym na leki. Mimo to i tak wychodziłem na styk, o zaproszeniu gdzieś dziewczyny można zapomnieć, no może do kina raz w miesiącu i jedno tanie piwko z Żabki. Trzeba więc z rozrywkami kombinować, szukać sobie darmowych koncertów albo wyleźć po prostu z domu i iść gdziekolwiek, gdzie nas oczy poniosą.

 

Udawało mi się nawet w niektórych miesiącach odłożyć stówkę czy dwie. Po roku sobie pojechałem na mały wypad ze znajomymi na Litwę.

 

Brzmi okropnie, ale dobrze mi się żyło, bo spokojnie. W sumie najlepszy czas, jaki miałem do tej pory. Ale przeraża mnie, że w Polsce całe rodziny muszą za tę jedną kwotę przeżyć. Są takie przypadki. Nie wiem, jak oni to robią. Za czynsz chyba nie płacą.

Edytowane przez TymonSosnowski

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

O rety, pytanie raczej z cyklu "czy znajdą się tu inni prokrastynatorzy, którzy przybiją mi piątkę i powiedzą, że studia nic nie dają?"...

 

Niby zwykły papier - ten magisterski - a jednak działa cuda i otwiera sporo furtek. Nie ma większego znaczenia (jeśli to studia tzw. ogólne) co kończysz. Dla pracodawcy istotne jest, że poszedłeś, użyłeś mózgu, nawet więcej niż raz, zdeterminowałeś się do napisania tego i owego na więcej niż 15 stron (i to po maturze) i się udało. Dlatego każde studia mają sens, a doszkalające kursy już w ogóle, bo uczą Cię praktyki (czego często studia nie robią). Siostra po bio-chemii zajęła się dokształcaniem w kierunku medycyny - https://zak.edu.pl/oferta-edukacyjna/szkoly-policealne/rejestratorka-medyczna - i potem robotę znalazła w trymiga i to bez znajomości. Samoorganizacja, tzw. ogarnięcie życiowe i w ogóle poczucie, że się chce - to ma ogromne znaczenie na rynku pracy, w każdym zawodzie, więc i studia zaoczne będą tego świetnym przykładem. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

ja studiowałem i pracowałem jednocześnie. Mieszkałem w akademiku (studia dzienne) i pracowałem praktycznie na cały etat. Z domu sie wyniosłem równo z 18stką. Mieszkanie z rodzicami w tym wieku to trochę wstyd i lepiej mi było ciułać niż się użerać. Jak człowiek chce i ma motywację to zawsze jakoś sobie wszystko zorganizuje żeby było dobrze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem licencjat, a potem po 26 r.ż. zrobiłem zaocznie magisterkę. Mieszkałem w pokoju za 500zł i czasem jadłem gruz, ale teraz mam 28 lat i stwierdzam, że się opłacało. Skończyłem mgr z ekonomii i zarabiam tyle, że teraz z kobieta wynajmujemy mieszkanie, a za rok będziemy myśleć nad własnym 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się