PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć! Zakładam wątek, bo aktualnego nigdzie nie spotkałem. Myślę, że się tutaj przyda.

Korzystacie ze sklepów internetowych? W których najczęściej się ubieracie? Dlaczego właśnie te sklepy? Wasz poziom zadowolenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korzystacie i jest o tym wątek choć ogólny, wątki o ciuchach też są. 

Ja kupuję w różnych zależnie czego potrzebuję i tak dziś kupiłem chinosy w Bytom'iu akurat są wyprzedaże i do 20.02 dodatkowe -20% Więc można kupić coś fajnego w naprawdę przystępnej cenie. Do tego czasami kupuję w Próchnik'u, Lancerto czy jakichś outletach gdzie można kupić jakieś dżinsy typu Wrangler itp. Jakieś butki w Hit-Obuwie choć ostatnio kupiłem też w Zarze. Jakieś polówki czy buzę to stacjonarnie czy czasami na Allegro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja myślę, że kupowanie ciuchów na internecie to rosyjska ruletka. Przecież ubranie powinno się przymierzyć, sprawdzić czy gdzieś nie uwiera. Mało kto, (a na pewno raczej nikt) nie ma takiej sylwetki jak te andygeniczne manekiny, więc na pewno po zakupie ubrania w sieci coś nie będzie grało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Użyłeś sformułowania jakby takie zakupy były niezmiernie drogie, kupowanie bez podania rozmiarów i możliwości zwrotów. Mnie na pewno daleko do idealnej sylwetki a jednak noszę ubrania kupione przez internet i pasują. Z reguły w sklepach a na pewno tych lepszych masz podaną rozmiarówkę z tabelami wymiarów itp. Więc jeśli znasz swoje wymiary i wymiary dotychczas noszonych ubrań nie powinno być problemu. A jeśli coś Ci się na prawdę nie podoba masz prawo do zwrotu łącznie z kosztem wysyłki. A często wysyłka i zwrot jest w cenie, więc nawet nie wychodząc z domu oddajesz towar bo odbiera go kurier. Więc o jakiej Ty ruletce tu piszesz ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ostatnio często kupuję przez internet i podobnie jak Szfagier uważam, że nie jest to ruletka. Obecnie w wielu sklepach można bezproblemowo zwrócić towar (za darmo, bo koszt transportu jest wliczony w cene ciuchów)  i odzyskać gotówke w 2 dni. W moim ulubionym sklepie w paczce jest też torebeczka na ewentualny zwrot, wiec nawet o kopertę czy torebkę nie trzeba się martwić. Wypełniasz formularz online i kurier tylko odbiera, nic nie trzeba mówić ani adresów ani nic. Poza tym nawet na allegro można zwracać, więc ja tam się nie boję ale trzeba uważnie czytać regulaminy sklepów.

Moim ulubionym sklepem jest Stradivarius, mają sklep online więc zdarza mi się kupować tam gdy stacjonarnie nie ma jakiegoś modelu, rozmiaru czy koloru. Kiedyś kupowałam też w H&M ale tam na zwrot gotówki trzeba czekać ok 14 dni (i za nic nigdy nie przyśpieszą tego) czesto trzeba im przypomnieć, że się czeka, poza tym obecnie jakościowo ich ubrania pozostawiają wiele do życzenia.... 

A Ty Szfagier widzę same "metki" lubisz? ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest pewna strona w necie, bardzo popularna zresztą, reklamowana między innymi w TV. Żona kiedyś ją  przeglądała i strasznie się napaliła. Na zdjęciach ubrania wyglądały wręcz bosko. Oczywiście przezorna jest ta moja lepsza połowa. Skorzystała z tabeli rozmiarów, mierzyła, przeliczała i ostatecznie zamówiła kilka szmatek.

To co przyszło w przesyłce dość słabo przypominało obiekt ze zdjęcia. Kolory blade jak na starej pocztówce, materiał żenująco niskiej jakości. Nadruki wykonane jakby pieczątką z ziemniaka i plakatówkami. Rozmiar nawet by się zgadzał. Trzeba tylko było poczekać do pierwszego prania, bo jak napisałem - czyściwo do maszyn ma lepszą gramaturę. W jednej bluzce dekolt naciągnął się prawie do poziomu pępka!

Nie mówię, że kupowanie ubrań w necie jest do gruntu złe. Nie chciałem generalizować. Ja po prostu wolę wiedzieć, czy wymarzony ciuch będzie wygodny. Po co mi potem całe ceregiele ze zwrotami, nadawaniem i odbieraniem ponownych przesyłek?

Jeśli naprawdę chcecie kupić coś porządnego do włożenia na siebie, oryginalnego i wygodnego, a przy tym niedrogiego, to rozejrzyjcie się za porządnym sklepem  spod szyldu "second hand".

Sam korzystam, nie dlatego że jestem sknerą, bo stać mnie na coś porządnego i firmowego. Ale naprawdę można znaleźć dość łatwo prawdziwe perełki. Nie są to ubrania na wagę, tzw. "Afryka", tylko porządnie wyselekcjonowane ubrania sprowadzane z UK, Niemiec, czy Skandynawii. Widać że założone raz, czy dwa razy, a nawet nówki , nieśmigane. I ta jakość wykonania! Szyte nie w Bangladeszu, Birmie czy Laosie, rączkami małych dzieci siedzących po 12 godzin przy maszynach do szycia. Każdy ciuch który kupiłem w moim ulubionym sklepie ma metkę "Made in USA" ,"UK", Germany"

Gramatura odpowiednia, szwy równe, żadna nitka nie wystaje. Koszulka NIKE wyprodukowana w Chinach, kupiona w sieciówce to wydatek powiedzmy 80 zł. Identyczna, kupiona w second handzie, uszyta z lepszego materiału w Stanach, to wydatek 15 zł.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mierzi nas obydwoje z żoną cały cyrk z odsyłaniem towaru i czekaniem na ponowną przesyłkę. No może gdyby to było coś od Armaniego, czy Karla Lagerfelda, jakaś unikatowa kreacja to byłoby warto. Ciuchy przydały się zresztą. Znam w okolicy paru biedniejszych ludzi, więc podrzucam im coś czasem, nie tylko ubrania. Nie wybrzydzają w ogóle, a ja mam frajdę, że komuś pomogę, bo niekiedy widzę że i na coś tańszego nie mają za bardzo funduszy. Nie był to zresztą spory wydatek, więc nie mówimy o wielkiej stracie.

A starsza pani, która została obdarowana "wyjątkową" bluzką powiedziała z wdzięcznością: " Dobro bydzie koło chałupy, jak póde kury karmić".

No więc ostatecznie - "Kura syta i wilk cały". Buehehe.

Edytowane przez DoggyStar
pomyłka literowa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakoś te koszty wysyłki myszą sobie wkalkulowywać ale dla klienta nie koniecznie musi to oznaczać wliczenie w cenę jego produktu. Bo tak np byty marki XXX w e-obuwie,(wysyłka i zwrot w cenie) będą kosztowały tyle samo co w innym sklepie gdzie już za wysyłkę lub późniejszy zwrot trzeba zapłacić. Podobnie jest np w Próchniku wysyłka i zwrot w cenie. I jeśli ja zamawiałem np koszule za 40zł i miałem wysyłkę w cenie i w tym też miałem zwrot, więc gdzie tu wliczone koszty przesyłki. Ale wiadomo odbiją sobie na innych rzeczach w regularnych cenach. 

Kobietko czy Ty na prawdę uważasz, że lubię "metki" ? Może i lubię ale nie w przypadku sklepów które wymieniłem powyżej. Staram się kupić coś fajnego, eleganckiego, dobrej jakości za niewielkie pieniądze. Przy okazji tak się składa, że są to polskie produkty z czego się cieszę. Oczywiście nie kupuję w regularnych cenach bo są celowo zawyżane ale jak są wyprzedaże i czasami takie akcje jak teraz, że jeszcze do wyprzedaży na weekend -20% to ceny już na prawdę robią się atrakcyjne, Bo tak jak teraz kupiłem za 120 zł  (250zł regularna cena) chinosy 97%bawełna 3 elastan, były tez po 80zł ale kolor mi nie pasował lub nie było już rozmiaru.  Czy kupowałem koszule z fajnej grubszej 100% bawełny za 80zł (240zł) i prawdziwym, hitem w zeszłym sezonie był koszule Próchnika 100% bawełna, białe nawet z takiej grubej bawełny po 40zł (200zł) Gdzie za 40 zł to bym nawet na "bazarze" chyba koszuli nie kupił bo jak kiedyś z ciekawości wszedłem do takich zwykłych sklepów z koszulami to 60-80zł to kosztowały takie z 30% domieszką poliestru. Więc za tą kasę to na prawdę ciężko kupić coś o podobnym wyglądzie i jakości. Więc absolutnie nie chodzi tu o żadne "metki" bo metek i tak nie widać, a nawet gdyby byłoby widać to koto zna te firmy ? Na pewno nie dziewczyny z którymi się spotykam ;)  Kiedyś "metkowałem" jak pracowałem w Londynie i wolnym czasie chodziłem po TK Max'ach i innych outletach i kupowałem ciuchy znanych marek. Ale głównie i tak biegałem po sieciówkach takich normalnych. Jakby mi zależało na metkach to mógłbym ściągać podróbki wszelakie od chińczyka które to namiętnie obecnie ludzie noszą. Szczególnie dziewczyny ;) Ale wole nasze polskie, z ukrytą metką lub nieznane. 

A tak patrząc na tego Twojego Stradivariusa na którego zerknąłem już wcześniej jak pisałaś to widzę taka moda uliczna, codzienna gdzieś dla młodych dziewczyn do szkoły czy na uczelnie, choć pewnie nie dla wszystkich, ale tak nie koniecznie moja bajka. Ale to co zobaczyłem dziś to hmm baaardzo nie moja bajka, a męska kolekcja hmm.. tylko kucyków tym panom brakuje. 

DoggyStar penie kupiliście jakieś badziewka chińskie tylko ciekawe skąd ? Zalando ? Jak widzieliście, że lipa to było oddać. 

I oddawać można od każdego sprzedawcy bez znaczenia czy allegro czy sklep int. 

 

Mnie tam nic nie mierzi ostatnio kupowałem buty na co dzień  i  formalne. Pierwsze z allegro zamawiane w weekend, doszły we wtorek ale okazały się za duże tel do sprzedawcy na kolejny dzień były rozmiar mniejsze, w kolejny dzień te pierwsze kurier odebrał. Więc te eleganckie kupiłem w 2 parach, jednych nawet nie przymierzałem, po drugie przyjechał na kolejny dzień kurier, po 2-3 dniach kasa wróciła. (Zara) Ja mam raczej tylko dobre doświadczenia z kupowaniem przez int. 

Edytowane przez Szfagier

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dobra, napiszę o jaką stronę chodzi. "Bon Prix" !!!

Szfagier nie pogniewaj się, ale czy Ty czasem nie jesteś trochę snobistyczny z tymi zakupami ubrań przez internet..? Nie powiesz mi że mieszkasz na jakiejś odległej pustyni i do najbliższego centrum handlowego masz mocno pod górkę! Ubrań nie kupuje się codziennie. Potrzebujesz - jedziesz wozem, albo idziesz na piechotę do sklepu i kupujesz! Jak potrzebujesz nowe mokasyny do garnituru i przyślą Ci złe, to jasne że możesz zwrócić do nadawcy towar. Ale w czym pójdziesz na imieniny, na drugi dzień..?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak patrzę, że tu Rolex tu Próchnik ;) więc myślę, że na outficik to sobie nie żałujesz :) Zreszta jak pisaliśmy u Tiril o jedzeniu to na dobre jedzonko też nie więc chyba całkiem nieźle zarabiasz :)

Męska kolekcja w stradivariusie to nowość (do lutego była tylko kolekcja damska) ale fakt - jest chyba nastawiona na młodych chłopaków z tymi kucykami na łbach ;) Poza tym teraz ponoć wraca moda lat 80' czyli falbanki, cekiny, szerokie rękawy.... Obecnie  (tj. w tym sezonie) sama też nic bym sobie nie wybrała. Ale lubię takie młodzieżowe sieciówki bo mają czesto niezłe promocje (nie wydaje dużo na ciuchy) no i ja się dobrze czuję w takich prostych ciuchach. W Próchniku fajne są płaszczyki ale raczej nie na moją kieszeń a reszta ciuchów wydaje mi się.... zbyt dorosła ;) Mam dopiero 28 lat! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, DoggyStar napisał:

napiszę o jaką stronę chodzi. "Bon Prix" !!!

I wszystko jasne! Też, lata temu zamówiłam od nich bluzkę bo w katalogu wyglądała bardzo fajnie. A na żywo szok. Bon Prix to najgorsze g... jakie może być.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Metki, metki i jeszcze raz metki... Co Wy macie z tymi metkami..?! Czytam te wasze słowa pełne fascynacji i zaczynam myśleć że założylibyście nawet worek po ziemniakach, gdyby miał mały napis "Benetton".

Nie ukrywam, też mam w szafie kilka popularnych "metek". Ale jaka to uciecha ( mrugam okiem do pań ) iść ulicą i widzieć to samo na innych ludziach?

Nie rajcuje Was odkrywanie niszowych marek..?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kupuję w galeriach z wygody. Metka nie ma dla mnie znaczenia. Ale faktem jest że w sieciowkach jest duży wybór i bezproblemowy zwrot co dla mnie jest szczególnie istotne bo jestem dość niezdecydowana i często się rozmyślam. A tam nikt sie o to nie czepia. No i mam blisko do galerii, a że mam chorobę lokomocyjną nie lubię jeździć gdzies dalej... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@DoggyStar Nie gniewam się, ale co jest snobistycznego w zakupach internetowych w obecnych czasach ? Na pustyni nie mieszkam ale w mieście 43k os. Są tu różne sklepy czy pseudo "galerie" ale wybór słaby, rozmiarówki ubogie, szkoda w ogóle wychodzić. 

Kobietko Rolexa to już w to nie mieszaj bo to inna bajka. Próchnik przecież to nie jest żadna super marka a i jak mówiłem pewnie mało znana. Do tego ja na prawdę rzadko kupuję jakieś ciuchy, tym bardziej "wyjściowe" Dobre jedzonko ? Zwykłe codzienne jedzenie, prędzej bym się spodziewał, że ktoś mi powie, że się źle i niezdrowo odżywiam i powinienem inaczej i mógłby zaproponować dietę ciekawszą i na pewno droższą. Więc chyba trochę mnie przeceniłaś. A ceny płaszczyków w Próchniku są takie same jak w Stradivariusie. 
Dla mnie też część tych ciuchów jest zbyt dorosła ;)

Edytowane przez Szfagier

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się