PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Trocki

Niskie obroty

Rekomendowane odpowiedzi

Od kilku dni zawodzi mnie wóz; pracuje na niższych obrotach niż zwykle i ma mało mocy. Wczoraj jadąc do pracy wcisnąłem gaz w podłogę a skurczybyk "bujnął się" do astronomicznej prędkości 60 km/h i nie chciał szybciej :/ Zdarzyło mi się nawet że kiedy stałem na światłach po prostu zgasł i nie mogłem go odpalić. W końcu zaskoczył, ale ledwo ciągnął i momentami przerywało pracę silnika. Macie jakieś podejrzenia co to mogłoby być?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serio ? Idealny klient ;) Na forum motoryzacyjnym mod z miejsca zamknąłby Ci temat. Pomijając markę to wypadałoby napisać co za typ silnika, który wskazał by na to jaka pojemność, jakim paliwem zasilany, typ wtrysku itp itd. A przyczyn może być sporo od głupiego "lewego" powietrza na wtrysku, problemów z wtryskiem paliwa, pompowtryskami (jeśli to diesel) przepływomierzem, sondą lambda, może jakaś awaria zasilania gazem jeśli masz LPG. Tak to sobie można wróżyć z fusów. A kiedy wymieniałeś filtr paliwa, filtr powietrza, świece ? Jak nie za stare auto to diagnoza komputerowa może pomóc. No cóż jak nie ogarniasz mechaniki albo nie masz kumpla który by Ci się tym zajął to jedź do mechanika płacz i płać :( Choć dobrze byłoby jakbyś wiedział co jest nie halo i u mechanika zlecił konkretną naprawę bo jak pojedziesz z takim nastawieniem jak napisałeś tutaj to się okaże, że cały silnik trzeba remontować 

 

Edytowane przez Szwagier

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Trocki nie wiem jak u Ciebie ale w Wawce często robią diagnozę komputera freeco. Wyczaj warsztat - jedziesz, podpinają się pod komputer i zwykle wiadomo. Nic nie płacisz... liczą na to, że klient się 'ugnie' więc to 'chyt marketingowy' a tutaj zależy od Ciebie ale powinieneś się dowiedzieć co i jak... :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie dlatego najpierw pytam, bo dać się ogolić mechanikom to żaden problem ;) 

Seicento 900 LPG, ale od kilku dni jeżdżę tylko na benzynie bo też myślałem że może filtry od gazu.

O tym że istnieje coś takiego jak filtr paliwa nawet nie wiedziałem, świece to ja tylko do kolacji z dziewczyną odpalam ;)  A tak poważnie faktem jest że z tydzień temu pękł mi wąż od oleju i deczko mi zachlapało silnik. Wszystko fajnie, tylko teraz nie wiem jaki to ma wpływ na pracę silnika i co ewentualnie sprawdzić/wymienić. Taki ze mnie fachowiec ;) Ale ostatnio tyle pieniędzy wywaliłem że zaczynam uczyć się robić coś samemu bo bym zbankrutował. Wcześniej jeździłem takimi samochodami że taka wiedza nie była mi zbytnio potrzebna, ale ten skurczybyk ciągle zabiega o moją uwagę :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A na benzynie pracuje normalnie ? Lub w miarę normalniej ? Nie wiem o jakim wężu od oleju mówisz bo nie sądzę aby seicento miało zewnętrzną chłodnicę oleju. 

Może masz na myśli wąż odpowietrzenia skrzyni korbowej (odprowadzający pary oleju, łączący pokrywę zaworów z kolektorem dolotowym lub też samym dolotem powietrza) którego przerwanie mogło skutkować jakimś zabrudzeniem od oleju. Jeśli dojdzie do przerwania tego węża to dostaniesz tzw "lewego powietrza" jeśli połączenie jest bezpośrednio z dolotem powietrza a nie samym kolektorem dolotowym to tym bardziej auto będzie kiepsko jechało bo mieszanka będzie za uboga. Na benzynie jeszcze pojeździ ale na gazie to już pewnie klapa. Jeśli o tym wężu mowa to go wymień, zalecałbym od razu wymienić filtr odmy- separator oleju (filtr par oleju, jeśli w ogóle występuje sc900) jeśli zapchany podnosi ciśnienie w układzie i męczy silnik. Nie wiem czy mogło to doprowadzić do pęknięcia węża odmy ale jak był sparciały to mogło pomóc. Jak filtr benzyny/gazu będzie zapchany to i paliwo będzie kiepsko dochodzić i auto będzie się dławić. Filtry świece wszystko ma znaczenie. Ale weź zerknij o jakim wężu mówisz może zrób zdjęcie i zaznacz, pokaż o co kaman. 

Zerknąłem na silniki sc900 separatora na odmie nie widzę, co nie znaczy, że go gdzieś nie ma a odpowietrzenie poprowadzone bezpośrednio do dolotu powietrza. Czy ten element na zdjęciu Ci pękł ? To wymień koniecznie, jaki widzę ma dodatkowe odejście do sterowania podciśnieniem. Dostaniesz pewnie od ręki w każdym motoryzacyjnym a jakby co to pierwsza oferta z brzegu. http://allegro.pl/rura-fiat-seicento-cinquecento-odma-900-opaski-i5053315486.html?reco_id=fc6d806d-3708-11e7-b002-025e8901c0d8 

Koszt nie wielki a może znajdzie się taniej. Doraźnie "zabandażuj" izolacją 

DSCF4002.JPG

Edytowane przez Szwagier

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie układ przewodów jest troszeczkę inny, ale blisko ;)  Pęknięcie było by przy złączce, więc po prostu go kilka centymetrów skróciłem i podłączyłem ponownie. Ostatnie kilka dni jeździłem na krótkich dystansach (do pracy i z powrotem), ale powoli się poprawia, mimo że nic innego nie robiłem. Niepokoi mnie jednak że wyciek mam jakiegoś płynu (mam nadzieję że nie oleju) w innym miejscu. Nie widzę nigdzie żadnych pęknięć, ale kiedy zaparkuję i wracam po kilku godzinach pod spodem pojawia się plama; na wysokości zderzaka, bliżej lewego reflektora (od strony kierowcy). Póki co silnik pracuje lepiej, ale znowu mam obawy że lada dzień coś się posypie.

 

Trochę moja wina, bo jesienią spalił mi się wentylator od chłodnicy i do tej pory jeżdżę bez. W trasie nie ma problemu, ale kiedy stoję w korkach gotuje się chłodnica. Staram się unikać jazdy po centrum w godzinach szczytu. Ciągle to odkładam, bo od jakiegoś czasu co naprawię jedną rzecz psują się dwie kolejne i tak w kółko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dotkniesz palcami to poczujesz co to jest, jak nie olej to pewnie płyn chłodniczy. Nie musi być pęknięć może lecieć na łączeniach, króćcach lub sama chłodnica puszcza. Zobacz na zbiorniczku czy Ci płynu ubywa. Musisz to namierzyć i zrobić łącznie z tym wiatrakiem bo ciepło się robi i ugotujesz ten silnik, uszczelka pod głowicą padnie i kolejne koszta. Najlepszym wyjściem byłoby kupienie lepszego auta, ale to pewnie wiesz :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepszego od seicento nie ma ;) 

 

A tak serio to jutro jeszcze raz go dokładnie obejrzę. Chętnie bym się go pozbył, ale teraz za auto w takim stanie to jak bym dostał 2 tys byłby sukces, kupno Astry II, na którą choruję to trochę większy wydatek i muszę jeszcze trochę się przemęczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Astrę II powiadasz a co Ci się w niej podoba ? Jak chcesz dobre i niezawodne auto to musiałbyś kupić jakieś zadbane (o co obecnie ciężko) e46 320i z silnikiem R6 M52TU B20 lub poliftowe M54 B22 lub Lexux'a IS 200 2.0 R6 1G-FE  lub IS 300 3.0 R6 2JZ-GE  ewentualnie w wersji Toyota Altezza. Są to auta jeszcze z czasów kiedy robiono solidne silniki a nie turbosprężarki z doczepionym silniczkiem. Te silniki słyną ze swojej niezawodności kupując takiego w dobrym stanie jeszcze długo pojeździsz bez zaglądania pod maskę. BMW są bardziej popularne i dojeżdżone przez młodych ale Lexux już mniej popularny i pewnie się kupi w lepszym stanie ale ich znów jest mniej. Ogólnie super auta i z racji wieku już niedrogie. Ogólnie żadne opelki czy fordziki o 10 lat młodsze nie dorównają im pod żadnym względem. 

Edytowane przez Szwagier

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może i masz rację, ale miałem Astrę I 1,6 i była niezawodna (poza korozją), wygodna i ogólnie uwielbiałem ten samochód mimo że przecież nie był nowy. Astra II ma jeden atut; cena. Można kupić za 4-5 tys w dobrym stanie i ma waściwie wszystko co samochód mieć powinien, jest w miarę tania w utrzymaniu i podoba mi się wizualnie. Ale to marzenia na ten moment. Wracając do seicento;

 

Silnik znów chodzi jak burza. Dla higieny zalałem jeszcze E98 i jest OK. Ale ten wyciek :( Jest to z chłodnicy i trochę mnie to podłamało. Kolejny wydatek, a za wentylator z wymianą mechanik chce 240 zł :/ Za chłodnicę pewnie krzyknie podobnie. Trochę mnie to już zaczyna wkur@iać, bo jeszcze 3 tyg kończy mi się OC, a drobniejsze usterki też mam do zrobienia. Do tego jeszcze amortyzatory do wymiany. No porażka totalna! Nie wiem nawet co robić w pierwszej kolejności, bo nie zdążę zrobić jednej rzeczy a sypie się kolejna :bezradny: 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kto wie co mu tam dolegało może faktycznie dostawał lewego powietrza i nie wchodził na obroty od za ubogiej mieszanki. 

Co do tych starszych aut z lat 90 i początku 2000 to silniki miały całkiem ok i były bardziej żywotne niż buda. W tym przedziale to bym osobiście kupił Focus'a. Te modele które wymieniłem to były i są szczególnie bezawaryjne i tak koszty utrzymania oprócz eksploatacji praktycznie nie występują.  No ale dziś to niespełna 18 letnie samochody więc różnie może być. Ja mam 18 letnie E46 co prawda tylko R4 ale jakoś sobie chwalę, mam je 9 lat i nigdy nie byłem u mechanika a drobne sprawy robię sam. Tylko raz miałem sytuację, że auto nie mogło normalnie jeździć bo padła cewka na jednej świecy i silnik nie równo pracował. Przytrafił mi się też wyciek oleju spod podstawy filtra oleju i klap rozrządu z pod pokrywy zaworów. Nie licząc eksploatacji (tarcze, klocki, świece, filtry, płyny) To oczywiście wymieniałem też elementy zawieszenia.  Niedawno pomalowałem całe auto oprócz dachu, plus konserwacja nadkoli, błotników, progów, w drzwi. Więc jeszcze trochę się pokręci ładnie wyglądając i za jakiś czas będzie z niej  Youngtimer :) Kumpel ma IS 200 16 letnie i ma je od 8 lat i ten to już w ogóle się nie dotyka. Na 8 lat tylko mu chłodnica mu się rozszczelniła i musiał wymienić. I elementy zawieszenia. A silnik jak igła czysty suchy, ani kropelki oleju. Będzie chciał sprzedać ale za min 10k urodziły mu się dwie córki więc potrzebuje "większego" auta i chce kupić IS300 w kombi. 

A co do wymiany wiatraka i chłodnicy to zrób to sam przecież to nie jest jakaś kosmiczna technologia, kup w komplecie powinno być ciut taniej, koszt jak widzę to ok 150-180zł Odłączysz węże wykręcisz chłodnicę z wiatrakiem, podstawiasz nową, węże, płyn  Później ewentualnie odpowietrzysz jak trzeba i już. I masz zaoszczędzone min 300 i masz na amortyzatory. A możesz kupić używane części, amorów nie zmieniać i czym prędzej go sprzedać jak tak się sypie. 

 

Edytowane przez Szwagier

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się