PoMesku.org.pl

Aby móc wypowiadać się na forum należy założyć konto. Jest to w pełni bezpłatne. Dołącz do naszej społeczności już dziś.

wanilka92

Gówniana sytuacja :(

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

Chciałam się wyżalić i prosić o jakąs radę, bo jestem zawieszona w czasoprzestrzenii i kompletnie nie potrafie spojrzeć na to z dystansem..

Miesiac temu napisalam posta odnosnie mojego zwiazku, z czasem zaczelam bardzo powaznie podchodzic do kwestii rozstania, nie widzac innej drogi.

Przez miesiac czasu ciagle kloce sie z chlopakiem, widze jak bardzo sie roznimy,widze jak on mna manipuluje, raz sie godzi na rozstanie, innym razem tematu w ogole nie ma.

Nie moge jednak znalezc sensownego lokum, kaucje z du*y,oplaty za mieszkanie z du*y, ludzie wsytawiajacy te meiszkania chyba na leb upadli, nie chce tez mieszkac z kims i w jakiejs norze byle przezyc, niestety wybrzydzam chcialabym miec w miare przytulne mieszkanie za rozsadna cene, umowe z chlopakiem mamy do konca pazdzernika, stwierdzilam ze moze uda mi sie przepekac jakos i z czasem w koncu cos znajde. Dodam,ze byly momenty gdzie chcialam sie tu i teraz wypwoadzic a on zaczal mi wyrzygiwac ze mam mu zatem oddac za zycie, zaplacic za mieszkanie,oddac pol aucji i nastawic sie na rozliczenie za wode. Padaly rozne slowa, teraz wylazi z niego prawdziwa natura...Czasem jak go widze siedzi przy mnie to mam ochote go pobic za wszystkie slowne i nieslowne oszustwa...za znieczulice,ktora w sobie ma,za to ze mnie oklamywal mowiac,ze kocha zalezy mu a teraz wszystko mu ryba! Jedynym motywem dla ktorego nie chce rozstania jest kasa,boi sie ze sobie nie poradzii,ze bedzie zyl jak szczur, on mi tego nie mowi ale ja jestem pewna ze o to biega. Jak mu wczoraj oswiadczylam,ze nie bede swinia, nie zostawie go na lodzie i przepekam czas do konca umowy to widzialam w nim entuzjazm.

A teraz druga strona medalu.

Zycie jakie aktualnie prowadzimy jest tragiczne, ja pije dzien w dzien czasem nawet z rana,on jak przychodzi weekend grzeje sie na palenie mj, zdrza mu sie tez z nocki wracac zjaranym, o to juz mu nie susze glowy, bo skoro chce tak zyc nie widzi problemu to ok, ja nie chce. Niestety przy nim nie potrafie inaczej funkcjonowac, chodze na terapie ale terapeuta mi nie powie przestan pic, tylko skupia se bardziej na uczuciach jakie mi towarzysza w tym wszystkim. Czesto nie ogarniamy zrobienia obiadu, sniadania o normalnych porach, ostatni weekend prawie caly przespalismy i wydawalismy kase na drogie zarcie bo nikomu ne chcialo sie zrobic sensownych zakupow. Ja mam ciezka depresje ostatnio, kryzys egzystenchalny, jedyne co slysze od faceta to - nie placz, obraza sie ze gadam z ludzmi na skype i podobno dlatego nie chce ze mna rozmawiac,dodam ze wczesniej sama ciagle probowalam incjwac rozmowe,ale zbywal mnie siedzac non stop w telefonie przefglasajac wiadomosci,youtub'y itp. JEst wulgarny, wpada w agresje, potrafi rzucic laptopem ze zlosci o pierdoly na ziemie, obrazac ludzi ktorych nie zna a nawet rpzyznal sie ostatnip,ze kiedys popelniajac duzy blad z mojej strony zachowalam sie jak "pi*da" Jednoczesnie zadaje mi pytania czemu nie chce z nim mieszkac,czy jest taki straszny,potem zaczyna gadac ze to on jest beznadziejny,on wszystko spartolil i zadna by go nie chciala. Zaczal mowic takie glupoty, ze sama stwierdzilam,ze jest totalnie psychiczny, ma kompletnie najeb...w glowie, przeraza mnie jego myslenie.

Byl jeden dzien,kiedy zaczelam w silnych emocjach sie pakowac,zareagowal - jeden dzien byl milutki staral sie potem znowu to samo, spanie pretensje zlosc praca...

Wracajac do meritum,bo nie o tym^ watek, jest jedna rzecz ktora spedza mi sen z powiek,wprowadza w frustracje,wielki dol.

Z jednej strony mam w sobie pragnienie zakonczenia tej gownianej relacji,z drugiej strony duzo zalu, czasem jak na niego patrze to mysle sobie,ze poczulabym sie w koncu wolna,przestalabym sie denerwowac  - sa tez mysli dlaczego po prostu nie moze sie zmienic zaczac inaczej zyc, rozmawiac ze mna wspolpracowsc,mi tezjest wtedy latwiej.

Jednakze kwestia, z ktora moj mozg sobie nie radzi jest domniemana masturbacja faceta. Od zawsze bylam mozna powiedziedziec kloda, z czasem zaczelam wydaje mi sie,przelamywac raz sie przebralam, mam w sobie ciagle poczucie bycia gorsza od innych, beznadziejna w seksie, zreszta seks z nim jest beznadzierjny,bo konczy po minucie ja czasem dojde jak mam farta.

JEdnakze czuje sie mimo to atrakcyjna dziewczyna,widze ze zwracam uwage facetow,czasem uslysze jakis komplement. 

Wierzylam ,ze odpowiedni facet=lepsza samoocena, lepszy seks..

Niestety z moim mam ciagla sinusoide,olewa mnie przez tydzien, raz ostatnio w wekend zaczal mi sypac komplentami,ze jak moglby nie chciec seksu z taka piekna kobieta, szybko poszlo, ja bylam wsciekla na siebie,ze uleglam a postanowilam wczesniej,ze skoro mamy sie rozstac to nie moge dac sie "wykorzsytywac", bo poczuje sie zbyt pewnie znowu.

Z drugiej strony dzien w dzien susze mu leb zadajac jedno durne pytanie "Czy robi sobie dobrze". 

JEstem tak zdesperowana i zdolowana,ze kiedy sama przegladam wiadmosci w aplikacji w telefonie zastanawiam sie czy czasem notorycznie nie oglada tych glupich rozneglizowanych zdjec pani rozenek lub innych "celebrytek" i one sa sila napedowa tego,ze czasem jeszcze cos ode mnie chce. 

Jestem chora z zazdrosci - jak dotad wiekszosc czasu spedzalismy razem,jesli byl seks to czulam sie spokojna, ostatnio postanowilam zajac sie soba,nie bylo mnie kilka razy w domu caly dzien,kiedy on w nim byl. Niestety jak wracalam mimo udanego dnia jedyne co mialam w glowie,czy czasem nie zastane go na czyms,czy to robil oczywiscie pytanie padalo z mojej sytrony,zawsze jest "nie,nie robilem tego,za kogo ty mnie masz,nie ejstem,zboczencem,nie obchodza mnie te idiotki, nie jestem taki jak inni,wkrecasz sobie ciagle,spalem caly dzien". Kilka razy jednak sprawdzajac jego telefon widzialam,ze wchodzil w takie artykuly.

Jako,ze nigdy nic w historii nie znalazlam a sprawdzam czy czasem nie wlaczal kompa keidy podobno spal i okazuje sie,ze tak - gotuje sie we mnie.

PRzyznal sie dwa razy odkad jestesmh razem,ze to robil. 

Nigdy go na niczym nie przylapalan w zasadzie, raz jak wrocilam do dom uskads tam byl poddenerwowany, czasem usmiecha sie jak znow zadaje te pytania,ale w taki nerwowy moim zdaniem sposob, bardziej z politowania. Ja to oczywiscie odbieram  tak,ze pewne robil ale za chiny ludowe sie nie przyzna".

Moze to chore- ale to jest mysl przewodnia moejgo zycia z nim.

Nie moge zrozumiec,dlaczego majac ladna chetna dziewczyne,ktora potrafi rozmawiac, gotowac,sprzata,lubi seks, podnieca go - jednak jak juz do czegos dochodzi to widze,ze krece go bardzo to po ch.. jeszcze przeglada te pieprzone wiadomosci non stop..czemu robi sobie dobrze - widzicie,jestem pewna ze to robi,chiciaz  nie mam zadnych dowodow,a czasem sie zastanawiam jednak cz ja jestem tak po**b.. i moze on ma racje...Moze ja bym chciala,zeby rzucal sie na mnie dzien w dzien, a facet jest zmeczony praca..

 

Co sadzicie?

Z czego to u mnie wynika? Jak sb z tym radzic,jak to zmienic?

Czy moj facet moze byc tak zaklamany i tak sie kamuflowac?

Seks ostatnio napraqde jesrtrzadko, fraz na tydzien i mam nieodparte wrazenie ze wynika on z bodzcow zewnetrznych, ze napala sie na wszystko co sie rusza wokol nie ,zdjecia a do mnie przychodzi skulony,bo niestety nie jestem taka jak te gwiazdy,ale nie jestem tez jakas aseksualna.

Dodam,ze nigdy przy mnie niczego nie komentuje, nie szuka perfidnie kobiet w necie, nie siedzi na portalach, nie zdradza.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pierwsza kwestia: odseparowac sie finansowo. Dajecie po polowie na mkeszkanie, media, zarcie ogarniacie kazdy sam. Wtedy wytrzymasz do pazdziernika. Mozesz sprobowac (dopoki musisz z nim mieszkac) zyc jak wspolokatorka.

Natomiast ja chyba wolalbym miec osobny pokoj i mieszkac z obcymi ludzmi niz tak jak masz teraz...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A czy Tobie to się w d** nie poprzewracało? Jak jesteś taka wygodna że wolisz mieszkać z toksycznym facetem, z którym nie wiadomo nawet czy jesteś w związku czy nie, to o co Ci właściwie chodzi? Przyjdzie październik i co zrobisz? Myślisz że mieszkania nagle stanieją? To jest trochę tak, jak byś oddała mocz na środku pokoju, a potem płakała że smród masz w mieszkaniu. No sorry, albo sprzątasz albo nie marudzisz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

O Jezu! @wanilka92 więc podsumowując:

1. dobrze @Trocki pisze - szukaj już teraz i to nawet współlokatorskiego jeśli z $ słabo, masz 25 lat, jeszcze wytrzymasz towarzystwo 

2. picie - no tak, widzisz możesz nie rzucić jeśli taka sytuacja w życiu obecnie, postawić chyba musisz na zmianę

3. może poszukanie nowego chłopaka, jesteś z obecnym w tragicznym związku; innego tak nie znajdziesz jak się nie uwolnisz od obecnego a tu nie rokuje nic

4. on się Ciebie boi i się nie przyzna ale Ty masz bojowe nastawienie; nie wierz facetom, że nie wchodzą na strony porno - jeśli się nie afiszuje to odpuść - tam to fantazja i to trzeba rozróżniać... cały czas powtarzam, że jak facet nie przesadza to jednak tylko znak czasów - łatwo przychodzi a on to robi nie dlatego, że Ty nie jesteś atrakcyjna; nie słuchaj bzdur o facetach - tak mamy już i tylko różna częstość i aby nie porównywać partnerki do tych na filmikach - możesz mu wręcz sama dać pooglądać i pokazać jak ma to robić aby było i Tobie dobrze

5. i pod ostatnim Twoim wpisem wynika, że jest normalny

 

I jeszcze jedno kobieto... Przemyśl koniecznie siebie... alkohol, awantury, zazdrość... Ja osobiście nie wiem, czy bym wytrzymał z Tobą i nie zacząłbym olewać związek z tak niestabilną osobą gdzie rozstania to chyba częsty temat doprowadzany do rzeczywistości... jakieś uczucia do niego? Jak jest miły to seks jest... Więc pewnie tak... Może spróbuj się emocjonalnie przestawić na wyluzowanie - jego wady to: zbytnie olewanie, palenie trawy, brak większej kasy i kiepski seks. Powinien być więc gościu skreślony, więc w czy widzisz problem? Jednak jeśli kiepski seks przeżyjesz i spróbujesz aby on spróbował inaczej więc go namówisz na lekką edukację, ograniczy trawę (jednak Ty też picie - nie wiem oboje rzućcie bo ograniczać trudno), perspektywy jakieś macie na lepsze życie to wybór niejednoznaczny.

Więc zależy czy chce się jeszcze Tobie i jemu coś zmieniać (obojgu koniecznie a nie tylko on czy Ty) - jeśli nie to ewakuuj się na siłę, im wcześniej tym lepiej, bez wygodnictwa w czasie i wyborze...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ech...

Bo z jednej strony mi zalezy, z drugiej czuje sie nieszczesliwa w tym zwiazku.

Wczoraj np. wydawalo mi sie - spedzilismy z chlopakiem dzien calkoem zdrowo - ja porobilam zakupy, obiad, potem praca on wybral sie z kolega do miasta - dziwil sie,ze sie zgadzam a dla mnie to nie byl problem  - wlasnie wkurza mnie,ze wszyscy robia ze mnie bluszcza kiedy ja sama zachecalam go mnostwo razy zeby wyszedl z kims czy ze mna - zla bylam jakies 3msc temu ,kiedy z wielkim placzem wrocil z imprezy bo przegial z alko.

Moja paranoja konczy sie na temacie masturbacji i to jest jedna rzecz, z ktora nie moge sobie poradzic,ta niewiadoma i idace za nia rozne mysli "czy jrest przepracowany,czy sie znudzil,przestalo mu zalezec,jak moze to robic" ..

Niestety zdarzalo mu sie szantazowac samobojstwem,odstawiac jakies prowokacje, teraz jak jest wzmianka o rozstaniu to tez otym wspomina...

Nie chcialabvym,zeby do czegos takiego doszlo..

 

 

Czy ktos z WAs moglby pogadac ze mna na skype?

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jedyne czego od niego oczekuje to poczucia jakiejs obowiazkowosci, rozmowy i inicjatywy zyciowej... A moj facet tylko praca, telefon, jaranie, ew. mecz, zarcie..

Dodam,ze tez gotuje i tylko tyle,bo umycie garow to juz wielka katorga, przebranie poscieli itp.

To sa pierdoly,ale czy naprawde nie ma facetow ktorszy potrafia isc na kompromis i nie marudzic,ze sa w zyciu obowiazki za ktore nie beda miec placone w banknotach?

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@wanilka92 cokolwiek to jedna uwaga... młoda jesteś jednak pomyśl tak... zazdrosna jesteś o faceta i jego masturbację. Jednak przemyśl, czy chcesz o tym z kimś rozmawiać prywatnie na skype gdyż to jest bardzo dwuznaczne. Rozumiem anonimowość na forum jednak rozmowa z innym facetem na skype może mieć znaczenie formalne dla Twojego związku - mówienie o swoim facecie z innym facetem prywatnie może być rozpatrywane już w kwestiach przeniesienia zainteresowania i emocji... wiem, że potrzebujesz wsparcia więc delikatnie piszę... może to nic nie znaczyć jednak gdybym był właśnie Twoim facetem i bym coś takiego zauważył to moja kobieta byłaby skreślona. Może inne pokolenie, może inny sposób myślenia jednak po prostu to rozważ. Anonimowe przedstawianie swoich kwestii z prośbą o radę a rozmowa prywatna to jest dla mnie niuans... 

 

EDIT: ewidentnie nie widzę zadowolenia ze związku - rozmowa u dobrego specjalisty może Was uratować chociaż kiepsko to widzę - mowa o samobójstwie to już naprawdę dno jednak... potem piwko czy trawka i się bujaj, więc... :( 

Edytowane przez simplex

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiesz autorko wątpię aby ktoś chciał z Tobą pogadać, bo to co najmniej nie ma sensu. I tak nic do Ciebie nie dotrze. Przeczytaj sobie swoje własne posty (w tym i innych tematach) i zastanów, ZA CO tak bardzo kochasz, tego typa? Jesteś z nim, bo tak taniej? Przecież to żenujące. Masz 24 lata a zachowujesz się jak mała dziewczynka  tupiesz nóżką i zamiast REALNIE zmienić SWOJE życie i być szczęśliwą to wściekasz się, płaczesz, wkręcasz sobie jakąś depresję czy załamanie, popadasz w co raz większe uzależnienie (bo przecież rzekoma depresja to świetna wymówka aby popić) , żalisz się jaka jesteś nieszczęśliwa i... NIC. Nic z tym nie robisz.

Na wszystko masz wymówkę. Na picie, na nie szukanie mieszkania. Narzekasz, że ceny są wygórowane ale na alko, drogie jedzenie, imprezy plus jego trawę to macie. Tak nie zachowują się dorośli ludzie. Tak jak pisze Trocki - w październiku mieszkania nie staną się tańsze, a umowy mają to do siebie, że można je zerwać (bo przecież różnie się w życiu układa) ale Tobie właśnie o to chodzi, aby "przełożyć" ten problem, odwlec w czasie, bo a nóż "misiu" się zmieni. Nie. Nie zmieni się. Zwłaszcza jak pali trawę i traktuje Cie w taki sposób, jak to opisałaś. No ale mam wrażenie, że dla Ciebie i tak najistotniejsze jest aby nie zaspokajał się sam.... I tu widzisz główny problem, nie w poniżaniu Cię, nie w piciu, nie w paleniu i braku perspektyw... Dalej szperasz w śmieciach i wąchasz zużyte chusteczki, czy nie czuć spermy?

Dziewczyno! Wyprowadź się od niego natychmiast. Jesteś alkoholiczką i żyjąc z uzależnionym człowiekiem, będzie tylko gorzej. Do tego jesteś zakompleksiona i masz jakaś paranoje z tą jego masturbacją. Przestań szukać wymówek. Ja na Twoim miejscu wolałabym już wyprowadzić się do rodziców (mimo, że nie mieszkam z nimi od 10 lat) czy siostry na jakiś czas niż w tym tkwić. I zrezygnuj z usług tego Twojego psychologa (zwłaszcza jeśli są płatne) skoro chodzisz tam i wciąż pijesz. Jesteś młoda, uwolnij się z tego środowiska, bo to Cię niszczy. I tak jak pisałam w innym Twoim wątku -  bądź tak długo sama aż się ogarniesz. Bo z takim podejściem jak masz teraz, z nikim nie ułożysz sobie życia.  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość speedboat8   
Gość speedboat8

Otoz to! Dla mnie to klasyczny toksyczny zwiazek.Dawno sie juz wypalil i nic  zniego nie ma poza popiolem:)ktory was oboje zatruwa negatywnymi emocjami co sie przeklada na wasze psychiki.Juz  jestescie dla siebie wrogami ,choc pewnie nie zgoddzisz sie ze mna !

 

On wie ze zalezy ci na nim i szantazuje cie swoim samobojstwem aty na to idziesz. On toba manipuluje.(!)

Ty, najlepsze co zrobisz na dzien dzisiejszy  to jesli wyprowadzisz sie od niego i zostawisz go na zawsze. Był.. ale sie zbył:)

 

Nie mysl o mieszkaniu , wygodach ale o tym zeby sie uwolnic od niego bo jestes na najlepszej drodze aby sfajdac sobie cale zycie , a tak jest szansa ze wyjdziesz na prosta i pozbierasz sie.Kobiety maja wyjatkowa zdolnosc do regenerewania sie nawet po najgorszych przejsciach.Pomysl sobie ze ty wlasnie jestes taka osoba i uciekaj!.... poki jeszcze nie jest za pozno.

 

Szans na reaktywacje emocji miedzy wami nie ma! Brutalne to ,ale  jasne!

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.06.2017 o 10:27, wanilka92 napisał:

Jednakze kwestia, z ktora moj mozg sobie nie radzi jest domniemana masturbacja faceta.

 

Dnia 19.06.2017 o 10:27, wanilka92 napisał:

Niestety jak wracalam mimo udanego dnia jedyne co mialam w glowie,czy czasem nie zastane go na czyms,czy to robil oczywiscie pytanie padalo z mojej sytrony,zawsze jest "nie,nie robilem tego,za kogo ty mnie masz,nie ejstem,zboczencem,nie obchodza mnie te idiotki, nie jestem taki jak inni,wkrecasz sobie ciagle,spalem caly dzien". Kilka razy jednak sprawdzajac jego telefon

Cytuj

 

Nie moge zrozumiec,dlaczego majac ladna chetna dziewczyne,ktora potrafi rozmawiac, gotowac,sprzata,lubi seks, podnieca go - jednak jak juz do czegos dochodzi to widze,ze krece go bardzo to po ch.. jeszcze przeglada te pieprzone wiadomosci non stop..czemu robi sobie dobrze - widzicie,jestem pewna ze to robi,chiciaz  nie mam zadnych dowodow,a czasem sie zastanawiam jednak cz ja jestem tak po**b.. i moze on ma racje...Moze ja bym chciala,zeby rzucal sie na mnie dzien w dzien, a facet jest zmeczony praca..

 

Co sadzicie?

 

 

nie znam Cię autorko ale czy wiesz, że 98% mężczyzn się masturbuje? Większe prawo do zmartwień mogła byś mieć gdyby tego nie robił? Ile on ma lat?

 

Jeśli to nie trolling to naprawdę nie wiem o co Ci chodzi.

 

 

Co do całej reszty, sugeruję się odseparować, wynająć mały pokoik, znaleźć może ciekawych ludzi do mieszkania. Wasz związek jest toksyczny, i nie ma żadnego potencjału na normalną relację.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się