PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

VonM

Związek z kobietą z dzieckiem

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

@ojapitole mam to samo z dzieciatymi. W pelni popieram ;D

 

@kobieta25 mialem dwukrotnie taka sytuacje, w jednej zdazylem sie niezle nakrecic na laske. Ale to zadzialalo jak wlozenie jaj do lodowatej wody ;-D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, kobieta25 napisał:

Szczerze nie wierzę, że w realu też tak zimno kalkulujecie.

 

No ja nie kalkulowałem. Teraz właściwie też nie kalkuluję. Masz dziecko? Żegnaj. 

 

A co do postu @mieszankawybuchowa, to przykro mi, ale na 100 facetów, mniej więcej 100 wyobraża sobie co by było gdyby. Tyle, że 90/100 nic z tym nie robi. Możesz;

 

a) oszukiwać się że tak nie jest

b) obrażać się o to

c) uznać że to normalne i nie robić z tego afery

 

Skoro czytałaś moje stare wątki, to wiesz, że nawet w tak beznadziejnej sytuacji w jakiej byłem, myśl o zdradzie nawet przez chwilę nie pojawiła się w mojej głowie, mimo że ani nie brakowało ku temu okazji, ani nawet powodów. I myślę że wbrew durnym stereotypom, przygniatająca większość z nas tak ma. A że na internetowa fora trafia akurat ta mniejszość, która ma z tym problem, to już inna bajka. 

Edytowane przez Trocki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dobra, a teraz o tych kalkulacjach mały offtopiczek, specjalnie dla @kobieta25 ;) 

 

Teoria by Trotzky;

 

Młody smaczyk myśli, że uczucia spływają z nieba i nie ma na to wpływu. Cały proces wygląda tak;

 

1 Dziewczyna mu wpada w oko

2 Flirtuje, próbuje ją poderwać,

3 Tworzy się chemia, motylki w brzuchu, zauroczenie

4 Ostre zakochanie

5 Dwa warianty;

a) miłość

b) rozczarowanie

 

Trochę starszy samczyk;

 

1 Dziewczyna wpada mu w oko

2 Próbuje czegoś się o niej dowiedzieć

3 Flirtuje, świruje, podrywa

4 Zauroczenie, chemia, motylki

5 Te same dwa warianty co wyżej 

 

Dlaczego akurat próbuje się dowiedzieć w tym momencie a nie później? Bo już mniej więcej wie, kiedy powstaje uczucie. Ono z pierwszego impulsu przeradza się w coś mocniejszego, silniejszego, na etapie flirtowania, podrywania i tworzenia chemii między nim a nią. To właśnie zaangażowanie w podryw dostarcza emocji i one stają się zalążkiem zakochania. A jak w fazę zakochania wejdziesz, to powoli tracisz nad tym kontrolę. Dlatego ten starszy samczyk zanim przejdzie na wyższy level uwodzenia sprawdza czy nie pakuje się na minę. Jeśli na etapie coś nie gra, nie brniesz w to dalej i po prostu to słabiutkie uczucie szybko gaśnie. Młody samczyk ten etap pomija, olewa i nawet nie wie kiedy wpada w sidła Amora. A starszy już wie gdzie jest ta cienka czerwona linia, której lepiej w ciemno nie przekraczać.

 

Czy ja źle piszę? Kobiety chwytają tą naukę znacznie szybciej od nas i dlatego wśród młodych samczyków tylu frajerów i dziewczyn cwanych... No life is brutal... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Trocki napisał:

 

No ja nie kalkulowałem. Teraz właściwie też nie kalkuluję. Masz dziecko? Żegnaj. 

 

A co do postu @mieszankawybuchowa, to przykro mi, ale na 100 facetów, mniej więcej 100 wyobraża sobie co by było gdyby. Tyle, że 90/100 nic z tym nie robi. Możesz;

 

a) oszukiwać się że tak nie jest

b) obrażać się o to

c) uznać że to normalne i nie robić z tego afery

 

Skoro czytałaś moje stare wątki, to wiesz, że nawet w tak beznadziejnej sytuacji w jakiej byłem, myśl o zdradzie nawet przez chwilę nie pojawiła się w mojej głowie, mimo że ani nie brakowało ku temu okazji, ani nawet powodów. I myślę że wbrew durnym stereotypom, przygniatająca większość z nas tak ma. A że na internetowa fora trafia akurat ta mniejszość, która ma z tym problem, to już inna bajka. 

Nie robię z tego afery. Wyobrażać sobie można, hehe.

I wcale nie wytykałam Ci chęci zdrady.

 

Nikogo nie namawiam do spotykania się z kobietami z dziećmi. To skomplikowana relacja.

 

Po prostu ja jestem z tych, co uważają Nigdy nie mów nigdy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepiej mów nigdy, bo przynajmniej masz się na baczności. Wcześniej byłem taki beztroski no i wyszło jak wyszło. Teraz to nawet gdyby jakimś cudem coś mi odbiło, to się jednak 10 milionów razy zastanowię i innym zalecam tą samą procedurę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@kobieta25 hmm.. mysle ze warto wykazac sie tolerancja. Jakby jakas kobieta powiedziala ze nie bedzie nigdy z blondynem to spoko ale jak z dzietna to juz nie ;)?

 

Znam laske ktora mowi ze nie ma bata zeby zwiazala sie z arabem, murzynem i hindusem.... w pracy sie z nimi koleguje, na piwo wychodzi ale jej totalnie nie kreca. Ja to akceptuje bo mi nic do tego ;). 

 

Na bank @kobieta25 masz tez takie kryterium. Moze odrzucasz gwalcicieli/mordercow/hipsterow/dresow?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krovitz, ależ ja jestem ostoją tolerancji ale lubię posprzeczać się z naszym nieboszczykiem :) 

 

Oczywiście, że każdy ma jakieś kryteria. Cieszę się, że Wy trzymacie emocje na wodzy, niemniej po prostu chciałam zauważyć, że człowiek zazwyczaj wie co ma robić w hipotetycznych sytuacjach ale gdy są emocje, często trudno zachować ten zdrowy rozsądek i na zimno zrezygnować np. z jakiejś obiecującej znajomości, gdy serce szaleje jak głupie. To naprawdę wymaga ogromnej samodyscypliny (pewnie też doświadczeń i paru wcześniejszych kopów od życia w analogicznej sytuacji) a życie jest takie nieprzewidywalne a człowiek jednocześnie i mądry i głupi. Tylko tyle. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@kobieta25 kumam ;).  Czasem sie warto posprzeczac zeby nie wyjsc z wprawy ;-D

 

Aczkolwiek podejrzewam ze nieboszczyk nie wytrzyma pol roku -daje mu tydzien ze wroci :D.

 

Hmm i to nie chodzi o trzymanie emocjo na wodzy. Bardziej chodzi mi o to ze wystarczy sie rozejrzec i zobaczyc jak patologiczne sa to czesto zwiazki. Ja po prostu zauwazam ryzyko i tyle. To jak wiazanie sie z dda. Mozna. Jasne. Ale z tylu glowy trzeba wiedziec ze to relacjs podwyzszonego ryzyka. 

 

Ja w swoim zyciu spotkalem jedna samotna matke (w pracy) ktora byla samodzielna, inteligentna, nienarzucajaca sie i cholernie atrakcyjna. Ale akurat ona nie chciala sie z nikim wiazac ;). 

Tyle ze ona byla wdowa. I do dzis z tego co wiem odrzuca wszystkich napalonych ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo widzicie kochani, bo to chodzi o to aby dwoje chciało na raz ;) Ale nie zawsze ta druga strona chce nas tak samo jak my je i odwrotnie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze wtedy 2 kwestie mnie zastanawiają @ojapitole

1. co by było gdybyś nie wiedział i wszedł w relację... czy też by Ci tak prosto było odrzucać? :P

2. i gdybyś Ty miał dziecko samotnie to byś się tak skreślał w oczach innych? 

Hmmmm...:poker:

Edytowane przez simplex

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 25.08.2017 o 15:12, Krovitz napisał:

Na bank @kobieta25 masz tez takie kryterium. Moze odrzucasz gwalcicieli/mordercow/hipsterow/dresow?

 

@Krovitz - argumentum at 'przesadum' :P Nicponiu... Kobietę z dzieckiem przyrównujesz do ... ??? No weź...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz Simplexie po to się chcesz jak najwięcej dowiedzieć o kobiecie zanim się z nią prześpisz aby nie było później pod górkę. A gdyby ten fakt zataiła przede mną to tym bardziej był wk*****y na nią i jakiekolwiek pozytywne uczucia by wyparowały.

Odnośnie sytuacji drugiej to i tak nie mogłaby mieć miejsca bo dzieciak jest w 99% przypadków przekazywany przez sąd kobiecie. No chyba, że byłbym wdowcem ale bez ślubu dzieciak i tak pewnie trafiłby so babci, cioci bądź innej kobiety z rodziny matki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się