PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, Mari napisał:

Może zabierz żonę na romantyczny weekend, do hotelu, bez dzieci, żebyście mieli czas na patrzenie sobie w oczy i rozbudzanie namiętności. Myślę, że Twoja żona powiedziała szczerze i że czuje się zablokowana. Musi poczuć się znów atrakcyjna dla Ciebie i dla siebie. 

tłumaczenie na język Jaskiniowców:

 

zabierz babę z dala od chaty, garów i bachorów, możesz nakarmić - niech zna łaskę pana, a potem rżnij przez dwie doby aż jej sperma nosem pójdzie, to i blokada się rozpuści, może krzyczeć i piszczeć, bachory nie przylezą i nie będę przeszkadzały, nie będzie miała wymówek że gary nie umyte czy bachory głodne, czy co tam one zawsze wymyślają.  

 

 

Jak czytam @Jakow -a to mam wrażenie, że przy nim radny Piasecki to miły papcio w kapciach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taka niektórych poza... w internecie sobie można pozwalać a życie ich weryfikuje bo tylko tacy ostrzy i jednoznaczni są niedoświadczeni i marzyciele... Jeden z drugim za dużo porniaków oglądali... z fizjologia też na bakier w tych wypowiedziach a jaskiniowiec wcale bab nie ciągał po jaskiniach - było w ich zwyczajach też 'po ludzku'... Jakby były ciągłe gwałty to by kobiety dzisiaj nie miały przyjemności z seksu. One były zawsze (prawie) gotowe i to była dla nich przyjemność która została do dzisiaj i żadna inkwizycja nie ubiła tego! Trochę rozsądku z tym jaskiniowcem i gwałtem.

Jeśli kobieta jest zablokowana to jedyna opcja seksuolog / może psycholog ale ja bym od razu seksuologa proponował i szczere postawienie sprawy. Nie chce to, jak jeden facet pisał na forum kobiet, można potraktować jako dosłownie gwałt na Tobie. Jak nie chce to zapytaj się o to czy będzie tolerowała Twoje wyskoki w bok bo chcesz swoje potrzeby realizować. I możesz poczekać jeśli to przejściowe a jeśli nie to musi być rozwiązanie strategiczne. I nie łudź się, jak Ci pozwoli na skoki w bok, bo wtedy ja bym odszedł gdyż to jednoznaczne oświadczenie, że nie kocha już Ciebie.

 

Najpierw spróbuj naprawiać potem kończyć relację... Inaczej sama się zakończy ale w innym wydaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Błąd numer 1: wziąłeś ślub z dzieciatą - od tego wszystko się zaczęło.

Błąd numer 2: wspólne dziecko

Błąd numer 3: nie sprawdziłeś czy to twoje dziecko (może być i twoje - tym gorzej).

Błąd numer 4: nie uprawiałeś seksu wtedy, kiedy mogłeś - teraz nie ma wcale.

 

Co tu naprawiać? Jak naprawiać coś co się rozlatuje w swoich podstawach? Na piasku to ty domu nie zbudujesz.

Dlaczego w innych dziedzinach życia faceci kierują się rozsądkiem, a w tym dają totalnie ciała?

 

Przecież jakbyś chciał wybudować dom to na pewno nie na plaży. Przyczyn jest wiele. Potrzebujesz zrobić fundament, zabezpieczyć przed wilgocią i budować na bezpiecznym podłożu.

 

W zakładaniu rodziny tak samo! Nie szukasz osób z bagażem doświadczeń, patrzysz jakie są relacje w domu jej rodziców (czy nie ma patologii, czy innych sygnałów ostrzegawczych). Poznajesz jej towarzystwo i wyrabiasz sobie o niej jakieś zdanie. Pakowanie się w układ (w większości przypadków) skazany na niepowodzenie jest głupotą - i sam sobie jesteś winien.

 

Przypominasz mi ludzi, którzy nie myślą o tym co robią, a później wołają pomocy. Nie żyjemy w dobie bez neta. Wszystko możesz znaleźć - tylko trzeba pomyśleć i chcieć.

 

Teraz jesteś na przegranej pozycji i musisz minimalizować straty. Bo jak dojdzie do rozwodu to będziesz w totalnej d***e bo będziesz musiał płacić alimenty na jedno swoje (chyba) oraz nie swoje (na pewno) dziecko. Skoro wziąłeś ślub to znaczy, że uznałeś to cudze dziecko za swoje. A sąd rodzinny nie będzie miał żadnych oporów aby zasądzić ci alimenty na oba dzieciaki.

 

Z drugiej strony dobrze, że istnieją na świecie tacy ludzie jak ty, bo samotne matki miałyby przegwizdane. A tak ma wsparcie ;) Tylko chyba nie chciałeś nigdy zostać Matką Teresą? Co nie?

 

Jak minimalizować straty?

Wszelkimi możliwymi sposobami musisz doprowadzić do tego aby uprawiać seks. Koledzy i koleżanki już podali kilka przykładów.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@Mari rozwiazanie jakowa jest debilne. Ja bym taka kobiete po zaproponowaniu rozwiazania (mniej oklepanego niz wypad na weeke d) po prostu zostawil. A jakie jest twoje rozwiwzanie na taka sytuacje? Jesli np terapia nie pomoze? Ma facet do niej tiutac caly czas? Zeby ksiezniczki niczym nie urazic?

 

A co do piaseckiego: debil, ale ponosi tylko czesc winy.  Taki piasecki nie mialby szans tak dreczyc tej kobiety jakby nie bylo spolecznego pozwolenka na to o potepienia za odchodzenie od takich zwyroli. Robil to na co mogl sobie pozwalac. Mnie przeraza w tym cos innego: komentarze pod filmikiem z jego ekscesami gdzie wiele osob przyznalo ze moze nie bylo wywozenia do lasu/  grozenia smkercia ale takie awantury i wyzwisma to codziennosc.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ona mi to powiedziała w prost ze nie brzydzę jej tylko nie może się przełamać. I nir nie zdradza mnie napewno a córka napewno jest moja. W poprzednim związku miała ciężka sytuacje z partnerem i nie czuje nic do niego wręcz przeciwnie. Leżymy sobie czasami oglądamy jakiś film przytuleni ale nic więcej tylko jakieś myzianie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@Zielonkawy88 ja slyszalem tylko o jednej takiej sytuacji u znajomych. W sensie ze laska 3 lata po slubie i urodzeniu dwojki dzieci dala szlaban na seks. I przyznala ze to byl jej sposob na znalezienie meza, posiadanie dziecka. A jak juz to miala to przestala sie zmuszac. 

 

Ja bym nie wierzyl w przelamanie sie. Nie proponujesz jej seksu na zasadzie: obciagnij mi kiblu tylko zakladam normalny seks. Wiec problem musi jakis byc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Krovitz macierzyństwo strasznie zabija seksapil i poczucie bycia seksowną, atrakcyjną i kobiecą.  A autor wątku dodatkowo pogonił żonę z sypialni na kwartał. Żeby tego było mało z mojego doświadczenia i obserwacji wynika, że niestety kiedy pojawiają się dzieci to randkowanie umiera. Ludzie nie chodzą nawet do kina czy restauracji na randkę przez kilka lat, nie mówiąc o wspólnym wyjeździe bez dzieciaków, są też tacy co śpią z dziećmi w jednym pokoju. Zakładam więc że autor też raczej nie ma wielu okazji do przeżywania szalonej, niepohamowanej namiętności z własną żoną. Żeby tego było mało my matki polki często tak mamy, że do sypialni ciągniemy ze sobą ten cały bagaż (tzn myślimy o tym że pranie leży, a co jutro na obiad, a Jasio ma katar, i 1000 innych tematów a między nimi seks na którymś tam miejscu). Wiecie my jesteśmy jak Windows a faceci jak DOS. Zmierzając do sedna może parom bez dzieci wyjazd na weekend wydaje się być oklepanym pomysłem, dla par z dziećmi już takim zazwyczaj nie jest. Pozwoli to jej wyjść z roli matki, praczki, sprzątaczki a wcielić się w rolę kochanki, ubrać stringi i być seksi a jego zadaniem jest bzykać ją do rana aż jej ta sperma nosem pójdzie. Nie mam nic przeciw SM o ile obydwoje to lubią, może ostre klepanie po tyłku wybije jej z głowy głupie myśli. 

 

Nie jest to rozwiązanie na lata, nie chodzi mi o to że ma do niej tiutiać do końca życia, ale pomiędzy tiutaniem jak smętny korniszonek do księżniczki a demolowaniem domu i braniem baby za kudły jest całe spektrum okazywania kobiecie zainteresowania seksualnego, zdecydowanego, męskiego i ostrego ale bez przemocy. Wyjazd do hotelu to prosta próba, coś co można zrobić szybko i w miarę tanio, to czas tylko dla nich i dla ich życia seksualnego. Jeżeli znów zaiskrzy to być może będzie im łatwiej ten ogień utrzymać, rozpalić potem w domu.  Terapia u seksuologa jest być może rozwiązaniem, nie mam nic przeciwko, ale to też nie jest szybkie rozwiązanie ani tanie. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@Mari to ciekawe co mowisz ;)   o jakos kilka moich kolezanek ma odwrotnie ;).

 

I uwierz mi z tego co widze jest sporo malzenstw wokol mnie szczesliwych z dziecmi. Tylko warunek jest jeden: kobieta nie moze stac sie na wlasne zyczenie umeczona matka polka co mysli tylko o sprzataniu i dziecku. Wtedy dostanie to do czego zmierzw: zdrade albo rozwod..

 

Zbytnio generalizujesz. Nie kazda kobieta to tw z twojego opisu. Takim ktore maja sytuacje taka jak opowiedzialas to wspolczuje.

 

 

Natomiast chyba wyrazilem sie jasno i ostro co sadze o wypowiedzi jakowa. Moim zdaniem na tym forum nie powinno byc miejsca na tak szambiarskie wypowiedzi ale moze inni mysla inaczej.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Krovitz napisał:

@Mari to ciekawe co mowisz ;)   o jakos kilka moich kolezanek ma odwrotnie ;).

 

Tak zgodzę się z Tobą, że tak jest i wiele kobiet tak ma, tylko kiedy one tak mają? Wyskakują z porodówki i już są napalone jak dzik na żołędzie? Zapytaj je ile czasu zajęło im dojście do siebie i poczucie się spełnioną, kompletną seksowną kobietą, ile czasu zajęło zanim znalazły równowagę między matka polką a wyuzdaną kochanką, ile czasu zajęło im poczucie się na nowo dobrze w swoim zmienionym ciele. Żona autora ma 2 lenie dziecko, a w między czasie była depresja męża. Nie wiem czy miała na to czas i przestrzeń. 

 

I tak zgodzę się z Tobą że nie można składać z siebie ofiary na ołtarzu miłości, macierzyństwa czy małżeństwa. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@Mari argumentum ad absurdum.

 

 

3 kumpelom zajelo to ok 4-6 mscy. Ale to nie typy lasek co po pracy siadaja przed tv albo spia z dzieckiem do 2 roku zycia. Jedna rodzila naturalnie a dwie mialy cesarki.bylem w szoku ze tak szybko im poszlo. Wiec podczas rozmow wytlumaczyly mi ze jadly dla dwojga a nie za dwoje. Spacerowaly itp... wiec jesli mowisz o nadwadze to podaly mi ze przytycie zamknelo sie w 10 -15 kg z czego od razu po porodzie zrzucily troche.

Tylko podkreslam: to sa kobiety ktore madrze wybraly partnerow, nie matkowaly im, byl juz wczesniej podzial obowiazkow. I nie wyrywaly facetom dzieci z rak bo one zrobia cos lepiej.

 

 

Nie mowie ze kazda kobieta ma taka byc. Ale sa i takoe historie. A co do autora: wywalil kobiete ponurodzeniu dziecka z sypialni. Wiec ona wziela to do siebie. Nic dziwnego. I tu sie zgadzam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@Mari bardzo duza. Jak do nich ide na impreze to kroje salatke, a nie czekam az podadza. Cale trio takie jest. U nich sie szykuje zarcie z gospodarzami np. Nieraz widzialem jak na grillu moi kumplowie a ich partnerzy sie dziecmi zajmowali a one z drineczkiem. A innym razem zmiana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednym słowem, jak się chce to się da i najważniejsza jest współpraca. Jeśli ktoś jej odmawia (bo depresja, bo to, bo tamto, sram to) to robi się źle. Zbierasz co zasiejesz. Najłatwiej wtedy szukać winy po drugiej stronie "mamo, a ona mi nie daje, ta moja żona niedobra". No dobra. Ale czemu? "Bo miałem ją w du**e". A to niedobra i podła taka żona. Czuje i to okazuje? Cóż za dziewoja. 

Kaman chłopaki! Współpraca!! :) To bardzo zbliża, zwiększa zaufanie a tym samym oddanie! A te posthitlerowskie teorie kolegii od samców to ten... to raczej ze świadomą kobietą, która coś do Was czuje raczej nie przejdzie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się