PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Dawidowskyyy

Jak mam ją zrozumieć?

Rekomendowane odpowiedzi

@Tiril od jakiegoś czasu czytam jaka to z ciebie moralizatorka i wyrocznia dojrzałości. Stałaś się ąę i jakby przybyło Ci ze 20 lat. W tym przypadku to zrzygać się to się zdarza najlepszym i grzecznym porządnickim. Takim co to właśnie zbytnio nie imprezują nie piją, napiją się kilka kolejek za dużo bo nie wiedzą ile mogą wypić itd Nic nie czują a po chwili ścięci i pawik gotowy. No ale to przecież poniżej jakiegokolwiek pozjomu ąę mmm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Tiril Z moich to znaczy z jakich ? Pewnie, że rzygałem i to koncertowo wielokrotnie :) Twoi znajomi znali umiar a niby skąd ? Chyba, ze wypijali kieliszek szampana w sylwestra.

Może się schlali nie raz puki z nimi nie byłaś. Takie rzeczy to jak już się trochę popije. Bo niestety młody człowiek nie zając zbytnio alko swoich możliwości chwila moment może wypić za dużo i go przymuli na pawika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, ale i nie wiem co piliście. Ale teraz to może licealiści potrafią pić a wpadki zalicza gimbaza albo podstawówka. A to twoje ironiczne moralizatorstwo nie tylko w tym temacie zwyczajnie mdli na wymioty 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@Szwagier

 @Tiril nie moralizuje tylko napisała normalnie. Ja nie pamiętam osobiście zarzygiwania czyjegoś mieszkania. Zgadzam się że pić trzeba umieć. A jak ktoś traci nad sobą panowanie po alkoholu to to jasny sygnał że ma się trzymać od niego jak najdalej. Z kumplami nieraz dawaliśmy ostro w palnik ale konsekwencjami był raczej ból głowy i rzyganie w kiblu. Wmawianie że upierdolenie czyjegoś mieszkania jest normalne,to pomyłka. 

 

Wspólczuje Szwagier tego twoich doświadczeń. Nie wiem po co doprowadzasz się do takiego stanu. Jakoś ludzie w moim otoczeniu nie muszą się aż tak nawalić żeby się dobrze bawić. Ba! My akceptujemy też abstynentów wśród nas :D.

 

@Tiril nie martw się. Nie jesteś jedyna z brakiem rzygających znajomych ;). Ja wręcz się z takich imprez zmywam bo jakbym lubił takie klimaty to bym imprezował z Mietkiem/Zdziśkiem spod monopolowego ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Krovitz Ty mi niczego nie musisz współczuć. I ja nie mówię o rzyganiu po mieszkaniu jak popadnie. A jak widzę jednak się wam zdarzyło ? Inie mam na myśli rzygania dorosłych osób tylko jakichś licealistów studentów co to ledwo się napili i ich zmuliło i puścili pawika. I mogło się to tak sam zdarzyć tej grzecznej i porządniejszej części młodzieży. 

A @Tiril moralizuje szyderczo również w innych wątkach. Do tego chyba sama nie wiesz o czym piszesz, mówiąc o czuciu, że ktoś wie kiedy ma dość, chyba mało i w dużych odstępach czasowych piłaś alkohol jeśli w ogóle. Bo młoda osoba jak w za szybkim tempie wypije kilka kieliszków za dużo czując się zupełnie ok a po czasie nagle ostra faza a czasami tego w ogóle nie czuć jak człowiek się bawi, tańczy itp czuje się zupełnie trzeźwy a jak usiądzie lub się położy nagle helikopter. Widać, ze Tiril ma nie wielkie doświadczenie w piciu alkoholu jak i jej znajomi i dlatego takie teorie głosi robiąc z takich osób jakichś patoli. I nie jest to kwestia czy to jest super czy passe to się po prostu zdarza. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Tiril ale to ty ciągniesz temat. Niczego nie uważam za atak nigdzie tego nie napisałem. Nie uważam, że rzyganie jest jakimkolwiek przejawem fajności, oczywiście w chwili obecnej jeśli poszedłbym w jakieś towarzystwo z nowo poznaną dziewczyną to nie doprowadziłbym się do stanu upojenia do tego z rzyganiem bo wiem, że byłoby to mega obciachowe i żenujące. Ale co innego jak grupa licealistów przy jakiejś okazji się nawali i komuś się zdarzy pawik, trudno i raczej mówienie, że to poniżej jakiegokolwiek poziomu to trochę przesada.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 18.10.2017 o 16:38, Tiril napisał:

Czy ja wiem... ani ja ani moi znajomi nigdy nie wymiotowali na imprezach, bo to było poniżej jakiegokolwiek poziomu. Miałam jednego kolegę, który permanentnie zasypiał od zbyt dużej ilości alkoholu i już był uważany za nieodpowiedniego kandydata na chłopaka, pomimo tego, że był bosko przystojny.

Ludziom wydaje się, że w internecie mogą powiedzieć wszystko,  ale kilka osób z Twojego otoczenia ma odmienne zdanie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się