PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

artixx780

Czy na traktuje mnie jako kolegę czy coś więcej ?

Rekomendowane odpowiedzi

Eh... klopsik trochę ;) Czyli dała Ci trochę czasu... Ehm... Lipa, Panie tego, lipa. Ale może nic straconego. Jeśli mieszkacie w tym samym mieście to będzie łatwiej ją namówić na choćby głupi spacer (osobiście mój faworyt na randkę) :)Eksplorowanie znajomej przestrzeni i poznawanie jej od nieznanej dotąd strony... :spoko: To takie łatwe "chciałbym pokazać Ci fajne miejsce...", "masz ochotę się przewietrzyć przed zakuwaniem? Świeże powietrze poprawia koncentrację...". Przynieś jej snikersa, pokaż, że się troszczysz. I takie tam... niewyczerpane możliwości aby spotkać się chociaż na chwilkę. Kobiety lubią jak facet jest stale obecny w życiu... chociaż na chwilę ale stale. Przywiązujemy się i czasami tego nie doceniamy ale... niech no tylko braknie takiego i zaczyna się tęsknota ;) Dlatego się mówi, by kuć żelazo póki gorące. Kuć po trochu ale stale i cierpliwie. 

Niestety czasy mamy speeddatingów (taaaki wybór! Hypermarket ludzi z całego świata! Wow) i raczków (hola up do przodu a potem wycofanie rakiem ;) ) Bleee... No ale to też trzeba mieć na uwadze, jakby co :bezradny:A więc próbuj i się nie przejmuj. Masz szansę to ją wykorzystaj bez zbędnych ceregieli. Najwyżej się nie uda ale gwarantuję, że to doświadczenie również wzbogaca. Nie masz nic do stracenia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, UsteczkaDoOczu napisał:

Eh... klopsik trochę ;) Czyli dała Ci trochę czasu... Ehm... Lipa, Panie tego, lipa. Ale może nic straconego. Jeśli mieszkacie w tym samym mieście to będzie łatwiej ją namówić na choćby głupi spacer (osobiście mój faworyt na randkę) :)Eksplorowanie znajomej przestrzeni i poznawanie jej od nieznanej dotąd strony... :spoko: To takie łatwe "chciałbym pokazać Ci fajne miejsce...", "masz ochotę się przewietrzyć przed zakuwaniem? Świeże powietrze poprawia koncentrację...". Przynieś jej snikersa, pokaż, że się troszczysz. I takie tam... niewyczerpane możliwości aby spotkać się chociaż na chwilkę. Kobiety lubią jak facet jest stale obecny w życiu... chociaż na chwilę ale stale. Przywiązujemy się i czasami tego nie doceniamy ale... niech no tylko braknie takiego i zaczyna się tęsknota ;) Dlatego się mówi, by kuć żelazo póki gorące. Kuć po trochu ale stale i cierpliwie. 

Niestety czasy mamy speeddatingów (taaaki wybór! Hypermarket ludzi z całego świata! Wow) i raczków (hola up do przodu a potem wycofanie rakiem ;) ) Bleee... No ale to też trzeba mieć na uwadze, jakby co :bezradny:A więc próbuj i się nie przejmuj. Masz szansę to ją wykorzystaj bez zbędnych ceregieli. Najwyżej się nie uda ale gwarantuję, że to doświadczenie również wzbogaca. Nie masz nic do stracenia. 

Tu się mylisz niestety gdyż on mieszka w tym samym mieście co ja ALE wyjezdza na studia jak mówiłem do Białej Podlaskiej jakieś 300km od miasta i to mnie martwi w tym momencie, ale mam zamiar dzwonic do niej co jakis czas , pogadac , W sumie nawet sie zgodzila by poznać moich rodziców , bo ja jej znam a powiedziałem że moi nie sa pewni i musisz ich przekonac z kim ida na studniowke(fajnie by bylo nie tylko na studniowke tylko moze juz dziewczyna a zarazem partnerka ^^)  i generalnie cos tam bajerowałem i stwierdzam ze jeszcze jest szansa aczkolwiek zalamalbym sie jesli by kogos znalazla w tym czasie ;/

Edytowane przez artixx780

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Musicie się spotkać i ją pocałować. Bo jeśli ona widzi, że unikasz pocałunków, może myśleć, że nie traktujesz jej poważnie. I wtedy nic dziwnego jeśli zechce kogoś poszukać. Także działaj.

9 godzin temu, UsteczkaDoOczu napisał:

Starsze dziewczyny mają jedną przewagę nad młodszymi... a jest tym doświadczenie i większa dojrzałość. 

No i w związku z tym takie związki rzadko wypalają. Przeważnie dojrzała dziewczyna potrzebuje dojrzałego FACETA a nie dziecko którym trzeba się opiekować, jeszcze małego chłopczyka, który zabiera się miesiącami do pocałunku i musi pytać mamę czy może iśc z nią na studniówkę. Na początku może to być urocze ale na dłuższą metę stanie się uciążliwe, bo ile autor będzie zabierał się do seksu? Ile do wspólnego mieszkania? Tak jak wspominaliśmy ze szwagrem na początku, to zawsze kładzie się cieniem na związku.  Kobiety lubią czuć, że ktoś się nimi opiekuje, bo jak zechcą mieć dziecko, to kiedyś tam urodzą... 

Autor jest dzieckiem jeszcze. Przynajmniej mentalnie. Nawet jak jakimś cudem ją pocałuje, to nie podoła dalej. Przykro mi.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@kobieta25 Spoko :) , zgadzam się z tobą i masz racje  dlatego że tak naprawdę próbuje jej na sile pokazać że jestem dorosłym i się nadaje na chłopaka czy związek , nie nie pytalem sie mamy czy mam isc z nia na studniówke tylko powiedzialem ze ta i ta osoba i tyle. nie przesadzajmy abym tak sie znizal żebym jeszcze sie pytal. Poprostu sa zadowoleni że kogos mam wogóle i ze czesciej spedzam czas z znajomymi niz przed komputerem, gdyż w szkole wogole nie rozmawiam z dziewczynami ,bo nie mam pomysłu a tu poprostu samo jakoś wyszło ze ona sama zaczela do mnie rozmawiać i jakos poszla dalej rozmowa. Wogóle nie ma doswiadczenia z dziewczynami  i dlatego zalozylem ten temat bo zapewne jakbym mial to bym wiedzial co robic tak sadze:) Faktycznie bezsensu jak nawet by mi sie udalo ja pocalowac to kolejny temat bym zaraz zakładał jak sie za nia zabrać do seksu co robić jak zachecic cokolwiek i wiele innych oczywistych pytań. Niby staram sie żeby wszystko fajnie wyszło każde spotkanie realizuje aby mogła poczuć że rozmawia z kimś na poważnie a tak naprawde chce zrobic dobre wrazenie i na jej przykladzie wyciagam wnioski i tym sposobem chce nabierac doswiadczenia typu co nie tak było co poprawić  co sie jej spodobalo i inne rzeczy. Druga sprawa narazie mam szkołę dokładnie 4 technikum i nauka do matury a potem studia i nie mam zamiaru narazie isc do pracy, bede o tym myslal 2-3 roku studiów jak nabiore doswiadczenia w informatyce. Może być tak że za 2-3 lata bedzie pracowałą wymysli sobie wlasnie jakies wspolne zamieszkanie  czy jakies wyjazdy i co tak bede bez pieniedzy watpie zeby sie jej podobal taki facet, oczywiscie staram sie dorabiac kiedy jest taka sytuacja ale na dluzsza mete to nie starczy nawet. Mimo Z tego co wiem ona ma ostatni rok i z tego co wiem ma robić na magistra i potem zakladac wlasna firme. Mimo że rodzice mi wybudowali mi dom na reszte mojego zycia w ktorym z nimi mieszkam to i tak niewiele daje bo co sam bede w nim mieszkal ? nie mam takiego zamiaru i w przyszlosci chce kogos miec i spedzic z ta osoba reszte zycia ktore mam i jestem pozytywnej myśli. Podsumowując ty jak i reszta tutaj co sie wypowiadali macie totalnie racje ze sie narazie nie nadaje bo sam to odczuwam ze wszystko fajnie a jak przychodzi do prostych spraw jak ta to niewiem co robic a co dopiero dalej. Narazie mam zamiar poimprezowac z kolegami powyglupiac sie poki mogę i mam czas  i w miedzy czasie probowac rozmawiac z wieksza iloscia dziewczyni sam sie przekonac jak robic pewne sprawy typu wlasnie pocalunki czy jakis sex i mam nadzieje ze takie proste rzeczy same mi wejdą bez zadawania pytan na forum. Na obecna chwile takie sa moje przemyslenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Statystycznie najlepsza różnica wieku to ok 5 lat, facet starszy. Ale czy dla każdego statystyczne szczęście okaże się prawdziwym indywidualnym szczęściem? Tu życie płata wiele figli. Nie śmiem zatem namawiać do ślubu ani również zniechęcać całkowicie do tej znajomości. Chłopak chciał ją pocałować... Czemu by nie ;) Nic mi do tego. No a dalej to się jakoś toczy. Jest nawet takie ochydne powiedzenie... ale nie przytoczę go bo estetycznie mi się nie podoba w ogóle... :lipa: Ale... jest popularne :bezradny: 

Chcieliśmy pomóc z tym buziakiem :)Statystycznie najlepsze od tego jest lato i letnie miłości. Są szybkie i namiętne :) Chociaż jesień jest taka romantyczna... zziębnięte dłonie i w ogóle :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, artixx780 napisał:

Podsumowując ty jak i reszta tutaj co sie wypowiadali macie totalnie racje ze sie narazie nie nadaje bo sam to odczuwam ze wszystko fajnie a jak przychodzi do prostych spraw jak ta to niewiem co robic a co dopiero dalej. 

Po prostu za dużo myślisz. Działaj. I nie bój się sparzyć, bo tak właśnie wygląda życie :) Tak się uczymy budowania relacji i ogólnie kontaktów z płcią przeciwną. Nie znam nikogo, kto nie miałby na swoim koncie jakiejś porażki (mniejszej czy większej) na tym polu. I wcale nie mówię abyś się poddawał, tylko byś działał. To może być naprawdę bardzo fajny związek :) Choćby przez jakiś czas. I fajny pierwszy raz dla Ciebie. Tylko pocałuj ją ;) Daj Wam szansę! Sprawdź, co się stanie :) 

44 minuty temu, UsteczkaDoOczu napisał:

Statystycznie najlepsza różnica wieku to ok 5 lat, facet starszy. Ale czy dla każdego statystyczne szczęście okaże się prawdziwym indywidualnym szczęściem? Tu życie płata wiele figli.

Oczywiście, że tak. Ale chodziło mi o dojrzałość. Wcale nie twierdzę, że nawet bardzo młodzi chłopcy nie mogą być dojrzali ale najczęściej jednak dojrzałość ta przychodzi z wiekiem (i doświadczeniami, jakie chcąc nie chcąc człowiek nabiera po drodze). Taka jest ludzka natura. Zgodzisz się ze mną, że chyba żadna kobieta nie chciałaby się związać z mentalnym dzieckiem? I się nim opiekować przez cały czas. Tak jak pisałam - to może być urocze na początku. Później to może męczyć, bo jednak każda kobieta chce mieć FACETA a nie dziecko jako partnera. Dlatego zazwyczaj wybierają starszych, bardziej doświadczonych/dojrzałych. Kiedy to facet jest nawet sporo starszy to jednak jest lepiej ale gdy jest sporo młodszy, musi być jednocześnie bardziej dojrzały niż wskazywałby na to jego wiek. Wtedy może się udać. Ale autor taki nie jest.

Poza tym ważny jest też etap na jakim są ludzie gdy się poznają. To może zbliżać lub utrudniać.. Autor ma szkołę, nie ma pracy, mieszka z rodzicami. I to normalne w jego wieku. Ale ta dziewczyna kończy studia, pewnie coś wynajmuje sama, pracowała... Gdyby miała 19 lat i też chodziła do szkoły to szalona miłość autora i wspólne wagary lub wypady do kina w sobotę by jej wystarczały, by zbudować związek i czuć się w nim dobrze. Ale ona ma 24 więc pewnie ma nieco inne, poważniejsze oczekiwania.. Wierzę, ze są takie związki i mają się dobrze. Ale (w moim odczuciu) to wyjątki. I wtedy zawsze ten facet mimo wieku wykazuje jakąś dojrzałość. 

 

Jednak podkreślam - autorze, pocałuj ją i daj Wam szansę. Może nie staniecie przed ołtarzem, może wszystko sie rozleci ale to czego doświadczysz i te wspólne fajne chwile to TWOJE. Także działaj! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, UsteczkaDoOczu napisał:

Statystycznie najlepsze od tego jest lato i letnie miłości. Są szybkie i namiętne :) Chociaż jesień jest taka romantyczna... zziębnięte dłonie i w ogóle :D 

U mnie jak miłość to zawsze jakoś jesienią.. ;) Także ja tam wolę jesień ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, kobieta25 napisał:

Zgodzisz się ze mną, że chyba żadna kobieta nie chciałaby się związać z mentalnym dzieckiem? I się nim opiekować przez cały czas. Tak jak pisałam - to może być urocze na początku. Później to może męczyć, bo jednak każda kobieta chce mieć FACETA a nie dziecko jako partnera.

Pewnie, że nie! Facet jest silnym filarem jednostki rodzinnej. Nie może być słodkim ciężarem. Musi być przywódcą :) Przynajmniej ja tak to widzę. Nie chcę się wypowiadać za innych, którzy mają prawo mieć inne spojrzenie na sprawę. Jeśli w związku czuję się kobietą a nie robotem kuchennym czy zastępczą matką, to jest dobrze. Natomiast wiek... różnie to bywa. Ile jest Piotrusiów Panów? Znam całe zastępy. A znam faceta, który w wieku 18stu lat został ojcem i z ręką na sercu... cudowny facet. Nie zakrywał się wiekiem. Stanął na wysokości zadania i choć już jest w wieku mojego ojca to nadal jest z tą samą kobietą. Wychowali dzieci. Teraz razem walczą z innymi poważnymi problemami. Zawsze pogodny i wesoły. Dużo śpiewał. Czasami też się upił ale zawsze na wesoło. Wrażliwy. Szacunek i odpowiedzialność. Do tego przystojny pieron, że hej. Bardzo wysoki, brunet, wielkie niebieskie oczy... Ah... wszystkie kobiety go uwielbiały a nigdy nie zawiódł zaufania żony. Rodzynek wśród... pijanych Piotrusiów uciekających od obowiązków do baru z kolegami, wracający nad ranem bez wypłaty, ledwo znający swoje własne dzieci... "bo on zarabia a baba w domu nic nie robi, to niech teraz świeci oczami i mu rosół gotuje na kaca, bo jak nie.. ". To pokolenie mojej mamy, które obserwowałam z bliska. I tak... to wyjątek niestety... niestety. BTW większość tamtych małżeństw się rozwiodła, mimo idealnej różnicy wieku i idealnego czasu na zakładanie rodziny w tamtych czasach +-25 lat. Myślę, że trzeba poznać człowieka i realnie na niego spojrzeć. Znam mało chłopaków, którzy z nieodpowiedzialnych dupków wyrosło na odpowiedzialnych mężczyzn. To też są niestety wyjątki :( Dlatego warto czasami spojrzeć na realny potencjał faceta. Jeśli np zapowiada się dobrze ale brakuje mu trochę doświadczenia to myślę, że warto zaryzykować. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, artixx780 napisał:

Tu się mylisz niestety gdyż on mieszka w tym samym mieście co ja ALE wyjezdza na studia jak mówiłem do Białej Podlaskiej jakieś 300km od miasta... 

Człowieku, AWF? Oj, oj... :) To raczej ona powinna się martwić o Ciebie... jeśli to AWF. Zdemoralizują Ciebie tam jeśli zachowali poziom jeszcze, powiedzmy, sprzed jakiś 5-10 lat temu :P Chociaż ostatnio, podobno, studenci tej uczelni jakoś bardziej poskładani. Może dlatego, że ta uczelnia powoli przestaje być odskocznią od prawdziwego życia a perspektywa pracy powoduje, że może kształcić fachowców nie tylko na lekcję WFu... Częstą chorobą studentów AWF w przeszłości była marskość wątroby i ja nie żartuję. Częsta oznacza kilka przypadków więc nie wiem czy nie nadużywam tego określenia (chodzi generalnie o zajęcia ponadprogramowe tam) - co prawda imprezy sławetne, sławetne... Ciekawe czy dalej tak jest...? Ciekawe... :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@simplex Jaki AWF ?? :D:D skad to wywnioskowaleś? Ona studiuje Przedsiębiorczość i finanse jak coś. Zobaczymy czy jej zależy na mnie, mam nadzieje ze tak ale nie tylko ja sie nia pewnie interesuje

Edytowane przez artixx780

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A sorki, pomyłka... :P Myślałem, że to Ty jedziesz... po maturze... oki, jest i tam uczelnia ekonomiczna... jest! :D Jednak mocno tam AWF ciągnie młodych... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Szwagier@kobieta25@UsteczkaDoOczu@simplex Dostałem dzisiaj taką wiadomość sms od niej

"To jak cos ja bede w nastepnym tygodniu tylko zarezerwuj wczesniej czas ?"
Czy to oznacza że mam się przygotowywać na coś bo niewiem nawet jak jej odpisać na to gdyz sie zaskoczyłem :D:D
 
Edytowane przez artixx780

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się