PoMesku.org.pl

Aby móc wypowiadać się na forum należy założyć konto. Jest to w pełni bezpłatne. Dołącz do naszej społeczności już dziś.

eh23

Czy on przestał mnie kochać ?

Rekomendowane odpowiedzi

Chcę ,żeby zaczął rozmawiać ze mną też co on czuję i żeby tak nie rządził w tym związku bo to nie o to chodzi.

I czy po tej rozmowie on faktycznie ma wyje...na mnie i moje potrzeby? Czy ja tą rozmowę źle rozumiem...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, eh23 napisał:

Chcę ,żeby zaczął (...)i żeby tak nie rządził (...) mnie i moje potrzeby (...)

Ciężko Ci teraz cokolwiek napisać. Chcesz, żeby on to i tamto, żeby dużo mówił o uczuciach (kto wie czy zawsze chciałabyś tak dużo o nich wiedzieć), żeby okazywał dużo więcej czułości... chcesz żeby czuł większą potrzebę dopieszczania Ciebie. Chcesz go do tego przekonać naburmuszaniem się, pretensjami, taką pensjonarską postawą. Działa to? Jak nie to spróbuj inaczej. Trop masz, bo mówił Ci, żebyś wyluzowała. Ile razy każdy ma Ci to jeszcze napisać?!? :mlotek:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Gadalam dzis z nim to powiedział ze to ja mam wyje... a nie on.

Dzis ani buzi ani przytulasa poszedl na remizę fakt pytal sie mnie czyvide z nim ale chcialam dac mu luzu i zostalam sobie w domu,jedyne co dzis zrobil to klepnal mnie w tylek, a ja oczekuje przeprosin a nie zaczepek.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Za to,ze czasem potrafi być chamski. 

Mial mnie kiedys przeprosić za to,ze zostawił mnie sama zapłakana i sobie pojechał... to  mnie zabolało wtedy..a on nie widzi nic ze cos robi zle.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ała :mlotek:

 

Dobra. Inaczej kochana, bo ja też mam granicę swojej cierpliwości a widzę, że Ty możesz tak bez końca zaciąć się i jak mój komputer utknąć w nieskończonej pętli. Poszukaj forum dla nastolatków, bo tu przebywają ludzie dorośli, którzy mają zupełnie inne problemy. Mają na głowie pracę, rachunki, własne demony, niespełnione marzenia, czas który gdzieś ucieka... do tego każdy by chciał kochać i być kochanym... a tu życie daje po du**e, bo świat jest pełen samolubów i oszustów. Twój problem jest w Twojej głowie. Dopóki tego nie przyswoisz i nie zrobisz z tym porządku będziesz tak narzekać nawet do końca życia, bo to Twój zasrany wybór!!!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ahahaha już dawno się tak nie uśmiałam :beka: A myślałam, że nikt i nic nie przebije koleżanki @morela a tu proszę! @usteczkadooczu szacuneczek, że dałaś radę tak długo tłumaczyć autorce co i jak ;) 

 

Ach autorko, jak dla mnie to on ma rację - jesteś jakąś niezrównoważoną księżniczką -atencjuszką i dziwię się, że on dalej to toleruje. Przeczytaj swoje wypowiedzi a odpowiesz sobie na wszystkie pytania, które tak Cię dręczą:

Dnia 10.11.2017 o 14:56, eh23 napisał:

Moim problemem jest to ,że mój chłopak zrobił się chamski,nie miły,zimny,obojętny i nie chce rozmawiać o problemach (kłótniach) można go prosić o rozmowę ,ale odpowiada "gadaj szybko lub mówiłaś już to albo nie będę gadał ciągle o tym samym " Nie wiem co się z nim dzieję i bardzo boli mnie jego zachowanie . Powiedział mi ,że nie ma motywacji do tego związku bo wszystko co zrobi to i tak źle i tak się przyczepie ,obrażę i że on już widział wszystkie moje"jazdy" .


Do Roku czasu był normalny (...) to zaczęło się gdy wracaliśmy z wakacji wtedy on był chory i ja ciągle mu marudziłam ,a nie dałam spokojnie odpocząć i wtedy właśnie powiedział ,że dość .

Chłopak jasno Ci powiedział co i jak. Ma dość Twojego przy***rdalania się o wszystko. Co by nie zrobił to i tak się przyczepisz i/lub obrazisz i dlatego zaczyna tracić motywacji do tego związku. 

Wcześniej było normalnie a gdy wracaliście z wakacji on bidok chory a Ty wciąż mu pierd**liłaś nad uchem i jak sama zauważyłaś nie dałaś spokojnie odpocząć to może stwierdził, że nie warto się dla Ciebie starać bo i tak coś nowego zaraz znajdziesz. Poza tym jeszcze jedna ważna sprawa:

Dnia 10.11.2017 o 14:56, eh23 napisał:

Miesiąc temu poszedł do pracy pracuję od 7 do 18 czasami później Ciągle jest zmęczony i nic mu się nie chce . Spytałam wiele razy ,czy pójdzie razem ze mną do psychologa to nie zgodził

Mój chłopak ogólnie zawsze był taki ,że mu się nic nie chciało tylko TV i łóżko. Kiedyś z chęcią chodziliśmy do kina ,a teraz nie chodzimy bo on nie chce i tyle .

Skoro zawsze był leniwy a teraz jeszcze poszedł do pracy, ma obowiązki to co się dziwisz, że po 8 godzinach nie biegnie do swojej księżniczki-atencjuszki, która czeka z jakimś nowym przypier///leniem tylko idzie do domu odpocząć? Może sama idź do pracy i sprawdź jak to jest (zwłaszcza jak ktoś jest leniwy jak on)? Zamiast prowadzić jego do psychologa? 

 

No i clou Twojej wielkiej dramy, czyli co zrobić, co zrobić?? Otóż Twój chłopak już Ci to powiedział: 

Dnia 10.11.2017 o 14:56, eh23 napisał:

Gdy pytam czy chce konca mówi że jakby chciał dawno by to zrobił. Mówi ciagle ,żebym tylko przestała gadać czepiać się go i sobie wszystko analizować i wkręcać 

 

Dnia 10.11.2017 o 14:56, eh23 napisał:

Mój przyjaciel i rodzina mówią mi ,że za dużo sobie wkręcam ,analizuje i potem się go czepiam .  Mój chłopak ogólnie zawsze był taki ,że mu się nic nie chciało tylko TV i łóżko ,ale gdy zaczęliśmy być razem to ciągle latał za

Podkreśliłam Ci klucz do Twoich problemów na zielono, w kolorze nadziei, że jednak choć jedną szarą komórkę ukryłas przed nami i się nią wreszcie posłużysz :) Skoro nawet Twoja rodzina widzi, żeś wariatka... Możesz też odejść jak Ci tak źle ale przecież masz zbyt wielkie kompleksy by to zrobić. Ogólnie te Twoje akcje wynikają z tego, że jesteś zakompleksiona i bardzo niedojrzała jeszcze. Normalne kobiety się tak nie zachowują. 

Powodzenia! 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na marginesie:

Dnia 15.11.2017 o 19:22, eh23 napisał:

miłość polega na słuchaniu siebie ,wspieraniu

To prawda. Ale.... czy w Was to działa w dwie strony? Bo z tego co piszesz Ty nie słuchasz go wcale, tylko jak katarynka nadajesz swoje:

Dnia 15.11.2017 o 19:22, eh23 napisał:

On uważa ,że u nas w związku nie jest źle ,tylko ja ciągle narzekam i mi wszystkiego mało.

 

Szczerze to od sierpnia ciagle mu marudzę,jęczę i zadaje te same pytania - "kochasz mnie?,zależy ci?czemu sie nie starasz?pogadasz ze mna?czmeu mnie olewasz?masz kogoś?zdradzasz mnie? "  Tak wiem,że ja przesadzam ,ale czy faceci mogą przestać się starać i aż tak się zdystansować przez coś takiego?

Tak mogą się zdystansować. Bo wymagasz uwagi, wsparcia i zrozumienia a sama go nie słuchasz i masz gdzieś to co mówi, bo coś sobie uroiłaś w tej chorej zakompleksionej głowie.

 

No i tu prawdziwy kabaret:

Dnia 16.11.2017 o 23:22, eh23 napisał:

P-Dzień dobry kotek,milego dzionka,spij jeszcze a nie wstajesz pewnie zaraz.Kocham Cię malutka
E-dzień dobry miłego dnia no wstaje teraz więc godzinka dłużej kocham cię kotek
P-ide ogladac 
E-oki
P-ja już w łożku
(...)

Nie cytowałam całej ale to się nadaje na jakieś strony typu beka czy wiocha haha On zaczyna miło a Ty odwracasz kota ogonem! A później złość i żal.. Hahah Ogarnij się kochana.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zrozumiałabym to,ze jest zmeczony gdyby mowil grzecznie spokojnie. A on jest strasznie tak chamski... wzielam go na przejażdżkę ,zeby z nim porozmawiać to ja gadalam on przestal mi odpowiadać stwierdził ,ze mam depresje... mówi, że go nigdy nie słucham gdzie np. On podaje komunikat daj mi spokój..Jak zwrócę uwage mu w grzeczny sposób, ale związane całkiem z czym innym odpowiada "zajmij sie soba " lub "patrz na siebie" . Zapytałam go czy jak odejdę będzie chciał sie przyjaźnić no to powiedział, że niee będzie odpowiadał na to pytanie (nie wiem czemu) w brzydki sposób mówienia powiedzial "bo ty ciagle kwiatuszków chcesz " a ja na odwrot mowie ze bardziej cenilam jak mi pisal listy, a on na to "ale juz nie pisze to bylo kiedyś i nie wiem czy jeszcze napisze bo wróżka nie jestem"AAA i jeszcze, ze on przepraszac nie ma za co...  i nie bedzie tego robil. Co do seksu to mówił ze mu 1 raz na tydzien starczy nwm dlaczego. Dziś byłam gotowa zakończyć związek, ale chcialam zeby to było z dwóch stron decyzja a on ze nie bedzie o tym gadał. Powiedzial mi  tez, ze jak ja jestem chamska to on tez bedzie i ,ze nie ma czegoś takiego ze facet musi byc mily bo jest facetem...
Jeszcze wczoraj mówił mi,że mnie kocha i zebym sie nie martwila tym ze tak długo sie nie kochalismy ze on to rozumie..dzis nawet mnie nie dotknął. Dzis tak bardzo zle sie czułam od wczoraj mnie coś brało to nie zrobil mi jedzonka ,prosiłam zeby odwiozl mnie do domku to powiedzial ze nie bo muu sie nie chce i żebyn jego mame poprosiła. Jak prosiłam o rozmowe to powiedzual ze nie chce gadać to obiecałam mu ze to ostatni raz a on ze obiecywać to mogę komu innemu.
Wydaje mi się, ze on nie zmieni sie nie chce. Jest taki bo chce zebym go takiego zaakceptowała mowil ze on nie chce ciagle slodjo pisac jak kiedyś i ze on jest normalny jak ja jestem normalna. Prosiłam go,żebyśmy gdzies wyjechali odpocseli to zaśmiał mi sie w twarz i powiedzial ze na razie on nigdzie nie będzie jeździł . Tak truje wam juz długo, ale jego postawa wygląda tak jak gadamy "wez debilko skończ mam cie w du**e" przy rozmowie beka pierdzi i ma glupie teksty "chyba ty" itp.Pytalam co go trzyma przy mnie to mówił ze mnie kocha... a ja niee rozumiem jego postawy wylewnej "dobra skoncz" "nie bede gadał " "daj mi spokój "

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

O rany, jednak nie masz nawet jednej ukrytej szarej komórki... Już napisałam co masz zrobić:

Dnia 10.11.2017 o 14:56, eh23 napisał:

Mówi ciagle ,żebym tylko przestała gadać czepiać się go i sobie wszystko analizować i wkręcać

I nie wiem dlaczego on ma się zmieniać a Ty co? "Księżniczka-atencjuszka" właśnie haha Masz 19 lat a wymyślasz problemy i poważne rozmowy jakbyś miała z 50 lat i 20letni staż małżeński, Wyluzuj. Baw się, śmiej, szalej, mniej rycz z byle powodu, mniej się pieść jak dziecko (domku,jedzonko?!) i bądź mniej roszczeniowa przede wszystkim. Znajdź pracę, może się czymś zajmiesz i przestaniesz szlochac i smarkać po kątach.. Posłuchaj jego chociaż raz w życiu i chociaż raz się postaraj zacząć od siebie..

A jak Ci źle to skończ ten związek. Innej rady nie ma. 

Edytowane przez kobieta25

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie chce kończyć, ale zobacz chodiz mi o to ze jak bedzie kiedys bardzo duzy problem no NW w ciazy bylabym a on powiedxialby sorry nie bede teraz o tym gadał.. nie wiem jak go przekonać do rozmów.. 

Ja przestane sie czepiać ale sie boje ze on nie zacznie sie starac.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

2 minuty temu, eh23 napisał:

Ja przestane sie czepiać ale sie boje ze on nie zacznie sie starac.

Spróbuj chociaż. A nie znów wielka księżna nie wie czy warto to nawet nie spróbuje.... Czytając co piszesz ja się dziwię, że on z Tobą jest. Ale może znajdzie sobie kogoś w pracy... Oby... Zerwie i będziesz miała problem z głowy :) 

 

Zresztą spójrz na to z boku - facet jak twierdzisz jest wobec Ciebie chamski i obojętny a Ty o wspólnych dzieciach myślisz? Odbiło Ci? Jeśli czujesz, że nie możesz być go pewna to trzeba się rozstać, nie ma co na siłę się go trzymać jak desperatka jakaś. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się