PoMesku.org.pl

Aby móc wypowiadać się na forum należy założyć konto. Jest to w pełni bezpłatne. Dołącz do naszej społeczności już dziś.

Marcin91

Whisky

Rekomendowane odpowiedzi

Co raz więcej moich znajomych nie może rozstać się ze swoją ulubioną łychą. Zauważyłem, że trunek ten zaczyna wypierać wódkę z imprez domowych. Dla mnie to nie do pomyślenia, bo whisky po prostu mi nie smakuje. I próbowałem już wielu sposobów np. z limonką i pepsi, lodem, cytryną, sprite. Trunek ten niestety bardzo mi śmierdzi i odrzuca. Nie mogę się do niego absolutnie przekonać. Na urodzinach u mojej dziewczyny mamy też mi głupio było, bo tylko ja siedziałem i opanowywałem flaszeczkę wódeczki. Reszta piła whisky.

 

Czy macie sposób jakiś by ta whisky była bardziej przystępna w smaku? Ja już naprawdę nie mam pomysłów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja proponuję jej po prostu nie pić jak Ci nie podchodzi. Dodawanie do niej napojów itp to nie tędy droga. Ludzie piją bo to tak lepiej brzmi, że zamiast prymitywnej wódki (jak to kiedyś ktoś (kobieta) o niej napisał na forum) piją Łyski, przecież to takie prestiżowe i w ogóle. Ale większość tych osób a już szczególnie dziewczyny które to się na profilach obkładają zdjęciami z motywem Jacka Danielsa nie ma pojęcia co to jest za alkohol, jak i z czego się go produkuje. Większość nie zna jego prawdziwego smaku bo zaleją colą, cytryną lub przepiją kielicha połową szklanki napoju. Bo ma sponiewierać, a nie smakować lub smakuje ohydnie ale jest modnie. Większość i tak pije JD lub Ballentines który według mnie jest ochydny. Są to też whiskey typu blendet malt ale kto z młodych pijących łychę ma pojęcie co to znaczy blended lub single malt ? Ja mimo iż nie przepadam za łychą to chętnie bym się napił dobrej single malt, (szkockiej, amerykańśkiej właściwie bez różnicy jakiej) No ale wtedy nie zasyfiłbym jej colą itd bo to wtedy nie ma zupełnie sensu picie takiego trunku. Bo chciałbym się tam doszukać smaku, ale co oni o tym wiedzą.  A jeśli już jesteśmy przy kolorowych trunkach to oprócz single malt chętnie napiłbym się koniaku, brendy, grappy, śliwowicy, czy calwadosu. Ale to jest dobre napić się drinka, dwa czy trzy większe ilości to jakoś nie wskazane. Jeśli nie podchodzi Ci typowe łiski to możesz spróbować kiedyś białej (czystej) i np przynieść na imprezę i częstować ludzi. Wezmą to za wódkę, przepiją szklanką soku pomarańczowego czy colą i tyle. Kto by pomyślał aby napić się tego samego i może poczuć jakąś nutę smakową. Wielu by się zdziwiło na info, że to łiski no bo jak to białe łiski ? Część ogarniętych facetów będzie wiedziała, że łiski się barwi korą drzewem/węglem drzewnym itp Ale większość przecież nie pomyśli, że każdy alkohol z destylatora wylatuje przeźroczysty. No tak czy siak uważam, że większość młodych osób pije łyche pod modę aby być trendi itd. Jeśli ktoś ma trochę pojęcia o alkoholu wie co i dlaczego pije i mówi, że woli whiskey to ok. Ale reszta to pozerzy. 

Przytoczę też taką małą anegdotkę ja minn sam robiłem piwo którym to lubiłem się podelektować ale i sklepowe pijałem w domu, kiedyś dzwoni koleżanka i pyta co robię :

-nic ciekawego piję piwko 

-w domu ? 

-a co w tym dziwnego, że w domu

-ja to piję tylko w towarzystwie w knajpie 

-lubisz piwo, jego smak ? 

-nie specjalnie (w sumie się nie dziwię sklepowe to głównie szczynowate popłuczyny piwne)

-to poco je pijesz ? 

-no tak do towarzystwa 

-aha,

ja piwo lubię, lubię jego smak, zapach (mowa o własno robionym piwie) lubię sobie usiąść się napić jak ktoś np dobrej kawy. 

no i był szok ze strony dziewczyny i tacy jak ona minn też pijają na imprezach łiski szczycąc się tym, że nie prymitywną wódkę. 

Więc Marcin pij co lubisz a nie co modne. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Marcin91 nie zmuszaj się. Dobry gospodarz zadba abyś też miał to co lubisz. A jak impreza jest u ciebie to kup wódkę obpk whisky i będzie luz. Ja mam podobny problem z czystą. Nie podchodzi mi. Więc jak idę w gości to kupuje trunek ktory  chce wypić ;).

Co do whisky: jeśli nie zasmakowała ci z pepsi to wątpię że przewalczysz jej smak. Zresztą jak pisał Szwagier: nie tędy droga.

A na pozerstwo w stylu: whisky lepsza od wódki nie patrz. Niech tam każdy pije co mu smakuje. Ja lata się męczyłem z czysta. Z perspektywy czasu: nie warto.

Edytowane przez Krovitz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Generalnie nie mam oporów aby na imprezę przynieść własną zgrzewkę piwa, mam chęć to pije piwo. Co więcej w większości przypadków już tak się każdy nauczył że sam kupuje browar jak organizuje impreze, bo zawsze chętny się znajdzie. Jak sam organizuję to też zawsze jest kilka rodzajów, wiadomo jedni drinki, inni wódeczka, a co niektórzy winko czy piwko. Zasada jest jedna by nikomu nie brakło 😂

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ale czasami ciężko niektórym dogodzić. Postaw bar z barmanami i darmowymi drinkami na weselu to wszyscy będą chlać jakieś kolorowe mysty. Kiedyś człowiek był zadowolony, że wypil czystą. Dzisiaj temu to nie pasuje, temu tamto, tamten lubi jeszcze co innego i tak na okrągło.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Marcin91 wez tylko pod uwagę że masa osób piła czystą bo nie było wyboru albo był obciach winko pociągnąć bo na weselu to dla kobitek jest.

Teraz jest ogromny asortyment to się ludzie rozsmakowali. Najlepiejjak na impreze każdy weźmie co lubi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja na weselu bym postawił Dobrą ! sklepową dla kolaniaży i własno robioną wódkę dla znających temat. I winko dla wybredniejszych kobiet. 

Bimber też cieszy się powodzeniem ale bimber bimbrowi nie równy. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Do whisky nie ma się co zmuszać, osobiście bardzo lubię, czyste, ale wtedy to nie JD ani JW tylko coś lekko wyżej. Bo JD i JW nadają się tylko do mieszania z colą i nie są smaczne:) Mnie z kolei nie podchodzi czysta, choćby nie wiem jaka, to dla mnie każdy kieliszek to jak "kara za grzechy". Jedyna wersja wódki jaką jestem w stanie wypić to w formie wściekłego psa, gdzie tabasco zabija smak etanolu :D Niemniej ostatnio natknęłam się w sieci na Muzeum Wódki i zamierzam się wybrać z ciekawości, chociaż z samą wódką pozostanę w relacjach dość chłodnych :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się