PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

nkowsky

Zbliżający się koniec umowy,a likwidacja stanowska pracy

Rekomendowane odpowiedzi

W ostatnim czasie mieliśmy zebranie w pracy, wówczas szef poinformował, iż w związku z planowanymi zmianami w firmie nie będzie pracy dla wszystkich z nas i będzie musiał zwolnić jedną, dwie osoby. Jestem drugim najmłodszym stażem pracownikiem. Szef już wcześniej miał do mnie problemy o to, że niby się nie staram, nie robię odpowiednich wyników(co nie zawsze jest zależne ode mnie). Także w przypadku zwolnienia dwóch osób lecę bankowo. W przypadku redukcji jednego etatu mogę być spokojny, ponieważ z całą pewnością jestem lepszym pracownikiem niż ta osoba najmłodsza stażem(popełnia strasznie dużo błędów).

Prawdę mówiąc na razie  nie ma żadnych konkretnych informacji, kiedy dokładnie ma ta redukcja nastąpić itd. Moim problemem jest to, że za bardzo nie wiem, jak się w tym przypadku zachować, skoro umowa kończy mi się na początku marca. Widzę gdzieś 2 rozwiązania.

1. Czekanie na rozwój wydarzeń, po prostu robienie swojego, poczekanie do końca umowy i dzień,dwa przed końcem rozmowa na temat przyszłości w firmie, o nowej umowie. W przypadku nie przedłużenia umowy, zaczyna się problem, ponieważ mam nie wykorzystany urlop i wówczas szef musiałby wypłacić mi ekwiwalent, gdzie pewnie robiłbym z tym jakieś problemy. 

2. Jak najszybsze podjęcie rozmowy o przyszłości w firmie. W przypadku planowanego zwolnienia po prostu wybrać zaległy urlop i kulturalnie się zmyć.

W moim przypadku wydaje mi się, że opcja wykorzystania teraz urlopu jest troszkę bez sensu, ponieważ w przypadku nie przedłużenia urlopu i tak chcąc czy nie chcąc będę miał czas wolny potrzebny na szukanie nowej pracy. A przecież mają już informację o planowanym zwolnieniu mogę już tej pracy szukać teraz, a dodatkowa gotówka za niewykorzystany urlop zawsze się przyda. Co uważacie o tej sytuacji?

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie czekaj tylko idź pogadaj, jak ci na pracy zależy, a ekwiwalent za urlop należy ci się jak psu miska więc o to się nieobawiaj co najwyżej go PIP-em postrasz to w zębach ci przyniesie nikt niechce mieć kontroli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, nkowsky napisał:

W ostatnim czasie mieliśmy zebranie w pracy, wówczas szef poinformował, iż w związku z planowanymi zmianami w firmie nie będzie pracy dla wszystkich z nas i będzie musiał zwolnić jedną, dwie osoby. Jestem drugim najmłodszym stażem pracownikiem. Szef już wcześniej miał do mnie problemy o to, że niby się nie staram, nie robię odpowiednich wyników(co nie zawsze jest zależne ode mnie).

Żelazna zasada - pracownik, któremu nie przedłuża się umowy, jest za dobry - nieudacznika zwalnia się po kilku dniach. Tak jest w korpo, niestety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@VonM ale ty czasami piszesz głupoty. 10 lat prawie w korpo siedze (i to nie w jednym) i takiej prawidłowości nie zauwazyłem. Nie przedłuża się pracownikom wysokiego ryzyka albo nie umiejacym ogarnąć swoich obowiązków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia ‎26‎.‎02‎.‎2018 o 09:15, Krovitz napisał:

@VonM ale ty czasami piszesz głupoty. 10 lat prawie w korpo siedze (i to nie w jednym) i takiej prawidłowości nie zauwazyłem. Nie przedłuża się pracownikom wysokiego ryzyka albo nie umiejacym ogarnąć swoich obowiązków.

Nie zauważyłeś czy nie chciałeś? Jeśli to pierwsze, to masz wiele szczęścia. Widzisz, bo ja siedziałem w dosyć znanej korpo na umowie tymczasowej. Zespół był dosyć nowy, a właściwie podzespół. I przy jednym z procesów wyskakiwały co chwila błędy. Dziewczyny każdorazowo pisały do działu suportu, a ja (nie lubię się chwalić, ale tu robię wyjątek) w końcu zauważyłem pewne schematy, które to suport potwierdził, a następnie wydrukowałem poradniki krok po kroku. Nasz zespół pracował głównie na Niemcy i wiesz, który z pracowników nie znał niemieckiego? Tak zgadłeś, teamliderka, która następnie odmówiła mi przeniesienie na stanowisko analityka finansowego, chociaż skończyłem ekonomię. I z tego co wiem, nadal szukają pracownika na to stanowisko, a w ogłoszeniach firma chwali się prawem do użytkowania telefonu służbowego w celach prywatnych. I okazało się, że nie ja pierwszy i nie ostatni w tej firmie miałem takie przygody i już nie za bardzo ludzie chcą tam pracować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@VonM pokazałem twój post znajomym z pracy. Potwierdzili że takie opinie to słyszeli ale od osób które w prawdziwych międzynarodowych korpo nogi nie postawili. Tzw legendy miejskie. Nie neguje że gdzieś tak mogło się zdarzyć. Ale żeby to była reguła? Szczerze wątpię. 

Poza tym korpo i umowa tymczasowa? W sensie chodzi ci o to że na okres próbny?

I jeszcze jedna kwestia którą poruszyłeś: kwestia przenoszenia się na stanowisko a wyksztalcenie - z tym sie spotkałem. Najważniejsza w moich korpo była obrotność, spryt i chęć poznania procesu. To czy ktoś kończył ekonomie czy filozofie miało drugorzędne znaczenie.

Team leader nie musi znać języka obcego swojego teamu jeśli językiem firmowym jest angielski. To osoby zajmujące się procesem mają znać dany język. 

 

Może kiepsko po prostu trafiłeś na swoje korpo. Ale wiadomo: wtedy poleca się jak najszybszą zmiane. 

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie chodzi mi o umowę tymczasową, nie okres próbny. Firma na koniec roku - jak się potem okazało - zatrudnia tymczasowych (głównie po to aby nadrobić zaległości, niekiedy kilkumiesięczne) a potem raus. Jeśli wspominasz o obrotności - dziewczyna pracująca 2 miesiące dłużej ode mnie - też na tymczasówce, tyle że jej przedłużyli - uczyła mnie procesu przez pierwsze 3 tygodnie, potem już ja uczyłem zespół. I wcale nie czułem się geniuszem, to po prostu były tak banalne rzeczy, że każdy średnio inteligentny człowiek rozgryzł by to w mig, po prostu firma zatrudniała na stałe osoby niekonkurencyjne. Mam bliskiego przyjaciela, który przepracował na stanowiskach kierowniczych kilka lat, nie raz z nim rozmawiałem na ten temat, to mnie nie raz ostrzegał, co by się nie wychylać - niestety, tym okazała się tam być znajomość tabliczki mnożenia.

 

Nie mówię, że tak jest wszędzie, jednak jako były pracownik, który od koleżanki z zespołu, która połowę czasu pracy spędzała na zwolnieniach usłyszałem, że nie muszę pracować, bo nie mam dzieci, to chyba mam prawo mieć pewne przekonania. Pomijam, że decyzyjność leżała tylko po stronie owej teamliderki, która inteligencją nie grzeszyła a której staż tam był chyba kilka tygodni dłuższy od mojego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@VonM no to w Krakowie nie słyszałem o umowie tymczasowej. Owszem, jak są zastrzezenia po próbnej to dostaje się półroczną lub roczną. A kolejną na nieokreślony. Ale tylko jeśli są duże wątpliwości.

Pamiętaj że korpo jest specyficzne. Nie chodzi tylko o wyniki. Często zostawia się osoby mniej zdolne ale za to niekonfliktowe, nie wywyższające się , dobrze dogadujące sie z innymi etc. 

Dnia 26.02.2018 o 08:54, VonM napisał:
Dnia 25.02.2018 o 14:37, nkowsky napisał:

W ostatnim czasie mieliśmy zebranie w pracy, wówczas szef poinformował, iż w związku z planowanymi zmianami w firmie nie będzie pracy dla wszystkich z nas i będzie musiał zwolnić jedną, dwie osoby. Jestem drugim najmłodszym stażem pracownikiem. Szef już wcześniej miał do mnie problemy o to, że niby się nie staram, nie robię odpowiednich wyników(co nie zawsze jest zależne ode mnie).

Żelazna zasada - pracownik, któremu nie przedłuża się umowy, jest za dobry - nieudacznika zwalnia się po kilku dniach. Tak jest w korpo, niestety.

Ja się odnosiłem do tej części twojej wypowiedzi. I tę uważam za bzdury. Bo to generalizacja. Tobie się zdarzyło ale to nie musi być schemat.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odświeżam wątek i zwracam honor @Krovitz. Właśnie się dowiedziałem, że moja była Teamliderka już nie pracuje, a ludzie, z którymi się kontaktowałem raczej byliby za moim powrotem. Zatem wszystko co napisałem w tym wątku powyżej tego posta, proszę uznać za niebyłe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się