PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Kokspiona

Zdecydować się na tę jedną

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć.

Borykam się z pewnym problemem. Spotykam się z kobietą. Właściwie to jesteśmy ze sobą prawie 2 lata. Jest nam ok. Dbamy o siebie. Mamy wspólne odskocznię. Lubimy tak samo spędzać czas. Nie kłócimy się. I w sumie wszystko jest ok. Nawet w łóżku, mam tak pierwszy raz, że ona dochodzi szybko i prawie zawsze, co daje mi ogromną satysfakcję.

I teraz mój problem. Coś mi się odkleiło w głowie i nie mogę się na nią zdecydować. W sensie ciągle patrzę na inne np na ulicy i myślę: z tą to by musiało być super. Alba z tamtą. Tak jakbym ciągle szukał żeby było jeszcze lepiej....

I teraz moje pytanie: jak się zdecydować na tę jedyną? Głowa mówi ze jest fajnie i super. Ale czasem po prostu czuję się tym znudzony z czego nie ukrywam nie jestem zbyt dumny... Latka lecą a fajnie by było założyć rodzinę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Człowiek ma w sobie cząstkę destrukcyjną. Przez nią dopiero, gdy coś lub kogoś stracimy, jesteśmy w stanie docenić to co mieliśmy. Może wyobraź sobie, tą swoją dziewczynę w objęciach innego faceta. 

Inny dobry sposób to myślenie, że kobiety są takie same. A przecież o swojego boku mamy tą, która nas kocha i możemy na nią liczyć. Po co szukać innej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tą jedyną to trzeba spotkać albo czas pokaże. Słodko i każdy w duchu chyba czegoś takiego się po miłości spodziewał... pewnie do czasu. Albo jest tak, że z grubsza obojętne jaką weźmiesz skoro wszystko jedno jaką. Być może wszystkie jesteśmy takie same. Wtedy weź taką co Ci du*y nie zawraca (chyba, że to lubisz), ma dobre geny, jest oszczędna i posłuszna. Chyba, że lubisz jak Cię kobieta wyręcza to bierz beznadziejnie zakochaną w Tobie. Parę przysłów na happy end: lepszy wróbel w garści, lepsze jest wrogiem dobrego, samotność to wielka trwoga itd Z drugiej strony: kto nie ryzykuje nie pije szampana i inne disneyowskie o spełnianiu marzeń i wielkiej jedynej miłości. Sama nie wiem po której stronie leży prawda. Wolałabym, żeby miłość była jak aromatyczna pieczeń znad paleniska a nie jak surowe mięso spod du*y Tatara no ale... 

Edytowane przez UsteczkaDoOczu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Kokspiona napisał:

jesteśmy ze sobą prawie 2 lata. Jest nam ok. Dbamy o siebie. Mamy wspólne odskocznię. Lubimy tak samo spędzać czas. Nie kłócimy się. I w sumie wszystko jest ok. Nawet w łóżku, mam tak pierwszy raz, że ona dochodzi szybko i prawie zawsze, co daje mi ogromną satysfakcję.

Głowa mówi ze jest fajnie i super.

Wygląda to trochę tak, że masz wszystko i od tego dobrego Ci się w tyłku poprzewracało. :D Zdziwiłam się, wchodząc na Twój profil i sprawdzając, że masz 31 lat, bo (no dobra, poza tym, że chcesz założyć rodzinę) to wygląda jak rozterki licealisty/ studenciaka, który nie chce sobie młodości marnować przy jednej kobiecie, chce posmakować życia, wyszaleć się. No nie mów, że jesteś zdziwiony, że nie ma jakichś wielkich ochów i achów, jak na początku znajomości? Każda relacja przechodzi różne etapy i to jest nieuniknione. Byłeś w ogóle kiedyś w jakimś dłuższym związku, masz jakieś porównanie? Jeszcze gdyby Ci się jakaś inna kobieta podobała (konkretna), to rozumiałabym te wahania, ale takie myślenie dla myślenia, bo jest za dobrze, to niezbyt dojrzałe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mi się wydaje, że jest wam tak fajnie bo bezstresowo. Zakładanie rodziny, wchodzenie w zobowiązania szybko pokażą jak wam byłoby fajnie. Nagle by zaczęły wychodzić tarcia (bo to normalny proces). Dzisiaj każdy prawie chciałby mieć coś i nie wysilać się aby to zdobyć - tylko to jest zgubna praktyka bo wiedzie do totalnej nudy. To co masz i nie musiałeś się nawysilać aby to zdobyć przestaje mieć znaczenie. Zaczynasz żyć w błędnym przekonaniu, że nie jesteś szczęśliwy, ale wszystko zależy od perspektywy. Można ją zmienić  poprzez odejście od tej kobiety i poszukanie sobie innej albo się tej pierwszej oświadczyć. Życie jest dynamiczne i odpowiednia dynamika powinna być zachowana również w związku.

Wszystko też zależy od tego co ona uważa i jakie ma podejście do tych tematów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dynamika. To słowo mi bardzo pasuje. Moje życie właśnie takie jest. Dynamiczne. Oświadczyny. Ślub. Dzieci. I w końcu to się kiedyś skończy. Ten dynamizm. Pozostanie stagnacja....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co piszesz to wydaje mi się, że łączy was kumpelstwo połączone z przygodami łóżkowymi, a nie miłość. Ale mogę się mylić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No znajomość rozpoczęła się od wieloletniego kumpelstwa. 

A na jakiej podstawie to twierdzisz?

Pytam bo czasem dobrze mieć opinie na zimno kogoś kto stoi z boku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, inaczej. Jedno pytanie rozstrzygające. Czy wyjawiacie sobie sekrety? Jeśli odpowiedź jest twierdząca, znaczy że się kochacie. Ale jeśli nie, łączy Was tylko sport.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy przed nikim tak się nie otworzyłem jak przed Nia. Niestety mam problem z oceną czy to miłość czy nie. Bo w sumie etap motylków już minął i zastanawiam się po prostu jak to powinno wyglądać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, więc Ci to wytłumaczę łopatologicznie. Jeśli łączy was seks dla sportu, oczekujecie od siebie doskonałości fizycznej. A, że doskonali ludzie nie istnieją postaw sobie pytanie, co by się stało gdyby to, co odróżnia mężczyzn od kobiet nie mogło przejść z formy plazmatycznej do stałej. Czy byś spanikował? Kiedy uprawiacie seks, jakie myśli krążą Ci po głowie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niby lopatologicznie ale nie kumam porównania o przechodzeniu z plazmy do ciała stałego...

Co do myśli. To najpierw chce żeby jej było dobrze a później myślę o sobie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się