PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Hasakii

Czy zemną coś jest nie tak?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,to znowu ja tym razem przychodzę tutaj z innym "problemem" otóż problem tyczy się "zabaw w klubach" ale od początku.

 

A więc no tak,kilka razy byłem w klubach nocnych na dyskotekach,w myśl że alko muzyka i dziewczyny do zabaw no wszystko bardzo pięknie to brzmi,tylko że wiecie co? ja chyba nie potrafię się bawić na takich imprezach rzecz w tym że po prostu np że tak powiem wyrwę 2-3 laski do tańca na takiej dysce i na tym w 90% się kończy w sesie nie chodzi że nie ma sexu albo że jakieś lizania,chodzi o to że nigdy nie jest tak jak sobie to wyobrażam ku*wa nawet wczoraj byłem i nie macie nawet pojęcia ile lasek dawało mi niewerbalne znaki już nawet patrzyły mi się prosto w oczy gdzie one tańczyły na parkiecie ja siedziałem na kanapie,wręcz wzrokiem mnie niektóre wołały "chodz zatańczyć" super to ja nie tańczę ale coś tam potrafię,tylko widzicie ja tak siedziałem i teraz najśmieszniejsza część uwaga!...zadałem sobie pytanie "co ja tu ku*wa robię" po czym poszedłem do domu,nie wiem co jest nie tak,widzę jak ludzie się świetnie bawią jak wyrywają laski i wgl a ja się czuję jak jakiś odstrzelony,i zapomniałem wam powiedzieć że z dwoma laskami które mi się spodobały tańczyłem bo naprawdę chciałem się bawić i wgl i przy okazji wzbudzić zazdro w mojej byłej,jak już się jej pokazałem to że tak powiem "już nie wyrywałem" nie wiem ku*wa chciał bym się dobrze bawić na takich zabawach ale nie wiem czy to nie moje klimaty czy jak...trzezwy tez nie byłem wypiliśmy litra na 4 i po 2-3 piwka więc faza była,w sumie to ja już sam nie wiem.

 

Impreza naprawdę udana była jestem w stanie to przyznać,była super żadnych dymów nie było chill i te sprawy,tylko jak już mówiłem,tak szczerze to pół imprezy nie licząc tych 2 tańców krótkich,to albo przechodziłem w sesie a to na peta a to po ziomka i tak wkółko albo we trójkę w sesie ja i dwie koleżanki tańczyliśmy w kółeczku no ku*wa serio? sam się zastanawiam po co ja tam poszedłem,nie chce siedzieć w domu jak znajomi się bawią,ale po każdej imprezie w klubie co raz rzadziej mam ochotę tam wracać bo za każdym razem się to kończy tak samo.

 

Ja to wgl jakiś leszcz chyba jestem bo po alko nawet nie potrafię dobrze zagadać do konkretnej dziewczyny,szczerze to chyba wyrywałem same desperatki jak chodziłem na te kluby które nie miały z kim tańczył no ale wiadomo trzeba jest mieć czym pochwalić kolegą...

 

Ja wgl sobie ku*wa zdałem sprawę pisząc ten temat ze idę chyba do psychologa,może on będzie mi w stanie pomóc,bo tutaj chyba nie za wiele mi ktokolwiek pomoże poza tym że "idz zagadaj nie pie*dol" zresztą to już nie chodzi o same laski,chodzi o to że ja nie potrafię się bawić na niektórych imprezach jak należy,przez chwilę dobrze się bawię a potem nagle wszystko mi brzydnie w tym klubie i nie mam ochoty tam siedzieć jak widzę,jak wszyscy się dobrze bawią a ja siedzę jak jakaś faja,gdzie nawet ziomek(nie nie jestem gejem ale mam oczy) mniej "przystojny i to w pewnym stopniu" ode mnie ma laskę taką 7/10 i bawił się tam z nią i to dobrze,a ja jedyne co tam robiłem pomijając te dwa krótkie tańce to skakałem jak idiota w kółku z dwoma koleżankami bo najwidoczniej widziały to i zlitowały się nade mną ehhh szkoda ku*wa gadać szkoda już strzępić więcej ry*a na taki shit.Pie**ole już te klubu jak ma mi to sprawiać taki ból i załamkę i mam robić z siebie idiotę i udawać "no ale super się bawię" to już wole w domu siedzieć i grać w LoLa ehh..szkoda więcej pisać.

Edytowane przez Hasakii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam podobnie jestem dziewczyną mam 24 lata i nadal brakuje mi szaleństw w życiu kiedy koleżanki zdążyły się już ustabilizować, związać poważniej mieszkają z chłopakami, ja im bardziej współczuje niż mogłabym zazdrościć no ale każdy jest inny. Też nie lubie ileś godzin robić ciągle to samo, najlepiej sie czuję jak urozmaicam sobie czas, potańczę z kilkoma jednej nocy, najlepiej jakby mi się jeszcze podobali, porozmawiam z nimi ale problem tkwi w tym że mi mało kto sie podoba w tych klubach więc często kończą się one takim poczuciem straty czasu. Może masz podobnie? Moze jesteś tak samo wybredny jak ja? Czy jesteś zwolennikiem gdy dziewczyna robi pierwszy krok?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam stałą relację i raczej długodystansową ponieważ mam już swoje lata (po 30) więc też rzadziej bywam w klubach. Ale za młodego to często sie bywało i nie miałem rozkminek filozoficznych tego typu. Szło się z kumplami aby potańczyć z poznanymi na parkiecie dziewczynami, napić się alko, spędzić miło czas. Jak uważasz, że gdzie indziej spędzisz lepiej czas, to może zmień schemat działania i może uderzaj np. w jakieś kluby podróżników gdzie można spotkać i nawiązać relacje oraz pojeździć po świecie małym kosztem. Albo wymyśl coś innego, a nie stękaj, że coś ci nie pasuje ale dalej będziesz się męczyć (w sensie łazić w miejsca, gdzie nie czujesz się najlepiej).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, olaolcia napisał:

Mam podobnie jestem dziewczyną mam 24 lata i nadal brakuje mi szaleństw w życiu kiedy koleżanki zdążyły się już ustabilizować, związać poważniej mieszkają z chłopakami, ja im bardziej współczuje niż mogłabym zazdrościć no ale każdy jest inny. Też nie lubie ileś godzin robić ciągle to samo, najlepiej sie czuję jak urozmaicam sobie czas, potańczę z kilkoma jednej nocy, najlepiej jakby mi się jeszcze podobali, porozmawiam z nimi ale problem tkwi w tym że mi mało kto sie podoba w tych klubach więc często kończą się one takim poczuciem straty czasu. Może masz podobnie? Moze jesteś tak samo wybredny jak ja? Czy jesteś zwolennikiem gdy dziewczyna robi pierwszy krok?

Ja tak samo z tym że mam 20 lat,wszyscy maja stałe stabilne związki i wgl,a ja dalej sam,w tych klubach to w większości tańcze z fajnymi dziewczynami ale czy takie MEGA FAJNE one są? nie bardzo,wybredny być jestem sam tu ostatnio pisałem że szukam dziewczyny 10/10,mam tak czasami poczucie straty czasu,bo wiesz przyszedłem i poszedłem ani nic nie zyskałem a jedyne to straciłem czas jak i hajs jedyny plus to że z kolegami się bardzo dobrze bawię no przynajmniej dopóki nie wyrwą sobie lasek na cały wieczór to wtedy zostaje sam,do dziewczyn nie boje się zagadać bo wiesz "ładną buzke" mam i to mi pomaga wystarczy w większosci że podejdę zapytam o taniec i tyle,ale widziałem ile lasek tak się na mnie patrzyło jak by czekały aż zatańcze z nimi.

3 godziny temu, ojapitole napisał:

Mam stałą relację i raczej długodystansową ponieważ mam już swoje lata (po 30) więc też rzadziej bywam w klubach. Ale za młodego to często sie bywało i nie miałem rozkminek filozoficznych tego typu. Szło się z kumplami aby potańczyć z poznanymi na parkiecie dziewczynami, napić się alko, spędzić miło czas. Jak uważasz, że gdzie indziej spędzisz lepiej czas, to może zmień schemat działania i może uderzaj np. w jakieś kluby podróżników gdzie można spotkać i nawiązać relacje oraz pojeździć po świecie małym kosztem. Albo wymyśl coś innego, a nie stękaj, że coś ci nie pasuje ale dalej będziesz się męczyć (w sensie łazić w miejsca, gdzie nie czujesz się najlepiej).

No kiedyś to było....a tak poważnie nie zrozumiałeś co napisałem,te imprezy naprawdę są fajne itp ale po prostu nie umiem się tam dobrze bawić,no właśnie się męczę i coraz rzadziej chodze na takie zabawy,no wiesz nie mam szkoły tańca ale nie popadajmy w skrajność że skacze jak idiota tylko w miejscu bo sam nie raz urozmaicam jakoś tanieć,nie jest to moze nic wyszukanego ani orginalnego,ale jednak nie stoje jak drewno w miejscu podskakujące.

Edytowane przez Hasakii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, szukasz laski 10/10, ale czy sam jesteś wystarczająco atrakcyjny dla takiej laski? Można to łatwo sprawdzić. Jest taki serwis chyba photofeeler, gdzie wrzucasz swoje zdjęcie i dziewczyny oceniają cię czy im się podobasz i na ile. Polecam się przetestować, aby mieć obiektywną ocenę siebie samego. I dopiero wówczas uderzać w odpowiednie kobiety;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To już nie chodzi o laski 10/10 nie jestem taki płytki aby mieć załamke z tego powodu,chodzi o to że ja nie umiem się bawić na takich imprezach,znaczy niby wszystko ok a za chwile kappa i cały nastrój idzie w pi*du.Całe pytanie brzmi że będąc tak młodym człowiekiem powinny mi takie imprezy sprawiać przyjemność mam racje? czy może jest to normalne i po prostu takie imprezy nie każdemu się podobają.

 

Hasakii nie cytuj całych poprzedzających postów 

Mod 

Edytowane przez Hasakii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ojapitole, nie zrażaj chłopaka aż tak bardzo ;) Wczoraj na imprezie przypadkowo spotkałem kumpla, człowieka o naprawdę wysokim stopniu skretynienia i twarzą Billa Gatesa, wiesz z jaką fajną dziewczyną chodzi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie nie każdemu takie imprezy odpowiadają. Może po prostu jesteś introwertykiem i nie czujesz się dobrze w większym towarzystwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak wyżej, czekałem aż ktoś to napisze. Moim zdaniem za dużą presję na siebie nakładasz, że jak jesteś młody to musisz uwielbiać kluby. Jeśli jesteś introwertykiem, nic dziwnego, że nie czujesz się dobrze w klubie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się