PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

ZwijamWocb

Czy dobrze postąpiłem zrywając? - 3 mies po zerwaniu

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, nazywam się Paweł i mam 20 lat. Piszę tutaj nie po to aby się pożalić, czy sobie współczuć ale gryzie mnie jedna myśl. Tak jak w temacie dziś zerwałem z dziewczyną z którą byłem 2 lata( uważam że to jakiś okres czasu). Od początku naszej znajomości, było ciężko.. dlaczego? Bo to mój pierwszy poważny związek w który od razu się zaangażowałem i to chyba było błędem no ale.. taki jestem że lubię dążyć do czegoś.. Nie rozpisując się powiem w skrócie.. kiedy była już ze mną zrywała z obecnym chłopakiem(dowiedziałem się tego po ok roku) była chłodna, niedostępna i miała przysłowiowe "Wyjeb***" ale nie tak do końca bo potem jak się okazało to bardzo mnie pokochała. Okej nie ma co wspominać bo to było. Pierwsze zerwanie nastąpiło w grudniu 2016 czyli po ok 6msc znajomości( po prostu mnie zlewała) znaczy ja i moi znajomi tak uważali w sumie rodzina też, według jej nie. No ale wrócilismy do siebie bo bardzo ją kochałem za co? Nie wiem.. Po prostu. I tak życie się wiodło wyjechałem do Holandii na 2 miesiące wróciłem, postanowiliśmy zamieszkać razem i pracować (tylko przez jeden rok szkolny, ona kończyła technikum ja byłem w 3 klasie) ktoś napisze że za szybko owszem przyznam mu rację ale dopiero teraz to zobaczyłem. Codzienne kłótnie, prawie 24h na dobę, brak czasu dla siebie ehhh. Na te wakacje jakoś to było, oczywisćie codziennie jakaś mała spina i kłotnia( jesteśmy bardzo nerwowi, znaczy ja już staram się to kontrolować i jest juz okej) ona zawsze ma racje "typowa baba". Dodam że codziennie była smutna, miała sporo problemów rozwód rodziców itd, ale byłem przy niej. Niestety ona nigdy nie potrafiła się ogarnąc zawsze była smutna, chyba że się napiła.. to było frustrujące że ciągle ja i moi znajomi żyli jej problemami, jak by non stop szukała atencji i nie potrafiła powiedzieć STOP teraz jestem z przyjaciółmi bawimy się. Po roku kiedy zamieszkaliśmy czułem że to słabnie ale ona i tak mnie kochała byłem jej "całym światem".. ale ja tak nie mogłem, czułem miłość i przyzwyczajenie które często dominowało, straciłem ochotę na sex na pocałunki i przytulanie miałem wyje**. Rozmawiałem z nią, próbowałem jej powiedzieć ze tak nie mozemy zyć potrzebujemy wiecej przestrzeni ale ona NIE !, "Ty nie umiesz współczuć i masz wywalone na mnie"ehh no cóż. Ona skończyła szkołę nie pisząc matury, dopiero teraz się ogarnęła a w tym roku ja ją mam, i potrzebuje dużo czasu na naukę dodatkowo mieszkamy 65km od siebie więc nie mogę być codziennie to zrozumiałe.. bynajmniej dla mnie. Tydzien temu (tak brzydko mówiąc z du*y) dostaje wiadomość "Musimy się spotkać, wyjeżdzam chyba na zawsze i chce się pożegnać" pierwsza myśl "chce zerwać" no ale nie, okej...Spotkałem się z nią nazajutrz, i kłotnia że jestem ch****y itd i mam się zmienić bo jak nie to ona wyjeżdża.?? Naprawdę moje uczucia były zmieszane i czyłem poirytowanie że zamiast porozmawiać normalnie, ona ucieka się do takich słow i próbuje mnie zmusić do czegoś przez to że wezmie mnie na litość? chyba? nie wiem o co jej chodziło. Nie wytrzymałem i mówiłem jej ze to chyba koniec skoro to ma tak wyglądać , po czym ona zaczeła mówić że to jej wina i ona się zmieni (momentami ma tak paskudny charakter, że to przechodzi ludzkie pojęcie). Na koniec rozmowy po jej i moim płaczu daje mi prezent na rocznice (2tyg przed jej datą) mianowicie album ze wspomnieniami/zdjęciami i listem na końcu że mnie kocha i ma nadzieje się poprawi. Nie wiem czemu miało to służyć w ten dzien? czy ona chciała jeszcze bardziej pogłębić moje poczucie winy czy co? . Twardo jej artykułowałem że to koniec no ale.. jestem słaby, i uległem i kazałem sobie dać tydzien czasu, dziś minął ten dzien i napisałem jej ze mimo to nie ma sensu dalej tego ciągnąć obwiniając przy tym siebie, bo wiadomo nie jestem też idealny i mogłem często zachować sie inaczej tak?. Po mojej wiadomości, burzliwie napisała że będzie za 30 min w miescie i mam zabrać swoje jakieś rzeczy, nie chciałem się spotkać bo wiem że skończyło by się to płaczem i słowami"Teraz bedzie lepiej" zaproponowałem w sobotę ale odmówiła i na siłę pisała cytuje "Weź te je***e rzeczy i nie zachowuj się jak pi*******y bachor i tchórz" po tym padło znowu parę obelg ale.. może to emocje , lecz to dziwne kiedy ona wręcz na siłę zabraniała mi rozstania. Co o tym sądzicie? Czy dobrze postąpiłem zrywając? i czy moze ktoś miał podobnie. Bo aktualnie 50% mnie mówi że moze serio teraz by się zmieniło, lecz drugie 50% mówi "dobrze zrobiłeś" to nie miało sensu bycia dla przyszłośći. Proszę o opinie i dobre słowo do tego monologu. Pozdrawiam Paweł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego dobrze zrobiłeś i trzymaj się decyzji, jak ma taki wpływ na Ciebie to nie rozmawiaj nie odbieraj nie kontaktuj się, totalne odcięcie. To nie był normalny związek tylko jakiś cyrk a byłoby tylko jeszcze gorzej, masz czas na poznawanie normalnych dziewczyn a nie jakichś wariatek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chryste Panie... Chwała ci za taką decyzję, ona jest nieobliczalna. To zdecydowanie nie jest dobry materiał na cokolwiek. Chciałbyś być pewnie rycerzem na białym rumaku i "naprawić" ją, ale tylko ona może to zrobić, a zostając z nią tylko byś pokazał, że jej zachowanie jest dobre i skutkuje. Nie wracaj do tego i powodzenia w życiu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Szwagier napisał:

poznawanie normalnych dziewczyn a nie jakichś wariatek. 

:smiech:Dobry żart nie jest zły. A tak na serio... tzw „normalnych” ludzi na TEJ planecie brak. Po prostu. Sami wariaci. Nie ma co się oszukiwać.

Ważne chyba jest to, by być do kogoś przekonanym na minimum 51%. Tyle wystarczy :smiech: Autorowi brakło jednego ale jakże ważnego procenta. Bez niego ani rusz. A więc Autorze dobra decyzja :okok: Możesz się jej trzymać. Byle nie za mocno, bo 50% to nie jest „zdecydowanie nie” ale i nie jest „zdecydowanie tak” a więc... nie. Ale kto wie... wystarczy 1% i można zmienić zdanie. Ewentualnie. 

Ważna adnotacja: w sprawach sercowych rozum jest najgorszym wrogiem. Przynajmniej ja tak uważam i jest to sprawdzone und potwierdzone. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta dziewczyna potrzebuje mocnych emocji i atencji. Stąd takie jej zachowanie. Jak dla mnie, to gówniara nie zdolna do stałego związku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, pisałem tu ok 3 msc temu, i radziłem się was czy dobrze zrobiłem zrywając. Każdy pochwalił mnie za decyzje i że się odważyłem, nie miała dobrego charakteru, dołowała się i wszystkich do okoła, ale... nie o tym. Problem jest w tym że do tej pory ani razu nie myślałem o niej. Teraz kiedy wracam do domu czuje taką dziwną pustę, wracają dobre wspomnienia(czasem się zdarzały takie momenty). Domyślam się że jest multum wpisów na forum odnośnie tematu , ale przecież nie wszystkie są takie same. Kontaktu z nią nie utrzymuje bo jestem dla niej "spierdolonym tchurzem" dlaczego? Bo już nie wytrzymywałem takiej relacji(tak próbowała sie zmienić z 5 razy i nic..) dodam że byłem z nią dwa lata. Macie jakiż pomysł aby zepchnąć te myśli na bok? Nie chce słuchać  odpowiedzi typu "znajdz sobie inną" aktualnie nie mam czasu na nowe znajomości(matura, zawód) . Pozdrawiam Paweł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Połączyłem tematy. 

Słuchaj na takie rzeczy trzeba po prostu czasu, zajmij się sobą staraj się myśleć o czymś innym. Ucz się, pracuj rób co lubisz z czasem samo odejdzie i nawet nie zorientujesz się kiedy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się