PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie. Taka sytuacja - kobieta (dziewczyna 20lat ja mam 23), po dwóch latach związku, po roku mieszkania razem w nowym mieście,  gdzie łączyło nas wspólne życie, dom, rachunki itp, która jeszcze niedawno powtarzała mi jak mnie kocha i czy jej nigdy nie zostawię, pewnego dnia mówi, mi że to koniec bo ona nie czuje tego już, że straciła zaufanie do mnie (zdarzały się sytuacje o których jej nie powiedziałem, ale Wyjasnialismy sobie zawsze to), że rutyna się do nas wdarła i według niej oboje poswiecalismy sobie za mało czasu, zachowując się jak 40 letni związek, która mówi mi, że już tego nie chce naprawiać i nie chce ze mną być bo wydaje się jej, że mnie nie zna. Mówi, że myślała już o tym od kilku miesięcy (przez ten czas było wszystko w porządku, wspólne wakacje, nawet podpisała we wrześniu umowę o mieszkanie na kolejne dwa lata). Jak to jest, że to wszystko było takie łatwe dla niej, po prostu koniec? Tak o jak bańka mydlana, wszystko co nas do tej pory łączyło. Wyprowadzajac się rok temu, zostawiłem dla niej wszystko co do tej pory miałem (dom, prace, znajomych, rodzine) i przeniosłem się z nią do obcego nam miasta. Myślicie, ze jest jakaś 3 osoba (jakąś kolezanka, bo raczej zdradę wykluczam, choć do końca nie można być pewnym), która ją do tego nakłania i umacnia w swoich decyzjach? Albo, czy ona poprostu te ostatnie miesiące świetnie udawała do konca? Wspomnę, że 21 października byliśmy razem na urodzinach, zachowywalismy się jak kochająca się parą- czyli jak zwykle. A następnego dnia się wszystko zmieniło o 180°, A kolejny tydzień było już tylko gorzej aż do poniedziałku, gdy padły słowa z jej ust, że  to koniec i to jest jej ostateczna decyzja. Po tych urodzinach, po alkoholu, pisala mi, ze nie radzi sobie z tym wszyskich, ze psycha jej siada, że nie wie co się z nią dzieje, że jestem wspaniałym facetem tylko to z nią jest coś nie tak, wspomiala też przy tym o pracy. Myślicie, ze może to wszystko się dzieje dlatego, że ma jakieś problemy psychiczne, typu depresja czy coś?(w przeszłości nie miała lekko...) Minęły prawie 3 tyg (cały czas mieszkamy razem, bo wynajmujemy mieszkanie, które jest na nią ale ona jeszcze nic nie zrobiła by załatwić rozwiązanie umowy), pierwszy tydzień po rozstaniu, rozmawialiśmy że sobą, zartowalismy, smialismy sie, oczywiście spaliśmy na oddzielnych łóżkach, ale zawsze zasypiają przy mnie, dopiero wtedy szedłem na kanape. Potem na weekend ja pojechałem do rodziców, A ona została na miejscu bo miała szkole to raz, a dwa powiedziała, żebym pojechał odpoczął od tego wszystkiego, że tak będzie dla nas lepiej A i ona będzie miała czas żeby się zastanowić nad tym wszystkim. No i gdy mnie nie było, pisała do mnie cały czas, co ze mną, co robię, że sprząta nam w domu itp. Szczerze mówiąc, dała mi tym olbrzymią nadzieje. Ja więc zadowolony wsiadłem do samochodu i pojechałem spowrotem do niej. Następnego dnia znów usłyszałem słowa, że decyzji nie zmieni i to jest jest ostateczna decyzja. Od tamtej pory w ogóle że sobą nie rozmawiamy, nie piszemy. Ten tydzień jej W ogóle nie było w domu, wyjechała na taką delegację z pracy we wtorek rano i wróciła w piątek. I wczoraj od razu pojechała do koleżanki na noc do Warszawy. Nie rozmawialiśmy że sobą w ogole, piszemy tylko to co musimy. Ona mnie zlewa, traktuje mnie rzeczowo, nie umie mi spojrzeć w oczy. Jak coś, to zamyka się w pokoju i siedzi tam sama. Nie mam pojęcia, co o tym myśleć, liczę na pomoc z waszej strony forumowicze. Dzięki i życzę duzo sił facetom w mojej czy podobnej sytuacji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy jest zagubiona, bardziej wygląda na niezdecydowana. Tak samo ty, ona tobą manipuluje, grasz jak ci zagra. Skoro z tobą zerwała powinieneś się od niej odciąć (wtedy mogłaby coś zrozumieć) a tak to ona nie bierze cię na poważnie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie, te mieszkanie razem wiele dała, bo nie jest tak łatwo się odciąć gdy sprzeda się z kimś w jednym mieszkaniu praktycznie 24/7. Ale szukam już lokum, powiem jej wprost bez owijania w bawełnę, że jeśli taka jest jej woła to ok, ja się usuwam w cień i się wyprowadzam.  Nie będę się już ponizać więcej i prosić o łaskę bo zrobiłem już wszystko żeby to ratować,  nawet wziąłem cała winę na siebie. Może właśnie taki kubeł zimnej wody,  do niej dotrze, że to nie zabawa i że koniec manipulowania mną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już ci tłumaczę. Dziewczyna chce się wyszaleć i tobą tylko manipuluje. Kiedy miała to zrobić? Od początku jest z tobą w związku, a dziewczyny niestety takie już są, że muszę coś przeżyć i choćbyś był najlepszy to i tak na 90% poszukają czegoś innego. Prawdę mówiąc to podejrzewam, że byłeś dla niej zbyt dobry, czyli nudny. Przechodziłem przez podobną sytuację. Dziewczyna niewinna, kochała jak szalona i nagle zerwała, byłem dla niej nikim, po mimo półtora roku razem i masie przeżyć. Nie powiem ci jak tak można, bo sam mam sentyment do każdej mojej byłej i nie wyobrażam sobie tak po prostu wykasować  pamięć o innej osobie, tym bardziej ważnej, ale po co to rozumieć, skoro nic to nie zmieni? Po jakimś czasie okazało się, że ta niewinna dziewczyna zmieniła się w każdą inną w jej wieku, totalnie zaprzeczając swoim poglądom prezentowanym wcześniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego zacznijmy od tego, że jesteście oboje bardzo młodzi dziewczyna 20 lat to jeszcze nie materiał na partnerkę na stały związek. Chyba, że jesteś największym ciachem w mieście lub jesteś/masz b. dzianych starych a najlepiej jedno i drugie to panna będzie się trzymała. Jak rozumiem wyjechaliście z mniejszej miejscowości do większego miasta, no hmmm ku*** klasyk. W miarę dorastania ludzie się zmieniają, tak samo Ty jaki i ona. Często kobiety ale i faceci też czasami w miarę dorastania, zmieniania się, nowych bodźców (nowe miasto) zauważają, że partner z którym są to już nie ta sama osoba co kiedyś a i sami są jeszcze inni i to głównie powoduje rozstania i tak pewnie było w tym przypadku, choć nie można wykluczyć, że w grę wchodzi ktoś trzeci. Do tego czytając Ciebie widać, że jesteś miłym, ciepłym misiem na każde skinienie królewny, więc sorry ale jak nie szanujesz sam siebie to i kobieta nie będzie Cię szanować i pokaże Ci drzwi albo będzie dawać innym. Co zdziwko co ? Ale tak już jest i tego nie zmienisz. Teraz to już pozamiatane i nie jest to istotne, co ją skłoniło do takiej decyzji. I nie wmawiaj sobie jakiejkolwiek winy bo nie zawiniłeś. Nie słuchaj tego pierdolamento, że jesteś super a ona chujowa, zlej to gadanie, bo tak gadają i kobiety i faceci jak się chcą kogoś pozbyć.  Może po prostu dałeś ciała, że wszystko postawiłeś na dziewczynę zamiast na siebie! 

Odetnij się od niej jak najszybciej wyprowadź się i idź w swoją stronę. Ona jak tylko zobaczy, że sobie radzisz a tym bardziej kogoś poznasz itp to będzie chciała wracać, tylko się ku*** nie daj na to nabrać bo historia się powtórzy. 

Jesteś młody masz czas na panny i na stały związek jeśli takiego potrzebujesz. Ale pomyśl w tym przede wszystkim o sobie a nie o dziewczynie, bo ona o tobie myśleć nie będzie w taki sposób jak ty o niej. I nie ładuj się w takie relacje gdzie w wieku 23 lat mieszkasz z laską i ona wypełnia całe twoje życie. Bo faktycznie jak Cię zostawi to masz lipę. Masz prowadzić ciekawe życie, szkoła/praca/znajomi/rodzina/hobby itd a kobieta ma być dodatkiem. Jak będziesz się spełniał w swoim życiu będziesz szczęśliwy sam ze sobą to i laski się same znajdą, ale pókiś młody to po prostu korzystaj z dobrodziejstw jakie one dają ale się nie wiąż, po co Ci to ? Na to jeszcze przyjdzie czas. Jak się fajnie rozwiniesz zadbasz o siebie będziesz zarabiał kasę to za jakiś czas nadal będziesz przebierał w fajnych dziewczynach i znajdziesz sobie jakąś na stałe. Puki co życzę wytrwałości i powodzenia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyna postępuje naturalnie. W tym wieku w jej głowie są imprezy, adoratorzy, zabawa - bo to najlepszy czas w życiu. A nie pierdzenie i siedzenie z Tobą w mieszkaniu. Jeszcze się w życiu nasprząta.

@Korneliusz i nie tylko kobiety tak mają. One tez mają prawo do takiego życia, jak prowadzą mężczyźni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ona nie jest typem imprezowe laski, to porządna dziewczyna, która miała do tej pory poukładane w głowie. Miesiąc temu było jeszcze wszystko dobrze, a jeśli nawet coś jej nie pasowało, to mogla przyjsc to powiedzieć. No bo jeśli faktycznie, planowała że mną życie, mówiła jeszcze niedawno o dzieciach, o domku itd, A tak radykalnie się to zmieniło. Zaproponowałem jej wcześniej, żeby zamknąć ten stary rozdział i żebyśmy zaczęło wszystko od nowa, skoro oboje się zdecydowaliśmy na wspólne życie. Usłyszałem aby - "Ja nie chce tego naprawiać".

Czasem potrzeba porządnego kopa w dupe, takiego ja wy mi dajecie. Szkoda, że byłem taki durny do tej pory, mogłem od razu olać, A nie jeszcze robiłem z siebie klauna z jakimiś liscikami czy kwiatami,  co przyniosło inny efekt do zamierzonego. Macie rację, muszę zmienić siebie, pokazać jej, że jednak jestem wartościowym chlopakiem, z zasadami i honorem, a nie psem na regulowanej smyczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Odmdos napisał:

Ona nie jest typem imprezowe laski, to porządna dziewczyna, która miała do tej pory poukładane w głowie.

Może kogoś poznała? Tego nie wiemy. Ale ja nie rozumiem, dlaczego dziewczynie odmawiasz prawa do imprezowania i uważasz, że to jakoś kobiecie uwłacza i robisz z niej gorszą. Ma 20 lat, kiedy się wyszumi? Przy dzieciach, czy przy sprzątaniu? Daj na luzik. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Balin, to żeby się rok temu wyprowadzić, to był jej pomyśl bo szła na studia, nigdy jej nic nie broniłem, poprostu sama nie chciała, nie widziałem w tym problemu. Nie mam zamiaru jej bronić, czy nękać. Poprostu wiedziała, kogo bierze. Ja tak na prawdę nie musiałem się wyprowadzać, do większeg miasta tylko ona. Piszecie tu o wyszaleniu się, sama powiedziała (w sumie to napisała w liscie), że ona się nie starała też, że musimy to wszystko nadrobić, bo nie wyobraża sobie nawet dnia beze mnie. Więc to logiczne, skoro wiedziała że idziemy na swoje, zdała od rodzin, znajomych, że będziemy zdani na siebie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę nazywać mnie balin. :) No i sam wyjaśniłeś o co chodzi. Poszła na studia. Pójście na studia często, to jak zaczęcie nowego życia. Bez obrazy, ale Ty dla niej jesteś już przeszłością, częścią poprzedniego etapu jej życia. Tak to już jest, że miłości z podstawówki, czy później ze szkoły średniej, nie wytrzymują próby czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz byłeś jej potrzebny po części po to aby pomóc w nowym etapie, samej było jej trudno tak pojechać i się rozgościć w dużym mieście. A tak to jeździliście wspólnie, sprawy mieszkaniowe itp Byłeś jej potrzebny, teraz kiedy nie jesteś to pokazała Ci drzwi. Ale masz czas i niech to będzie lekcją dla Ciebie na przyszłość, że kobieta poza pierwszymi motylkami w brzuchu będzie czegoś od Ciebie chciała. Najczęściej pieniędzy i dziecka ;) 

 

@Odmdos a tak organizacyjnie to nie cytuj całych poprzedzających postów i nie pisz do użytkowników per. "Mordo" 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dokładnie. Nie przesadzajmy z tą miłością kobiet. Skończy studia, pójdzie do pracy, to będzie miała kisiel w majtkach na widok jakiegoś elokwentnego kolegi, a jeszcze na kierowniczym stanowisku, to już pójdzie jak w dym . :D  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się