PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie jestem tutaj pierwszy raz bo nie wiem co mam zrobic. Chodzi o moje małżeństwo jestem z zona 15 lat po ślubie wszystko bylo ok wiadomo jakies nie smaki były nikt nie jest święty. Od jakiegos czasu 6 miesiecy cos sie psuje miedzy nami zycie seksualne nie istnieje zawsze jakas wymowka. Coraz czesciej sie kłucimy jakis czas temu powiedziala mi ze naj lepiej zostac przyjaciółmi dopiero teraz do mnie dotarlo a ostatnio widziałem sms jak napisała do teściowej że juz ja to meczy jak mowie jej i piszę jak bardzo mocno kocham ją. Mamy po 36 lat nie mamy dzieci nigdy zadnego romansu nie bylo z mojej strony i z jej. Rozmawialem z nia i mowila ze cos pękło i musi przemyśleć ale juz to trwa i trwa mieszkamy razem ale juz tak dalej nie moge żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z racji, że mam 22 lata i gówniak jestem w swoich sprawach, podam Ci przykład moich rodziców.

 

Obecnie chcą rozwodu - żyli ze sobą, przywiązali się do siebie ale w międzyczasie sporo czasu to długie kłótnie, mniej lub bardziej. Jak było super to wielkie love - ale zawsze schodzili do punktu krytycznego, a z każdym następnym coraz niżej. Fakt, że uciekasz się do pomocy na forum (nic w tym złego, ludzie mają różne miejsca do wyżalenia się) znaczy, że naprawdę jesteś bezradny a Wasze małżeństwo przechodzi kryzys. Myślę, że na pierwszym miejscu powinniście naprawdę szczerze i bez ogródek ze sobą porozmawiać i spróbować wyjaśnić sobie parę rzeczy. Jednak jeśli wytrzymaliście tyle lat, moim zdaniem (poprawka, jestem gówniak) powinniście spróbować wizyty u psychologa. Potrzebujecie mediatora, kogoś kto wspólna rozmową z Wami dojdzie do momentu, gdzie znalazło się załamanie i spróbujecie znaleźć wspólny język a nie ma lepszego sposobu, niż bezstronna osoba, której oboje nie znacie. Po tylu latach zawsze pojawia się kryzys i warto spróbować każdego środka, aby znaleźć problem i wspólnymi siłami go naprawić. Trzymam kciuki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie przejmuj się kolego, tak niestety zostaliśmy wychowani, myślimy że jak będziemy ciepłe kluski to będzie bezkonfliktowe małżeństwo, pisząc i mówiąc że ją kochasz to ona będzie Ci za to wdzięczna... niestety to nie prawda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Romansu nie było ale już jest a Ciebie już nie ma i tego nie odbudujesz a przedłużanie będzie tylko pogarszało sytuację. Macie ułatwioną sytuację bo nie macie dzieci, jak nie będzie kombinowała to rozejdziecie się na drugiej rozprawie bez orzekania o winie. Ale puki co nie daj się jej sprowokować nie reaguj choć nie wiadomo jak by kombinowała, jak masz kasę to możesz wynająć detektywa lub sprytnego kumpla który ją dyskretnie zdemaskuje. Więc w razie w piłka będzie po twojej stronie. Puki co Nagrywaj dyskretnie na dyktafon/tel wszystkie jej gównoburze zaczepki, prowokacji i nigdy nie daj się sprowokować, jak coś to wychodź z domu na spacer czy do kumpla rodziny. 

 

@Xavi Ty nie masz pojęcia jak działają kobiety i takie gadki to były dobre może 50 lat temu. Ona go nie kocha nie szanuje, jest zakochana w innym i żaden mediator jej nie nawróci bo ona nie będzie chciała w czymś taki uczestniczyć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat prawie wyczerpał @Szwagier. Ja tylko dodam jedno. Nie wierzmy w wielką miłość u kobiet. Są z nami z różnych powodów. Najważniejszy to zaspakajanie potrzeb emocjonalnych. Ty Autorze przestałeś dawać emocje, ktoś inny zaczął je dawać i się stało. Reszta tak jak mówiłem w poście powyżej. Nie ma sensu się powtarzać.

 

 

  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzies juz to slyszalem, obstawiam ze ma kogos na boku. Jak to mówią, nie ma opcji. Przykro mi. Ale glowa do góry, tego kwiatu pół swiatu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się