PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry,
Mam problem i nie wiem jak go rozwiązać. Jesteśmy od 3 lat kochającą się parą i od paru miesięcy, jesteśmy zaręczeni. Za pół roku planujemy ślub. Jednak mamy jedną kość niezgody i nie wiem jak problem rozwiązać. Mianowicie ja od czasu do czasu lubię spotkania ze znajomymi i lubię dużej posiedzieć z nimi natomiast moja narzeczona jest raczej odludkiem i problem jest taki że za każdym razem jak wychodzimy gdzieś na takie spotkanie to imprezę musimy zakończyć o 21 , 22 maksymalnie o 24. Dodam że mamy po 25 lat. I nie jest tak że spotykamy się ze znajomymi bardzo często bo maksymalna częstotliwość takich spotkań to raz w miesiącu z niektórymi raz na pół roku a z innymi razem raz na rok. Wyjście samemu odpada bo wtedy ona się o mnie martwi i denerwuje. Dodam że nie chodzi o siedzenie całonocne ale żeby chodź raz na jakiś czas posiedzieć do godziny 1-2 w nocy
 Problemem jest to że Ona w momencie jak chce wracać do domu to wszystko ma gdzieś nie interesuje jej że nie ma czym dojechać i trzeba długo czekać i jest gotowa wyjść bezemnie a ja nie jestem gotowy na to jej pozwolić ze względu na bezpieczeństwo. Moje zdanie nie ma wtedy też żadnego znaczenia. I po prostu się zastanawiam czy to ze mną jest coś nie tak i jak rozwiązać ten problem i znaleźć jakieś rozwiązanie.Bo jak mamy się z kimś spotkać to już często wolę odwołać spotkanie niż powodować zatargi między nami i widzieć zdziwienie i oburzenie znajomych. Dodam że to nie jest też kwestia żadnych obowiązków w domu że musimy wrócić.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chcesz iść na piwo ze znajomymi, to idź. Informujesz ją tylko i tyle. Ona chce wyjść wcześniej z imprezy, to niech idzie. Musisz pokazać, że jesteś facetem. Masz problemy przed ślubem, po ślubie będzie tylko gorzej. Teraz potraktuj ją twardo i obserwuj jej zachowanie.

Edytowane przez balin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to w ładny bigos się kolego wpakowałeś. I Ty mówisz, że jesteście kochającą się parą ? Ona kocha siebie a Ty jesteś jaj paziem. Sorry ale tak to wygląda. I w ogóle co Cię popycha do tego małżeństwa w tym wieku ? Nie możecie żyć bez ślubu sobie ? No ale pewnie ona nalega, mamusia coś przebąkuje, że powinien się określić bo jak nie to niedojrzały itd. Rozumiem jak byście jeszcze byli zgodną parą uzupełniali się itp Ale to wygląda na jakąś niewolę. Zobacz co się dzieje Ty dziś już jesteś sfrustrowany sytuacją, bez powodu się tu nie znalazłeś to skoro już teraz tak jest to co będzie po ślubie ? Wtedy to ona już nigdzie nie wyjdzie pewnie zaraz będzie chciała zajść w ciążę i wtedy to już w ogóle lipa. Nigdzie nie będzie chciała wyjść, jakbyś sam chciał to będzie Cię wpędzała w poczucie winy, że ona Ciężarna a ty ją chcesz zostawić, ona z dzieckiem a Ty chcesz ją zostawić, będzie płacz i granie na emocjach, że jej nie kochasz, koledzy ważniejsi od dzieci. No ale to prawie już teraz masz więc po ślubie x100 no i pewnie tyłkiem też będzie kupczyć. Będzie tobą sterować i wywierać presję takim zachowaniem w każdej dziedzinie, nie będziesz facetem tylko służącym. Będziesz miał robić na panią, dzieci itp  Więc się dobrze zastanów, może przesuń ślub. A na pewno postaraj się o intercyzę i rozdzielność majątkową bo będziesz płakał w przyszłości przy takiej lasce.  W ogóle taka relacja, że tylko wy dwoje to jest nie zdrowa udusicie się we własnym sosie a kumple się od Ciebie odsuną a jak ona Cię zostawi to nie będziesz miał do kogo gęby otworzyć. Więc puki co jak chcesz iść sam to idziesz niech sobie lamentuje, i jak ona chce wyjść z imprezy to ją puść, niech idzie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrób bardzo prosty sposób, zamów taksówkę - zapłać za nią i niech jedzie pod adres Waszego domu. Chłopaki wyżej mają rację i nawet jeśli nie robi tego specjalnie, to podświadomie przyzwyczaja się do tego, że zrobisz to co ona będzie uważała za "słuszne". Związek to przede wszystkim kompromisy - jeśli coś lubisz robić (wyjść na imprezę, napić się, w końcu to nie jest wyjście na ruchanie), to musisz sam zdecydować czy zgodnie wracacie do domu, czy zostajesz bez niej lub po prostu nie zabierasz jej ze sobą. Co do martwienia się o Ciebie itp.. - ile Wy macie lat? Ja rozumiem, że na pewno wyobraźnia działa jak jedno albo drugie wychodzi same na miasto, no ale skoro chcecie się żenić to chyba musicie ufać sobie 100-procentowo. Długa droga przed wami i lepiej, żebyście sobie wszystko wyjaśnili teraz, niż na ślubnym kobiercu bo wtedy jesteś na straconej pozycji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzien dobry.

Rozumiem, ze dziewczyna chce byc z Toba i tylko z Toba. Tez tak mialam w wieku 25 lat. Wszedzie razem, zawsze grzecznie, bardzo milo... starzy malency! I potem sie soba znudzilismy, a nikt juz nie mial swojego zycia.

Odebralam mezowi nawet jego hobby, bo za drogie, bo nie ma czasu, bo po co gdy rodzina, dzieci itd. I obudzilismy sie z reka w nocniku, ze mamy wszystko oprocz zycia towarzyskiego. 

Na szczescie my sie zawsze bardzo lubilismy po prostu i dlatego przetrwalismy, moj maz zeniac sie ze mna mial 37 lat, wiec poznal juz troche swiat. Ale urzadzanie sobie nudnego domu w wieku 25 lat to katastrofa. Tylko jak dziewczyna jest tak po ludzku fajna, ulozona, ciepla itd to moze nie widziec, ze jej zaleta jest tez jej wada. Ale Ty sie nigdy na to nie godz. Chociaz jej milosc docen. To nie jest robione, aby Ci bylo z nia zle. Ja tez kierowalam sie miloscia. Tylko nie zauwazylam, ze zycie mi minelo, a nigdy nie zrobilam czegos spontanicznego. O szalenstwie nie wspominajac. Poza zwiazkiem, domem, dziecmi itd ludzie MUSZA miec cos tylko swojego. Samotne wyjscie z kumplem / przyjaciolka na piwo raz na miesiac powinno byc wrecz obowiazkowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wg. mnie lepsza taka cicha myszka niż rozbuchana towarzyska kobieta z tuzinem orbiterów, nie jest to gwarancja że cicha myszka się nie wypnie na ciebie ale średnio statystycznie... oczywiście najlepiej mieć coś po środku, jednak po świecie nie chodzą ideały

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że większość kobiet ma coś z takiej ośmiorniczki, byle nie przesadzić i nie udusić. No, a dziewczyna Autora to już go trzyma za gardło mocno. Chyba czas na bunt i uświadomienie jej co wyprawia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się