PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Damixxx

Problem w związku.

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć dlaczego związki są tak trudne 😀

Niestety jestem zmuszony zasięgnąć waszych porad, ponownie.

Od początku, z moja już w sumie byłą dziewczyną byliśmy około 4 miesiące, wszystko w sumie cud miód orzeszki jeśli chodzi o związek i każdy jego aspekt. Nie było żadnej zazdrości kontrolowania, naprawdę zdrowa relacja, każdy robił swoje, to co lubi ale też robiliśmy dużo rzeczy razem, bez jakiś większych kłótni (w sumie nie przypominam sobie żebyśmy się pokłócili). Wszystko naprawdę się mega układało, ale to też dlatego ze naprawdę dobrze się dogadywaliśmy, było tez dużo zaufania, ale.

Sylwester, od rana jakieś dziwne pisanie itd. bo bolał ją brzuch rozmawialiśmy przez telefon nawet normalnie, ja ogólnie zajmowałem się przygotowaniem sylwestra u mnie w domu bo jak przecież jak ona miała grypę żołądkowa to sam sobie z tym poradzę i niech tylko odpocznie do wieczora. Jednak o 17 napisała do mnie ze musimy porozmawiać ( to już było dziwne) wiec zapytałem czy będzie później u mnie a ona ze nie. 

Wiec spotkaliśmy się o 20 w sumie na jakieś 10 min ( nie ukrywam ze bylem zły). 

Argumenty z jej strony to to ze musimy się rozstać bo ona za te 3 miesiące kończy studia i prawdopodobnie wyjeżdża albo do rodziców za granice albo do innego miasta bo tam będzie mieć prace (prawdopodobnie).

Sytuacja o tyle dziwna ze nie rozmawiał ze mną o tym, decyzje podjęła niby sama i myślała już kilka dni, tylko tyle mi powiedziała, nie chciałem ciągnąć tematu wiec się pożegnałem normalnie i odjechałem.

Ale to wszystko jest tak bardzo dziwne bo wcześniej całkiem inaczej mówiła, ze wraca tutaj do rodzinnej miejscowości itd. bo tu jest jak to mówiła jest jej życie, nawet co do tego mnie zapewniała a tu tak nagle taka sytuacja. Bez rozmowy tylko podjęłam decyzje i tyle. Na Szczepana bylem jeszcze u niej w domu z rodzina ona u mnie a później fajne chwile...

Uprzedzę pytania, nie sylwestra przesiedziała sama w domu i wiem ze nie ma innego faceta bo jednak nie jest taka (wiem też z innego źródła).

 

Co mogę teraz zrobić, świeża sprawa. Dać jej zatęsknić tydzień? czy może np. w piątek się odezwać ze chce na ludzie porozmawiać bo jednak 10 min rozmowy na parkingu to chyba słabo.

 

A i jeszcze jedno, teraz na weekendzie jadę na kawalerski a za tydzień jest wesel na które mielimy iść razem... (ona nawet wybierała sobie sukienkę)...

 

Dziwne to wszystko.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro kobieta mówi koniec, to koniec. Prawdopodobnie sprawa rozgrywała się już od jakiegoś czasu, a Ty byłeś trzymany w słodkiej nieświadomości. No cóż trzeba sobie tą znajomość odpuścić. Przynajmniej honor zachowasz.  

Związki są trudne, bo do tanga trzeba dwojga. Sam tego nie utrzymasz. 

Edytowane przez balin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobre określenie "w słodkiej nieświadomości" 😁

Ale w sumie to jest własnie dziwne rozumiem ze ktoś udaje albo coś, ale w takim aż stopniu to się chyba nie da, bo bym coś zauważył. Wszyscy są zaskoczeni, nawet jej najlepsza przyjaciółka.

A myślisz że spotkanie się z nią dzisiaj i rozmowa na spokojnie, to dobry pomysł?

Ale oczywiście nie jakieś dopytywanie, czy dawanie sobie szansy, tylko w kwestii zrozumienia?

Bo jednak ostatnia rozmowa trwała niecałe 5 min.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Im bardziej będziesz teraz naciskał, tym w gorszej pozycji się ustawisz. Najgroźniejszy scenariusz to, że ma kogoś na boku i po prostu on jest dla niej lepszy. Inny, dużo bardziej prawdopodobny to taki, że popełniłeś wiele błędów w związku i stałeś się dla niej kimś, kto nie ma dla niej znaczenia. To brutalne, ale jeśli chciałeś znać prawdę, to masz. Żeby potwierdzić drugą opcję - opisz Twój związek. Bo "cud miód orzeszki" mogło być tylko dla Ciebie i jest coś, czego nie widziałeś ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A i tu was zaskoczę, bo jednak sprawa jest innego kalibru 😁

Pretekst był wymyślony na poczekaniu, a zapalnikiem było moje zachowanie na Szczepana przy jej rodzicach po pijaku czego nie pamiętałem. Więc sprawa została już wyjaśniona.

Pozostaje teraz jednak kwestia przeproszenia jej rodziców co nie będzie takie proste bo są na mnie mega wściekli.

Najgorsze ze ja nigdy tak nie mam ze się upijam i nie pamiętam i ogólnie teraz w sumie często nie pije (siłka i te sprawy) :/

Zastanawiam się jak teraz zorganizować te przeprosiny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem. Upiłeś się u jej rodziców do nieprzytomności i nic nie pamiętasz? Czy wg Twojego uznania, nie zrobiłeś nic niestosownego?

Zachowanie Twojej dziewczyny jest w stosunku do Ciebie nielojalne. Chyba jej rodzice naciskali, żeby się z Tobą rozstała i chciała to zrobić. 

I ostatnia sprawa. Nie radzę iść na sznurku tej dziewczyny. A dokładniej mówiąc jej rodziców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak dokładnie nie pamiętam, fatalna sytuacja. Nigdy tak nie mam, nie wiem co się stało, czy coś mi zaszkodziło. Żadne usprawiedliwianie nie ma tu sensu, stało się. Niestety.

Ona bardzo liczy się ze zdaniem rodziców i tak nie chciała mi tego wprost powiedzieć ale tak raczej oni naciskali na to żeby się nie spotykać ze mną.

Tu masz racje, żeby aż tak rodzice wpływali na podejmowane prze nią decyzje to jest dziwne (do tego stopnia ze aż bala mi się powiedzieć prawdy). Najlepsze jest to ze gdybym się z nią nie spotkał w cztery oczy to nic by mi nie powiedziała i żyłbym w nieświadomości. A tak wiem że ja zawaliłem i chyba istnieje jakaś szans naprawy tego.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeproś rodziców, jeśli bardzo zależy Ci na tym związku. Jeśli są ludźmi, zrozumieją.

 

Inna kwestia to wpływ jej rodziców na Wasz związek - ja od razu uciekałbym gdzie pieprz rośnie. Im więcej osób jest w Twoim związku (jej rodzice, Twoi rodzice, wujek, pies sąsiada) to większa szansa, że on szybciej się rozpadnie. Zachowałeś się bez wątpienia jak gówniarz upijając się, niemniej jednak ona również powinna stanąć w Twojej obronie, zamiast tylko przyjmować bezkrytycznie to, co rodzice powiedzą. Zastanów się najpierw, czy chcesz być w takim związku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się