PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

nosowska1990

hejt ze strony koleżanek?

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

mimo, że jestem kobietą chciałabym zasięgnąć męskiej rady na tym forum. Wcześniej pomogliscie mi więc tym razem mam nadzieję na to samo.

Nie bede jednak pisać o relacjach. Post będzie o pracy i podejściu do życia.

Zastanawiałam się przez ostatni okres czasu dlaczego nikogo nie mam Doszłam do wniosku, że czasem to ja zachowuję się jak mezczyzna. Od zawsze, od małego byłam bardziej pewna siebie, zadziorna, samodzielna i egoistyczna. Wszystko super, dopóki nie zauwazylam, ze w liceum czy na początku studiów jednak koledzy wybierają koleżanki takie lelum polelum, bez zdania. Mnie traktowano zawsze jak kumpla- bo dawałam wyraz pewnej siebie kobiety- a nie materiału na dziewczynę. Moje kolezanki, powolne, 'a la 'matka, opiekunka', bez zdania mają mezczyzn od wielu lat.  Siedzą w domu, nic nie robią oprocz studiów czy pracy i 'czekają'. Biernie czekają az pojawią się goscie czy facet przyjdzie z pracy. Problem w tym, ze ja taka nie jestem, nigdy nie byłam i nie będę.A do czego zmierzam.

Wiem, ze nie nalezy uogólniać,nie wszyscy tacy są- dlatego ZMIENIŁAM SRODOWISKO.

Jestem po studiach, szukam następnej pracy- im starsza jestem tym znowu zmieniam się w taką osobę jaką bylam w mlodosci- zadziorną, pewną siebie, szybką. I nie narzekam na powodzenie. To ja wychodzę z inicjatywą. Zauwazylam, ze teraz mezczyzni zaczynają na mnie zwracać uwagę a kobiety chcą mi 'podkopac' zazdroscią lub jakąs  plota na mój temat. Oczywiscie nie jestem jakas super piękna, nie jestem królową miasta- ale zawuazylam, ze po mojej zmianie kobiety mnie nie lubią.

 

Robię swoje. Kiedy robię swoje i idę do przodu nie oglądając się za siebie- dużo rzeczy się mi udaje. Nie przejmuje sie tym kto co o mnie powiedzial, jaka mam byc, czy frania rozstala sie z krzyskiem czy ktos polubil komus zdjecie na insta sprzed 2 miesiecy.

Nie mam problemu aby wyjść z inicjatywą- nie mam problemu aby jako jedyna napisac do faceta np ktory podoba sie moim kolezankom a wstydzą się zagadac ( 28 lat). 

Tylko zastanawiam się jak mam sie strzec przed kobietami? Kilka lat temu wlasnie 5-6 lat temu bylam podobna do siebie teraz. Kolezanki robiły mi czarny PR przy facetach, obgadywaly mnie, psuły mi związki. Im lepiej sie czulam i emanowalam pewnoscią siebie tym bardziej bylam otoczona wrogoscią moich znajomych ( nawet w związkach) - nawet od tych, które mialy atencje swoich mezczyzn. 

Zawsze odchodzilam lub zostawalam wyrzucana z grupki lub ktos sie do mnie przestawal odzywac bo wiedzialam, ze zabieram im energie i atencje.

Dlatego teraz chcialam sie spytac co mam zrobic aby sie chronic przed takim damskim zachowaniem?

Im jestem pewniejsza siebie, im jestem szczesliwsza, im lepiej sie czuje szukajac faceta bo jestem zadowolona tym wiekszy mam hejt ze strony damskiej i wbijanie szpili lub dobijanie mnie psychiczne- tak abym tylko sie dobrze nie poczula. 

Zawsze bylo tak, ze odpuszczalam i to ONE zawsze pierwsze zdobywaly mezczyzn, one zawsze musialy pierwsze wejsc w zwiazek . Dopiero niedawno sie zorientowalam, ze np ktos moze dac Ci złą energię, mentalnie moze Cię znizyc do poziomu bruku. 

Moj przypadek az taki straszny nie jest, nie jestem jakąś  super kobietą, ale pracuje nad sobą i dlatego nie chcę tego stracic.

Kiedys po prostu zbyt duzo ludzi lubiłam, przejmowałam się bo chcialam byc lubiana. Tak nie ma w zyciu, trzeba sie troszczyc o swoje. Ale jak?

Dzieki za rady?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma co uogólniać, ale jeżeli już trzeba. :)  To niestety taką już kobiety maja naturę, że robią różne złe rzeczy za plecami. Słyszałem to już od wielu osób i tak niestety jest. A najgorsze są te, najbardziej i przesadnie uprzejme "w oczy". Jak się przed tym bronić? A własnie ich bronią. Jeżeli je do czegoś potrzebujemy, albo jesteśmy od nich zależni np. praca. No to trzeba być fałszywie uprzejmym, udawać kumpelę. Ale oczywiście trzymać dystans i nie spoufalać się, nie mówić o osobistych sprawach, bo wiadomo wykorzystają to do swoich celów. Te na których nam nie zależy, zlewamy i tyle. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chce mi się tego czytać, Ty masz Ciągle jakieś problemy ze znajomymi, nie wiem czy cały czas trafiasz na zjebów czy może z jakiegoś powodu na nich trafiasz ? Może z tobą coś nie tak, że na nich trafiasz lub, że masz z nimi problemy. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no wlasnie pisalam, ze zmienilam srodowisko i pytam sie jak zrobic obecnie/ w przyszlosci tak aby nie pasc ofiarą takich osob/ osoby?

zdalam sobei sprawe, ze na takich wpadalam wczesniej i prosze o rade po prostu teraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewność siebie u kobiety jest nawet ważniejsza niż u mężczyzny. Nie spotkałem się z przypadkiem, żeby odtrącała facetów, w drugą stronę jak najbardziej tak. Skoro samica ma ściągać uwagę samca, podstawą jest żeby akceptowała swoje ciało i osobowość. Może po prostu mimowolnie szukasz tych złych facetów, którym chodzi tylko o zdobycz łóżkową.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wiem. wczesniej bylam troche niedoswiadczona i nie swiadoma  tego jak moge wplywac na facetów. jednak tak jak pisalam bylam pewna siebie usmiechnieta . to sie innym ( damom) nie podobało. 

pamietam ze takie problemy ze zdobyciem facetow zaczely sie wlasnie w 2014 kiedy to wplatalam sie w jakies toksyczne relacje z kolezankami i toksyczne oplakiwanie wlasnych kompleksów w winie czy wódce. teraz sadze ze one potrzebowaly mojej energii i wysywaly ją. pozniej zauwazylam ze w gronie ludzi jestem postrzegana jako slabsze ogniwo. a one rosly w sile.

dlatego moze zle wrazenie wywieralam na mezczyznach pozniej.

zdalam sobie jednak z tego sprawe dopiero z 2-1.5 roku temu. zmienilam znajomych. jestem bardziej zamknieta, nie mowie o sobie tyle ile wczesniej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się