PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Marcinos95

Zaufanie do odbudowania

Rekomendowane odpowiedzi

Zacznę od tego, że znamy się ze sobą 3,5 msc, 2 msc mieszkaliśmy razem u niej w mieszkaniu. Po miesiącu znajomości dowiedziała się o moich problemach finansowych, zaakceptowała a nawet zaczęła wspierać, cały ten problem wiąże się z moim wyjazdem na 6 msc za granicę. Często byłem nerwowy i wie o tym, na sylwestra niestety przegiąłem, stała w kącie a ja stałem przed nią, ręki ani głosu nie podniosłem ale mogła się czuć zagrożona. Wyprowadziłem się od niej. Niestety weszła na mojego face gdzie tak na prawdę odkryła tylko to, że oszukiwałem ją z tym, że nie palę ziółka i to co o niej napisałem po pierwszej randce, dotyczące jej wyglądu i jej "stanu" rodzice mają dużo siana po prostu oraz to, że jak wyjadę to znajdę tam sobie drugą. Głupie myślenie wtedy miałem aaaa im bardziej ją poznawałem to nawet nie myślałem, żeby to robić. Dodam, że wie o tym,że przez pierwszy msc znajomości pisałem z innymi, ale co to było za pisanie, poznałem na Tinderze a po dniu lub dwóch kontakt sie urywał i jak się urywał czułem się lepiej. Oczywiście okazało się przeciwnie jak myślałem o niej oraz nawet nie zwracałem uwagi na jej wadę oka. Nie potrafi uwierzyć, że nie chcę jej stracić i nie robię nic złego, nie kłamię, nie oszukuję. Przez 2 tygodnie wchodziła na mój face i nic tam nie znalazła, przyznała się do tego. Od momentu jak weszła na mój face, byłem u niej spałem z nią, seks, wspólne śniadania, kino itd lecz miarka się przebrała jak napisałem, że nie chce zrywać kontatku z koleżanką którą znam od gimby i nigdy między mną  a nie nie było i nie będzie ale ona nie wierzy w koleżeństwo kolega-koleżanka. Z resztą z tą koleżanką widuję się raz dwa razy na miesiąc i to w dodatku zajedzie tylko zapalić czyli 15 minutek max. "Czuję się osaczona przez Ciebie" zacząłem pytać czy dziś się zobaczymy nie nie bo to i tamto, okej pytam o wtorek, nie wiem zobaczymy, pytam o następny dzień a ona, że ma już plany. Tu już cierpliwość była na cienkim włosku bo tak ciężko powiedzieć, że po protu nie chce się spotkać? Wczoraj jej uświadomiłem, że nie tylko ona ma prawo zerwać związek ale ja też, że każdy z nas robi błędy, ja zrobiłem duży, że nie oszukuje, że sądziłem, że spróbujemy zaufać sobie a nie inwigilować, nie ma ja czy Ty tylko jesteśmy MY, wk***ia mnie jak ktoś mi nie wierzy, ogólnie przyjąłem postawę, że chce pracować nad nami ale dziś chce sobie to przemyśleć. Dodam, że nie uwierzyła mi ostatnio, że jestem z kolegą i sobie pije, i to też wczoraj wspomniałem, że jak jestem z Kubicą na Majorce to tam jestem itd że zawsze przyjmuje najgorsze mimo, że ja sie ku*** zmieniłem. Rozmowę dziś zakończyłem "paa, do zobaczenia". Natrułem sobie i jej życia i żałuję tego, nie chce pytań "a czujesz, że ją kochasz?" "dopiero 3,5 msc zostaw ją" "czemu kłamałeś" po prostu chcę małej rady od (słabo wygląda, że facet tutaj trafia ale każdy sie uczy ktoś woleniej ktoś szybciej) ;pp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy dobrze rozumiem. Ona na Twoim Facebooku znalazła informację ze chcesz wyjechać za granicę i tam znaleźć druga i że klamałeś że Ci się podoba ? Pomyślałabym na jej miejscu że byłeś ze mną tylko dla pieniędzy żeby móc wyjechać.

Sorry ale ja już nigdy nie zaufalabym Ci. Dziwię się że ta dziewczyna jeszcze z Tobą jest. Nawet jeśli teraz Twoje uczucia są prawdziwe to brak zaufania z jej strony nie jest niczym zaskakującym. Teraz zakochałeś się w niej naprawdę ?

Nie chcę Cię oceniać źle ale obawiam się że to jest nie do odkręcenia. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli się zmieniłeś i chcesz ratować tą relacje to może powinneś podejść z większą wyrozumiałością do tego że Ci nie ufa. Nie da się wg mnie odbudować zaufania w tak krótkim czasie.

Powiedz jej że chcesz to ratować i się zmieniłeś. 

Nie ma możliwości żebyś nie polegał na niej finansowo? 

Gdybyś był sam chyba jakoś radziłbyś sobie bez jej pomocy. Gdy mieszkaliście razem kto płacił za rachunki ? Za jedzenie ?

No i pytanie czy myślisz że ten związek przetrwa jak Ty będziesz za granicą ?

Czy masz w planach przyjeżdżanie do niej? Czy ona nie może jechać z Tobą ?

Popraw mnie jeśli coś źle zrozumiałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się