PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

kobieta25

Żałoba

Rekomendowane odpowiedzi

Może trochę ciężki temat, jak na tego typu forum, ale może ktoś z Was przechodził przez żałobę (chodzi o najbliższą rodzinę/bardzo bliską osobę) i zechciałby się ze mną podzielić doświadczeniami z tego okresu? Czy tylko ja tak ciężko to znoszę? :( 

Niby mówi się, że czas leczy rany ale ja mam wrażenie, że im dalej od pogrzebów tym gorzej. Pustka, żal, tęsknota zamiast maleć, narastają. Przyznam, że ostatni rok, był dla mnie jakimś emocjonalnym koszmarem mimo, że staram się funkcjonować (na tyle ile potrafię)w miarę normalnie. Nie okazuje zbytnio trudnych emocji, nie dręczę tematem znajomych, naprawdę się staram... 

Szkoda, ze Krovitz usunął tu konto, ale z tego co pamiętam, @Szwagier Ty straciłeś tatę dość wcześnie? Jak to zniosłeś? O ile oczywiście masz ochotę sie tym podzielić.

 

Zachęcam do dyskusji. Nie ukrywam, że potrzebuję trochę wsparcia, bo w realnym życiu niestety nie mam go od nikogo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To było tak dawno, że aż mało pamiętam jak dokładnie to zniosłem choć ogólnikowo pamiętam. Może coś skrobnę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie to tak jakby żyli w odległym kraju. Na codzień nie myślę, że umarli. Dla mnie przeszli sublimację, są po drugiej stronie lustra ;) Czasami posyłam im pozdrowienia. Czasami do nich mówię. Czasami za nimi rozpaczam, za chwilę się śmieję, za kilkanaście sekund znów rozpaczam, by się znowu śmiać za minutę. A potem zapominam na jakiś czas. Się przypomni to się popłaczę. Potem się uśmiecham do nieba i dziękuję im, że byli ze mną :)

 

P.S. Trzymaj się kochana! Znajdź ujście dla emocji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie tak było z moją Babcią. Ona mnie wychowywała, była moim największym Skarbem i Miłością. Już 12 lat, jak odeszła, ale ciągle mi Jej brak i o Niej myślę, wspominam i modlę się za Nią... .Pomimo tego, że jestem w życiu szczęśliwy z Żoną i Dziećmi, to jednak brakuje tego ważnego "Kogoś". Myślę, że jak mocno kochałaś tę osobę, będzie Ci jej długo brakować w życiu, może nawet do starości. Ale to dobrze chyba...to dowód na prawdziwą miłość poza grób. To chyba świadczy o naszej wrażliwości i nie jest to przywarą.... Na pewno doskonale Cię rozumiem, oj, doskonale...:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się