PoMesku.org.pl

Zarejestruj się, aby móc brać udział w dyskusji. Uwaga, każdy spam linkowy jest traktowany banem na adres IP, a każdy wątek z linkiem WYMAGA akceptacji moderatora.

Rekomendowane odpowiedzi

Nie jadam w maku, od samego zapachu (prawie codziennie przychodzę i woń rozchodzi się na pół ulicy) robi mi się niedobrze :angry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w miarę często chodzę do Mca xd jest ok ale nie jest to miejsce na dłużej. Nie wiem czy słyszeliście o tym najnowszym filmie, który wchodzi do kin McImperium - opowieśc o założycielu McDonalds.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 23.01.2017 o 12:19, karolek napisał:

Ja w miarę często chodzę do Mca xd jest ok ale nie jest to miejsce na dłużej. Nie wiem czy słyszeliście o tym najnowszym filmie, który wchodzi do kin McImperium - opowieśc o założycielu McDonalds.

Słyszałam i mam na liście do obejrzenia. Lubię biografie :) a w Macu są dobre lody (McFlurry teraz są z masłem orzechowym - pycha).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raz w życiu zawitałem do tego przybytku. Raz w życiu, bodaj ostatni. Łaziłem po mieście, bo cos tam załatwiałem i byłem strasznie głodny. Myślę - wpadnę gdzieś na jakieś żarło. No i trafiłem do Maka:

- Poproszę hamburgera.

- Hamburgera podajemy tylko w zestawie. Co pan woli: frytki czy skrzydełka..?

-No dobra, poproszę o tego hamburgera w zestawie z frytkami.

- Małe czy duże..?

-Małe.

-Jeśli pan weźmie duże frytki, to dostanie pan dużą colę za połowę ceny.

-No dobra, niech będą duże fryty i cola za połowę ceny.

- Co do tego jeszcze..?

- Jak to co..? Nic. Rachunek. Nic więcej.

- Dzisiaj czwartek. Jeśli pan zamówi mały kubełek nuggetsów, to może pan wybrać ciastko, albo loda.Tańsze o 25%.!

- Dobra, wezmę hamburgera, duże frytki, colę za połowę ceny, kubełek tych nuggetsów i z okazji czwartku ciastko tańsze o 25% !!!

- Ma pan legitymację studenta...?

- ?????

- Jeśli nie ma pan legitymacji studenta, to pomimo że jest czwartek, nie mogę panu sprzedać ciastka ze zniżką 25%, ale może pan dobrać sześć skrzydełek w panierce, bo nuggetsy mamy tylko do promocji.

- " Neverending stoooory, aaaaaaaa, neverending story, aaaaaaa aaaaaaaa".

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 5.08.2015 o 08:18, ojapitole napisał:

Może nie jestem specjalistą w tej dziedzinie to lubię kierować się zdrowym rozsądkiem.

Uważam, że stwierdzenie o rzadszym odwiedzaniu McDonalds'a jest ok, to od razu skojarzyło mi się z paleniem raz na miesiąc.

Ktoś kto nie pali - nie zapali nawet 1 papierosa raz na miesiąc bo to jest po prostu głupie. Albo się pali, albo nie.

Identycznie tutaj. Albo zatrujesz sobie organizm chemią raz na jakiś czas albo w ogóle.

Haha, ojapitole. To samo można powiedzieć o piciu wódki. Albo pijesz, albo nie pijesz, bo tak raz w miesiącu sobie golnąć to szkoda zachodu ;)

Ja mam słabość to fast fooda i lubię sobie zjeść. Taki mały rytuał sobie zrobiłem, że w czasie zjazdów (co 2 weekend) jest to moje podstawowe pożywienie. A po powrocie do domu omijam szerokim łukiem. Chociaż nie ukrywam że czasami już ze 2 dni przed wyjazdem mam smaka na maka :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli znowu zawitam do Mac Donalda to potraktuję tę wizytę jak egzotyczną wyprawę do niezbadanych zakątków wszechświata.

Ktoś mi kiedyś powiedział, że przejawiam hipsterski styl bycia. Pojęcie znam, ale nie wiem czy jestem hipsterem. Bo co..? Że od sztucznie napompowanej buły z kawałkiem podejrzanego mięcha wolę kupić na mieście hot doga z przyczepy..? A żebyście wiedzieli, jaką mam "miejscówę"!

Niepozorna przyczepa, przerobiona na fast fooda. Za małym okienkiem przemiła, starsza kobitka z niezwykłym namaszczeniem wyciąga z gotującej się wody parówy. Parówy grube jak duży palec u nogi. Nie napompowane pełnią chemii z tablicy Mendelejewa, bo bym wyczuł. Wsadza ten cymes do przyjemnie chrupiącej świeżutkiej bułki i od serca ładuje na to posiekaną cebulkę, kiszonego ogórka i wiórki soczystej czerwonej kapusty. Ozdabia to słowacką musztardą i z uśmiechem mówi: " Cztery pięćdziesiąt, kochaniutki. Smacznego!".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hipsterski powiadasz bo chodzisz na zwykłe hot-dogi ? Ciekawe co by powiedzieli jakbyś chodził na wegańskie bezglutenowe pierożki i pił late z odtłuszczonym sojowym mlekiem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ech, ja to dietka, ale czasem robię cheata i zdarzy mi się oszamać maka... No co poradzę, że mam słabość do tego żarcia niestety :) Smakuje mi jak cholera, na szczęście się kontroluję :) Pociesza mnie tylko to, że w kwestii czystości przygotowywanych tam posiłków jest bez zarzutu. W składzie to syf jakich mało, ale przynajmniej na kuchni syfu nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 17.04.2018 o 16:24, dino napisał:

W składzie to syf jakich mało, ale przynajmniej na kuchni syfu nie ma.

To nie zabrzmiało pocieszajaco.

To tak samo jak z dziewczyną: nie ważne, że była escortgirl. Ważne, że prezentuje się rewelacyjnie :mlotek:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się